Ruiny Warszawy. Źródło: Wikimedia Commons

Czy widzisz te gruzy?

Powstanie warszawskie jest przedmiotem wielu dyskusji naukowych i publicystycznych. Można zaobserwować wiele punktów widzenia i ocen dotyczących różnych aspektów powstania. Spór o ocenę tego wydarzenia jest dość specyficzny, ponieważ wykracza poza znane nam w społeczeństwie podziały ideologiczne, historyczne i polityczne. Warto zastanowić się także nad miejscem powstania warszawskiego w pamięci Polaków.

Aby lepiej zgłębić zjawisko należy sięgnąć do wyników badań opinii publicznej. W badaniu Centrum Badań Opinii Społecznej (CBOS) (<<< Szczegółowe dane CBOS: „Powstanie warszawskie w ocenie społecznej” (2014) >>>) ankietowani zadeklarowali, że wiedzę o powstaniu warszawskim czerpią najczęściej ze szkoły (81%), filmów (80%) oraz mediów (78%). Spora grupa podawała również książki (68%). W porównaniu z poprzednimi badaniami wzrosła liczba osób, które jako źródło wiedzy podawały rozmowy z osobami dobrze zorientowanymi w tematyce (43%) i Internet (31%). Ciekawe wyniki przynoszą wyniki odpowiedzi na pytanie, z czym kojarzy się data 1 sierpnia 1944 (dla 43% respondentów kojarzy się ona z powstaniem warszawskim, a aż 49% nie ma żadnych skojarzeń). Na przestrzeni lat nie zmieniło się znacząco postrzeganie wartości powstania warszawskiego. Prawie połowa ankietowanych stwierdziła, że powstanie jest ważne dla wszystkich Polaków, a prawie 1/3 że jest ważne tylko dla starszego pokolenia. Najbardziej interesująca jest jednak ocena powstania. W ciągu 20 lat znacząco wzrosła liczba osób, które twierdzą, że powstanie było potrzebne i dobrze, że do niego doszło (51% w badaniu z 1994, 61% w badaniu z 2014). Co ciekawe największą akceptacją powstanie cieszy się wśród młodszego pokolenia.

Warto też przytoczyć badanie instytutu „Homo Homini” dla dziennika „Rzeczpospolita” z 2013, według którego powstanie warszawskie dla 34% badanych jest najważniejszym polskim powstaniem. Na „podium” znalazły się powstanie listopadowe (14%) i powstanie styczniowe (10%). 9% wskazało powstanie wielkopolskie, a 5% powstania śląskie. Potwierdza to niestety tezę, że powstania zwycięskie (wielkopolskie) czy częściowo zwycięskie (śląskie) nie cieszą się powszechnym uznaniem Polaków.

Oczywiście nie potrzebne są badania socjologiczne, aby stwierdzić że znaczenie powstania warszawskiego w pamięci historycznej Polaków wzrosło. Świadczy o tym coraz liczniejszy udział w oficjalnych i oddolnych uroczystościach, które odbywają się również poza Warszawą. Można odnieść wrażenie, że dzień 1 sierpnia stał się nieoficjalnym świętem, a popularność i ranga obchodów przewyższa oficjalne święta narodowe (3 maja, 15 sierpnia i 11 listopada). I w tym miejscu dochodzimy do zasadniczych pytań. Czy obchodzenie rocznicy wybuchu powstania warszawskiego, które jest zjawiskiem pozytywnym, nie odbywa się ze szkodą dla innych rocznic i świąt? Co więcej czy nie odbywa się ze szkodą dla prawdy historycznej? Czy podniosły a czasami wręcz świąteczny nastrój tego dnia nie przeczy faktowi klęski powstania i śmierci tysięcy Polaków? Czy w obliczu kontrowersji dotyczących okoliczności podjęcia decyzji o wybuchu powstania warszawskiego i oceny jego konsekwencji należy czcić dzień rozpoczęcia zagłady miasta? Z całą pewnością wiele osób ma już wyrobiony pogląd na temat samego powstania jak i sposobu obchodzeniu rocznicy jego rozpoczęcia. Każdy jednak, jeśli chce podchodzić do zagadnienia świadomie i poważnie, musi na te pytania odpowiedzieć.

Jest to tym istotniejsze w obliczu przypadającej również w sierpniu rocznicy bitwy warszawskiej (nazywanej często „Cudem nad Wisłą”). Czy nie lepiej byłoby przesunąć „środek ciężkości” właśnie ku tej rocznicy? Odwoływanie się do zwycięstw przypomina nam o wartości wolności Ojczyzny, którą nasi przodkowie wywalczyli i obronili, a której umacnianie jest naszym obowiązkiem dzisiaj.

Komentarze