Bezzałogowy bojowy aparat latający MQ-9 Reaper uczestniczący w operacji Enduring Freedom. (Źródło: Wikimedia Commons)

Awaria generatora przyczyną katastrofy MQ-9 Reaper

Jak donosi grupa dochodzeniowa lotnictwa to awaria generatora i awaria elektryczna doprowadziła do katastrofy bezzałogowego statku powietrznego MQ-9 Reaper w lutym br.

Operatorzy Sił Powietrznych celowo doprowadzili do rozbicia się bezzałogowego statku powietrznego MQ-9 Reaper na wodach międzynarodowych pod tym, jak nie byli w stanie rozwiązać problemu. Wart 13.2 mln USD samolot został zniszczony, a wrak nie został odzyskany. MQ-9 Reaper był przydzielony do 33 Ekspedycyjnej Eskadry Operacji Specjalnych, 435 Powietrznego Skrzydła Ekspedycyjnego podległego Dowództwu rejonu Afryki (United States Africa Command). Według Dowództwa Lotnictwa Bojowego samolot bezzałogowy wykonywał misje wywiadowcze, obserwacyjne i rozpoznania, gdy wystąpił problem. Siły Powietrzne nie zdradziły gdzie dron wykonywał te operacje.

Raport głosi, że do awarii generatora doszło po trzech godzinach lotu. Operatorzy wprowadzili samolot bezzałogowy na stałą ścieżkę lotu i skierowali maszynę do bliżej nieokreślonej bazy, wyłączyli niektóre systemy (niekrytyczne) w celu oszczędzania energii. Jednakże po przeanalizowaniu danych, z których wynikało, że do bazy zostało ponad 48 km i energia na poziomie 24V. Wysunięcie podwozia samolotu wymagałoby użycia znacznej ilości energii, a więc po uzyskaniu pewności, że MQ-9 Reaper nie ma jej wystarczająco dużo i nie doleci do bazy, dowódcy zadecydowali, aby lądować „tj. rozbić się” na wodach międzynarodowych. Jednakże samolot nie miał wystarczającej ilości energii nawet na to, podczas schodzenia akumulator rozładował się całkowicie i maszyna sama poszybowała w kierunku tafli wody. Inna obecna na miejscu maszyna bezzałogowa potwierdziła, że MQ-9 Reaper rozbił się w wodach międzynarodowych. Według raportu załoga była dobrze przeszkolona i nie popełniła błędów. Raport głosi także iż pogoda stanowiła kolejny czynnik powodujący katastrofę.

„Gdy napięcie akumulatora spadnie poniżej 22V, samolot może stać się niestabilny i zawodny podczas lotu”

Urzędnicy również nie są skorzy do rozmowy na temat misji tego samolotu bezzałogowego, choć przywódcy AFRICOM starali się zwiększyć nadzór nad afrykańskimi grupami ekstremistycznymi (m.in. Boko Haram i inne). MQ-9 Reaper, który rozbił się w lutym, przeszedł inspekcję dwa dni przed misją i został dopuszczony do użytku. Raport głosi, że dron wystartował bez problemów, a pojawiły się one dopiero trzy godziny po starcie.

Komentarze

Absolwent Wyższej Szkoły Stosunków Międzynarodowych i Komunikacji Społecznej w Chełmie ukończył politologię o specjalności Polityka bezpieczeństwa państwa. Zainteresowania: szeroko pojęta kwestia bezpieczeństwa, wojskowość, polityka międzynarodowa, historia najnowsza, kino, książki, gry wideo.

Najpopularniejsze posty