Trud i Cierpienie, David Weber, recenzja książki.

Trud i Cierpienie to  już szósty tom z trylogii Schronienie.  Autorem, jest człowiek który w swoim dorobku ma między takie cykle jak Honor Harrington czy Starfire. Jest to kontynuacja wojny ze skorumpowaną Świątynią, która została założona nie przez Bogów jak wszyscy myślą, ale przez… innych ludzi. Byli to ocaleli, których zadaniem było odbudowanie cywilizacji zniszczonej przez bezwzględnych obcych zwanych Gbaba. Niestety dowództwo, złożone jak się okazało z megalomanów zniszczyło całą technologię, która mogła pomóc w szybkim osiągnięciu tego celu. Niedługo później zapłacili swoim życiem, za zniszczenie nadziei. Prawie tysiąc lat po tych wydarzeniach, trwa wojna pomiędzy wyznawcami dwóch wiar: tolerancyjnego Kościoła Charisu i konserwatywnej Świątyni, która nie toleruje żadnej innej siły niż poza sobą. Jednak ktoś czuwa nad tym, żeby to szaleństwo się skończyło. Jest to android typu CZAO, który przenosi myśli pewnej młodej kobiety. Ma ona za zadanie dopilnować tego, by ludzkość była gotowa gdy dojdzie do starcia z Gbaba.  Jest to główna bohaterka cyklu Trudu i Cierpienia, komandor porucznik Nimue Alban, która żeby wypełnić misję zmieniła się w seijna Merlina Athrawesa.  

Sklep Urodzeni Patrioci

Trud i Cierpienie rozpoczyna się, kiedy Republika Siddamarku jest w kryzysie. Osłabiona, porozbijana na prowincje wierne Lordowi Protektorowi i te, gdzie Lojaliści Świątyni zdobyli pełną kontrolę. Wojna domowa jest jedną z najstraszniejszych katastrof jakie mogą wydarzyć się państwu. Cierpienia niewinnych ludzi, bezduszność inkwizytorów Świątyni tylko wzmagają nienawiść jaką ludzie wobec nich odczuwają.

W Trudzie i Cierpieniu, widać jak ludzie walcząc między sobą dopuszczają się  najgorszych rzeczy, które wcześniej byłyby nie do pomyślenia. Szaleństwo wojny dotyka wszystkich, wyzwalając najgorsze instynkty kryjące się w  ludzkich umysłach. Brat między bratem, syn z synem wszyscy walczą wierząc w jeden z dwóch kościołów, które walczą o przetrwanie pomiędzy sobą. Republika próbuje przetrwać zimę, zanim nie odbuduje swoich możliwości produkcji żywności które wcześniej generowały gigantyczne dochody.

Jednak w tej pozycji pokazano też najlepsze ludzkie cechy takie jak chęć niesienia pomocy Republice przez Charis i jego sojuszników. Oprócz konwojów z zaopatrzeniem i uzbrojeniem do niegdyś potężniej Republiki, zaczynają wyruszać konwoje z oddziałami zarówno piechoty morskiej jak i armii, których zadaniem jest powstrzymanie pochodu wroga. Ma to pozwolić ma zabezpieczenie przyczółka, który tworzy zmniejszona Republika.

Sytuacja pomimo odwagi i determinacji obrońców jest zła, a nawet może się jeszcze bardziej pogorszyć. Ale już niedługo nastąpi coś co, może dać czas Republice i Cesarstwu na przygotowanie się do uderzenia bezpośrednio na Świątynie. Coś co może dać gigantyczną przewagę nad przeciwnikiem.

Autor w książce, Trud i Cierpienie znów udowadnia, że mam zasłużoną reputację jeśli chodzi o tworzenie intrygi rozgrywającej się na tle zmagań pomiędzy dwoma stronami światowego konflikt. Trud i Cierpienie zawiera opisy broni, metod jej działania, technikę i taktykę, a nawet strategię. Razem tworzą doskonały opis świata, na którym żyją ostatni ludzie we wszechświecie. Do tego dochodzi opis działań dyplomacji, elektronicznych „szpiegów” Merlina SAPK-ów czy rozgrywek na najwyższych szczytach władzy w Świątyni, pomiędzy poszczególnymi oligarchami.

Trud i Cierpienie to doskonała pozycja dla fanów militarnej fantastyki naukowej, którzy chcą się dobrze rozerwać w czasie wolnym.

Serdecznie polecam.

Komentarze

Student Instytutu Historycznego UW. Interesuję się historią wojskowości oraz techniką wojskową, w szczególności okres od początku II wojny światowej aż do dnia współczesnego.