Baraki i wieże strażnicze KL Warschau określanego mianem "Gęsiówki". To właśnie w tym miejscu pracował SS-Hauptscharfuhrer Kretschmann/ Źródło: domena publiczna

Akcja Specjalna „Kretschmann”

Akcja Specjalna „Kretschmann”, była drugą operacją wykonaną przez Oddział Specjalny Kedywu Komendy Głównej AK „Agat” po przeprowadzeniu pierwszej polegającej na likwidacji SS- Scharfuhrera Franza Burkla, członka załogi więzienia na Pawiaku, która miała miejsce 7 września 1943 roku[1]. Następnym funkcjonariuszem niemieckiego aparatu terroru, który na mocy wyroku wydanego przez Kierownictwo Walki Podziemnej miał zostać zlikwidowany, był SS-Hauptscharfuhrer August Kretschmann[2]. Pełnił on funkcję zastępcy komendanta obozu karnego przy ul. Gęsiej (tzw. „Gęsiówki”), znajdującego się w pobliżu budynku więzienia na Pawiaku.

Geneza oraz przygotowania do Akcji

August Kretschmann znany był ze swojego okrucieństwa i sadyzmu względem więźniów. Spowodowało to wydanie na niego wyroku śmierci. Likwidację funkcjonariusza miał wykonać oddział „Agat” (Antygestapo), dowodzony przez cichociemnego, kpt. Adama Borysa, ps. „Pług”[3]. Rozpracowanie Kretschmanna Adam Borys zlecił chor. Aleksandrowi Kunickiemu, ps. „Rayski”, który kierował służbą wywiadowczą oddziału w tym rozpracowywaniem Franza Burkla. Aleksander Kunicki tak wspomina rozpoznanie hitlerowca: „Z nim [ Kretschmannem] miałem sprawę o tyle łatwiejszą, że dysponowałem pewnymi danymi, które pochodziły od młodego człowieka, wykupionego właśnie przez rodziców z „Gęsiówki” za ciężkie pieniądze. Opisał on mi wygląd Kretschmanna, zwracając uwagę na znak szczególny, jakim była blizna na lewym policzku; powiedział, że Kretschmann przychodzi na „Gęsiówkę” o 8, a opuszcza ją o 16, wreszcie, że mieszka gdzieś w okolicy ul. Górnośląskiej”[4]. Kunicki wraz ze swymi wywiadowcami musiał ustalić, jak wygląda Kretschmann, gdzie dokładnie mieszka, o której wychodzi na służbę oraz wraca do domu. Zajęło to zespołowi chor. Aleksandra Kunickiego dwanaście dni. 12 września chor. „Rayski” zameldował kpt. Borysowi wykonanie zadania oraz przekazał wyniki przeprowadzonego rozpoznania celu[5].  W czasie gdy Aleksander Kunicki wykonywał to zadanie, w oddziale trwały przygotowana do samej likwidacji hitlerowca. Na dowódcę akcji wybrano  Stanisława Jastrzębskiego, ps. „Kopeć”. Był on dowódcą I drużyny w II plutonie kompanii „Agat”.  Następnie spotkał  się on  z dowódcą kompanii kpt. „Pługiem”, który umówił go na spotkanie z chor. „ Rayskim”. Odbyło się ono 13 września Kunicki przekazał wtedy Stanisławowi Jastrzębskiemu wszystkie informacje jakie zebrało Kretschmannie[6].

Stanisław Jastrzębski spotkał się jeszcze raz z Aleksandrem Kunickim 14 września 1943 roku, ponieważ „Kopeć” poprzedniego dnia nie zdążył  przyjrzeć się Kretschmannowi[7].

