B. Nowożycki, K. Słowińska, Przesłuchania podejrzanych Jana i Marii Mazurkiewiczów (z akt Prokuratury Generalnej PRL) [ RECENZJA]

Jan Mazurkiewicz znany jako Radosław, w czasie Powstania Warszawskiego dowódca zgrupowania oddziałów warszawskiego Kedywu, to postać tragiczna. Niezwykle dzielny oficer, wyśmienity dowódca w czasie walk w Warszawie, po zakończeniu Powstania inicjator współpracy pomiędzy rozwiązaną Armią Krajową a przedstawicielami komunistycznego resortu. W 1949 roku aresztowany przez Urząd Bezpieczeństwa, za działalność niepodległościową.

Dzięki działalności Bartosza Nowożyckiego i Katarzyny Słowińskiej oraz wydawnictwa Rytm w 2017 roku polski czytelnik otrzymał możliwość prześledzenia sprawy skierowanej przeciwko Janowi Mazurkiewiczowi ps. Radosław i jego rzekomej grupy. Przedstawiony proces był elementem komunistycznej rozgrywki skierowanej przeciwko konspiracji niepodległościowej i miał być dowodem na istnienie rzekomych spisków przeciwko władzy.

Aresztowania „grupy Radosława” rozpoczęły się na przełomie 1948 i 1949 roku, kiedy zatrzymano głównie żołnierzy z batalionów Miotła, Zośka i Parasol (wchodzących w czasie Powstania Warszawskiego w skład Zgrupowania Radosław) oraz członków kierownictwa Kedywu Komendy Głównej Armii Krajowej. Poza Janem Mazurkiewiczem podejrzenia wysunięto przeciwko 90 osobom, z których osądzono 62, w tym żonę Radosława – Marię. We wszystkich procesach wykorzystywano jako dowody sprawy sprzed amnestii z 1945 roku, której de facto inicjatorem był płk Jan Mazurkiewicz.

Przygotowana przez wydawnictwo Rytm publikacja zawiera 115 dokumentów pochodzących z przesłuchania Jana i Marii Mazurkiewiczów, które wchodziły w skład zespołu archiwalnego Prokuratury Generalnej w Warszawie z zasobu Archiwum Akt Nowych. Warto zaznaczyć, iż autorzy doskonale w swojej publikacji przedstawili system działania Urzędu Bezpieczeństwa w formowaniu zarzutów przeciwko byłym żołnierzom Armii Krajowej. Albowiem oprócz protokołów przesłuchań małżeństwa Mazurkiewiczów dołączone zostały meldunki tajnych współpracowników UB – najczęściej podstawianych współwięźniów, których zadaniem było wyciąganie dodatkowych informacji poza oficjalnym śledztwem oraz opisywanie reakcji zatrzymanego na poszczególne metody przesłuchań.

Jak przyznaje Nowożycki oraz Słowińska przygotowana przez nich publikacja zawiera zbiór dokumentów z dwóch teczek osobowych z akt Prokuratury Generalnej Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej, które stanowią uzupełnienie do zasobu posiadanego przez Instytut Pamięci Narodowej. Dokumenty te zostały ułożono rzeczowo (z podziałem na dwa rozdziały – oddzielnie dotyczący Jana i oddzielny dla jego żony Marii) oraz chronologicznie.

>>> Czytaj także: B. Nowożycki – Zgrupowanie AK „Radosław” <<<

Każdy z dokumentów opatrzono nagłówkiem zawierającym datę i miejsce powstania, regest informujący o treści. Zostały one zaopatrzone również w legendę informującą o miejscu przechowywania, zespole archiwalnym, z którego pochodzą oraz o ich charakterze. Autorzy postarali się również o przypisy rzeczowe, których zadaniem jest ułatwienie czytelnikowi rozeznanie się tekście, albowiem zawierają biogramy osób wspomnianych w czasie przesłuchania, zdarzeń czy błędów w pisowni popełnianych przez śledczych.

Czytając zaprezentowane dokumenty można wywnioskować, iż rozpracowywanie grupy Radosława miało służyć początkowo wymierzonej przeciwko gen. Emilowi Fieldorfowi ps. Nil i całemu Kedywowi AK. Następnie zeznania dotyczące rzekomej cywilnej konspiracji dowodzonej przez płk Jana Mazurkiewicza próbowano wykorzystać w głośnej sprawie TUN – skierowanej przeciwko generałowi Stanisławowi Tatarowi oraz dwóch pułkownikom pułkownik: Marianowi Utnikowi oraz Stanisławowi Nowickiemu. Urząd Bezpieczeństwa na potrzeby procesu miał stworzyć fikcyjną organizację: Służbę Zwycięstwu Pełnej Niepodległości – SZPON, gdzie pion cywilny miała obsadzać grupa Radosława.

Podsumowując, publikacja wydawnictwa Rytm pozwala czytelnikowi poznać losy płk. Jana Mazurkiewicza „Radosława”, jego żony oraz żołnierzy należących do Zgrupowania Radosław oraz Komendy Głównej AK. Ponadto czytelnik może zapoznać się z metodami stosowanymi przez śledczych UB, gdzie z nieznanych ich poszlak próbowano dowiedzieć się od przesłuchiwanego szczegółów. Przykładem może być pytanie zadane przez śledczego o znajomość „Radosława” z Janem Piwnikiem „Ponurym” w okresie po wyzwoleniu. Na to pytanie pułkownik miał odpowiedzieć: „z osobnikiem Ponurym zetknąłem się w okresie trwania komisji likwidacyjnej w roku 1945 jesienią. Miało to miejsce najprawdopodobniej miejsce w Kielcach lub w Częstochowie. […] dowiedziałem się, że Ponury był dowódcą oddziału partyzanckiego w okręgu kieleckim podczas okupacji niemieckiej. O ile dobrze pamiętam, Ponury po ujawnieniu był członkiem komisji likwidacyjnej w Kielcach”. Niby wszystko w porządku, ale jednak trzeba zaznaczyć, iż kpt. Ponury zginął w walce z Niemcami w czerwcu 1944 roku! Fragment ten doskonale pokazuje, po pierwsze, metody jakimi posługiwali się śledczy na wydobycie informacji lub spreparowanie dowodów na rzekomy spisek. A po drugie, że przesłuchiwani w celu zmylenia bądź dla zwykłego spokoju (uniknięcia dalszych tortur) opowiadało przesłuchującym zwykłe bajki, które oni chcieli usłyszeć.

>>> Czytaj także: Brawurowa akcja cichociemnego Jana Piwnika <<<

Dlatego też książka ta jest doskonałym źródłem wiedzy nie tylko o działalności zgrupowania „Radosław”, środowiska byłych żołnierzy AK skupionych wokół małżeństwa Mazurkiewiczów , ale także działalności aparatu śledczego Urzędu Bezpieczeństwa.

Komentarze

Miłośnik historii, a w szczególności zagadnień związanych z wojskowością. Obecnie stale interesuję się wydarzeniami w Wojsku Polskim. Zapalony bibliofil, poświęcający każdą wolną chwilę na czytanie książek.

Najpopularniejsze posty