Brytyjscy jeńcy pod Arnhem/ Źródło: http://commons.wikimedia.org/wiki/Category:Operation_Market_Garden#mediaviewer/File:Bundesarchiv_Bild_183-S73820,_Arnheim,_britische_Gefangene.jpg

Brytyjska 1. Dywizja Powietrznodesantowa pod Arnhem

Latem 1944 r. Alianci podjęli decyzję przeprowadzenia śmiałej akcji, która wedle ich zamierzeń miało doprowadzić do zakończenia wojny przed Bożym Narodzeniem 1944 r. Czołową rolę w operacji „Market – Garden” otrzymała brytyjska 1. Dywizja Powietrznodesantowa.

Sklep Urodzeni Patrioci

Jednostka powstała w 1941 r. Do momentu operacji „Market – Garden” brytyjscy spadochroniarze brali udział w: akcji „Collosus” – nieudana próba zniszczenia akweduktu w Tragino, dostarczającego wodę do portów Bari i Brindisi;  rajdzie na niemiecką stację radarową w Bruneval; operacji „Freshman”, której celem było zniszczenie zakładów i elektrowni „Norsk Hydro” w norweskim Vermork; walkach w Afryce Północnej oraz w kampanii na Sycylii i akcjach na Półwyspie Apenińskim. 1. DPD nie została wyznaczona do inwazji w Normandii. W walkach uczestniczyła za to brytyjska 6. Dywizja Powietrznodesantowa.

Swoją wartość bojową „Czerwone Diabły” miały pokazać podczas operacji „Market Garden”. Przydomek ten, został nadany dywizji przez Niemców, którzy walczyli z Brytyjczykami w Afryce. Celem planowanej akcji miało być zdobycie przez trzy dywizje powietrznodesantowe: amerykańskie 101. (d-ca. gen. Maxwell Taylor) i 82. (d-ca. gen. James Gavin) oraz brytyjską 1. (generał Robert „Roy” Urquhart), którą wspomagać miała polska 1. Brygada Powietrznodesantowa (d-ca. generał Stanisław Sosabowski), kilku przepraw przez rzeki w Holandii, w tym trzech mostów, w Eindhoven, Nijmegen i Arnhem. Brytyjski XXX Korpus (d-ca. gen. Brian Horrocks) miał ruszyć przez zdobyte przeprawy i uderzyć w Zagłębie Ruhry. Następnie 2. Armia (d-ca. gen. Miles Dempsey) miała pójść w jego ślady, co w planach Aliantów miało szybko zakończyć działania wojenne w Europie.

Generał Robert "Roy" Urquhart/ Źródło: http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Urquhart_outside_his_headquarters.jpg?uselang=pl

Generał Robert „Roy” Urquhart/ Źródło: http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Urquhart_outside_his_headquarters.jpg?uselang=pl

Przed żołnierzami gen. Urquharta postawiono zdobycie żelbetonowego mostu na Dolnym Renie w Arnhem. Pobocznymi celami było uchwycenie dwutorowego mostu kolejowego i przeprawy pontonowej, leżących w górze rzeki. Jako, że Alianci nie dysponowali wystarczającą liczbą samolotów, aby zrzucić trzy dywizje i polską brygadę jednego dnia, postanowiono przeprowadzić desant w trzech turach. Pierwszego dnia ze 145 samolotów miała wyskoczyć 1. Brygada Spadochronowa (d-ca. brygadier Gerald Lathbury), a w 320 szybowcach planowano ulokować 1. Brygadę Szybowcową (d-ca. brygadier Philip Hicks). Żołnierze Lathbury’ego mieli za zadanie ruszyć na Arnhem, a ludzie Hicksa mieli osłaniać strefy lądowania. Następnego dnia na miejscu powinna znaleźć się 4. Brygada Spadochronowa (d-ca. brygadier John Hackett). Polska 1. Samodzielna Brygada Spadochronowa do akcji włączyłaby się trzeciego dnia operacji. Polacy mieli zostać zrzuceni na południowym brzegu Dolnego Renu, w pobliżu wioski Elden, milę od mostu.

