Żołnierze ppłka Moore'a opuszczają śmigłowiec "Huey"/ Źródło: http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Ia_Drang_Infantry_disembarking_from_Helicopter.jpg

I batalion 7. Pułku 1.Dywizji Kawalerii Powietrznej podczas bitwy w „Dolinie Śmierci”

Bitwa w dolinie La Drang, zwanej także „Doliną Śmierci” była pierwszym na dużą skalę starciem pomiędzy armią amerykańską a żołnierzami Demokratycznej Republiki Wietnamu. Jak pokazały walki nadchodzący konflikt miał nie być spacerkiem dla żołnierzy US ARMY.

Sklep Urodzeni Patrioci

Przyczyny rozpoczęcia amerykańskiej interwencji w Wietnamie są złożone i warto im poświęcić osobny artykuł. Żołnierze, którym poświęcony jest ten tekst byli pierwszymi, którzy na polu bitwy starli się z nieprzyjacielem. Należeli do I batalionu 7. Pułku Kawalerii Powietrznej 1. Dywizji Kawalerii Powietrznej.

Insygnia 1.Dywizji Kawalerii Powietrznej/ Źródło: http://commons.wikimedia.org/wiki/File:USArmy_First_Cav_Patch.jpg

Insygnia 1.Dywizji Kawalerii Powietrznej/ Źródło: Wikimedia Commons

W sierpniu i wrześniu 1965 r. 1 Dywizja Kawalerii Powietrznej (d-ca generał Harry Kinnard) rozpoczęła przemieszczanie swoich pododdziałów z Fortu Benning w Gergii do bazy An Khe leżącej na Płaskowyżu Centralnym w Wietnamie. 3 października wszyscy żołnierze jednostki znaleźli się na miejscu. Pełen stan dywizji powinien liczyć 16 000 ludzi, 1600 pojazdów i 435 śmigłowców. Sztab 1. Dywizji Kawalerii Powietrznej borykał się jednak z problemami. Wielu pilotom i mechanikom służącym do tej pory w jednostce w momencie wydania rozkazu o przeniesieniu dywizji do Azji kończył się okres służby w armii. Do tego doszła epidemia malarii, która dopadła członków dywizji. Wielu z nich było nowicjuszami i nigdy nie brało udziału w walkach. 1. Dywizja Kawalerii Powietrznej powstała z przekształcenia 11. Powietrzno-Szturmowej Dywizji. Amerykanie wcielili w życie nowy rodzaj prowadzenia działań wojennych polegający na przerzucaniu śmigłowcami na teren walk żołnierzy, którzy będą mieli wsparcie artylerii i samolotów.

Przybycie dywizji do Wietnamu zbiegło się z rozpoczęciem przez wojska DRW nowej ofensywy, której celem było zajęcie obozu Plei Me. Komunistom nie udało się jednak zająć obozu. Dowództwo sugerowało, że Wietnamczyków można spodziewać się w okolicach Masywu Chu Pong, 22 km na południowy-zachód od Plei Me a konkretnie w dolinie La Drang. Zadanie rekonesansu otrzymał I batalion 7. Pułku Kawalerii Powietrznej dowodzony przez podpułkownika Hala Moore’a. Ten weteran wojny koreańskiej wybrał dogodną strefę lądowania (LZ X-ray) dla swoich żołnierzy. Znajdowała się ona na północny-wschód od masywu Chu Pong. Jej powierzchnia w przybliżeniu odpowiadała rozmiarom boiska futbolowego i umożliwiała jednoczesne lądowania ośmiu śmigłowców. Szesnaście maszyn mogło przywieźć do strefy lądowania jedną kompanię za jednym podejściem. Zadanie desantowania żołnierzy Moore’a, transport rannych i amunicji otrzymał 229 lotniczy batalion „Kaznodzieje” wyposażony w śmigłowce Bell UH-1 Iroquois potocznie nazywane „Huey”. Wsparcie z powietrza miał zapewnić ogień z karabinów maszynowych umocowanych w śmigłowcach oraz dwie baterie artylerii oddalonej 8 km od Pleiku.

Hal Moore (tutaj w mundurze generalskim) - dowódca I batalionu 7. Pułku Kawalerii Powietrznej/ Źródło: http://commons.wikimedia.org/wiki/File:LTG(R)_Hal_Moore_at_West_Point_10_May_2010.JPG?uselang=pl

Hal Moore (tutaj w mundurze generalskim) – dowódca I batalionu 7. Pułku Kawalerii Powietrznej/ Źródło: Wikimedia Commons

O godzinie 1048 ppłk Moore oraz dwa plutony kompanii „Bravo” znaleźli się w dolnie La Drang. Lądowanie poprzedziło przygotowanie artyleryjskie. Żołnierze kompanii „Bravo” zabezpieczyli strefę lądowania, a pół godziny później ludzie porucznika Alana Deveny’ego (d-ca I plutonu kompanii „Bravo”) schwytali jeńca, który zeznał, że Amerykanie wylądowali w sąsiedztwie wietnamskiego 66. Pułku. Moore nakazał I plutonowi kompanii „Bravo” wyruszyć na rekonesans w kierunku wzgórz tuż po tym jak całość kompanii „Alfa” znajdzie się na miejscu. Żołnierze mieli nie czekać na kompanię „Charlie” co początkowo planowano.

