F-15E Strike Eagle podczas startu do nalotów w Syrii (18 lipca 2016 r.). / fot. U.S. Air Force (Larry E. Reid Jr.).

Amerykanie poderwali myśliwce po ataku wojsk Asada na Kurdów

Pentagon poinformował, że po ataku wojsk rządowych Baszszara Al-Asada na pozycje kurdyjskie w Al-Hasace, Stany Zjednoczone poderwały myśliwce do ochrony własnych sił specjalnych oraz sojuszniczych z Powszechnych Jednostek Ochrony (YPG) i sił bezpieczeństwa Asayish.

Sklep Urodzeni Patrioci

Wikimedia Commons.

Wikimedia Commons.

W dniu 19 sierpnia br. rzecznik Departamentu Obrony USA, kpt. Jeff Davis poinformował, że po nalotach przeprowadzonych przez dwa bombowce Su-24M2 (w kodzie NATO: Fencer-D), należące do Syryjskich Arabskich Sił Obrony Powietrznej (SyAAF) dzień wcześniej w miejscowości Al-Hasaka na pozycje kurdyjskich Powszechnych Jednostek Ochrony (YPG) i sił bezpieczeństwa Asayish, Stany Zjednoczone poderwały swoje myśliwce w celu ochrony własnych sił specjalnych oraz kurdyjskich sojuszników, co było surowym ostrzeżeniem dla Baszszara Al-Asada:

Zapewnimy bezpieczeństwo [siłom amerykańskim i sojuszniczym – przyp. red.], a reżim syryjski będzie dobrze poinformowany, by nie robić rzeczy, które wystawią go na ryzyko. Jest to nieopłacalne i podważa zapewnienia Rosji i reżimu, że są poważni w zwalczaniu terroryzmu w Syrii. – powiedział kpt. Davis.

Przypomnijmy, że w dniu 18 sierpnia rzecznik YPG, Redur Xelil poinformował, że wojska rządowe pierwszy od 5 lat zbombardowały pozycje Kurdów, wspieranych przez amerykańskie siły specjalne, które walczą z Państwem Islamskim w Syrii (czytaj więcej: Wojska Baszszara al-Asada zbombardowały Kurdów).

Rzecznik Pentagonu dodał, że żaden żołnierz amerykański ani kurdyjski nie został ranny w czwartkowym nalocie w miejscowości Al-Hasaka, w muhafazie (prowincji) o tej samej nazwie, leżącej na wschodzie Syrii:

Stany Zjednoczone mają niezbywalne prawo, by bronić swoich żołnierzy i podejmą wszystkie niezbędne działania w celu ochrony sił koalicyjnych na ziemi.

Kpt. Davis nie powiedział jak blisko sił amerykańskich nastąpił atak lotniczy wojsk syryjskich, nie chcąc ujawniać ze względów bezpieczeństwa dokładnej lokalizacji ich stacjonowania. W Syrii działa około 300 operatorów amerykańskich sił specjalnych i żołnierzy wsparcia, którzy służą jako doradcy dla lokalnych sił kurdyjskich i arabskich w walce z ISIS. Dowództwo koalicji zapowiedziało ponadto zwiększenie liczby patroli z użyciem lotnictwa myśliwskiego.

Według syryjskiego Obserwatorium Praw Człowieka z siedzibą w Londynie, od początku walk w Al-Hasace, które wybuchły we wtorek, 16 sierpnia br., zginęło co najmniej 16 osób, w tym sześcioro kobiet i dzieci.

Czytaj także:

Rosyjski atak rakietowy w rejonie Aleppo [WIDEO]

Dziesięć rosyjskich bombowców Su-24M2 dla Syrii

Pentagon zabronił specjalsom używania kurdyjskich emblematów w Syrii

Komentarze

Rafał "Ralph" Muczyński, koordynator działu "Wojsko". Absolwent stosunków międzynarodowych na Uniwersytecie w Białymstoku i politologii na Politechnice Białostockiej. Rysownik-hobbysta (więcej: http://ralph1989.deviantart.com oraz www.facebook.com/Ralph1989Arts) Zainteresowania: rysunek, wojskowość (szeroko pojęte zagadnienia współczesnej armii od strony uzbrojenia, zwłaszcza lotnictwo i technika rakietowa), polityka międzynarodowa, historia XX wieku.

Najpopularniejsze posty