Żołnierze LVF w Środkowej Rosji/ Źródło: http://commons.wikimedia.org/wiki/Category:Drapeau_du_Legion_of_French_Volunteers_Against_Bolshevism#mediaviewer/File:Bundesarchiv_Bild_101I-141-1258-15,_Russland-Mitte,_Soldaten_der_franz%C3%B6sischen_Legion,_Fahne.jpg

Kolaboracyjne formacje francuskie po stronie III Rzeszy

Po doświadczeniach I wojny światowej i klęsce Francji w kampanii 1940 roku, wydawałoby się niemożliwe, że wśród narodu francuskiego, uważanego od wieków za głównego przeciwnika Niemiec znajdzie się tak duża liczba tych, którzy będą gorliwie służyć okupantowi.

22 czerwca 1940 r. podpisano zawieszenie broni w lesie pod Compiėgne między III Rzeszą a Francją. Przeszczęśliwy Adolf Hitler upokorzył Francuzów, nakazując im stawić się w tym samym miejscu, gdzie 11 listopada 1918 r. niemiecka delegacja podpisała kapitulację wobec Ententy. Francja została podzielona na dwie części: północną, która znalazła się pod niemiecką okupacją oraz południową ze stolicą w Vichy, której rząd miał współpracować z Niemcami. Alzacja i Lotaryngia zostały przyłączone do Rzeszy. W strefie okupowanej pozostawiono lokalne władze, administrację i policję, wszystkie te organy miały jednak ściśle współdziałać z wojskami okupacyjnymi. Francuzi musieli zdać Niemcom sprzęt wojskowy. Rząd w Vichy mógł posiadać własne siły zbrojne, liczące nie więcej jak 100 000 żołnierzy, jednak bez broni pancernej, artylerii ciężkiej i samolotów. Flota francuska miała zostać rozbrojona i pozostawać w portach w Tulonie i Al-Marsa al-Kabir. Na czele kolaboracyjnego rządu stanął bohater I wojny światowej, marszałek Philippe Pėtain. Mimo istnienia w szeregach Naczelnego Dowództwa Wehrmachtu czy Ministerstwie Spraw Zagranicznych Rzeszy sympatyków zbliżenia niemiecko-francuskiego, Hitler nie dopuszczał do pewnego momentu do tego sojuszu. To w jego rękach miała zapaść decyzja o przyszłości Francji po zwycięskiej wojnie. Sytuacja zmieniła się 22 czerwca 1941 r., gdy Niemcy napadły na ZSRR. Tego dnia, lider Francuskiej Partii Ludowej, Jacques Doriot przedstawił pomysł utworzenia legionu francuskich ochotników, którzy mieli wesprzeć Wehrmacht w jego walce z bolszewizmem. Następnego dnia, jeden z jego politycznych konkurentów, Marcel Deat ze Zgromadzenia Narodowo-Ludowego, spotkał się w stolicy z ambasadorem niemieckim, Otto Abetzem we Francji i przedstawił mu tą propozycję. Abetz poinformował swoich przełożonych w Berlinie i 5 lipca otrzymał zgodę od Joachima von Ribbentropa, ministra spraw zagranicznych III Rzeszy. Hitler nie sprzeciwiał się choć zakładał, że udział Francji w wyprawie na wschód zmusi go do jakichś zobowiązań wobec Francuzów. 7 lipca, w paryskim hotelu „Majestic” doszło do spotkania oficerów niemieckich z członkami różnych rywalizujących ze sobą grup, chcących kolaborować z hitlerowcami. Byli tutaj oprócz wspomnianych Doriota i Deata, Eugene Deloncle z Socjalnego Ruchu Ludowego, Jean Boisset z Białego Frontu czy Paul Chack z Komitetu Antybolszewickiego. Na spotkaniu doszło do powstania jednego komitetu, którego celem było powołanie do życia legionu.

W strefie okupowanej zorganizowano punkty werbunkowe do jednostki, która otrzymała nazwę Legion Ochotników Francuskich do Walki z Bolszewizmem (LVF). Akcję wspierały francuskie gazety, koła faszystowsko-konserwatywne a także część kleru katolickiego. Legioniści otrzymali nawet błogosławieństwo od kardynała Alfreda-Henri-Marie Baudrillarta, dyrektora Instytutu Katolickiego w Paryżu. Także marszałek Pėtain przesłał na ręce dowódcy jednostki, pułkownika Rogera Labonne’a telegram: „Legioniści, w Waszych rękach spoczywa honor Francji”. Ochotnicy powinni być rekrutowani wyłącznie z obszarów okupowanych, a ich liczba nigdy nie miała przekroczyć 15 000. Niemcy przedstawili dodatkowe wymagania. Członkami legionu mieli zostać tylko Francuzi o aryjskim rodowodzie w wieku 18-40 lat. Dodatkowym smaczkiem był fakt, że za każdego rekruta, Niemcy obiecali zwolnić dwóch jeńców francuskich. Kolaborantom udało się zrekrutować jedynie 6429 ochotników. Zostali oni zgrupowani pod Paryżem, gdzie rozpoczęło się krótkie szkolenie i kurs języka niemieckiego. Otrzymali także mundury Wehrmachtu. Na lewym przedramieniu nosili naszywkę w barwach narodowych z napisem „France”. 27 sierpnia ze stacji Gare du Nord w Paryżu odbyło się pożegnanie legionistów, którzy wyruszyli na dwumiesięczne szkolenie do Niemiec.

