GOSPODARCZA ANEKSJA NA BLISKIM WSCHODZIE

Niedawno prezydent Chin Xi Jinping zapowiedział na drugą połowę stycznia wizyty dyplomatyczne do głównych państw Bliskiego Wschodu ,czyli Arabii Saudyjskiej, Egiptu i Iranu. Poruszanych tematów możemy się tylko domyślać, ponieważ trywialnie mówiąc chiński rząd nigdy nie był wylewny podczas podawania informacji na swoich konferencji prasowych. Widzimy jednak duży wzrost zaangażowania Chin w region Azji Mniejszej i to na wielu płaszczyznach. Szczególnym zainteresowaniem pekińskiego giganta stał się Iran i Pakistan. Pozostaje pytanie: Dlaczego Państwo Środka ostatnio potroiło swoje zmagania i swoje siły do ekspansji na teren tak niestabilny? Jaka jest tego logika i przede wszystkim interes?

Po pierwsze pieniądze. Niewiele się w świecie zmienia a szczególnie, jeśli chodzi o rzeczy materialne. A szczególnie Chińska Republika Ludowa jako państwo posiadające jedną z najsilniejszych gospodarek świata inicjuje i sponsoruje wiele poważnych projektów ekonomicznych takich jak irańsko-pakistański rurociąg Peace, nowa linia Jedwabnego Szlaku ogłoszona w roku 2013 oraz infrastruktura mającą na celu połączenie z Islambdadem o wartości 46 mld dolarów(20% pakistańskiego PKB!) i licząca 3 tyś. km. Średnia wartość pojedyńczych chińskich inwestycji wynosi 3 bln dolarów. Ignorancja takich nakładów finansowych może okazać się dużym błędem. Zwłaszcza gdy zazwyczaj za ogromnym nakładem kapitału idą proporcjonalne dochody i korzyści. One natomiast mogą być uzyskane w związku ze stopniowym znoszeniu irańskich sankcji poprzez porozumienie podpisane przez przedstawicieli z USA, Wielkiej Brytanii, Francji, Niemiec, Rosji i oczywiście Chin.

Iran:

Celem Xi Jinpinga jest, więc jak najszybsze nawiązanie przyjaznych stosunków z Iranem poprzez rozmowy na najwyższym szczeblu i wspieranie działalności rodzimych chińskich przedsiębiorstw a te wiążą z irańskim rynkiem duże nadzieje. Iran natomiast liczy na to, że umocnienie relacji z Chinami, które w rozmowach na temat irańskiego programu nuklearnego uparcie dążyły do konsensusu co ułatwi dalsze negocjacje z G6 i zaistnienie Iranu na arenie międzynarodowej oraz pomoc w modernizacji państwa mocno osłabionego przez gospodarcze represje. Najprawdopodobniej chiński lider zamierza zabrać ze sobą dużą delegację, w której skład wejdą prezesi chińskich przedsiębiorstw. Lider ChRL zamierza w szybkim tempie wzmocnić współpracę z Iranem, który ma pod dostatkiem zasobów naturalnych oraz

bogate zasoby ropy i gazu. Jest także upragnionym rynkiem zbytu, bowiem irańskie społeczeństwo liczy sobie 78 mln ludzi. Jeśli sankcje zostaną zniesione, gwałtownie wzrośnie eksport ropy i wymiana handlowa. Ważnym elementem jest także sławny już Jedwabny Szlak przebiegający prawdopodobnie przez terytorium Iranu.

H

Szlak Jedwabny i jego dwie alternatywy

Pakistan:

Wg sondaży opinii publiczne tamtejsze elity i społeczeństwo są najbardziej prochińskie w całej Azji. Wynika to z poczucia zagrożenia od strony wspólnego sąsiada ,z którym Pakistan toczy odwieczny konflikt o sporny Kaszmir .Od czasu niezwykle krwawego podziału w 1947 r. oba państwa przeszły przez trzy kolejne wojny (1965, 1971, 1999), a stan napięcia między Nowym Delhi a Islamabadem utrzymuje się niemal ciągle. A konflikt ten przeszedł już do sztandarowego przykładu walk o granice terytorialne po wycofaniu się potęgi kolonialnych, która wcześniej rozwiązywała wszystkie lokalne niesnaski twardą ręką.

