Battle_Elli

Bitwy morskie koło przylądka Elli (16 XII 1912 r.) i koło Lemnos (18 I 1913 r.). Część 1.

W światowej historiografii, opierającej się bezkrytycznie tylko na źródłach greckich dominuje  przekonanie, że to Turcy zostali pokonani w bitwie koło przylądka Elli 16 grudnia 1912 r., bo nie udało im się odblokować Dardaneli. Opinia taka powielana jest też przez polskich autorów (Gozdawa-Gołębiowski, Wieczorkiewicz, Olender.). Co więcej, wymienieni autorzy nie do końca wiernie przedstawiają przebieg obydwu starć i podają nieprawdziwe informacje dotyczące uszkodzeń odniesionych przez tureckie okręty.
Grecka propaganda obwieściła całemu światu  błyskotliwe zwycięstwo swojej floty w starciu koło Lemnos 18 stycznia 1913 r., skrzętnie pomijając fakt, że w starciu czynnie uczestniczył praktycznie tylko jeden okręt. Znacznie wyolbrzymione zostały też straty przeciwnika.

 

Pierwsza wojna bałkańska (1912-1913 r.)

Zajęcie przez Włochy w trakcie wojny trypolitańskiej (1911-1912 r.) Dodekanezów doprowadziło w praktyce do dominacji na akwenie egejskim nie tylko floty tego kraju, ale także Grecji, która bacznie obserwując przebieg wojny trypolitańskiej intensywnie przygotowywała się do uderzenia na Imperium Osmańskie wspólnie z Serbią, Czarnogórą i Bułgarią.

Źródło: imgur.com

Źródło: imgur.com

Rozpoczęta 18 października 1912 r. pierwsza wojna bałkańska zastała turecką flotę w fatalnym stanie. Większość okrętów przez z górą rok pozostawała w Dardanelach pod parą, w stałej gotowości bojowej. Nie tylko nie było więc możliwości usunięcia powstałych wcześniej usterek, ale dochodziło stale do nowych. Kotły okrętów i bezcenne zapasy węgla zużywały się w sposób całkowicie bezproduktywny.
Imperium Osmańskie dysponowało co prawda wydobywanymi już wówczas własnymi złożami węgla w rejonie Zonguldak nad Morzem Czarnym, ale ich jakość była wyjątkowo niska. Dla potrzeb marynarki wojennej sprowadzany był więc przez kolejnych dowódców brytyjskiej misji morskiej w Stambule węgiel z Cardiff. W sytuacji kiedy na Morzu Egejskim niepodzielnie panowały floty Włoch i Grecji jego import był jednak znacznie utrudniony.
W całkowicie odmiennym położeniu znajdowała się flota grecka. Kraj ten bez problemu mógł remontować swoje okręty w stoczniach w Wielkiej Brytanii i Niemczech oraz składać zamówienia na nowe jednostki, mając gwarancje, że bez problemu dotrą one na miejsce. Nad modernizacją, wyszkoleniem personelu i reformami strukturalnymi w greckiej marynarce wojennej stale czuwali francuscy doradcy.

Grecka Królewska Marynarka Wojenna

Grecja posiadała stosunkowo silną i liczną flotę wojenną. Jej główne siły operowały na Morzu Egejskim (dowódca adm. Pavlos Kountouriotis), natomiast na wodach Morza Jońskiego działała specjalnie oddelegowana eskadra, mająca na celu blokadę portów tureckich i przechwytywanie statków podążających z zaopatrzeniem dla armii tureckiej, także neutralnych (dowódca kmdr. Ioannes Damianos.).

Grecy, w związku z ich półwyspiarskim położeniem i ówczesną sytuacją militarną na Półwyspie Bałkańskim, przywiązywali dużą wagę do posiadania silnej floty. W celu opracowania planu jej rozbudowy i modernizacji powołali w 1904 r. Komisję Marynarki, na czele której stanął ks. Jerzy. Sprawy organizacyjne i wyszkolenia powierzono francuskiemu kontradm. Fournierowi. Od 1911 r. dalszą rozbudowę floty greckiej prowadził brytyjski kontradm. Tufnell.

