Doktryna Ronalda Reagana

W 1981 roku 40. prezydentem USA został Ronald Reagan. Objął urząd w wyjątkowo niesprzyjających okolicznościach, które wynikały przede wszystkim z zaostrzenia stosunków na linii Moskwa – Waszyngton, będących następstwem radzieckiej agresji na Afganistan, jak również wprowadzenia w Polsce stanu wojennego. Jednakże niewielu było w historii polityków o tak jasnych i wyrazistych przekonaniach jak Ronald Reagan, który przez całą swą karierę polityczną głosił swe niezmienne, uznawane w tamtych czasach niemalże za skrajnie konserwatywne poglądy. Prezydentura Ronalda Reagana wyróżniała się spod tym względem pośród pozostałych prezydentur drugiej połowy minionego wieku. Ostatnim przed Reaganem „silnym” szefem państwa był Dwight Eisenhower. Kolejne dwadzieścia lat to okres raczej słabych, niepopularnych rządów kolejnych prezydentów.

Zwycięstwo w wyborach prezydenckich zapewnił Reaganowi głoszony jeszcze w trakcie kampanii przed wyborami w listopadzie 1980 roku program zdecydowanego przeciwstawienia się systemowi komunistycznemu oraz powrót do tradycyjnych wartości, takich jak wolność jednostki, religia i rodzina. Podczas swojej kampanii Reagan zapowiadał również użycie radykalnych środków w celu uzyskania przewagi w zimnej wojnie. Wśród nich znalazła się propozycja blokady Kuby czy zaminowania irańskich portów. W Europie początkowo postrzegano te deklaracje jako celowo wyolbrzymione oraz komentowano, że Reagan chciał wykreować swój wyborczy image „twardego wojownika” jako przeciwieństwo Cartera, oskarżanego o brak zdecydowania. Rozpoczynający swe rządy w styczniu 1981 roku Reagan łączył ponadto eskalację zimnej wojny z planem poprawy sytuacji gospodarczej w Stanach Zjednoczonych. Jego sposób powadzenia polityki zaowocował ożywieniem na polu gospodarczym, spadkiem inflacji oraz ograniczeniem bezrobocia. Nowy prezydent nie starał się tonować swej konfrontacyjnej retoryki z kampanii wyborczej. Zdecydowany antykomunista, nie wyobrażał sobie przyjaznych stosunków z sowieckimi przywódcami zdolnymi tylko, jego zdaniem, „do zbrodni, oszustw i kłamstw”.

Doktryna Reagana

Mianem Doktryny Reagana określa się program polityki zagranicznej USA – sformułowanej i afirmowanej przez Ronalda Reagana i środowisko konserwatystów w Partii Republikańskiej. Była to kluczowa strategia w polityce zagranicznej prezydenta, zakładająca aktywne materialne i polityczne wsparcie USA dla państw i ruchów rebelianckich walczących z wpływami komunistycznymi. Przedstawiona została po raz pierwszy w prezydenckim orędziu o stanie państwa 6 lutego 1985 roku, w którym Reagan stwierdził, że poparcie dla „bojowników o wolność” stanowi formę samoobrony i blisko wiąże się z bezpieczeństwem narodowym USA. Nawiązywała do doktryny powstrzymywania z 1947 roku*.