Dalszą obserwację hitlerowca, przejęła łączniczka „Agatu” Maria Huchla ps. „Maja”. Równolegle Stanisław Jastrzębski, zaczął opracowywać plan likwidacji nazisty. „Kopeć” rozważał przeprowadzenie akcji likwidacyjnej w dwóch miejscach:

  1. Plac Teatralny.
  2. Ulica Rozbrat.

Pierwsza lokalizacja była trudna do wykorzystania gdyż, jak wspomina Stanisław Jastrzębski, ps. „Kopeć”: „Po analizie odrzuciłem plac Teatralny ze względu na to, że Kretschmann, jadąc różnymi środkami  lokomocji, tramwajem lub samochodem, nie zawsze był uchwytny w określonym miejscu i należałoby plan akcji wykonywać w dwóch wariantach. Dochodziła zatem dodatkowa  trudność: podwójna sygnalizacja, zmiana rozstawienia uczestników akcji itd.”[8] „Kopeć” postanowił więc wykonać wyrok na funkcjonariuszu niemieckim na ulicy Rozbrat.  Następnie Stanisław Jastrzębski sporządził plan ulic w pobliżu miejsca zamieszkania hitlerowca,  a po naszkicowaniu planu akcji  wyznaczył żołnierzy ze swojej drużyny, którzy mieli  mu pomagać w akcji. Byli to:  Żelisław Olech,  ps. „Rawicz”, Tadeusz Chojko, ps. „Bolec”, Stanisław Dąbrowski, ps. „Cyklon” i Tadeusz Kostrzewski, ps. „Niemira”. Wyrok na Kretschmannie miał wykonać Stanisław Jastrzębski, przy pomocy Zbigniewa Dąbrowskiego  drugiego wykonawcy. Żelisław Olech oraz Tadeusz Chojko mieli pełnić rolę ubezpieczenia oraz w początkowej fazie akcji zasygnalizować pojawienie się gestapowca, Tadeusz Kostrzewski pełnił funkcję kierowcy samochodu marki BMW, by ewakuować żołnierzy „Agatu”, po akcji.[9]

Stanisław Jastrzębski ps. „ Kopeć”, dowódca Akcji Specjalnej „Kretschmann”/ Źródło: domena publiczna

Po opracowaniu planu oraz wytypowaniu  uczestników akcji Stanisław Jastrzębski poprosił Jerzego Zapadko, ps. „Mirski”, który był dowódcą II plutonu Oddziału „Agat”, o spotkanie z kpt. Adamem Borysem, ps. „Pług”, celem przedstawienia mu szczegółowego planu akcji. Przed rozmową z dowódcą oddziału „Kopeć”, zebrał na odprawie  wykonawców akcji[10]. Adam Borys, ps. „Pług” wyznaczył odprawę na 19 września 1943 roku. Odbyła się ona w mieszkaniu Stanisława Jastrzębskiego, przy ul. 3 maja, o 16.00. Po zreferowaniu planu przez Jastrzębskiego zaakceptował go kpt. Borys[11].  Termin akcji został wyznaczony na 24 września 1943 roku. Po odprawie Adam Borys umówił Stanisława Jastrzębskiego z szefem intendentury „Agatu”, Wiesławem Raciborskim, ps. „Robert”. Na tym spotkaniu „Kopeć” z „ Robertem” uzgodnili sposób pobrania broni krótkiej oraz pistoletów maszynowych z magazynów Oddziału. Następne spotkanie Stanisław Jastrzębski miał odbyć z lekarzem „Agatu”, Zbigniewem Dworakiem, ps. „Dr Maks” w celu ustalenia w którym miejscu podczas odwrotu z akcji będzie czekał lekarz Oddziału[12].

 

Przebieg Akcji

24 września 1943 roku o 6.58 Janina Lutyk- Zapadko, ps. „Scarlett” oraz Maria Huchla, ps. „Maja” przyniosły broń dla żołnierzy „Agatu” na punkt zborny który znajdował się w domu przy ul. Szarej 14. Następnie broń została rozdzielona pomiędzy nich. O 7.08 uczestnicy akcji zajęli wyznaczone stanowiska, jak pisze Piotr Stachiewicz: „ Sytuacja w terenie przedstawiała się następująco: na ulicy Rozbrat stał samochód ciężarowy Wehrmachtu z kierowcą uzbrojonym w karabin. Na rogu ulic Dmochowskiego i Rozbrat stał samochód osobowy marki Mercedes, do którego dwaj młodzi ludzie ładowali jakieś paczki. Z ulicy Dmochowskiego wyszedł oficer  żandarmerii, którego zachowanie wskazywało, że zwrócił uwagę na młodych ludzi zgrupowanych na tym odcinku ulicy. Oficer przeszedł ulicę Rozbrat do ulicy Górnośląskiej. Z rogu ulic Rozbrat i Górnośląskiej  „Kopeć” i „Cyklon” zauważyli, że oficer  tłumaczył coś wartownikowi, który stał przed gmachem  żandarmerii przy Górnośląskiej 14, a następnie wszedł do budynku.