W chwili wybuchu wojny z Turkami w skład floty greckiej wchodził krążownik pancerny Georgios Averoff, pancerniki obrony wybrzeża: Hydra, Psara, Spetsai, 14 nowych kontrtorpedowców*,  10 torpedowców**, okręty podwodne Delfin i Xifias oraz szereg jednostek starszych, w większości o zupełnie nikłych wartościach bojowych.
W stoczni w Szczecinie (AG Vulcan Stettin) znajdował się w budowie wielki okręt liniowy Salamis (czyniło to Grecję czternastym i ostatnim krajem, który zamówił drednota; nigdy nieukończony), w końcowej fazie uzbrajania w stoczniach angielskich i niemieckich było 6 torpedowców.
Głownymi bazami były Pireus oraz Naksos na wyspie o tejże nazwie. Na czele greckiej Królewskiej Marynarki Wojennej (Βασιλικόν Ναυτικόν Wasilikon Naftikon) stał minister marynarki M. Zygomalas.

Grecki okręt podwodny Xifias (typ Delfin): 1912; 360/562 t; 15/8 w; 1 wt 450, 4 zwt 450.  Źródło: wikimedia.org

Grecki okręt podwodny Xifias (typ Delfin): 1912; 360/562 t; 15/8 w; 1 wt 450, 4 zwt 450.
22 Grudnia 1912 r. grecki okręt podwodny Delfin zaatakował pojedynczą torpedą turecki krążownik Mecidiye z odległości około 800 m. Atak się nie udał. Jednak jest to pierwszy w historii przypadek zaatakowania torpedami – podczas warunków bojowych – przez okręt podwodny nawodnej jednostki. W 1910 r. Grecja zamówiła dwa okręty podwodne we francuskiej stoczni w Tulonie: Delfin i Xifias. 18-osobową załogę pod dowództwem komandora podporucznika Stefanosa Paparrigopoulosa wysłano do Francji na szkolenie. Gdy konflikt stał się nieunikniony w trybie natychmiastowym okręt wraz z załogą – która nie ukończyła jeszcze szkolenia – przebył non-stop około 1100 Mm, aby zasilić grecką flotę w historycznie kluczowym momencie. Przybył do Grecji niecałe dwa tygodnie przed wybuchem wojny: 4 października 1912 r. Źródło: Wikimedia Commons

* Nafkratousa, Thyella, Sfendoni, Lonchi, Niki, Aspis, DoxaVelos, Aetos, Ierax, Leon, Panthir, Keravnos i Nea Genea.

** Nr 12, Nr 14, Nr 16, Nikopolis, Aigli, Alkioni, Arethousa, Dafni, Doris i Thetis.

Osmańska Marynarka Wojenna (Osmanlı Donanması or Donanma-yı Humâyûn)

 Z chwilą wybuchu wojny trzon osmańskich sił morskich (eks-niemieckie okręty liniowe Barbaros Hayrettin i Turgut Reis) stacjonował w Stambule wraz z sześcioma kontrtorpedowcami, czterema torpedowcami i dwoma kanonierkami. Dowódcą całego zespołu był zastępca naczelnego dowódcy Osmańskiej Marynarki kmdr. Tahir. Dowódcą Barbarosy Hayrettina był kmdr. por. Enver Hakkı, zaś Turguta Reisa kmdr. por. İsmail Ahmet. Oprócz tych sił w Dardanelach stacjonowały pancerniki Mesudiye i Âsarı Tevfik oraz jeden torpedowiec, a pod bezpośrednimi rozkazami Sztabu Generalnego pozostawały krążowniki Hamidiye i Mecidiye.

Blokujący i blokowani

Na skutek całkowitej nieporadności strategicznej osmańskiego sztabu i dowódców liniowych sytuacja na froncie lądowym od samego początku wojny przybrała katastrofalny dla Turków przebieg. Z uwagi na rosnące zagrożenie dla stolicy imperium cały wysiłek i uwagę koncentrowano więc na lądzie, niejako z góry zakładając, że Grecja i tak osiągnie w tej wojnie dominację na morzu. Flocie nie wyznaczono nawet jakichkolwiek zadań w akwenie egejskim. Ateny zaś, już w fazie przygotowań do konfliktu zakładały zajęcie wysp położonych w najbliższym sąsiedztwie Dardaneli, celem utworzenia tam baz i całkowitego odcięcia Turcji od dostaw z zewnątrz oraz pozbawienia jej możliwości przerzucania wojsk i zaopatrzenia na front drogą morską.