Swoją politykę Reagan oparł na dwóch elementach: militarnej doktrynie „pokoju przez siłę” i – w sferze ekonomicznej – na wolnym rynku i głębokim przekonaniu, że Amerykę Roosevelta wyciągnęła z kryzysu nie socjopolityka „New Dealu”, lecz koniunktura wywołana parę lat później przez wojnę. Warto przy tym zaznaczyć, iż koniec lat siedemdziesiątych to czas, w którym Stany Zjednoczone Ameryki znajdowały się w kryzysie. Głównymi problemami była galopująca inflacja oraz rosnące bezrobocie. Ostatnie dwadzieścia lat, począwszy od początków lat sześćdziesiątych to okres nieustannego rozrostu aparatu państwowego, który z czasem przeobraził się w redystrybutora dochodu nakładającego podatki na jedne osoby, by obdzielić zyskami z nich inne osoby. Takie ruchy powodowały ciągłe obniżanie wydajności produkcyjnej gospodarki. Reagan jako zwolennik monetaryzmu, właśnie w nadmiernym wpływie państwa na gospodarkę widział główną przyczynę postępującego kryzysu. W wyborach w 1980 roku społeczeństwo amerykańskie, wybierając Ronalda Reagana na prezydenta, przyznało mu niejako rację, iż wydatki rządowe wyrwały się spod kontroli. Coraz więcej ludzi było zdania, że Ameryka nie może sobie dłużej pozwalać na coraz kosztowniejsze liczne programy socjalne, zaniedbując przy tym obronę i przeszkadzając prywatnej inicjatywie dążącej do osiągnięcia dochodu i dobrobytu. Polityka Reagana miała to zmienić i przywrócić wzrost ekonomiczny z wcześniejszych okresów.

Rząd nie jest dla nas rozwiązaniem, jest dla nas problemem

Program gospodarczy Reagana był niejako połączeniem kilku idei: tradycyjnego wolnorynkowego konserwatyzmu, racjonalizmu, lecz przede wszystkim bazował na ekonomicznych teoriach monetaryzmu i tzw. ekonomii podaży. Obie te koncepcje zakładały, iż powodem kryzysu, który miał miejsce w Stanach Zjednoczonych Ameryki od połowy lat siedemdziesiątych, była interwencja państwa w gospodarkę, która zakłócała mechanizm rynkowy. Monetaryzm badał wpływ prowadzonej przez państwo polityki pieniężnej na dochód narodowy. Zdaniem ojca tego ruchu – Miltona Friedmana, należało odrzucić „niepotrzebną” interwencję państwa.

Przez pierwsze dwa lata prezydentury Reagana Ameryka żyła w cieniu poprzedniej prezydentury demokratycznego prezydenta Jimmy’ego Cartera, uważanej za jedną z najgorszych w amerykańskiej historii, co oznaczało wspomniane wyżej kłopoty gospodarcze, w tym także dwucyfrowe bezrobocie. Działania swoich poprzedników, a zwłaszcza Cartera w stosunku do gospodarki Reagan określił następująco: „Jeśli działa, opodatkuj. Jeśli nadal działa, wprowadź regulacje. Jeśli przestało działać, subsydiuj”.

Ronald Reagan wiedział, że o ile broń może przynieść pokój – zwłaszcza w ręku „dobrego” kowboja – to władza winna trzymać się od rancza z daleka. Podejmował więc decyzje skutkujące obniżeniem podatków średnio o 25%, upraszczaniem przepisów (niektóre ekonomiczne dokumenty tych czasów to pojedyncze kartki papieru) i zmniejszeniem wydatków aparatu władzy. Rynek został uznany za najskuteczniejszy mechanizm alokacyjny, regulujący i motywacyjny. Ograniczono w ten sposób wpływ na gospodarkę interwencjonizmu państwowego. Te nowe trendy ekonomiczne zyskało miano „Reaganomiki”. Efekty dały o sobie znać po dwóch latach, przynosząc 20 milionów nowych miejsc pracy i 7 lat bezprecedensowego wzrostu gospodarczego Ameryki. Dziś zasady przyjęte przez Ronalda Reagana pozostają gospodarczą biblią amerykańskich konserwatystów.

