Fot.: Agata Iwańska – www.kobiece-atelier.com
Fot.: Agata Iwańska – www.kobiece-atelier.com

Agata Kulasiewicz: „Pan redaktor tak skupił się na braku moich kompetencji, że pokazał brak własnych”. Wywiad z kandydatką Kongresu Nowej Prawicy do Parlamentu Europejskiego

Ma 21 lat, studiuje rosjoznawstwo, pracuje jako modelka, a polityką zaczęła interesować się juz w liceum. Ponad pół roku temu oficjalnie wstąpiła w szeregi Kongresu Nowej Prawicy, a dziś – jak sama przyznaje – naturalną konsekwencją tego faktu jest start w wyborach do Parlamentu Europejskiego. Od kilku dni jej osoba budzi żywe zainteresowanie społeczności internetowej, a mem z jej wizerunkiem pojawił się nawet w stacji telewizyjnej.  Agata zgodziła się na rozmowę z portalem Nowa Strategia, a jej efekt mogą państwo zobaczyć poniżej. Zapraszamy!

Damian Zieliński:  Witam! Na samym wstępie chciałbym podziękować za to, że zgodziłaś się na rozmowę. Często pojawiają się prośby o wywiad? Poczułaś wzrost popularności na własnej skórze?

Agata Kulasiewicz:  Dziękuję za zaproszenie. Biorąc pod uwagę to, że nie spodziewałam się żadnych wywiadów, jestem zaskoczona, że jest ich tak dużo. Przyznam się, że nie poświęcam specjalnie dużo czasu na śledzenie wszystkich pojawiających się artykułów na mój temat. O wszystkim informują mnie zazwyczaj moi znajomi. Ja ze swojej strony traktuję to zjawisko jako chwilowe, które póki co nie wniosło żadnych zmian w życiu prywatnym.

Skąd u tak młodej osoby zainteresowanie polityką?

Polityką zaczęłam się interesować w liceum. Nawet nie wiem, w którym momencie wyklarowały się moje poglądy. Punktem zwrotnym było chyba postanowienie o zdawaniu matury z historii. Wtedy zauważyłam, że ucząc się jej zdecydowanie łatwiej jest ukształtować własne zdanie niż oglądając tendencyjne występy dziennikarzy w TV. Zaczęłam dyskutować – z nauczycielami, rodziną, znajomymi. Zauważyłam, że stosunek większości do polityki jest zazwyczaj obojętny. Brakowało mi rozmówców, o poglądach podobnych do moich. Myślałam, że coś jest ze mną nie tak – mówiłam co innego niż wszyscy. W końcu trafiłam na spotkanie WiPu i w ten sposób zaczęła się moja przygoda z polityką.

Z informacji dostępnych w internecie można dowiedzieć się, że od pół roku jesteś członkinią KNP w okręgu pomorskim. Dlaczego właśnie to ugrupowanie?

Jest to jedyna partia, do której mogłam zapisać się z czystym sumieniem. Nie planowałam kariery politycznej i podejmując tą decyzję nie sugerowałam się wynikami w sondażach, była to z mojej strony deklaracja tylko i wyłącznie ideowa.

Co sprawiło, że znalazłaś się na liście wyborczej do Parlamentu Europejskiego? Kto wyszedł z taką inicjatywą? Jakie były Twoje pierwsze odczucia? Byłaś bardziej za, czy przeciwko?

Start w wyborach jest naturalną konsekwencją mojej działalności w partii (mimo że formalnie jestem w partii od ok. pół roku, działam ponad 3 lata w środowisku). Bardzo się cieszę z tego, że mogę wspomóc swoją partię jednak start z dziewiątego miejsca w dwumandatowym okręgu jest startem wymagającym, ale nie poddaję się i będę aktywnie walczyć o jak najlepszy wynik w tych wyborach.

Na łamach portalu internetowego natemat.pl pojawił się dość nieprzychylny Twojej osobie artykuł. Zasugerowano w nim, że brakuje Tobie kompetencji do pełnienia funkcji europosła. Jak się do tego odniesiesz?

Pan redaktor tak bardzo skupił się na braku moich kompetencji, że pokazał brak własnych. Z góry postanowił udowodnić postawioną przez siebie tezę. Bardziej interesowało go to czy wiem ile jest języków urzędowych niż to czy któryś z nich znam.

Twoje ugrupowanie prezentuje delikatnie mówiąc sceptyczną retorykę wobec Unii Europejskiej. W związku z tym coraz częściej pojawiają się zarzuty, że skoro taki jest Wasz stosunek do tej organizacji to w ogóle nie powinniście startować w tych wyborach. Jak to skomentujesz? 