Niemal od samego początku pierwszej wojny bałkańskiej narastał konflikt między osmańskim naczelnym dowództwem a dowództwem marynarki wojennej. Oba ciała miały całkowicie odmienne koncepcje wykorzystania sił morskich i manifestowały to na każdym kroku, wydając wzajemnie wykluczające się rozkazy. Niejednokrotnie zdarzało się nawet, że dowódca floty kontestował nie tylko rozkazy sztabu generalnego, ale nawet ministerstwa floty, któremu bezpośrednio podlegał.
Główną osią sporu było to, iż zdaniem naczelnego dowództwa flota jednocześnie udzielać miała wsparcia wojskom lądowym w Tracji (m.in. poprzez ostrzeliwanie pozycji wroga od strony Mórz Czarnego i Marmara) oraz podejmować działania operacyjne w celu odzyskania dominacji na Morzu Egejskim. Dowództwo marynarki wojennej, oceniając realnie swój potencjał ilościowy i jakościowy zdawało sobie natomiast sprawę z tego, że oczekiwań tych pogodzić się nie da i trzeba dokonać wyboru między wspieraniem wojsk lądowych a akcją na Morzu Egejskim. Wyhamowanie bułgarskiej ofensywy pod Çatalcą oraz rozpoczęcie rokowań pokojowych 25 listopada 1912 r. stworzyło wreszcie możliwość przesunięcia najwartościowszych okrętów na akwen egejski. Sytuacja rzeczywiście tego wymagała, gdyż Grecy zdążyli już do tego czasu zająć większość wysp wzdłuż wybrzeża Azji Mniejszej. Zaczęli nawet zapuszczać się w rejon Izmiru. Co więcej, docierały coraz poważniejsze sygnały o możliwości przeprowadzenia przez Greków i Bułgarów wspólnego desantu na półwysep Gallipoli.

Vasileios Chatzis (1870-1915) - "Ship Inspection." Na płótnie uwieczniony został grecki kontrtorpedowiec typu Thyella (1907; 350 ts; 30 w; 2x76, 4x57, 2 rt 457.).

Vasileios Chatzis (1870-1915) – „Ship Inspection.” Na płótnie uwieczniony został grecki kontrtorpedowiec typu Thyella (1907; 350 ts; 30 w; 2×76, 4×57, 2 rt 457.).

23 listopada 1912 r. turecki wywiad zdobył informacje o  przerzucaniu przez Greków i Bułgarów wojsk do portu w Dedeağaç (dzisiejsze Alxandroúpolis.). Jednostki te miały być w krótkim czasie wykorzystane do przeprowadzenia operacji desantowej w Zatoce Saros, która stwarzałaby bezpośrednie zagrożenie na tyłach Dardanelskiego Rejonu Umocnionego. W związku z powyższym w nocy z 23 na 24 listopada całość głównych sił Osmańskiej Marynarki Wojennej otrzymała od szefa Sztabu Generalnego polecenie wyruszenia na Morze Egejskie, celem zapobieżenia desantowi.

Rozkaz ten podważony jednak został przez zastępcę dowódcy floty kmdr. Tahira, który – nie bez racji – zauważył, że przy posiadanych środkach nie widzi możliwości jednoczesnego zapewnienia ochrony konwojom na Morzu Czarnym, wsparcia artyleryjskiego oddziałów lądowych w rejonie Czataldży i skutecznego  przeciwstawienia się greckiej flocie na Morzu Egejskim. Ostry konflikt personalny jaki wybuchł na tym tle między oboma oficerami nie zdążył na szczęście odbić się negatywnie na skuteczności wspólnych działań bojowych floty i wojsk lądowych, gdyż 25 listopada1912 r. rządy Imperium Osmańskiego i Bułgarii rozpoczęły rokowania pokojowe.
Rufowa wieża artylerii głównego kalibru (234 mm) krążownika pancernego Georgios Aweroff.  Główne uzbrojenie artyleryjskie krążownika składało się z dział dwóch kalibrów produkcji brytyjskich zakładów zbrojeniowych koncernu Armstronga. Cztery armaty Mk X kal. 234 mm i długości lufy 45 kalibrów były umieszczone po dwie w wieżach na dziobie i rufie okrętu. Przy maksymalnym kącie podniesienia równym 30° ich donośność wynosiła 23 500 m dla pocisku o masie 172,4 kg. Osiem armat kal. 190 mm i długości lufy 45 kalibrów w czterech dwudziałowych wieżach znajdowało się na śródokręciu, po dwie na każdej burcie. Ich barbety wystawały nieco poza obrys kadłuba. System kierowania ogniem był prosty, składał się z trzech dalmierzy optycznych, umieszczonych na szczycie pomostu bojowego, marsie masztu przedniego oraz na nadbudówce rufowej. Służyły one do naprowadzania na cel dział dwóch kalibrów artylerii głównej, pozostałe uzbrojenie naprowadzane było indywidualnie. Źródło: wikimedia.org