Ludzie z całego świata tęskniący za wolnością, znajdowali drogę ku naszym brzegom

Doktryna Reagana w sferze polityki zagranicznej skupiona była przede wszystkim na walce z komunizmem, a w praktyce z ZSRR – jako hegemonem bloku sowieckiego – strategicznym przeciwnikiem USA i krajów niekomunistycznych. Była realizowana poprzez wspieranie zarówno finansowe, jak i militarne krajów i organizacji walczących z komunizmem, obalanie komunistycznych reżimów oraz prowadzenie „twardej” polityki wobec ZSRR. Reagan określił wprost ZSRR jako imperium zła, odwołując się do formuły z filmu George’a Lucasa Gwiezdne Wojny. Analizując politykę zagraniczną prowadzoną przez administrację Reagana, nasuwa się wniosek, iż dominującą kwestią była zimna wojna. Reagan stając na czele jednej ze stron w zimnej wojnie, odszedł od polityki odprężenia prowadzonej przez poprzednich kilku prezydentów. Postawił na zdecydowane zwiększenie zbrojeń. Zdawał sobie sprawę, iż Związek Radziecki ze swą popadającą w kryzys gospodarką nie będzie w stanie dotrzymać kroku Stanom Zjednoczonym w prowadzonym przez nich wyścigu zbrojeń. Jednym z najbardziej znaczących elementów „krucjaty” Reagana było zaangażowanie Kremla w kosztowny wyścig zbrojeń. Wzrost wydatków USA na cele wojskowe między 1981 a 1985 rokiem wyniósł około 30%. Stawiano także na wysokie technologie, czyli dziedzinę, w której państwa komunistyczne nie mogły dorównać Zachodowi.

Kluczowym elementem Doktryny Reagana było przyjęcie programu Inicjatywy Obrony Strategicznej (Strategic Defense Initiative – SDI). Swój plan prezydent Stanów Zjednoczonych oficjalnie ogłosił 23 marca 1983 roku w telewizyjnym orędziu do narodu. SDI był koncepcją obrony przeciwrakietowej rozwijaną od początku lat 60. Został opracowany w związku z rozwojem broni rakietowej i zaistnieniem potencjalnego zagrożenia ze strony ZSRR. Budowa SDI miała trwać do 2000 roku i kosztować 125 miliardów dolarów. SDI był największym projektem ze wszystkich amerykańskich programów obrony antybalistycznej i jedynym, w którego założeniach znajdowało się wykorzystanie broni rozmieszczonej w przestrzeni kosmicznej. Z powodu zastosowania ultranowoczesnej techniki, między innymi laserów, promieni podczerwonych i rentgenowskich, a także rozmieszczenia części tego systemu w kosmosie, program został nazwany „Star Wars”.

Podstawowym założeniem programu „Star Wars” był system tak zwanych „antyrakiet” rozmieszczonych na wyrzutniach naziemnych, mogących zestrzelić nadlatujące pociski przeciwnika z dużej odległości. Miało to następować poza atmosferą ziemi lub – w przypadku zmasowanego ataku – także w stratosferze. W projekcie Inicjatywy Obrony Strategicznej przewidziano również rozszerzenie systemu naziemnej obrony przeciwrakietowej o wyrzutnie rakiet i platformy z działami laserowymi, znajdujące się w przestrzeni kosmicznej, aby zminimalizować czas identyfikacji i zniszczenia wrogich obiektów. SDI nie został nigdy w pełni rozwinięty ani wdrożony, jednak wielomiliardowe nakłady na wybrane technologie programu, pozwoliły później rozwinąć technologie pocisków antybalistycznych używanych współcześnie. W 1985 roku Stany Zjednoczone zaproponowały udział w realizacji projektu sojusznikom z NATO oraz Izraelowi, Japonii i Australii. W tym samym roku przeprowadzono udaną próbę zniszczenia satelity w przestrzeni kosmicznej za pomocą rakiety antysatelitarnej, w kolejnych latach między innymi dokonano prób z bronią laserową. Rozmieszczenie pierwszych elementów systemu planowano na lata 1994-95, na początku lat 90. odstąpiono jednak od realizacji projektu gwiezdnych wojen. Decyzja ta była związana z ogromnymi kosztami, obawami przed kolejnym wyścigiem zbrojnym po upadku Związku Radzieckiego oraz problemami z interpretacją układu o ograniczeniu systemów antyrakietowych ABM, podpisanego przez ZSRR i Stany Zjednoczone w latach 70. Za prezydentury Billa Clintona w 1993 roku, zmieniono nazwę programu na Organizacja Obrony Przeciwko Rakietom Balistycznym, a w kolejnych latach na Agencja Obrony Przeciwrakietowej. Kontynuuje ona projekt obrony antybalistycznej w ramach programu Ballistic Missile Defense.