Żołnierze Legionu Ochotników Francuskich do Walki z Bolszewizmem, w środkowej Rosji/ Źródło: http://commons.wikimedia.org/wiki/Category:Legion_of_French_Volunteers_Against_Bolshevism#mediaviewer/File:Bundesarchiv_Bild_101I-141-1291-07,_Russland-Mitte,_Soldaten_der_franz%C3%B6sischen_Legion.jpg

Żołnierze Legionu Ochotników Francuskich do Walki z Bolszewizmem, w środkowej Rosji/ Źródło: Wikimedia Commons

Naziści utworzyli z nich francuski 638. Pułk Piechoty, wchodzący w skład bawarskiej 7. Dywizji Piechoty. Pod koniec listopada LVF został przewieziony w rejon Smoleńska, a stamtąd wymaszerował w kierunku Moskwy. Po dotarciu na miejsce koncentracji 7. DP, Francuzi zostali wysłani w rejon rzeki Nary. Zanim jeszcze jednostka wzięła udział w walkach, jej stan uszczuplił się o blisko 400 żołnierzy. Powodem były choroby i zamarznięcia. 1 grudnia doszło do pierwszego kontaktu z Armią Czerwoną, a konkretnie z 32. Dywizją Syberyjską. Francuzi nie wyposażeni dość dobrze, bez wsparcia czołgów ponieśli spore straty. Początkowo niemieccy dowódcy chwalili legionistów lecz gdy rozpoczęła się radziecka kontrofensywa w szeregi francuskie wkradła się panika. Część żołnierzy na przechwyconych ciężarówkach skierowała się na Smoleńsk, chcąc wrócić do ojczyzny. Po tygodniu spędzonym na froncie straty LVF wynosiły: 65 zabitych, 120 rannych i ponad 300 z odmrożeniami. Legion został wycofany na tereny Polski, gdzie doszło do uzupełnień i dodatkowego szkolenia. W roku 1942, Legion składał się z trzech batalionów, w każdym z nich służyło około 900 ludzi. Francuzi zostali przydzieleni do dwóch niemieckich dywizji i operowali na tyłach Grupy Armii „Środek”, gdzie ich zadaniem było zwalczanie partyzantów. Odnosili pewne sukcesy, pomagały im doświadczenia wyniesione przez oficerów, którzy służyli wcześniej w koloniach francuskich. Nastąpiła również zmiana na stanowisku dowódcy, pułkownika Labonne’a zastąpił pułkownik Edgar Puaud. Francuskie bataliony walczyły odpowiednio: 1. batalion w rejonie Smoleńska, Borysowa i Kotowa; 2. batalion wokół Michaełkowa; 3. batalion w Lasach Briańskich, a następnie w Mohylewie. Warto dodać, że oprócz walk z partyzantami, Francuzi mordowali miejscową ludność cywilną i Żydów. W połowie 1943 r. LVF liczył 2317 żołnierzy. Już jako oddzielny pułk, walczył z partyzantami nad Desną. Legioniści wzięli udział ponadto w operacji „Maroko”, oczyszczaniu lasów nad Somrą. Podczas operacji „Bagration”, LVF działający jako Kampfgruppe, wzmocnioną niemiecką kompanią pancerną przekroczył szosę Moskwa – Mińsk niedaleko Berezyny, co wielu Francuzów odebrało jako powtórkę z kampanii Napoleona przeciw Rosjanom ponad 100 lata wcześniej. Dwa tygodnie później, pozostałości LVF zostały przerzucone na Pomorze, do obozu Greifenberg. W tym miejscu kończy się historia Legionu Ochotników Francuskich do Walki z Bolszewizmem.