Rufowa wieża artylerii głównego kalibru (234 mm) krążownika pancernego Georgios Aweroff.
Główne uzbrojenie artyleryjskie krążownika składało się z dział dwóch kalibrów produkcji brytyjskich zakładów zbrojeniowych koncernu Armstronga. Cztery armaty Mk X kal. 234 mm i długości lufy 45 kalibrów były umieszczone po dwie w wieżach na dziobie i rufie okrętu. Przy maksymalnym kącie podniesienia równym 30° ich donośność wynosiła 23 500 m dla pocisku o masie 172,4 kg. Osiem armat kal. 190 mm i długości lufy 45 kalibrów w czterech dwudziałowych wieżach znajdowało się na śródokręciu, po dwie na każdej burcie. Ich barbety wystawały nieco poza obrys kadłuba.
System kierowania ogniem był prosty, składał się z trzech dalmierzy optycznych, umieszczonych na szczycie pomostu bojowego, marsie masztu przedniego oraz na nadbudówce rufowej. Służyły one do naprowadzania na cel dział dwóch kalibrów artylerii głównej, pozostałe uzbrojenie naprowadzane było indywidualnie.
Źródło: Wikimedia Commons

Nie wpływało to jednak w żadnym względzie na sytuację na froncie turecko-greckim. Po trwających jeszcze kilka dni przepychankach personalnych ostatecznie w dniu 30 listopada 1912 r. do Dardaneli wyruszyła eskadra złożona z Barbarosy Hayrettina, Turguta Reisa, czterech kontrtorpedowców, trzech torpedowców i okrętu warsztatowego.

Trzeciego grudnia jej dowódca zameldował naczelnemu dowództwu gotowość do wyjścia w morze. Uczynił to jednak pod wyraźnym naciskiem  politycznym, gdyż stan techniczny wszystkich podlegających mu okrętów kwalifikował je do natychmiastowego remontu, a nie do podejmowania walki na otwartym morzu z wyraźnie silniejszym przeciwnikiem. Zwrócenie uwagi na ten fakt wywołało kolejną  burzę między dowództwem floty a sztabem generalnym, której finałem było zdymisjonowanie kmdr. Tahira w dniu 7 grudnia 1912 r.. Jedną z pierwszych rzeczy jaką uczynił powołany na jego miejsce kmdr Râmiz było głośne powtórzenie zastrzeżeń dotyczących stanu technicznego okrętów. Ministerstwo floty wysłało więc do Dardaneli kmdr. Blacka z brytyjskiej misji morskiej, który jako niezależny ekspert miał dokonać oględzin okrętów.
Treść przedłożonego przez niego raportu w pełni pokrywała się z
uwagami zgłaszanymi zarówno przez nowego, jak i przez poprzedniego zastępcę dowódcy marynarki wojennej.

Mimo, że negocjacje pokojowe z Bułgarią trwały nadal, to zagrożenie ze strony greckiej floty było wciąż aktualne. Należało więc zmobilizować w Dardanelach możliwie jak największe siły morskie, bez względu na stan techniczny poszczególnych jednostek. Do dnia 11 grudnia 1912 r. do cieśniny dotarły więc cztery pancerniki (w tym Barbaros Hayrettin i Turgut Reis), jeden krążownik pancernopokładowy, osiem kontrtorpedowców, cztery torpedowce i trzy okręty pomocnicze. Eskadra ta nie posiadała jednak w tym miejscu żadnego zaplecza technicznego, gdyż pogrążone w kryzysie Imperium Osmańskie od dziesięcioleci nastawiało się na obronę Dardaneli wyłącznie siłami rejonu umocnionego, a więc przede wszystkim przy pomocy systemu fortów i baterii nadbrzeżnych oraz zagród minowych.