Konfrontacja między zimnowojennymi mocarstwami przejawiała się także w wojnie ekonomicznej, której głównym założeniem było uszczuplanie wpływów do budżetu ZSRR z handlu surowcami energetycznymi. Amerykanie z powodzeniem lobbowali przywódców Arabii Saudyjskiej, by ci zwiększyli swoje wydobycie i tym samym spowodowali spadek cen surowców. Jednocześnie blokowano budowę gazociągu do Europy zachodniej i zmniejszono eksport wysokich technologii do państw komunistycznych.

Nie ma sporu o kwestię wyboru pomiędzy wojną a pokojem, ale jest tylko jedna droga gwarantująca pokój…

Analizując antykomunistyczny wymiar Doktryny Reagana nie sposób nie wspomnieć o brytyjskiej premier Margaret Thatcher, której rząd powołany został 20 miesięcy przed zaprzysiężeniem Ronalda Reagana na prezydenta USA. Wyraźnie obrany kurs antykomunistyczny zaowocował nadaniem Margaret Thatcher przez reżimowe sowieckie media przydomka „Żelazna Dama” oraz spowodował, że była, obok Ronalda Reagana, najmocniej atakowanym politykiem Zachodu w propagandzie ZSRR. Na początku lat 80. XX wieku, gdy wielu polityków lękało się pogróżek Moskwy, Thatcher nazywano „jedynym prawdziwym mężczyzną wśród europejskich premierów”, jej stosunek do komunizmu był więc, wśród wszystkich przywódców europejskich, wyjątkowy.

Thatcher, obok Ronalda Reagana była najgłośniejszym krytykiem Związku Sowieckiego i ideologii praktyki komunistycznej. Antykomunizm był jednym z najważniejszych, stałych czynników jej politycznego światopoglądu. Odróżniało ją to wyraźnie od innych polityków świata zachodniego, którzy zwłaszcza począwszy od okresu odprężenia lat siedemdziesiątych-osiemdziesiątych w zdecydowanej większości odstąpili zarówno od twardej antykomunistycznej postawy, jak i retoryki. Większość zachodnich polityków naiwnie wierzyła, że łagodnie traktowany komunizm sam złagodnieje. Margaret Thatcher nie miała takich złudzeń. Trwając w silnej koalicji z Ameryką kierowaną przez Ronalda Reagana unaoczniła sowieckim przywódcom, że militarnej, gospodarczej i kulturowej wyższości Zachodu nie da się pokonać. Przyjazny klimat w stosunkach amerykańsko-brytyjskich, podbudowanych był dodatkowo wzajemną sympatią, wynikającą z podobnych poglądów na politykę i gospodarkę między Reaganem a Thatcher. Wiernie sekundowała Reaganowi w jego planach prowadzenia zimnej wojny aż do bezdyskusyjnego zwycięstwa. Dziś, z całą stanowczością można powiedzieć, że determinacja Ronalda Reagana i Margaret Thatcher oraz odwaga społeczeństw żyjących za żelazną kurtyną przesądziły o zakończeniu zimnej wojny. Margaret Thatcher była nie tylko najbliższym sojusznikiem Reagana w Europie, ale też jego bliską przyjaciółką. Żelazna Dama określiła go nawet niegdyś „drugim najważniejszym mężczyzną w jej życiu”.

