Desant żołnierzy 1/7Cavalry na LZ X-Ray / Źródło: Wikimedia Commons

Bitwa w dolinie Ia Drang

O Ia Drang mogliśmy wielokrotnie słyszeć przy okazji filmu „We were soldiers” z Melem Gibsonem, opartym na rewelacyjnej książce o podobnym tytule, autorstwa J. Gallowaya oraz Harolda Moore’a (weteranów tej bitwy). Była to kilkudniowa rzeź w rejonie Chu Pong, gdzie bohaterstwem odznaczyli się nie tylko żołnierze 1 Dywizji Kawalerii, ale również niezniszczalne UH-1 Huey.

1 listopada o godzinie 7:20 piloci śmigłowców obserwacyjnych zanotowali obecność wroga, a po południu tego samego dnia amerykanie zajęli podejrzany budynek, który okazał się być szpitalem polowym Vietcongu. W ręce Amerykanów dostało się wyposażenie szpitala i dosyć duża ilość broni, a co najważniejsze: mapy i 44 jeńców. W walkach zginęło 11 żołnierzy, a 47 zostało rannych, straty przeciwnika były o wiele wyższe: 300 poległych i ponad 200 rannych.

Gen. Harry W. O. Kinnard - dowódca 1. Dywizji Kawalerii / Źródło: Wikimedia Commons

Gen. Harry W. O. Kinnard – dowódca 1. Dywizji Kawalerii / Źródło: Wikimedia Commons

Najważniejsze jednak nie były straty, a zdobycze, którymi okazały się być poza sprzętem medycznym dokumenty, wśród których znalazła się książka z ukrytą wewnątrz mapą wszystkich szlaków komunikacyjnych Frontu w dolinie Ia Drang i opis miejsc, w których stacjonowała armia północnowietnamska. Według gen. Kinnarda miejscem głównej bazy wietnamskiej był rejon Chu Pong. W wyniku tego postanowił zaatakować oddziały wroga siłami 1. Dywizji Kawalerii, której był dowódcą oraz 3. Brygady płk. Thomasa Browna. Po decyzji gen. Kinnarda, 13 listopada płk. Brown udał się do stanowiska dowodzenia kompanii A, batalionu ppłk. Moore’a, w celu przeanalizowania szczegółów misji. Po odlocie Browna ppłk. Moore ustalił ze swoim oficerem operacyjnym batalionu kpt. Gregorym Dillonem, że miejscem do desantu będzie polana, która zyskała operacyjną nazwę Landing Zone X-Ray i była w stanie pomieścić od ośmiu do dziesięciu śmigłowców typuUH-1 Huey.

W niedzielę 14 listopada 1965 roku szesnaście śmigłowców z 1. i 7. Dywizji Kawalerii na pokładzie wyruszyło w kierunku polany X-Ray. Pierwszy desantował się ppłk. Hal Moore, a w ślad za nim cała reszta żołnierzy. Na stanowisko dowodzenia Moore wybrał duży kopiec termitów, w rejonie którego ulokowała się większość żołnierzy z kompanii B, a jedynie pluton dowodzony przez ppor. Alana Deweneya wysłano celem rozpoznania. Kontakt z wrogiem nastąpił niebawem – już o 11:15 sierż. Mingo (weteran wojny Koreańskiej) z plutonu Deweneya pojmał jeńca. Z relacji pojmanego (który przesłuchiwany był przez ppłk. Moore) wynikało, że na stoku masywu niedaleko strefy zrzutu znajdują się trzy bataliony północnowietnamskie gotowe do walki.

Płk Hal Moore – dowodzący w bitwie w dolinie Ia Đrăng

Około godziny 12:00 pluton Deweneya został otoczony i odnosił coraz większe straty. Jako pomoc miała pojawić się kompania B, natomiast kompania A dostała zadanie ochrony lądowiska X-Ray do przybycia kompanii C. Z rozkazu mjr. Herrena drugi pluton ppor. Herricka, który był za pierwszym ruszył na pomoc kolegom, lecz w wyniku pościgu za kilkoma wietnamczykami stracił z nimi kontakt i do tego został zaatakowany przez około 40 żołnierzy Vietcongu zmierzających do LZ X-Ray. W wyniku tych działań na pomoc pierwszemu plutonowi wyruszył z rozkazu Herrena trzeci pluton. Tymczasem o godzinie 13:32 wylądował czwarty desant, co oznaczało, że kompania A była już w komplecie. W związku z tym decyzją Moore’a wydzielono jeden pluton z kompanii A do pomocy kompanii B, a sama Alpha miała zabezpieczyć rejon koryta strumienia, gdzie słusznie spodziewano się natarcia. Stu pięćdziesięciu żołnierzy Vietcongu przypuściło atak na koryto rzeki, którego broniła kompania A, wyposażona w M-60. Silny ostrzał z karabinów maszynowych zmusił Wietnamczyków do odwrotu i wysłania wsparcia, lecz zostało ono zdziesiątkowane ostrzałem z artylerii. O godzinie 16:00 po uzupełnieniu sił ppłk. Moore nakazał kompanii A i B przeprowadzenie ataku w celu odbicia utraconego plutonu Herricka, który znajdował się w krytycznym położeniu… i był pozbawiony dowódcy. Ppor. Herrick zmarł w wyniku odniesionych ran o 14:30. Zadanie odbicia plutonu nie powiodło się i pod wieczór amerykańscy żołnierze powrócili do rejonu koryta strumienia, czyli na swoje pozycje wyjściowe. Godzinę później przybyły śmigłowce desantowe ze wsparciem w sile 122 żołnierzy. Późnym popołudniem walki ucichły dzięki czemu można było dowieźć zaopatrzenie i zabrać rannych; w jednym z lotów na miejsce LZ X-Ray przybył reporter Joe Galloway, na przybycie którego zgodę wyraził ppłk. Moore.

