Siły bezpieczeństwa w bazie indyjskich sił powietrznych Pathankot. / fot. Mukesh Gupta/Reuters.

Atak terrorystyczny na indyjską bazę lotniczą Pathankot

Grupa uzbrojonych napastników wdarła się na teren indyjskiej bazy lotniczej Pathankot w stanie Pendżab, niedaleko granicy z Pakistanem.

W sobotę, 2 stycznia br., około godziny 3:30 rano czasu lokalnego (GMT+05:30), czterech uzbrojonych terrorystów wdarło się na teren bazy lotniczej Pathankot, znajdującej około 50 km od granicy z Pakistanem i 430 km na północ od New Delhi.

Napastnicy, przebrani w mundury wojskowe, użyli skradzionego wcześniej auta szefa lokalnej policji do staranowania bramy jednostki wojskowej. Dwóch terrorystów zostało zastrzelonych niemal od razu przez siły bezpieczeństwa, reszta ukryła się na terenie bazy.

Rząd w New Delhi podjął decyzję o wysłaniu na miejsce ataku żołnierzy specjalistycznej formacji antyterrorystycznej Czarne Koty, sił specjalnych i armii indyjskiej. Po kilkugodzinnej strzelaninie, pozostali napastnicy zostali zabici. Śmierć poniosło także trzech indyjskich żołnierzy.

Źródła w indyjskim wywiadzie wojskowym twierdzą, że napastnicy należeli do organizacji terrorystycznej Jaish-e-Mohammed (pol. „Armia Mahometa”) i przedostali się na indyjskie terytorium z pakistańskiego Bhawalpur (w prowincji Pendżab; zbieżność nazw z indyjskim stanem wynika z położenia obu jednostek administracyjnych na obszarze krainy historycznej o tej nazwie – przyp. red.), gdyż użyli telefonu komórkowego, będącego w radiowozie do skontaktowania się ze swoimi mocodawcami w Pakistanie.

Jak powiedział przedstawiciel bazy Pathankot, stacjonujące tam myśliwce MiG-21-93 Bison oraz śmigłowce szturmowe Mi-35 są bezpieczne, gdyż atak nastąpił w odwodzie bazy. Śmigłowce z bazy wspierały działania sił bezpieczeństwa na ziemi i brały udział w poszukiwaniach napastników z powietrza.

Strzelanina w bazie może zahamować proces naprawy stosunków indyjsko-pakistańskich. Doszło do niej w tydzień po niespodziewanej wizycie premiera Indii Narendry Modiego w Islamabadzie, gdzie spotkał się szefem pakistańskiego rządu, Nawazem Sharifem. Po akcji antyterrorystycznej, w przylegającej do bazy miejscowości o tej samej nazwie wybuchły anty-pakistańskie protesty.

Atak nastąpił w pół roku po ostatnim zamachu terrorystycznym w tym samym stanie, w miejscowości Gurdaspur. W dniu 27 lipca 2015 roku, trzej napastnicy wyposażeni w karabinki AK oraz granaty otworzyli ogień do autobusu pełnego cywilów, zabijając trzech z nich. Następnie zaatakowali lokalny posterunek policji, gdzie śmierć poniosło czterech funkcjonariuszy, a 15 osób zostało rannych. Odnaleziono także pięć podłożonych bomb wzdłuż linii kolejowej Amritsar–Pathankot, 5 kilometrów od miejsca strzelaniny. Po 12-godzinnej akcji sił bezpieczeństwa, wszyscy trzej terroryści zostali zabici.

Czytaj także:

Pakistan zestrzelił indyjskiego drona?

12 wyroków za zamachy terrorystyczne w Bombaju w 2006 roku

Pakistan stracił wsparcie w sprawie Kaszmiru

Komentarze

Rafał "Ralph" Muczyński, koordynator działu "Wojsko". Absolwent stosunków międzynarodowych na Uniwersytecie w Białymstoku i politologii na Politechnice Białostockiej. Rysownik-hobbysta (więcej: http://ralph1989.deviantart.com oraz www.facebook.com/Ralph1989Arts) Zainteresowania: rysunek, wojskowość (szeroko pojęte zagadnienia współczesnej armii od strony uzbrojenia, zwłaszcza lotnictwo i technika rakietowa), polityka międzynarodowa, historia XX wieku.