Na polu polityki międzynarodowej Reagan zdobył przydomek Wielkiego Wizjonera. Zupełnie na nowo zdefiniował politykę USA w stosunku do ZSRR. Nie było już mowy o wykorzystywanej przez ZSRR do instalowania komunistycznych rządów w kolejnych krajach, polityce współistnienia, negocjacji i ustępstw. Była mowa o walce USA z „imperium zła”. Walce, którą Reagan postawił sobie za cel wygrać i celu dopiął. Podejmując dziejowe zadanie złożenia komunizmu na śmietniku historii w pierwszym rzędzie musiał pokonać Reagan niechęć do swoich planów amerykańskich opiniotwórczych, lewicowo-liberalnych dziennikarzy, polityków, sowietologów i innej maści specjalistów.

Doktryna Reagana związana jest z realizacją jego przedwyborczych obietnic. W ramach polityki zagranicznej Reagan sformułował tezę: „jeśli chcesz pokoju, szykuj się do wojny”. Konsekwentnie opowiadał się za twardym stanowiskiem wobec obozu państw socjalistycznych. Wyrazem jego stanowiska były, między innymi, sankcje gospodarcze, jakie USA ogłosiły wobec PRL w grudniu 1981 roku po wprowadzeniu stanu wojennego czy tez inwazja na Grenadę, a także wspieranie antykomunistycznych powstańców w Angoli, Afganistanie czy też Nikaragui oraz zbombardowanie Trypolisu w celu powstrzymania libijskiego terroryzmu.

Kluczowym osiągnięciem Ronalda Reagana stało się sformułowanie programu tak zwanych „wojen gwiezdnych”. Wprowadzenie go w życie doprowadziło do ponownego rozkręcenia spirali zbrojeń, a w konsekwencji stale zwiększających się nakładów na zbrojenia. Tempa wzrostu tych wydatków nie wytrzymała gospodarka radziecka, ponosząca przecież w tym czasie koszty inwazji w Afganistanie. Sytuacja ta zbiegła się z przejęciem władzy przez Michaiła Gorbaczowa, a jego nowoczesne, jak na warunki radzieckie, podejście do polityki zagranicznej umożliwiło nawiązanie rozmów, jakich efektem było podpisanie porozumień o ograniczeniu zbrojeń. Konsekwentne stosowanie doktryny Reagana podczas całej jego prezydentury stało się jedną z przyczyn rozpadu obozu komunistycznego u schyłku lat osiemdziesiątych. Rozumiał to sam Reagan, który mówił, iż w ciągu 2765 dni swojej prezydentury ani jeden cal ziemi nie znalazł się pod panowaniem komunistów. W efekcie został on uznany, jeszcze za życia, za jednego z najwybitniejszych prezydentów w całej historii Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej.

* Doktryna powstrzymywania (ang. containment), miała na celu powstrzymywanie wzrostu wpływów ZSRR, a później również Chin, przez niedopuszczenie do ekspansji komunizmu na świecie. Teoretyczne zasady polityki containment stworzył George Kennan w anonimowym artykule z 1947 r. Kennan za główny cel polityki USA uznał zapobieganie rozprzestrzenianiu się komunizmu do krajów nim nieogarniętych, przez tworzenie systemu sojuszy wojskowych. Containment było jednym z głównych celów doktryny Trumana, a jego efektem m.in. powstanie NATO (1949), a później: ANZUS (1951), SEATO (1954) oraz CENTO (1955).

Źródło fot.: Wikimedia Commons (domena publiczna)

Komentarze

Absolwent historii i politologii na Uniwersytecie Marii-Curie Skłodowskiej w Lublinie. Interesuje się historią wojskowości XX w., stosunkami międzynarodowymi, terroryzmem oraz polskimi misjami stabilizacyjnymi poza granicami kraju.

Najpopularniejsze posty