Początkowo Niemcy nie planowali tworzyć francuskich jednostek Waffen SS. Jedynie około 300 Francuzów służyło w dywizjach „Wiking” i „Totenkopf”. Jednak w miarę zmieniania się sytuacji na froncie wschodnim na ich niekorzyść zmienili zdanie. Do końca 1943 r. do Waffen SS zgłosiło się ponad 2000 Francuzów. 18 lipca 1944 r. powstała Francuska Ochotnicza Brygada Szturmowa SS. Dowództwo nad Brygadą SS objął SS-Sturmbanfūhrer Gamory Dubordeau. Jednostka została wysłana 30 lipca 1944 r. w rejon Sanoka i została włączona w skład niemieckiej 17. Armii. Na miejscu miała współdziałać z 18. Ochotniczą Dywizją SS „Horst Wessel”. Jednak zanim do tego doszło jej pozycje zostały ostrzelane przez radziecką artylerię. Brygada otrzymała rozkaz wycofania się w kierunku Mielca. Z 1200 żołnierzy, którzy początkowo wchodzili w jej skład, wycofać się zdołało około 1000. Szybka ofensywa Armii Czerwonej spowodowała kolejne straty Brygady. Do Dębicy dotarło już tylko 203 francuskich esesmanów. W ciągu kilku dni pobytu na froncie Francuska Ochotnicza Brygada Szturmowa SS straciła 90 % pierwotnego stanu. Na rozkaz z Berlina niedobitki zostały skierowane do Gdańska, gdzie dołączyły do ex-legionistów, 1500 milicjantów rządu Vichy oraz ochotników francuskich, którzy pracowali dla Kriegsmarine. Wszyscy oni zostali włączeni w skład nowo powołanej Brygady Grenadierów SS „Charlemagne”, która w styczniu 1945 r. została przemianowana na 33. Dywizję Grenadierów SS (1. Francuską) „Charlemagne”. Dowództwo otrzymał wspomniany już Edgar Puaud, który otrzymał stopień SS-Oberfūhrera. Pod swoim dowództwem miał ponad 7000 esesmanów. Jednostka wzięła udział w walkach na Pomorzu, w lutym 1945 r. Niemcy obiecali dowódcy wsparcie dział i czołgów, lecz Francuzi się ich nie doczekali. Dwa bataliony dywizji zostały przydzielone do obrony Gdańska. Wielu francuskich esesmanów znalazło się w załodze Kołobrzegu, który wyzwalali polscy żołnierze. Cofając się na zachód, „Charlemagne” została rozbita. W walkach poległ Eduard Puaud. Część esesmanów próbowała wtopić się w tłumy francuskich robotników przymusowych, których wyzwalały wojska radzieckie, ale niewielu się to udało. Ocaleli z walk zostali w liczbie około 1000 sformowani w Kampfgruppe, która walczyła na ulicach Berlina. Ci, którzy dostali się do radzieckiej niewoli i przeżyli, zostali po wojnie przekazani Francji, otrzymując wyroki za zdradę.

Francuski esesman na paryskiej ulicy/ Źródło: http://commons.wikimedia.org/wiki/Category:33rd_Waffen_Grenadier_Division_of_the_SS_Charlemagne_(1st_French)?uselang=pl#mediaviewer/File:Bundesarchiv_Bild_101III-Apfel-017-30,_Frankreich,_Paris,_deutsche_Besatzung.jpg

Francuski esesman na paryskiej ulicy/ Źródło: Wikimedia Commons

Kolejną próbą kolaboracji z III Rzeszą podjętą we Francji był pomysł powstania „Trójkolorowego Legionu”. Na pomysł ten wpadł sekretarz stanu rządu Vichy, Jacques Benoist-Mėchin. Miała to być jednostka czysto francuska, której żołnierze mieli nosić francuskie mundury, posiadać francuskie stopnie i miały w niej obowiązywać francuskie regulaminy. Miała podlegać ministrowi wojny Vichy, a na froncie wschodnim dowództwu niemieckiemu. Był to polityk pragnący ścisłej kolaboracji z Niemcami, liczył, że istnienie takiej jednostki wzmocni pozycje Francji w powojennych rokowaniach pokojowych. Strona niemiecka nie wyraziła zgody na sformowanie legionu i pomysł upadł.

Z okupantem niemieckim współdziała również francuska policja, ściśle wykonując niemieckie rozkazy. Najbardziej znaną akcją przeprowadzoną przez francuską policję była „Obława Vel d’Hiv”. 16 i 17 lipca 1942 r. schwytano i deportowano do obozów zagłady ponad 13 000 francuskich Żydów.

Dzięki zarządzeniu marszałka Pėtain z lutego 1943 r. do armii niemieckiej mogli zgłaszać się ochotnicy francuscy. Największa ich liczba znalazła się w Kriegsmarine, gdzie w kwietniu 1943 r. służyło około 2000 francuskich marynarzy. Jak podaje niemiecki raport z lutego 1944 r. niecałe 30 000 francuskich marynarzy, inżynierów, techników i cywilnych robotników służyło w niemieckich bazach marynarki w Breście, Tulonie, Lorient i Cherbourgu. Oczywiście nie wszyscy z nich zgłosili się do służby z miłości do III Rzeszy. Rząd Vichy służalczo wysyłał do Niemiec swoich rodaków, którzy mieli wesprzeć wysiłek wojenny III Rzeszy. Kilkaset tysięcy Francuzów pracowało w rolnictwie i przemyśle hitlerowskich Niemiec, m.in. w Organizacji Todt.