„Kopeć” i „Cyklon” zawrócili ulicą Rozbrat do ulicy Dmochowskiego. Minął ich kpt.  „Pług”, kontrolujący rozstawienie uczestników przed akcją. Ponownie skierowali się w stronę Górnośląskiej. Zauważyli wówczas, że przed budynkiem przy Górnośląskiej 14 stało kilku żandarmów. W tej chwili „Rawicz” podał sygnał, że idzie Kretschmann.

„Kopeć” i „Cyklon” weszli w ulicę Dmochowskiego. Około 60 m przed nimi po drugiej stronie ulicy, szedł gestapowiec w towarzystwie kobiety. „Kopeć” już z daleka poznał go po sylwetce i ruchach”.[13]

Tak moment wykonania wyroku wspomina Stanisław Jastrzębski, ps. „Kopeć”: „Idzie w czarnym mundurze gestapowca, trzymając w ręku teczkę. Jest bez płaszcza, u pasa widać kaburę z bronią krótką. Obok niego idzie kobieta, której podczas rozpoznawania Kretschmanna dotychczas nie widzieliśmy. Poznaję go z daleka po grubym czerwonym karku i po sposobie poruszania się. Mniej więcej po przejściu 20 kroków równamy się z nim, z tym że jesteśmy na dwóch przeciwległych trotuarach. Nagle wołam do idącego obok, po mojej lewej ręce, „Cyklona”: „ Skok!”

Przebiegamy prze jezdnię, wyjmuję w biegu broń. Wyszarpuję zatkniętą za pasek spodni parabelkę, „ Cyklon” swego visa. Ja pierwszy dobiegam do Kretschmanna i z odległości najpierw czterech, potem trzech i wreszcie dwóch metrów oddaję do niego kilka strzałów. Kretschmann  jest całkowicie zaskoczony, chwyta prawą ręką za kaburę, odpina ją i usiłuje wyjąć z niej pistolet. Jednakże jest ciężko ranny, bardzo krwawi, tak że jego ręka nie może już wyjąć broni. Resztką świadomości  rezygnuje nagle z szukania  ratunku w pistolecie, odwraca się w stronę swego domu i stara się uciec. Chwiejnym krokiem, ale jednak dość szybko odbiega kilkanaście metrów. Biegnę za nim, oddaję jeszcze jeden strzał, aż nagle zacina mi się pistolet. Nie mając czasu na zastanowienie się, doganiam Kretschmanna i uderzam go kolbą pistoletu w głowę. Niemiec wali się na ziemię. Wtedy wyciągam z kieszeni marynarki pistolet colt kaliber 7 mm i dwa razy strzelam Kretschmannowi w głowę; strzały są śmiertelne. Przewracam go na wznak i szukam dokumentów osobistych, które znajduję w zewnętrznej kieszeni munduru. Jest to legitymacja służbowa, tzw. Dienstausweis. Chowam ją do kieszeni marynarki, rozglądam się dookoła. Dobiega do mnie „Cyklon”, trzymając w ręku teczkę Kretschmanna, którą ten upuścił  z chwilą pierwszych strzałów. Kobieta, z którą szedł Kretschmann, uciekła z powrotem do domu. Na ulicy nie ma nikogo. Przewracając ciało Niemca, brudzę sobie płaszcz krwią i to w kilku miejscach.