Sotirios Christidis (1858-1940) - Grecki krążownik pancerny Georgios Aweroff.  Gen. Iwanow, dowódca 2. Armii Bułgarskiej, podkreślał znaczenie greckiej floty w ogólnym zwycięstwie Ligi Bałkańskiej stwierdzając, że działanie całej floty greckiej, a przede wszystkim Georgios Averoff był głównym czynnikiem w ogólnym sukcesie aliantów. Turcja na terenach okalających wody Mórz Egejskiego i Śródziemnego posiadała bardzo poważne siły armi lądowej. Po wygraniu w dwu walnych starciach morskich i uzyskaniu zdecydowanej przewagi na przewagi na Morzu Egejskim przez Grecję, transport morski w tych akwenach odpadł jako alternatywa dla Turcji. Przy bardzo słabo rozwiniętych środkach transportu lądowego wojska te zmuszone były przemieszczać się na Bałkany w tempie jakim przemieszcza się piechotą szeregowy po słabych drogach w gorącym klimacie i ze szwankującym zapleczem logistycznym. Nie na darmo podczas zawiązywania koalicji przedstawiciele Grecji mówili że ich kraj w nadchodzącym konflikcie wesprze koalicję 600 000 żołnierzami: 200 000 żołnierzy greckich i 400 000 odizolowanych żołnierzy sułtana.  Źródło: wikimedia.org

Sotirios Christidis (1858-1940) – Grecki krążownik pancerny Georgios Aweroff.
Gen. Iwanow, dowódca 2. Armii Bułgarskiej, podkreślał znaczenie greckiej floty w ogólnym zwycięstwie Ligi Bałkańskiej stwierdzając, że działanie całej floty greckiej, a przede wszystkim Georgios Averoff był głównym czynnikiem w ogólnym sukcesie aliantów.
Turcja na terenach okalających wody Mórz Egejskiego i Śródziemnego posiadała bardzo poważne siły armii lądowej. Po wygraniu w dwu walnych starciach morskich i uzyskaniu zdecydowanej przewagi na przewagi na Morzu Egejskim przez Grecję, transport morski w tych akwenach odpadł jako alternatywa dla Turcji. Przy bardzo słabo rozwiniętych środkach transportu lądowego wojska te zmuszone były przemieszczać się na Bałkany w tempie jakim przemieszcza się piechotą szeregowy po słabych drogach w gorącym klimacie i ze szwankującym zapleczem logistycznym. Nie na darmo podczas zawiązywania koalicji przedstawiciele Grecji mówili że ich kraj w nadchodzącym konflikcie wesprze koalicję 600 000 żołnierzami: 200 000 żołnierzy greckich i 400 000 odizolowanych żołnierzy sułtana.
Źródło: Wikimedia Commons

Położone najbliżej wejścia do cieśniny wyspy Lemnos i Tenedos zajęte były przez Greków. W obu tych bazach dysponowali oni łącznie jednym krążownikiem pancernym, trzema pancernikami obrony wybrzeża, dwunastoma kontrtorpedowcami, dwoma torpedowcami i jednym okrętem podwodnym. Zaznaczyć przy tym trzeba, że większość tych jednostek wartością bojową i stanem technicznym przewyższała okręty tureckie. Z taktycznego punktu widzenia można więc  było mówić o blokadzie Dardaneli przez grecką flotę.

W obliczu utraty przez Imperium Osmańskie większości wysp egejskich, zajmowanych kolejno przez Greków do końca 1912 r.i po doraźnym uporaniu się z najpoważniejszymi usterkami okrętów zastępca dowódcy floty osmańskiej kmdr Râmiz zwołał w dniu 14 grudnia naradę dowódców podległych mu jednostek pływających, na której przedstawił plan wydania walnej bitwy greckim okrętom blokującym wyjście z cieśniny na Morze Egejskie. Opracowanie efektywnego planu taktycznego graniczyło z cudem. Większość greckich okrętów nie tylko była szybsza od tureckich, ale posiadała też przewagę siły ognia i szybkostrzelności.  Podczas gdy działa artylerii głównej Georgiosa Averoffa mogły wystrzelić dwa pociski na minutę, działa Barbarossy Hayrettina i Turguta Reisa tylko jeden na dwie minuty. Na kmdr. Râmizie ciążyła jednak ogromna presja polityczna i społeczna.

Gazety nie zostawiały suchej nitki na nim i na Ministerstwie Floty, oskarżając Osmańską Marynarkę Wojenną o tchórzostwo i obarczając ją całkowitą odpowiedzialnością za utratę wysp egejskich.
Postanowiono w tej sytuacji, że najrozsądniejszym będzie wydanie Grekom  bitwy u wejścia do Dardaneli, w takiej odległości, by móc skorzystać ze wsparcia artylerii fortecznej z rejonuSeddülbahir (południowy cypel Półwyspu Gallipoli) i Kumkale (przeciwległy brzeg azjatycki.).
Eskadra turecka podzielona została na cztery dywizjony: siły główne (cztery pancerniki, w tym Barbaros Hayrettin i Turgut Reis oraz cztery torpedowce), 1. dywizjon kontrtorpedowców (jeden torpedowiec i cztery kontrtorpedowce), 2. dywizjon kontrtorpedowców (jeden krążownik i cztery kontrtorpedowce), 3. dywizjon (po jednym torpedowcu i kontrtorpedowcu oraz trzy okręty pomocnicze.).
Vassileios Chatzis (1870–1915) - "The Naval Battle of Elli." Na czele szyku zmierza krążownik pancerny Georgios Aweroff. Za nim w szyku torowym płyną trzy stare pancerniki obrony wybrzeża: Hydra, Spetsai i Psara, gęsto ostrzeliwując się osmańskim okrętom.  Źródło: wikimedia.org