Jesteśmy też sceptyczni wobec funkcjonowania systemu III RP i wobec tego też nie powinniśmy startować? Kompletnie nie rozumiem tej argumentacji. Przecież to absurd pytać partię polityczną – dlaczego startuje w wyborach.

Co masz do zaoferowania swoim potencjalnym wyborcom? W jaki sposób zachęciłabyś przeciętnego obywatela do oddania głosu na Twoją osobę?

Zacznijmy od tego, że Europarlament nie jest instytucją, która pozwala na zmienianie czegokolwiek. 99% władzy Unii Europejskiej spoczywa w Komisji Europejskiej i podczas spotkań Rady Europejskiej, więc nawet moja obecność w tej izbie – co najwyżej – pozwoliłaby na to by mieć forum, na którym będę mogła obnażać bezsensowność tych instytucji i cała szkodliwą działalność UE.

Przyjmijmy, że niesiona rosnącą popularnością KNP uzyskujesz mandat do Europarlamentu. Jakie będą Twoje pierwsze działania? Na czym skupiłabyś się najbardziej? Co chciałabyś zmienić w pierwszej kolejności?

Jak już mówiłam. Jako europosłanka nie jestem w stanie zmienić nic. Mogę jedynie informować na bieżąco o tym, jakich kolejnych szkodliwych zmian możemy się spodziewać ze strony UE. A jeżeli będzie możliwość, to oczywiście zagłosuję przeciwko każdej nowej regulacji, każdemu nowemu pomysłowi, który będzie działał na niekorzyść Polski.

Jesteś studentką rosjoznawstwa, więc masz zapewne „wyrobione” zdanie odnośnie sytuacji, która rozgrywa się za naszą wschodnią granicą. Jaka jest Twoja opinia na ten temat?

Ogólnie mamy do czynienia z wielką wrzawą w mediach głównego nurtu, które nie pojmują albo nie chcą pojmować rzeczywistości za naszą wschodnią granicą. Prawda jest taka, że Ukraina od upadku ZSRR była na rozdrożu cywilizacyjnym (zachodnia część parła na zachód, wschodnia do Rosji). Już wielu znawców tematu twierdziło, że podział Ukrainy jest nieuchronny i właśnie widzimy to na własne oczy. Zresztą, wbrew temu co mówią media – Wiktor Janukowycz był politykiem o orientacji nie prorosyjskiej, a tzw. „wielowektorowej” czyli balansował między wschodem a zachodem. Moim zdaniem to był najlepszy wariant dla: Rosji, Polski, a przede wszystkim dla zwykłych Ukraińców, którzy najbardziej ucierpieli na wydarzeniach ostatnich miesięcy.

Jak Twoim zdaniem na zaistniałą sytuację powinny reagować państwa europejskie, w tym również Polska?

Na obecną chwilę powinniśmy dopełnić wszelkich starań żeby wyjść z tego międzynarodowego bagna. Obawiam się, że cała ukraińska sprawa może się skończyć tak, ze mocarstwa się dogadają (Rosja, USA, Niemcy), a my zostaniemy w przysłowiową „ręką w nocniku” i to na nas mogą spaść nieprzyjemności, które podyktuje nam los zwany Rosją.

Jako, że reprezentujesz płeć piękną muszę zapytać o Twój stosunek do feministek. Wasz lider ocenia to środowisko bardzo krytycznie. Podzielasz jego stanowisko, czy masz odmienne zdanie na ten temat?

Uważam, że środowisko feministek działa ostatecznie na niekorzyść wszystkich kobiet. Ubolewam nad tym, że na świecie jest coraz mniej kobiecych kobiet i męskich mężczyzn a coraz więcej bezpłciowych, czasem bezosobowych jednostek, którym nie wiadomo jaką rolę społeczną można przydzielić.

Na sam koniec chciałbym dowiedzieć się, którzy politycy stanowią dla Ciebie największą inspirację, a żeby było trudniej to wyłączymy z tego grona Janusza Korwin-Mikke. Jak odpowiesz na tak postawione pytanie?

Można by wymieniać i wymieniać. Istniało mnóstwo polityków, którzy w czymś się zasłużyli i jeżelibym miała wskazać „największą inspirację” to zdecydowanie wskazałabym na Margaret Thatcher. Nie popieram jej decyzji w 100% jednak imponują mi jej osiągnięcia jako kobiety po prawej stronie politycznej.

Dziękuję za rozmowę!

Fot.: Agata Iwańska – www.kobiece-atelier.com

Komentarze

Politolog - absolwent studiów magisterskich na Uniwersytecie Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie. Interesuje się polityką współczesną i okresem II wojny światowej. Ponadto jest pasjonatem piłki nożnej i muzyki rap.

Najpopularniejsze posty