Historie kryminalne. Wiek XIX – Część 1

Nie zawsze można poznać książkę po okładce. W przypadku „Historii kryminalnych. Wiek XIX” wszystko wydaje się na pozór jasne, sam tytuł mówi o tym, co jest w środku. Jednak dopisek „wiek XIX” i kilka fragmentów ilustracji, każą dopatrywać się czegoś więcej.

Widzimy „Kodeks kar głównych i poprawczych”, z tytułem po polsku i po rosyjsku. Domyślamy się, że autorzy, przedstawiając historie, powołują się na prawodawstwo obowiązujące w XIX wieku. Tak jest istotnie, oprócz wymienionego kodeksu obowiązywała ustawa prawna austriacka i pruska, zależnie od zaboru.

Na okładce widzimy ponadto kilka postaci charakterystycznych dla tych czasów. Nieco ilustracji znajdujemy również na kartach książki.

Dwie pierwsze historie są najbardziej dramatyczne: pierwsza opowiada o młodocianym zbrodniarzu i ma nieoczekiwany przebieg i zakończenie. W komentarzu autorzy zamieszczają kilka zdań na temat przestępczości nieletnich w dawnych czasach. Druga „mocna” historia dotyczy nieszczęśliwej matki i finał ma niezwykle tragiczny. Została opisana na podstawie artykułu zamieszczonego w gazecie wydawanej w Petersburgu w 1822 roku. Trudno posądzać autorów o to, że ich celem było tylko wywołanie emocji. Przedstawiając czyny ludzi, którzy w mniejszym lub większym stopniu przekroczyli prawo, Piotr i Karol Ryttelowie ukazują różne obyczaje zwłaszcza wśród włościan, a także metody prowadzonych czynności prawnych.

Jedną z najciekawszych przedstawionych historii jest opowiadanie o losach Jana Babajewa, podającego się za ormiańskiego księcia. Czytając śledzimy jego poczynania na przestrzeni lat i dzięki dokładnemu opisowi widzimy, co stało się z człowiekiem, który absolutnie nie chciał poddać się prawu. Z kolei o niedoskonałości dawnego prawa lub może raczej braku odpowiednich umiejętności ze strony jego stróżów, mówi rozdział zatytułowany „Śmierć generała, czyli nieudolność sądu”. Okazuje się, że do dziś sprawa śmierci generała Augustyna Słubickiego nie została wyjaśniona i podawane są sprzeczne informacje. Przez karty książki przewijają się kolejne znane postacie: hrabia Szembek, hrabia Dzieduszycki, Stanisław Staszic i Jan Matejko. Nie są oni jednak przestępcami, lecz ofiarami. Podczas gdy osoby te trwale są zapisane w historii, to wydarzenia z nimi związane i przedstawione w „Historiach kryminalnych” są zapomniane lub w ogóle nieznane.

Książkę czyta się łatwo. Język jest wartki, zrozumiały. Historie nie łączą się ze sobą, co pozwala na refleksje po przeczytaniu każdej z nich –  w końcu dotyczą ważnych, ludzkich losów.

Raczej rzadko mamy okazję poznania wydarzeń związanych z przestępczością w XIX wieku. Lukę tę stara się wypełnić książka „Historie kryminalne. Wiek XIX”. Autorzy, korzystając z dawnych publikacji przedstawiają obrazki z życia kilku warstw społecznych. Najwięcej historii dotyczy włościan. Zadziwiające jest jakie pomysły mieli nasi przodkowie, pragnąc pozbyć się na zawsze niekochanego małżonka lub rywala w miłości bądź interesach. Oto dwa przykłady wywołujące dziś rozbawienie: ugotowana żmija dodana do posiłku i szkło potłuczone na miałko, wsypane do pożywienia.

Inne opisane w książce historie są bardziej poważne. Występują w nich drobne przestępstwa i poważne zbrodnie. Nie brakuje oszukańczych metod, nieuczciwych przedsięwzięć, prostych kradzieży oraz rozbojów i zabójstw.

Część historii wstrząśnie czytelnikiem, inne pobudzą do refleksji nad ludzkim losem. Przykre wrażenie wywołuje na przykład opis szpitala dla chorych psychicznie w Kulparkowie, czy niedola syna księcia Urusowa.

Mimo często występujących pojęć prawniczych i otoczki historycznej, książkę czyta się łatwo.


 

Autor: Piotr Ryttel, Karol Ryttel

Tytuł: „Historie Kryminalne. Wiek XIX – część 1”

Wydawnictwo: Wydawnictwo Psychoskok

Rok wydania: 2017

ISBN:  978-83-8119-050-3

Liczba stron: 227

> Książkę można kupić u wydawcy tutaj <

Komentarze