Vassileios Chatzis (1870–1915) – „The Naval Battle of Elli.”
Na czele szyku zmierza krążownik pancerny Georgios Aweroff. Za nim w szyku torowym płyną trzy stare pancerniki obrony wybrzeża: Hydra, Spetsai i Psara, gęsto ostrzeliwując się osmańskim okrętom.
Źródło: Wikimedia Commons

Bitwa koło przylądka Elli, czy pod Imroz?

W literaturze europejskiej zwykło się ją nazywać „bitwą koło przylądka Elli”. Zachodni autorzy stosują tu grecką nazwę południowego cypla półwyspu Gallipoli, najwyraźniej zapominając, że od 1354 r. znajduje się on nieprzerwanie w rękach tureckich i do zakończenia I wojny światowej wspomniany cypel nosił nazwę Heles, lub alternatywnie Hellas. Obecnie nazywany jest przylądkiem Mehmetçik (na pamiątkę tureckich żołnierzy poległych w obronie półwyspu Gallipoli w latach 1914-1916.).
do bitwy doszło na wodach pomiędzy wyspą Imroz a Przylądkiem Heles, czyli południową częścią Półwyspu Gallipoli, występującą w opracowaniach anglojęzycznych jako Cape Helles, w późniejszych tureckich jako Mehmetçik Burnu, a w greckich jako Elli (stąd przyjęta w zachodniej historiografii nazwa „bitwa u Przylądka Elli.”).
Szesnastego grudnia 1912 r. o godz. 07.00 oba dywizjony kontrtorpedowców opuściły Dardanele z zadaniem odnalezienia okrętów przeciwnika. Po godz. 08.15 główne siły greckiej floty dostrzeżone zostały między Imroz a Półwyspem Gallipoli.
Okręty zmierzały na południe. Z Dardaneli wyruszył więc dywizjon sił głównych, który około godz. 09:05 minął Seddülbahir. Na czele idącej szykiem torowym formacji znajdował się Barbaros Hayrettin, za nim Turgut Reis, a dalej Mesudiye i Âsar-ı Tevfik. Mniej więcej w tym właśnie momencie kursy wrogich eskadr przecięły się. Grecy zmierzali nadal na południe, co pozwalało przypuszczać, że chcą zmusić Turków do walki na wodach, na których operował w tym momencie ich okręt podwodny. Kmdr Râmiz postanowił więc skręcić na północ, zmuszając tym samym Greków do zawrócenia. Równolegle z osmańskimi pancernikami, ale między nimi a zachodnim brzegiem Półwyspu Gallipoli podążał 1. dywizjon kontrtorpedowców.
2. dywizjon kontrtorpedowców nie włączył się tego dnia w walkę, za co jego dowódca został zdymisjonowany.
Grecka propaganda. Źródło: agiasofia.com

Grecka propaganda. Źródło: agiasofia.com

Okręty przeciwnika uplasowały się z lewej burty.

Główne siły obu walczących stron podążały teraz równoległymi kursami, co nieuchronnie zmierzało do burtowego pojedynku artyleryjskiego. Turcy opuścili Dardanele w ostatniej chwili. Kilka minut później zostaliby zablokowani u wyjścia z cieśniny bez możliwości rozwinięcia szyku, czy w ogóle zajęcia pozycji umożliwiającej wszystkim okrętom jednoczesne prowadzenie ognia.
Podczas odbijania na północ awarii uległ ster Mesudiye. Pancernik wykonał większy łuk niż powinien i wyłamał się z szyku. Jego pozycję zajął więc Âsar-ı Tevfik. Odległość między okrętami obu stron wynosiła, według tureckich obliczeń 8000 m, zaś według greckich aż 14000 m (błąd popełnili w tym przypadku Grecy, którzy dokonywali pomiarów pod słońce.).