Rano o 6:50 na LZ X-Ray ruszył 66 pułk armii północnowietnamskiej. Armia USA miała poważny problem, gdyż Vietcong atakował dosłownie z każdej strony. Moore zadecydował o sprowadzeniu lotnictwa i zrzuceniu bomb fosforowych na pozycje wroga, jednak ten był na tyle blisko, że uniemożliwił wykonanie ataku z powietrza. O godzinie 7:00 ppłk Hal Moore nadał sygnał Broken Arrow co oznaczało poważne problemy na polu walki. Każdy amerykański samolot, znajdujący się nad terenem Wietnamu Południowego miał obowiązek pojawienia się nad rejonem X-Ray. Wynikiem tego nad doliną Ia Drang zaroiło się od amerykańskich samolotów i atakowano cele wskazane przez Hastingsa, który odebrał kod. W czasie silnych nalotów na X-Ray wylądowało 13 śmigłowców UH-1 z 229. Batalionu, przywożąc kompania Aplha 2 z 7th Cavalry Batalion kpt. Joela Sugidnisa. Jeden pluton wysłano bezzwłocznie w celu wsparcia sektora kompanii C. Po dwóch i pół godzinie ciężkich walk natarcie wietnamskie zostało zakończone. Możliwe również stało się wszczęcie poszukiwań zaginionego plutonu Herricka. W tym celu Moore wysłał w rejon plutonu kompanię Herrena osłanianą przez kompanię A od wschodu i C od strony zachodniej. Po dotarciu do plutonu okazało się, że pozostali przy życiu żołnierze Herricka w wyniku zmęczenia po dwudziestogodzinnych walkach nie są w stanie wrócić o własnych siłach. Rozpoczęto więc powolny transport do Camp Holloway i po udzieleniu pierwszej pomocy do szpitali w Qui Nhon i Nha Trang, natomiast kilka minut po 16:00 amerykańskie lotnictwo przeprowadziło zmasowany atak na północny rejon Chu Pong, przeprowadzony przy użyciu samolotów typu B-52, których najważniejszą cechą była spora ładowność. Jeden B-52 był w stanie przenieść 31,5 tony różnego rodzaju ładunków, w tym bomb, głowic nuklearnych, czy rakiet na wysokości 14 300 metrów. W wyniku tego nalotu żołnierze Vietcongu odnieśli ogromne straty.

Amerykańscy żołnierze w strefie walki w dolinie Ia Drang / Źródło: Wikimedia Commons

Rankiem kilka minut po 4:00 oddziały 66 pułku armii północnowietnamskiej znów zaatakowały. W liczbie 300 żołnierzy Wietnamczycy odczuli siłę ognia amerykańskich M-60 wspomaganych przez flary, dzięki którym pozycje wroga były bardziej widoczne. O 4:45 przypuszczono kolejny atak, który również został odparty przez amerykanów. Dopiero o godzinie 10:40 17 listopada lądowisko X-Ray zostało opuszczone. Oddziały, które zluzowały batalion Moora otrzymały rozkaz wycofania się do lądowisk Columbus i Albany na wschodzie, lecz zostały zaatakowane przez wojska Vietcongu tracąc 41 żołnierzy. Walki trwały jednak całe popołudnie i wieczór. W ciągu 33 dni ludzie Kinnarda prezentując wszystkie zalety airmobility zapobiegli głównemu atakowi sił Wietnamu Północnego na Wyżynę Centralną, zabijając 1519, raniąc 1178 i biorąc do niewoli 157 żołnierzy. Kosztowało to Dywizję Kawalerii Powietrznej 304 poległych i 524 rannych, jednakże Armia Wietnamu Północnego została zmuszona na pewien czas do wycofania się poza granice kraju, do Kambodży.

Przeczytaj pozostałe artykuły z serii „Wojna w Wietnamie”:

1. Dien Bien Phu – początek wojny w Wietnamie

2. Wietnamski atak na obóz Zielonych Beretów w Plei Me

3. Bitwa w dolinie Ia Drang

4. Operacja Attleboro – „Search & Destroy” w Wietnamie

5. Oblężenie Khe Sanh

6. Ofensywa Tet – ostatni etap wojny w Wietnamie

Komentarze

Najpopularniejsze posty