W chwili, gdy wyjmowałem legitymację Kretschmanna, dostajemy pojedynczy ogień z okien domu naprzeciwko. Mieszkają tam tylko Niemcy. Chowam colta do kieszeni, rozpinam płaszcz i wyciągam pistolet maszynowy. Ogniem mego pistoletu trzymam w szachu interweniujących Niemców z pierwszego i drugiego piętra zmuszając ich do schowania się wewnątrz mieszkań”.[14]

Następnie Stanisław Jastrzębski oraz Stanisław Dąbrowski wybiegli na ulicę Rozbrat, gdzie przy murku budynku gimnazjum Żelisław Olech, ps. „Rawicz”, strzelał z pistoletu maszynowego do dwóch granatowych policjantów, którzy po kilku strzałach „Rawicza” zaczęli uciekać w stronę ul. Myśliwieckiej. Chwilę potem od strony siedziby żandarmerii przy ul. Górnośląskiej nadbiegli niemieccy żandarmi. Zostali oni odrzuceni przez serię z pistoletu maszynowego Żelisława Olecha. W tym samym czasie  „Niemira”, ostrzeliwał żołnierza Wehrmachtu stojącego przy samochodzie. Ten z powodu celnego ognia żołnierza „Agatu”, musiał wycofać się do bramy domu przy ul. Rozbrat 34. Do samochodu „Niemiry”, dobiegł dowódca akcji, Stanisław Jastrzębski, który osłaniał swych kolegów, którzy wsiedli do BMW, następnie szofer „Niemira” skręcił w stronę ulicy Cecylii Śniegockiej. Nie jechał jak wcześniej zaplanowano, ulicą Rozbrat[15].

Żołnierze Oddziału „Agat” wracali ulicami: Cecylii Śniegockiej, Czerniakowską, Ludną, Solec, Dobrą, Tamka, gdzie czekał lekarz Oddziału. „Dr Maks” podszedł do samochodu i zapytał: Czy panowie jadą do Konstancina?, uzyskał odpowiedź przeczącą co oznaczało, że nikt z uczestników akcji nie jest ranny. Następnie samochód kierowany przez Tadeusza Kostrzewskiego, ruszył w kierunku Wybrzeża Kościuszkowskiego, skąd „Niemira” dojechał do garażu na Żoliborzu, gdzie „Kopeć” oraz „Cyklon” wysiedli oddając broń czekającej na nich łączniczce[16].

Po  wykonaniu akcji  Stanisław Jastrzębski, ps. „Kopeć”, sporządził  meldunek z akcji, dla dowództwa Kedywu Komendy Głównej Armii Krajowej[17]. Zaś w „Biuletynie Informacyjnym”, organie prasowym Armii Krajowej, ukazał się komunikat informujący ludność polską o likwidacji Augusta Kretschmanna[18].

Podsumowanie

Akcja ta zakończyła się sukcesem strony polskiej: zginął August Kretschmann, który jak już pisałem wcześniej, pełnił funkcję zastępcy komendanta obozu karnego dla Polaków przy ul. Gęsiej. Trudno ustalić, czy akcja ta była przyczyną dokonanych pod koniec września 1943 roku egzekucji na polskich więźniach czy odwet niemiecki był wynikiem wcześniej zaplanowanej działalności SS i Gestapo[19].

 

Bibliografia:

 „Biuletyn Informacyjny” 1943 nr. 40/95

  1. Wspomnienia.

Jastrzębski S., Zaczęło się pod Arsenałem, Warszawa 1981

Kunicki A. „ Rayski”, Cichy Front. Wspomnienia szefa komórki wywiadu w oddziale „Osa”- „Kosa 30” KG Kedywu AK i kompanii „Agat” (późniejszy  „Parasol”), Warszawa- Kraków 2015

  1.   Opracowania.

Bartoszewski W., Warszawski Pierścień Śmierci 1939-1944, Warszawa 1970.

Stachiewicz.P. , „Parasol” ”, Dzieje oddziału do zadań specjalnych Kierownictw Dywersji Komendy Głównej Armii Krajowej, Warszawa 1991

Strzembosz T., Akcje zbrojne podziemnej Warszawy 1939-1944, Warszawa 1983

  1. Słowniki.

Tochman K.A. , Słownik Biograficzny Cichociemnych, T. II, Zwierzyniec-Rzeszów 2007.

 

Załącznik

 Ordre de Bataille Specjalnej Operacji Bojowej „Kretschmann”.

Dowódca, pierwszy wykonawca- pchor. Stanisław Jastrzębski ps. „Kopeć”

Uzbrojenie: pistolet maszynowy typu Sten, pistolet typu Parabellum kal. 9 mm, pistolet typu Colt kal. 7,65 mm.