 O godz. 09:40 Barbaros Hayrettin i Turgut Reis jednocześnie otworzyły ogień w kierunku Georgiosa Averoffa. Początkowo ich celność była imponująca. Po chwili do ostrzału greckiego krążownika przyłączyły się także Âsar-ı Tevfik  i Mesudiye, przez co sytuacja uległa pogorszeniu. Zbyt duża ilość pocisków padających wokół okrętu utrudniała koordynowanie  ognia z poszczególnych pancerników. Grecy włączyli się do  pojedynku artyleryjskiego dopiero po pięciu minutach i… popełnili ten sam błąd co Turcy, koncentrując ogień krążownika pancernego i trzech pancerników obrony wybrzeża na jednym Barbarosie Hayrettinie.

Szybko jednak okazało się, że pociski starych pancerników wyraźnie nie donoszą, więc Georgios Averoff nie miał większych problemów z wstrzelaniem się. Mimo tego, pierwsze trafienie w tej bitwie odnotowali Turcy. Pocisk kal. 234 mm z Mesudiye ugodził w komin greckiego krążownika pancernego. Chwilę  później 280-milimetrowy pocisk z któregoś z pancerników typu Brandenburg trafił w przednią lewoburtową wieżę artyleryjską tego samego okrętu. Sukces ten nie osłabił niestety siły ognia Georgiosa Averoffa, gdyż okręt prowadził w tym starciu ogień tylko z prawej burty. Był jednak dla dowódcy greckiej floty impulsem do zmiany taktyki. Krążownik pancerny

nie mógł bowiem rozwinąć pełniej prędkości, gdyż spowalniały go idące z nim stare pancerniki. Georgios Averoff wyłamał się więc z szyku i odbiwszy o 22,5 stopnia na wschód zwiększył prędkość do 20 węzłów (dwukrotnie więcej niż  prędkość z jaką poruszały się wówczas osmańskie okręty.).
 Celem tego manewru było wyprzedzenie całej tureckiej formacji, co w praktyce oznaczało zredukowanie liczby okrętów mogących ostrzeliwać krążownik z czterech do pojedynczego Barbarosy Hayrettina.
Źródło: sansimera.gr

Źródło: sansimera.gr

Turcy mogli pokrzyżować Grekom plany zmieniając kurs o tę samą wartość co ich okręt flagowy. Świadomie jednak tego nie uczynili, gdyż dopuszczenie krążownika na dystans 5000 m dawało im możliwość ostrzeliwania go także przy pomocy artylerii średniego kalibru. O godz. 10:15 Barbaros Hayrettin otrzymał pierwsze trafienie. Pocisk przebił lewą burtę i eksplodował na pancernym pokładzie nie wyrządzając większych szkód. Dwie minuty później trafiony został dalmierz tureckiego pancernika. O godz. 10:17 Georgios Averoff, idąc pod kątem 30 stopni do Barbarosy Hayrettina, zbliżył się do niego na odległość 3000 m. Greckie pancerniki, które podążały nadal kursem równoległym utrzymywały zaś względem tureckiego okrętu flagowego dystans w granicach 7000 m. Pierwszy dywizjon osmańskich kontrtorpedowców zbliżył się zaś do greckiego krążownika na 4000 m.

Widząc tak znaczną przewagę prędkości Georgiosa Averoffa kmdr. Râmiz uświadomił sobie, że wkrótce okręt ten może zagrodzić drogę jego pancernikowi.
Główne siły tureckiej eskadry znalazłyby się wtedy w pułapce. Drogę na północ  blokowałby krążownik pancerny, po lewej burcie znajdowałyby się trzy pancerniki i eskadra kontrtorpedowców, a po prawej brzeg Półwyspu Gallipoli. Jednocześnie kwadrat, w którym toczyło się starcie był już poza zasięgiem dział dardanelskich fortów wejściowych. Nie widząc więc innego wyjścia dowódca tureckiej eskadry wydał rozkaz zwrotu o 180 stopni. Oznaczało to niestety zejście z pozycji, z której Barbaros Hayrettin zaczął się właśnie wstrzeliwać w Giorgiosa Averoffa. Widząc zawracające  pancerniki decyzję o odwrocie podjął także dowódca 1. dywizjonu kontrtorpedowców, który znajdował się w tym momencie w dogodnej pozycji do przeprowadzenia ataku torpedowego na grecki krążownik. Niestety, załogi tureckich kontrtorpedowców nie posiadały teoretycznego i praktycznego wyszkolenia w zakresie tego typu działań zaczepnych w warunkach dziennych.
Manewr wykonywany przez osmańskie okręty był wyśmienitą okazją dla Giorgiosa Averoffa, ale został błędnie zinterpretowany przez jego dowódcę, który sądził, że Turcy wystawiają właśnie jego okręt na cel działom fortecznym. Co więcej, mimo obiektywnych trudności w celowaniu podczas wykonywania pełnego zawrotu, o godz. 10.20 osmańskim pancernikom udało się odnotować trzy kolejne trafienia w grecki krążownik. Pierwsze pogruchotało pokład, drugie spenetrowało nadbudówkę pod mostkiem, zaś trzecie przebiło dziób. W tej sytuacji dowódca Georgiosa Averoffa podjął decyzję o przerwaniu walki i dołączeniu do swoich pancerników. O 11.55 flota grecka zawróciła w kierunku Lemnos.
Źródło: 1.bp.blogspot.com