Kompania „Bravo” nie nawiązała do tej pory kontaktu z nieprzyjacielem. O godzinie 1245 I pluton  dostał się pod ogień wroga. Porucznik Henry Herrick, dowódca II plutonu kompanii „Bravo” otrzymał rozkaz wsparcia żołnierzy Deveny’ego. Jednak zaskoczony został przez Wietnamczyków, za którymi rozpoczął pogoń. II pluton wpadł w zasadzkę, a po kilkunastu minutach Herrick został śmiertelnie ranny. Czterech Amerykanów poległo. Pozostali przy życiu zostali otoczeni po obu stronach pagórka. Gdy na lądowisku zaczęły lądować ostatnie plutony kompanii „Alfa” i pierwsi żołnierze kompanii „Charlie” wietnamskie moździerze rozpoczęły ostrzał LZ X-ray. I pluton kompanii „Alfa” otrzymał zadanie dołączenia do kompanii „Bravo” i przyjście z pomocą odciętemu plutonowi Herricka.

Następnie Wietnamczycy rozpoczęli kontratak na styku kompanii „Bravo” i „Alfa” korytem suchego strumienia. Natarcie zostało powstrzymane. Jednak II pluton kompanii „Bravo” pozostał odcięty od głównych sił Moore’a. Ogień kładziony przez Wietnamczyków na lądowisku był tak intensywny, że na jakiś czas od godziny 1430 śmigłowce nie mogły lądować. Sytuacja nie wyglądała za dobrze i próba odblokowania okrążonego plutonu spełzła na niczym. Ppłk Moore poprosił o posiłki jeszcze przed zapadnięciem zmroku. Do akcji miała wejść kompania „Bravo” z II batalionu 7.Pułku Kawalerii Powietrznej. Po kilku godzinach obie strony przerwały ogień. Pierwszej nocy w dolinie La Drang pododdziały I batalionu zajęły następujące pozycje w obronie okrężnej: w środku dowództwo batalionu, i moździerze; następnie zgodnie z ruchem wskazówek zegara – na północ kompania „Bravo” II batalionu; kompania „Delta”; kompania „Charlie”, kompania „Alfa” oraz dwa plutony kompanii „Bravo”. Odcięty II pluton tego pododdziału utrzymywał swoje pozycje na północny zachód od pierścienia obrony.

Żołnierze amerykańscy w dolinie La Drang/ Źródło: http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Battle_of_Ia_Drang_Valley_LZ_X-Ray_1965.jpg

Żołnierze amerykańscy w dolinie La Drang/ Źródło: Wikimedia Commons

Tymczasem Wietnamczycy sprowadzali posiłki do La Drang. Atak dwóch batalionów miał zostać przeprowadzony o 315 w nocy, ale z powodu braku koordynacji atak nie odbył się o tej porze. O 745 żołnierze DRW ruszyli na pozycje kompanii „Charlie”. Wietnamskie dowództwo zaczęło odbierać meldunki o zwycięstwie. W tym momencie ppłk Moore polecił nadać przez radio sygnał „Złamana strzała”, który oznaczał wezwanie do natychmiastowego wsparcia z powietrza. Kompanie I batalionu oznaczyły swoje pozycje za pomocą granatów dymnych. Nad doliną zaczęły pojawiać się amerykańskie samoloty, ostrzeliwujące nacierających Wietnamczyków. Zrzucano także bomby z napalmem. Jeden z samolotów, myśliwsko-bombowy F-105 „Thunderchief” spuścił dwa zbiorniki z napalmem, które trafiły w rejon termitier, gdzie swoje stanowisko dowodzenia miał ppłk Moore. Kilku żołnierzy zostało spalonych żywcem. Około godziny 1000 15 listopada Wietnamczycy zaczęli się wycofywać. Kolejnym sukcesem strony amerykańskiej było nadejście z pomocą resztkom II plutonu kompanii „Bravo”.

Świtem 16 listopada dowódca 66. Pułku Nguyen Hu An polecił ostatniemu batalionowi, który mu pozostał uderzyć na lądowisko. Jednak Amerykanie trzymali się dzielnie. Atak żołnierzy DRW i wspierających ich partyzantów Viet Congu został odparty. Wyczerpani żołnierze I batalionu zostali zluzowani przez członków II batalionu 7. Pułku Kawalerii Powietrznej oraz II batalionu 5. Pułku Kawalerii Powietrznej.

Moore uważał, że dowódca powinien jako pierwszy pojawić się na miejscu starcia i ostatni opuścić pole walki. Jak przyrzekł na początku swoim żołnierzom ppłk Hal Moore jako ostatni zajął miejsce w odlatującym śmigłowcu. Przez dwa dni walk, kompanie „Alfa”, „Bravo”, „Charlie”, „Delta” I batalionu oraz kompania „Bravo” z II batalionu 7. Pułku Kawalerii Powietrznej straciły 79 zabitych i 121 rannych. Wietnamscy komuniści mieli 634 zabitych i 1215 rannych.

Razem z żołnierzami 7. Pułku Kawalerii Powietrznej w bitwie uczestniczył korespondent wojenny Joe Galloway. W 2000 roku został odznaczony Brązową Gwiazdą za pomoc w ewakuacji rannych żołnierzy amerykańskich pod ogniem nieprzyjaciela. Na podstawie książki „We Were Soldiers Once… And Young”, której autorami byli Galloway i Moore, w 2002 r. nakręcono film „Byliśmy żołnierzami”. Rolę podpułkownika Moore’a zagrał w nim Mel Gibson.

Komentarze

Absolwent historii UMCS. Jego zainteresowania to historia XX-lecia międzywojennego, front wschodni podczas II Wojny Światowej, historia wojsk powietrznodesantowych oraz dzieje Waffen SS.