Amerykański śmigłowiec UH-1H 'Huey' w barwach MFO (U.S. Army/ Sgt. 1st Class Rhonda M. Lawson)
Amerykański śmigłowiec UH-1H 'Huey' w barwach MFO (U.S. Army/ Sgt. 1st Class Rhonda M. Lawson)

6 osób rannych w wybuchu IED na Półwyspie Synaj

Czterech żołnierzy USA i dwóch członków Międzynarodowych Sił Obserwacyjnych (Multinational Force & Observers) zostało rannych w czwartek w wyniku dwóch eksplozji w północnej części Synaju.

Żołnierze zostali ranni w wyniku wybuchu dwóch improwizowanych ładunków wybuchowych (IED), powiedział kpt. Jeff Davis z Marynarki Wojennej Stanów Zjednoczonych Ameryki, dyrektor operacji prasowych dla Departamentu Obrony w swoim oświadczeniu. Davis nie podał danych na temat rannych w oświadczeniu, ale nazwał ich „żołnierzami”. Armia ma około 750 żołnierzy rozmieszczonych na Półwyspie Synaj.

Ranni żołnierze zostali przetransportowani do placówki medycznej, gdzie została udzielona im niezbędna pomoc medyczna. Stwierdzono, że pomimo urazów ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Urzędnik z Międzynarodowych Sił Obserwacyjnych w północnej części półwyspu Synaj w Egipcie powiedział w piątek, że do wybuchu doszło, gdy żołnierze poruszali się pojazdami podobnymi do tych używanych przez wojska egipskie (lecz pomalowanych na biało).

„Bezpieczeństwo i ochrona sił USA pozostaje naszym priorytetem, i jesteśmy zobowiązani do podjęcia niezbędnych kroków w celu ich ochrony” powiedział Davis.

Żołnierze stacjonujący w tamtejszym regionie należą do 1 Batalionu, 112 Pułku Kawalerii, znanego jako Task Force Stallion (Siły Zadaniowe Stallion) z Gwardii Narodowej Teksasu.

Czwartkowy incydent miał miejsce w czasie gdy administracja prezydenta Barack Obamy po cichu dokonuje przeglądu przyszłości amerykańskich żołnierzy, którzy stacjonują na półwyspie Synaj w Egipcie już od trzech dekad, obawiając się, że lekko uzbrojone oddziały sił pokojowych mogą stać się celem eskalacji przemocy inspirowanej przez Państwo Islamskie.

Rozważa się kilka opcji, od wzmocnienia ich ochrony do całkowitego wycofania ich z półwyspu Synaj w Egipcie.

Siły amerykańskie pomagały utrzymywać pokój na Półwyspie od 1979 roku, czyli od momentu historycznego porozumienia pokojowego Izraela i Egiptu. Żołnierze monitorowali i weryfikowali spełnianie punktów porozumień pokojowych, posiadając małe możliwości ofensywne. Kilka innych krajów także zapewnia personel do tej misji.

„Stany Zjednoczone w dalszym ciągu wspierają rolę Międzynarodowych Sił i Obserwatorów we wspieraniu traktatu pokojowego między Izraelem i Egiptem”.

Ich głównym uzbrojeniem jest lekka broń, transportery opancerzone, jednostki cierpią ze względu na ograniczenia sprzętowe. Brak zdolności do podejmowania działań przeciw ISIS i innym grupom bojowników występującym w słabo zaludnionym terenie pustynnym sprawia, że są oni narażeni na ataki. W rezultacie administracja prezydenta Obamy przeprowadza „recenzję międzyagencyjne” na temat amerykańskich sił na półwyspie Synaj.

Rozmowy obejmowały badanie sposobów na wzmocnienie bezpieczeństwa Amerykanów na półwyspie Synaj. Takie wzmocnienie mogłoby się odbyć poprzez wprowadzenie dodatkowego sprzętu, dla zabezpieczenia pozycji — powiedział anonimowy wyższy urzędnik administracji znający sprawę.

Debata obejmowała również kwestię całkowitego wycofania sił USA z terenów Egiptu.

Komentarze

Absolwent Wyższej Szkoły Stosunków Międzynarodowych i Komunikacji Społecznej w Chełmie ukończył politologię o specjalności Polityka bezpieczeństwa państwa. Zainteresowania: szeroko pojęta kwestia bezpieczeństwa, wojskowość, polityka międzynarodowa, historia najnowsza, kino, książki, gry wideo.

Najpopularniejsze posty