Francuzi walczyli nie tylko przeciwko Armii Czerwonej. Kolaboracyjna „Falanga Afrykańska” stawiła symboliczny opór wojskom alianckim po ich lądowaniu w Afryce Północnej w listopadzie 1942 r. Po przerzuceniu tej jednostki do Afryki, 330 członków walczyło w kwietniu 1943 r. przeciwko Brytyjczykom. Nie stanowili oni jednak poważniejszej siły. Po porażce wojsk „Osi” na tej arenie działań zbrojnych, część falandczyków, którzy wpadli w ręce gaullistów, została rozstrzelana za zdradę, natomiast kilkudziesięciu, którzy poddali się Brytyjczykom walczyło następnie w oddziałach Wolnych Francuzów.

Wśród żołnierzy słynnej dywizji „Brandenburg”, którą Niemcy podczas wojny używali w akcjach specjalnych znalazło się 180 Francuzów, tworzących 8. kompanię 3. pułku stacjonującą w Eaux-Bonnes. Ich zadaniem było prowadzenie prowokacji wśród członków francuskiego „Resistance”. Ich działania powodowały aresztowania wśród członków ruchu oporu. Uczestniczyli także w bitwie na masywie Vercors.

Ostatnią kwestią, którą chciałem poruszyć jest są oddziały Milicji Francuskiej. Dekret co do jej powstania rząd Vichy nadał 30 stycznia 1943 r. Miesiąc wcześniej, na spotkaniu premiera rządu Vichy, Pierre’a Lavala i Adolfa Hitlera, ten drugi wymógł na kolaborancie powołanie do życia milicji pomocniczej, której głównym zadaniem miała być walka z ruchem oporu. Na jej czele stanął Joseph Darnand. Wśród jego najbliższych współpracowników znaleźli się: Marcel Gombert (stanął na czele Specjalnej Grupy Bezpieczeństwa, odpowiedniku niemieckiego Sicherheitsdienst), Pierre Bance i Noël de Tissot. W czasie istnienia Milicji, w jej szeregach służyło w jednym czasie nie więcej jak 15 000 ludzi. Bardzo łatwo można było ich rozpoznać, nosili ciemnogranatowe kurtki, wpuszczone w buty spodnie oraz berety, na których widniał jej symbol – srebrna litera gamma na niebieskim tle, otoczonym czerwoną obwódką.

Parada członków Milicji Francuskiej/ Źróło: http://commons.wikimedia.org/wiki/Category:World_War_II_France_Milice#mediaviewer/File:Bundesarchiv_Bild_101I-720-0318-04,_Frankreich,_Parade_der_Milice_Francaise.jpg

Parada członków Milicji Francuskiej/ Źróło: Wikimedia Commons

W czerwcu 1943 r. powstała Francs Gardes, która stanowiła zbrojne ramię Milicji. Jej członkowie ściśle współpracowali z Gestapo. Wyłapywali tych, którzy uchylali się od obowiązkowej służby w przemyśle, katowali i rozstrzeliwali członków ruchu oporu, likwidowali swoich politycznych wrogów, tropili Żydów. Wśród największych katów wymienić można: Almyre Simondat (Lille), Jean – Marie Dedieu (Tuluza) czy Maurice Gros (Montpellier). Oddziały Milicji, Francs Gardes oraz Niemcy wzięły udział wspólnie w walkach z bojownikami ruchu oporu w masywie Gliėres w dniach 17-26 marca 1944 r. Po rozpoczęciu inwazji w Normandii, 6 czerwca 1944 r. dochodziło do regularnych potyczek między partyzantami a oddziałami Milicji. Zdając sobie sprawę z tego jaki los czeka ich po klęsce III Rzeszy, Darnand i jego ludzie wycofywali się na wschód. Część z nich znalazła się w szeregach dywizji „Charlemagne”, część została skierowana do niemieckich fabryk, a niektórzy trafili do północnych Włoch, gdzie zajmowali się zwalczaniem tamtejszej partyzantki. Joseph Darnand został schwytany przez Brytyjczyków i przekazany do Paryża, gdzie został oskarżony o zdradę i zginął rozstrzelany 10 października 1945 r.

Komentarze

Absolwent historii UMCS. Jego zainteresowania to historia XX-lecia międzywojennego, front wschodni podczas II Wojny Światowej, historia wojsk powietrznodesantowych oraz dzieje Waffen SS.

Najpopularniejsze posty