Operacja „Market – Garden” rozpoczęła się 17 września 1944 r. Od początku szczęście nie sprzyjało Anglikom. Brytyjczycy, w wyniku katastrof, przymusowych lądowań i ognia artylerii przeciwlotniczej stracili 23 szybowce. W planach 1. DPD nie mogła zostać zrzucona w pobliżu mostu w Arnhem, gdyż wracające samoloty dostałyby się pod silny ogień artylerii przeciwlotniczej z lotniska w Deelen. Pięć stref zrzutu spadochroniarzy i lądowiska dla szybowców znajdowały się w odległości 6 – 8 mil od mostu w Arnhem. Podjęto decyzję, że po wylądowaniu oddział majora Charles Goughe’a (275 ludzi) wsiądzie na jeepy i motocykle i ruszy szybko w stronę mostu, zajmie go i będzie bronić do czasu przybycia brytyjskich batalionów. Na miejscu okazało się, że nie przybyły jeepy dla jednego z czterech plutonów, ale mimo tego mjr Gough wyruszył w kierunku mostu. Po wylądowaniu, o godzinie 1300, trzy bataliony 1. Brygady Spadochronowej ruszyły na Arnhem. 1. batalion (d-ca. podpułkownik David Doby) miał za zadanie zająć wzgórza na północ od miasta. Zadaniem 3. batalionu (d-ca. podpułkownik John Fitch) było poruszanie się drogą Utrecht – Arnhem i podejście do mostu od północy. Główne zadanie otrzymał 2. batalion (d-ca. podpułkownik John Frost), którego żołnierze mieli zaatakować i zająć most w Arnhem. Tego dnia w Holandii znalazło się 5191 żołnierzy 1. DPD.

Tymczasem około godziny 1600 oddział mjr. Gough’a wpadł w zasadzkę. Wszędzie byli Niemcy, żołnierze brytyjscy próbowali znaleźć drogę do mostu. Major został wezwany do gen. Urquharta, który został mylnie poinformowany, że ten stracił wszystkie pojazdy i nikt nie wie, gdzie się znajduje. W sztabie nie spotkał dowódcy i rozkazał powrót w kierunku mostu. Generała niepokoiło powolne posuwanie się jego żołnierzy, dlatego ruszył na rekonesans. Dotarł początkowo do tyłów 2. batalionu, a następnie do 3. batalionu, który osiągnął Oosterbeek. Tutaj zastał bryg. Lathbury’ego. Urquhart miał problem z powrotem do swojego sztabu, wszędzie byli Niemcy. Sporym problemem okazał się brak łączności. 1. DPD nie miała kontaktu ze sztabem generała Fredericka Browninga (dowódcy 1. Korpusu Powietrznodesantowego), znajdującego się w okolicach Nijmegen oraz z marszałkiem Bernardem Montgomerym w Anglii.

Kilka minut po godzinie 1800 oczom spadochroniarzy ukazał się pierwszy cel – most kolejowy. Niemcy jednak zdążyli go wysadzić przed zajęciem go przez Anglików. O zmroku Brytyjczycy dotarli także do przeprawy pontonowej. Jej środek został zdemontowany i nie nadawała się do użytku. Nocą, kompania „A” z batalionu Frosta dotarła na most w Arnhem. Próba jego zdobycia nie udała się. Brytyjczycy ostrzelani z bunkra i samochodu pancernego uchwycili tylko północną część mostu. Ppłk Frost swoje stanowisko dowodzenia ulokował w narożnym domu, skąd miał widok na cały most. Początkowo nie miał łączności ze swoimi pozostałymi dwiema kompaniami. Tymczasem jego ludzie zasilili żołnierze mjr. Gough’a. Frost liczył, że zgodnie z planem operacji, w ciągu 48 godzin do jego żołnierzy dotrą czołgi XXX Korpusu. Jego ludzie obsadzili osiemnaście budynków. Nocą z 17/18 września żołnierze 2. batalionu przeprowadzili jeszcze dwa ataki w celu uchwycenia południowego krańca mostu, oba nieskuteczne. Niemieccy grenadierzy usiłowali także przebić się przez pozycje Frosta, jednak Brytyjczycy obronili się. W trakcie całej bitwy o Arnhem do 2. batalionu dotarła pewna liczba spadochroniarzy z batalionów 1. i 3. Udało im się przedostać przez linie grenadierów pancernych SS. O zmierzchu, 18 września ppłk Frost obliczał, że ma pod swoimi rozkazami 600 – 700 żołnierzy. Spadochroniarze zajęli pozycje w obronie okrężnej. Rozpoczęły się ciężkie walki uliczne. W użyciu najskuteczniejszą bronią były granaty ręczne i bagnety oraz pistolety maszynowe.