Podobną przeprawę z Indiami miały też Chiny gdy stoczyły razem wojnę w 1962 oraz nigdy ostatecznie nie ustalono oficjalnej linii granicznej. Indie roszczą sobie również pretensje do rozległego Aksai Chin (ok. 37 tys. km2), a Chiny z kolei nigdy nie pogodziły się z wytyczoną kiedyś przez Brytyjczyków „linią MacMahona” i roszczą sobie pretensje do jeszcze większego terytorium ok. 84 tys. Km2.. Do tego dochodzi rywalizacja o wpływy na Oceanie Indyjskim. Chiny ostatnio rozpoczęły kooperacje ze Sri Lanką. Oczywiście w postaci ogromnych inwestycji m.in. w porty morskie oraz w Pakistanie gdzie od lat są zaangażowani w budowę wielkiego portu w Gwadar oraz sieci elektrowni wiatrowych i węglowych. To wszystko wpływa na wzrost obaw rządu Indyjskiego jednak idealnie spaja interesy Pekinu i Pakistanu w myśl wspólnego wroga.

Wadą i zagrożeniem tych planów mogą być potencjalne konflikty i działania militarne jednak chińska koncepcja ,,wielkiego brata” zakłada łagodzenie lokalnych konfliktów będąc w roli cichego mediatora. Zapewne dlatego przyszłe wizyty zakładają odwiedzenie Arabii Saudyjskiej i Iranu uwikłanych ostatnimi czasy w ,,wojnę nerwów”. A wszystkie akcje zbrojne między tymi państwami może zniweczyć długie starania ChRL o wyjście Iranu z izolacji i zapewnienie stabilnej sytuacji wewnętrznej w myśl trwałych lokacji kapitału.

Same za siebie mówią słowa wiceministra spraw zagranicznych Zhanga Ming:

Jeśli państwo lub region jest niestabilne, nie może się rozwijać.

Pekin dystansuje się natomiast od propozycji udziału w międzynarodowej koalicji przeciwko ISIS. Z oczywistych powodów wspólne działania z USA są raczej nie do zrealizowania. Pozostaje furtka wspierania działań wojsk FR ,ale pomijając trudności logistyczne i operacyjne, najprawdopodobniej nie przyniosłoby to większych korzyści politycznych tym bardziej w obliczu możliwej rywalizacji z Moskwą o wpływy na miejscu ustępujących Stanów Zjednoczonych z regionu Bliskiego Wschodu. Chiny aktualnie muszą jeszcze rozwiązać sytuację radykalizacji muzułmańskich Ujgurów, którzy w dużej liczbie zasilają jednostki Daesh oraz Al.-Kaidy.

Geopolityczna gra:1127418_188e7c47be3f2cfea9968902b5b7df02-692x360

Chiny dzięki wielkim inwestycjom ekonomicznym i potencjałowi swego kraju jak i zapewnienie zaprzyjaźnionym państwom wzajemnej korelacji ,,kupuje” wpływy w przygranicznych regionach wypierając znaczenie USA. Wielu specjalistów ds.polityki międzynarodowej określa to jako próbę nakreślenia nowego ładu w regionie, z walnym chińskim udziałem wypchnięcia US Navy z akwenów Pacyfiku oraz przesunięcie centrum morskiego świata na baseny graniczące z Chinami. Cieniem na tym scenariuszu jest sytuacja osłabienia wzrostu gospodarczego ChRL. Sytuacja ta wzbudziła duży niepokój ekonomistów na całym świecie.

Refleksje dla Polski:

I w tym miejscu pojawia się szansa dla nas. Dla Polski. Zmiana kierunku patrzenia w polityce międzynarodowej mogliśmy widzieć podczas ostatniej wizyty Andrzeja Dudy.