Źródło: 1.bp.blogspot.com

Nie licząc dwóch, wspomnianych wyżej trafień otrzymanych przez Barbarosę Hayrettina, tureckie okręty wyszły z tego starcia bez draśnięcia. Kmdr. Râmiz gotów był więc kontynuować walkę, ale o pogoni za Grekami nie mogło być mowy, gdyż Âsar-ı Tevfik i Mesudiye rozwijały maksymalnie prędkość 8 węzłów. W tej sytuacji Turkom nie pozostało nic innego, jak wrócić do Dardaneli. Podczas bitwy pod Imroz Barbaros Hayrettin wystrzelił 127 pocisków kal. 280 mm i 159 kal. 105 mm. Turgut Reis zużył natomiast 123 szt. kal. 280 mm i 64 szt. kal. 105 mm.
Widać więc wyraźnie, że
omówione starcie zakończyło się zwycięstwem tureckim, gdyż to Grecy wycofali się z pola walki i to ich okręty odniosły poważniejsze uszkodzenia. Niestety w światowej historiografii, opierającej się bezkrytycznie tylko na źródłach greckich dominuje  przekonanie, że to Turcy zostali pokonani, bo nie udało im się odblokować Dardaneli.

Opinia taka powielana jest też przez polskich autorów – por.: P. P. Wieczorkiewicz – Historia wojen morskich. Wiek pary, Londyn 1995, s. 377; P. Olender – Wojny morskie 1883-1914, Warszawa 2005, s. 622-625; J. Gozdawa-Gołębiowski – Od Wojny Krymskiej do Bałkańskiej, Gdańsk 1985, s. 450-451. Co więcej, wymienieni autorzy nie do końca wiernie przedstawiają przebieg starcia i podają nieprawdziwe informacje dotyczące uszkodzeń odniesionych przez tureckie okręty. Podkreślić należy, że relacje naszych autorów w odniesieniu do omawianego starcia w niektórych szczegółach wzajemnie się wykluczają i są pełne nieścisłości.
Obiektywnie rzecz ujmując uznać należy, że doszło w tym starciu do remisu, ze wskazaniem na stronę turecką.
W grudniu 1912 r., następstwie podjętych działań operacyjnych (w tym nierozstrzygniętej bitwy morskiej pod Elli, 16 grudnia 1912 r.) liczba osmańskich okrętów w rejonie Dardaneli wzrosła. Na początku stycznia, kiedy do głównych sił floty dołączył wreszcie wyremontowany Hamidiye, Turcy przeciwstawić mogli Grekom cztery pancerniki, dwa krążowniki, jeden krążownik torpedowy, siedem kontrtorpedowców, pięć torpedowców i jeden stawiacz min.
.
.

 >>> Czytaj także: Bitwy morskie koło przylądka Elli i koło Lemnos. Część 2 <<<<

.
.
.
.

Komentarze

Wyznawca teorii wojennomorskich Mahana, Colomba i Corbetta. Gorący orędownik propagowania doktryny Nawalizmu na gruncie medialnym i społecznym w naszym kraju. Zainteresowania: wszystko co związane z budownictwem okrętowym oraz strategią i taktyką wojen morskich wieku pary, od okresu wojny krymskiej do okresu interwencji British Baltic Force w trakcie rosyjskiej wojny domowej włącznie. Dla stosownej przeciwwagi umysłowej, pochłania go również tematyka alianckich bombardowań powietrznych na niemieckie ośrodki miejskie w toku II WŚ oraz historia i rozwój "skrzydła bombowego" Rządu JKM - RAF Bomber Command.

Najpopularniejsze posty