Brytyjscy spadochroniarze w Oosterbekk/ Źródło: http://commons.wikimedia.org/wiki/Category:Battle_of_Arnhem#mediaviewer/File:British_paratroopers_in_Oosterbeek.jpg

Brytyjscy spadochroniarze w Oosterbekk/ Źródło: http://commons.wikimedia.org/wiki/Category:Battle_of_Arnhem#mediaviewer/File:British_paratroopers_in_Oosterbeek.jpg

Swoje problemy miała także 1. Szybowcowa Brygada, której pozycje atakowały niemieckie pododdziały. Nieobecność w sztabie, dowódcy 1. DPD i brak wieści o jego losach, oraz kłopoty z łącznością powodowały wzrost napięcia wśród brytyjskich oficerów.

Gen. Urquhart starał się desperacko wrócić do sztabu i przejąć dowodzenie bitwą. Po drodze, wraz z bryg Lathburym, kapitanami Williamem Taylorem i Jamesem Cleminsonem natknął się na Niemców. Brygadier został ranny, a opiekę nad nim przejęli Holendrzy. Pozostali oficerowie byli zmuszeni ukryć się na strychu jednego z domów.

Niemcy przeprowadzili o godz. 930,18 września zmasowany atak na pozycje batalionu Frosta. 22 pojazdy pancerne dowodzone przez Haupsturmfūhrera Paula Gräbnera z „Hohenstaufen” próbowały przebić się na moście w Arnhem. Brytyjczycy poradzili sobie jednak, a pomocne w tym okazały się „Piaty”. Podczas dwóch godzin walki. Niemcy ponieśli ciężkie straty, a ich dowódca poległ w akcji. Tego dnia, zgodnie z planem operacji nastąpił zrzut 4. Brygady Spadochronowej (2119 żołnierzy). Nad pole walki nadleciały również samoloty z transportem zaopatrzenia. Jednak tylko 12 ton otrzymali walczący Brytyjczycy, pozostałe 75 ton dostało się w ręce niemieckie. Z przesłuchań jeńców, spadochroniarze wiedzieli już, że ich przeciwnikiem są doborowe dywizje pancerne II Korpusu Pancernego Waffen SS (d-ca. SS – Obergruppenfūhrer Willhelm Bittrich) – 9. „Hohenstaufen” (d-ca. SS – Obersturmbanfūhrer Walter Harzer) i 10. „Frundsberg” (d-ca. SS – Gruppenfūfrer Hans Harmel). Ciężkiej sytuacji Brytyjczyków na pewno nie poprawił spór Hicksa i Hacketta, co do tego, kto ma dowodzić pod nieobecność gen. Urquharta.

19 września w końcu udało się gen. Urquhartowi dostać do sztabu swojej dywizji, który znajdował się w hotelu „Hartenstein” w Oosterbeek. Tam dowiedział się o bardzo ciężkiej sytuacji w jakiej znajdowały się poszczególne bataliony oraz o braku konkretów odnośnie XXX Korpusu. W Anglii z powodu mgły przełożono z kolei start polskiej brygady. W Holandii, Niemcy opanowali strefy zrzutu i trzeci rzut brytyjski okazał się tragiczny w skutkach. Strącono wiele samolotów, a z 390 ton zaopatrzenia jedynie 21 ton dostało się żołnierzom 1. DPD. Artylerzyści polskiej brygady, którzy wylądowali tego dnia byli zdezorientowani, wokoło byli zarówno Niemcy jak i Brytyjczycy. Część z nich dostała się do niewoli. Tego dnia, Niemcy unicestwili 3. batalion 1. Brygady Spadochronowej i 11. batalion 4. Brygady Spadochronowej, które usiłowały dotrzeć do mostu. Samoloty RAF-u nie mogły skutecznie wesprzeć spadochroniarzy, brak linii frontu i pomieszane pozycje niemieckie i angielskie sprawiły, że piloci obawiali się, że mogą zaatakować własnych kolegów.