Pozwolę sobie zamieścić bardzo pocieszającą relację korespondenta Polskiego Radia z Pekinu Tomasza Sajewicza. http://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/1549869,Andrzej-Duda-w-Chinach-Polska-ma-swoje-5-minut

Chiny są pierwszym państwem azjatyckim, w który Andrzej Duda odwiedził po zaprzysiężeniu na urząd prezydenta RP. Przed rozpoczęciem wizyty nie było wiadomo, czego będzie można się po niej spodziewać w zaledwie czwartym miesiącu urzędowania nowego prezydenta Polski, który dotychczas nie miał okazji wypowiadać się na tematy dotyczące strategii relacji Polski z Azją i najważniejszym państwem regionu jakim są Chiny. Dobrym sygnałem dla strony chińskiej był fakt, że podróż do tego kraju kancelaria prezydenta zaplanowała w ramach pierwszych 100 dni prezydentury. Andrzej Duda wziął udział w szczycie partnerstwa państw Europy Środkowo-Wschodniej i Chin, które zazwyczaj przebiega na poziomie szefów rządów. Dzięki temu, że tym razem Polskę reprezentował Prezydent, nasz kraj na forum europejskiej szesnastki w Chinach był lepiej zauważony.

. Andrzej Duda zapowiedział nowe otwarcie gospodarcze na Chiny i wykorzystanie szans jakie daje program rewitalizacji Nowego Jedwabnego Szlaku, czy też udział Polski w Azjatyckim Banku Inwestycji Infrastrukturalnych. Prezydent podkreślał, że w oficjalnych rozmowach poruszał też ważny dla Polski po wprowadzeniu rosyjskiego embarga, temat szerszego otwarcia chińskiego rynku na produkty rolno-spożywcze z naszego kraju.

Tuż przed rozpoczęciem wizyty Andrzeja Dudy w Chinach w tamtejszych mediach pojawiła się informacja o rzekomej umowie w sprawie współpracy w energetyce jądrowej, którą przedstawiciele polski i chin w trakcie wizyty prezydenta mieliby podpisać. Te informacje zostały zdementowane, choć pozostało wrażenie, że Chińczycy testują, czy Polska zainteresowana jest pomysłem zbudowania w naszym kraju elektrowni jądrowej.

W obecności prezydentów Polski i Chin w Pekinie podpisana została umowa między Bankiem Gospodarstwa Krajowego, a chińskim bankiem przemysłowo handlowym ICBCm który jest nie tylko największym bankiem Chin, ale i świata. – To wielka szansa – mówił w Pekinie prezes BGK Dariusz Kacprzyk.

Chyba nikt z ekspertów przed wizytą Andrzeja Dudy w Chinach nie oczekiwał tak dużych deklaracji. Chociaż stosunki Polski i Chin dynamicznie się rozwijają, to do tej pory nie było wielu pomysłów na przełożenie tego na konkretne projekty. Po wizycie Andrzeja Dudy w Chinach Polska ma swoje 5 minut. W Państwie Środka taka okazja więcej się nie powtórzy, a od najbliższych miesięcy i lat zależało będzie to, czy konkretnymi projektami uda nam się potwierdzić pozycję lidera Europy Środkowo-Wschodniej.

Chińskie media o wizycie polskiego prezydentaimages

Polska to najważniejszy partner Chin w Europie Środkowo-Wschodniej. Tak zakończoną już wizytę prezydenta Andrzeja Dudy komentują chińskie media. Zwracają one uwagę, że spotkania prezydentów Polski i Chin nieprzypadkowo były o wiele dłuższe niż zaplanowano, bo to sygnał płynący z Pekinu dotyczący znaczenia relacji z Warszawą.

Dziennik „China Daily” zwraca uwagę, że Polskę pośród krajów Europy Środkowo-Wschodniej łączą najsilniejsze relacje gospodarcze z Chinami. Cytuje on wypowiedź Andrzeja Dudy, który uważa, że Polska może stać się centrum logistycznym na trasie nowego Jedwabnego Szlaku, a także „ambasadorem” relacji pomiędzy Chinami, Europą Środkowo-Wschodnią i Unią Europejską. Chińskie media zauważają, że prezydent Polski wybrał Państwo Środka jako pierwszy azjatycki kraj, który odwiedza po zaprzysiężeniu.

http://www.pch24.pl/xi-jinping-odwiedzi-arabie-saudyjska–iran-i-egipt–chiny-beda-aktywniejsze-na-bliskim-wschodzie-,40658,i.html

Komentarze