Zastępca dowódcy-  plut. Żelisław Olech ps. „Rawicz”

Uzbrojenie: pistolet maszynowy typu Sten, pistolet typu Vis kal. 9 mm.

Drugi wykonawca-  kpr. pchor. Stanisław Dąbrowski ps. „Cyklon”

Uzbrojenie: pistolet typu Vis kal. 9mm, pistolet typu Colt kal. 7 mm.

Ubezpieczenie Akcji:

Kpr. Tadeusz Chojko ps. „Bolec”

Uzbrojenie: pistolet typu Vis kal. 9mm

Kpr. Tadeusz Kostrzewski ps. „Niemira”

Uzbrojenie: Vis kal. 9mm

Łączniczki:

Janina Lutyk- Zapadko ps. „Scarlett”

Maria Huchla ps. „Maja”

Służba Wywiadowcza:

Dowódca- chor. Aleksander Kunicki ps. „ Rayski”

Ludwik Żurek ps. „ Żak”

Bogusław Ustaborowicz ps. „ Żar”

NN ps. „ Robak”.

Służba Sanitarna:

Dowódca- ppor. Zbigniew Dworak ps. „ Dr Maks”[20]

 

 

[1] Więcej na temat Specjalnej Operacji Bojowej „Burkl”, zob. P. Stachiewicz, „Parasol”, Dzieje oddziału do zadań specjalnych Kierownictwa Dywersji Komendy Głównej Armii Krajowej, Warszawa 1991, s. 194-208.

[2] Tamże, s. 209.

[3] Oddział ten został utworzony latem 1943 roku, jego zadaniem była likwidacja przedstawicieli niemieckiego aparatu terroru, składał się on z harcerzy zrzeszonych w organizacji „Szare Szeregi”. K.A. Tochman, Słownik Biograficzny Cichociemnych, T. II, Zwierzyniec-Rzeszów 2007,s. 33.

[4] A. Kunicki „ Rayski”, Cichy Front. Wspomnienia szefa komórki wywiadu w oddziale „Osa”- „Kosa 30” KG Kedywu AK i kompanii „Agat” (późniejszy „ Parasol”), Warszawa- Kraków 2015, s. 132.

[5] Tamże, s. 134.

[6] P. Stachiewicz, „Parasol” …,s. 212-213.

[7] S. Jastrzębski, Zaczęło się pod Arsenałem, Warszawa 1981, s. 118-119.

[8] A. Kunicki „ Rayski”, Cichy Front,…., s. 134.; S. Jastrzębski, Zaczęło  się…,s. 122.

[9] Tamże, s. 135.; P. Stachiewicz, „Parasol” …,s. 214-215.

[10] P. Stachiewicz, „Parasol” …,s. 216-217.

[11] Dokładny opis odprawy oraz planu akcji zob. S. Jastrzębski, Zaczęło się pod Arsenałem, Warszawa 1981, s. 126-128.

[12] Tamże , s. 128-129.

[13] P. Stachiewicz, „Parasol” …,s. 218.

[14] S. Jastrzębski, Zaczęło się…,s. 135-136.

[15] Spowodowane to było chęcią uniknięcia ostrzału który mógł być prawdopodobnie prowadzony przez żandarmów lub przez żołnierza Wehrmachtu, gdyby żołnierze AK wracali ulicą Rozbrat. P. Stachiewicz, „Parasol” …,s. 219-220.

[16] Tamże, s. 221.

[17] Tamże, s. 222.

[18] Komunikat nr 14 Kierownictwa Walki Podziemnej z 27 IX 1943 w „Biuletynie Informacyjnym”  1943, nr. 40/195, z 7 X 1943.; W. Bartoszewski, Warszawski Pierścień Śmierci 1939-1944, Warszawa 1970, s. 279.

[19] T. Strzembosz, Akcje zbrojne podziemnej Warszawy 1939-1944, Warszawa 1983, s. 346.

[20] Opracowanie własne autora na podstawie P. Stachiewicz, „Parasol”, Dzieje oddziału do zadań specjalnych Kierownictwa Dywersji Komendy Głównej Armii Krajowej, Warszawa 1991.

Komentarze

Najpopularniejsze posty