Most w Arnhem/ Źródło: http://commons.wikimedia.org/wiki/Category:Operation_Market_Garden#mediaviewer/File:Aerial_view_of_the_bridge_over_the_Neder_Rijn,_Arnhem.jpg

Most w Arnhem/ Źródło: http://commons.wikimedia.org/wiki/Category:Operation_Market_Garden#mediaviewer/File:Aerial_view_of_the_bridge_over_the_Neder_Rijn,_Arnhem.jpg

W Arnhem, w budynkach zajętych przez żołnierzy ppłk. Frosta, który został lekko ranny, piwnice pełne były rannych żołnierzy brytyjskich i niemieckich, którymi opiekowali się sanitariusze. Miasto powoli zamieniało się w ruinę. Anglikom kończyła się amunicja i medykamenty. Rosła liczba rannych i zabitych. Z kolei Niemcy otrzymywali posiłki. Ich czołgi i działa siały spustoszenie w szeregach angielskich. Gdy zabrakło pocisków do „Piatów”, spadochroniarze mogli próbować unieszkodliwiać pojazdy wroga za pomocą granatów ręcznych. Radio milczało, Frost nie doczekał się zrzutu polskiej brygady ani czołgów XXX Korpusu. Wieczorem, radiotelegrafista rozpoczął nadawanie otwartym tekstem: „2. Armia, odezwijcie się…2. Armia odezwijcie się…”. Gen. Urquhart podjął decyzję o wycofaniu żołnierzy bryg. Hacketta, którzy starali się dotrzeć do batalionu Frosta. Rozkazał także cofanie się wszystkich pododdziałów w rejon Oosterbekk, gdzie utworzono płytką obronę okrężną. Decyzja ta oznaczała pozostawienie 2. batalionu własnemu losowi, o czym został poinformowany przez radio ppłk Frost. Jego żołnierze poddali się nieprzyjacielowi 21 września.

Czekający na wylot żołnierze gen. Sosabowskiego po raz kolejny zostali zatrzymani na lotniskach. Przesunięto ich atak na 21 września oraz zmieniono lokalizację – tym razem mieli lądować pod Driel. Desant polskich spadochroniarzy również nie odbył się zgodnie z planem. Spadający z powietrza Polacy dostawali się pod ogień Niemców, wielu z nich zginęło już w powietrzu. Nad rzeką nie odnaleziono promu, który miał ich przewieźć w rejon walk 1. DPD, więc Polacy okopali się w Driel. Część jednostki nie doleciała na miejsce i została zrzucona 23 września, pod Grave, gdy nie było już jakichkolwiek szans na zmianę wyniku starć. Sosabowski otrzymał od Urquharta prośbę, żeby jednak jego ludzie spróbowali się przeprawić przez Ren. Polski generał uległ, wykorzystując do tego zadania gumowe, dwuosobowe pontony. Jednak tylko kilkudziesięciu polskich żołnierzy wsparło „Czerwone Diabły”. Wskutek ostrzału niemieckiego, akcję zakończono. Po północy, 23 września Polacy podjęli kolejną próbę przedostania się do okrążonych Anglików. Dzięki łodziom z 82. Dywizji Powietrznodesantowej udało się przewieźć na drugi brzeg blisko 250 żołnierzy.

Dzięki misji wysłanej do Bittricha, udało się zawrzeć kilkugodzinny rozejm 23 września. Obie strony zbierały swoich rannych. wobec fatalnej sytuacji swoich oddziałów w rejonie Arnhem, brytyjskie dowództwo podjęło decyzję o ewakuacji resztek 1. DPD. Gen. Urquhart polecił części swoich ludzi imitowanie obrony, a reszta miała wycofać się w ciszy nad brzeg Renu, skąd mieli zostać przeprawieni przez łodzie desantowe. Nocą, z 25/26 września 1944 r. przeprowadzono wycofanie 1. Dywizji Powietrznodesantowej spod Arnhem. Operacja „Market – Garden” zakończyła się klęską Aliantów, a brytyjska dywizja poniosła ogromne straty. Jak obliczono z 10 005 żołnierzy gen. Urquharta tylko 2163 powróciło na drugi brzeg. Ogół strat wynosił 1200 zabitych i 6642 rannych, zaginionych i wziętych do niewoli. Wspierająca Brytyjczyków 1. Samodzielna Brygada Spadochronowa straciła 93 zabitych oraz 342 rannych, zaginionych i wziętych do niewoli.

Komentarze

Absolwent historii UMCS. Jego zainteresowania to historia XX-lecia międzywojennego, front wschodni podczas II Wojny Światowej, historia wojsk powietrznodesantowych oraz dzieje Waffen SS.

Najpopularniejsze posty