MQ-1 Predator (Źródło: Charles McCain/Flickr)

Czy to koniec bezzałogowych MQ-1 Predator?

Według Sił Powietrznych Stanów USA, MQ-1 Predator, czyli bezzałogowe bojowe aparaty latające produkowane przez General Atomics Aeronautical Systems, zostaną wycofane ze służby do 2018 roku, po przeszło ponad 20 latach służby.

Wycofanie bezzałogowych MQ-1 Predator planowano już od czasu wprowadzenia do służby większych i bardziej przystosowanych do współczesnych warunków maszyn MQ-9 Reaper w 2007 roku. Jednakże nienasycony popyt na prowadzenie nadzoru i misji wywiadowczych i rozpoznawczych, a także przeprowadzania nalotów w strefach konfliktów na całym świecie sprawiło, że Predator pozostawał w służbie.

Siły Powietrzne Stanów Zjednoczonych ustaliły datę zakończenia operacji na maszynach bezzałogowych MQ-1. W 2018 roku po wycofaniu ze służby maszyny bezzałogowe zostaną przeniesione do Davis-Monthan AFB w Arizonie gdzie zajmie się nimi 309 Grupa Utrzymywania i Konserwacji. Natomiast stacje naziemne po drobnej modernizacji zostaną wykorzystane do wsparcia bezzałogowców MQ-9 Reaper.

„Lotnictwo jest obecnie na drodze do wycofania wszystkich MQ-1 Predator i przejścia do operacji na flocie MQ-9 Reaper a przybliżony czas ukończenia służby to 2018 rok.” Powiedział rzecznik sił powietrznych 14 sierpnia.

Wielokrotnie planowano wycofanie maszyn MQ-1, zawsze jednak te plany pojawiały się i znikały. Jednakże ta deklaracja wycofania bezzałogowych Predatorów i zastąpienia ich Reaperami podchodzi od sekretarza obrony Ashton Cartera, który zezwolił na zmniejszenie tema operacyjnego sił powietrznych od sześćdziesięciu pięciu patroli lub orbit  MQ-1 i MQ-9 w stanie stacjonarnym do poziomu sześćdziesięciu.

Według urzędnika Pentagonu, rozkaz został podpisany w marcu, pośród obaw, że długoterminowe zdrowie zdalnie pilotowanych maszyn byłoby groźne bez posiadania większej liczby pilotów.

Porównanie MQ-1 i MQ-9. (Źródło: US Air Force)

Porównanie MQ-1 i MQ-9. (Źródło: US Air Force)

Każda orbita wymaga trzech lub więcej statków powietrznych i dziesiątek pilotów, czujników, operatorów i opiekunów do utrzymania zdolności operacyjnych. Siły Powietrzne twierdzą, że rocznie tracą więcej pilotów niż mogą wyszkolić. To ma wpływ na obciążenie operacyjne, gdzie aktualnie działania prowadzone są w 70% do 80% poziomu obsady.

„Decyzje opierają się na szeregu czynników, ograniczeniach zasobów, oraz lepszych możliwościach MQ-9, które mogą zaspokoić obecne i przyszłe wymagania,” Powiedział rzecznik sił powietrznych.

Kwestia wycofania maszyn w 2018 roku została podniesiona w niedawnym wywiadzie 49. Skrzydła w Holloman AFB w Nowym Meksyku, które jest podstawowym miejscem szkolenia pilotów dla MQ-1 i MQ-9.

6 Eskadra Rozpoznania jest ostatnią jednostką szkolącą pilotów Predatorów, a obecnie jej tempo zwiększa się celem przejścia do użytkowania nowszych MQ-9 Reaper w związku ze spodziewanym niedoborem personelu.

W 2014 roku, podczas gdy operacje w Afganistanie dobiegały końca, lotnictwo ogłosiło, że MQ-1 odejdzie na emeryturę w 2017 roku, ale ta data została przesunięta ze względu na pojawienie się nowego zagrożenia, jakim jest ISIS.

Urzędnicy powiedzieli, że w przyszłości bezzałogowe MQ-1 będą prawdopodobnie umieszczone w składzie nie do odzyskania i nie zostaną także sprzedane sojusznikom.

Lotnictwo rozpoczęło operacje na bezzałogowych MQ-1 Predator w 1996 roku, kilka lat po tym, jak General Atomics Aeronautical Systems uzyskała potrzebną technologię od Leading Systems Inc. Bezzałogowy aparat latający był uzbrojony w rakiety Hellfire a przemianowanie na MQ-1 nastąpiło w 2002 roku. Łącznie zbudowano ponad 360 maszyn MQ-1, ale obecnie tylko 145 pozostaje w zapasach lotnictwa.

Komentarze

Absolwent Wyższej Szkoły Stosunków Międzynarodowych i Komunikacji Społecznej w Chełmie ukończył politologię o specjalności Polityka bezpieczeństwa państwa. Zainteresowania: szeroko pojęta kwestia bezpieczeństwa, wojskowość, polityka międzynarodowa, historia najnowsza, kino, książki, gry wideo.

Najpopularniejsze posty