II wojna peloponeska – rywalizacja między Spartą a Atenami o hegemonię w Grecji

Wśród polis starożytnej Grecji często wybuchały walki o dominację nad całym światem helleńskim. Najdłuższym – trwającym prawie trzydzieści lat – był konflikt między Atenami a Spartą, nazwany przez historyków wojną peloponeską.

Bezpośrednią przyczyną jej wybuchu peloponeskiej stał się spór między Korkirą a Koryntem, które zostały wciągnięte w walki oligarchów z demokratami w ich dawnej wspólnej kolonii – Epidamnosie. Korkira, zagrożona interwencją silnego na morzu Koryntu, zwróciła się o pomoc do Aten. Te, wabione nadzieją pozyskania Korkiry, zawarły z nią sojusz z warunkiem udzielenia ograniczonej pomocy. Nie chciały okazywać zbyt dużego zaangażowania, by nie naruszyć pokoju podpisanego ze Spartą w 446 r. p.n.e. Ateńczycy nie spodziewali się jednak, że ich decyzje szybko obrócą się przeciwko nim…

Położona na Półwyspie Chalkidyckim kolonia koryncka – Potideja – należała do Związku Morskiego (założonego przez Ateny), ale pomimo tego utrzymywała kontakt ze swą metropolią, Koryntem, który wysyłał do niej co roku specjalnego urzędnika. Jednak tym razem zjednoczeni z Korkirą Ateńczycy nie wpuścili go do miasta. Co więcej – zażądali zniszczenia murów i zerwania łączności z Koryntem. Po tych rozporządzeniach Potideja na znak protestu wystąpiła ze Związku Morskiego. Dołączyło do niej klika miejscowości z wybrzeża trackiego. Wobec takiego obrotu spraw, Ateny wysłały przeciwko Potidei flotę i wojsko w celu spacyfikowania zbuntowanego miasta. Korynt pragnął pomóc swojej kolonii, ale sam był zbyt słaby, by przeciwstawić się silnej ateńskiej flocie. Zwrócił się więc do Sparty z prośbą o pomoc. Tak, w 431 r. p.n.e., rozpoczęła się wojna peloponeska, w której pierwsze skrzypce miały grać dwa największe greckie polis: Ateny i Sparta.

Półwysep Chalkidycki wraz z zaznaczonym położeniem Potidei / Źródło: Wikimedia Commons

Półwysep Chalkidycki wraz z zaznaczonym położeniem Potidei / Źródło: Wikimedia Commons

Oba miasta – państwa skrajnie się od siebie różniły. Obrały dwie różne taktyki walki. Ateńczycy, świadomi potęgi swej floty, postanowili prowadzić większość działań zbrojnych na morzu. Spartanie natomiast, posiadając doskonałą armię lądową, zdecydowali się na wojnę wyniszczającą. Tratowali pola uprawne, gaje oliwne, palili budynki i narzędzia.

Wojna peloponeska toczona była przez obie strony ze zmiennym szczęściem. Ateny zdobyły Potideję i skuteczną blokadą Zatoki Korynckiej zadały Koryntowi ogromne straty. Jednak z ogromnym trudem zniosły bunt Mytilene na wyspie Lesbos. Nie umiały również zapobiec pokonaniu sprzymierzonych Platejów, zdobytych przez Teban. Ogromnym sukcesem Ateńczyków było zwyciężenie oddziałów spartańskich na wysepce Sfakterii u wybrzeży Messenii w 425 r. p.n.e. Był to tak znaczący cios dla Sparty, że zaproponowała ona Atenom pokój. Te zaś wysunęły dosyć wygórowane żądania. Lacedemończycy musieli je odrzucić i w odwecie zaatakowali obszary Związku Morskiego na terytorium Attyki. Ateny osłabły tak bardzo, że gdy Sparta wyszła z propozycją nowego rozejmu na własnych warunkach, nie wahały się zbyt długo. Pokój, zwany pokojem Nikiasza, zawarto w 421 r. p.n.e. Miał on przywrócić stan sprzed wybuchu wojny.

Dalsze wydarzenia pokazały jednak, że traktat ten był jedynie krótkotrwałym zawieszeniem broni. Żadna z wrogich polis nie dotrzymała jego postanowień. W Atenach, po chwilowej porażce, doszedł do głosu obóz wojenny, na czele którego stanął kuzyn Peryklesa, Alkibiades. Zręczną propagandą podsycał on nastroje wśród ludu, który był zainteresowany dalszym prowadzeniem działań wojennych.

W Sparcie wcale nie było lepiej. Ci ludzie, którzy z wojny nie wynieśli żadnych korzyści ekonomicznych, zaczęli się buntować. Wrogie dla Lacedemonu nastroje na Peloponezie umiejętnie wykorzystywali Ateńczycy, którzy prowadzili propagandę demokratyczną wśród miast peloponeskich. W końcu sprzymierzyli się z kilkoma z nich, lecz Sparta, pomimo tego, umocniła swe panowanie na Peloponezie, a pozycja Alkibiadesa uległa zachwianiu. Podjęto więc decyzję o przeprowadzeniu sądu skorupkowego, który miał położyć kres niekończącym się buntom. Jednak Alkibiades zawarł przymierze z Nikiaszem – zwolennikiem pokoju – i podstępem skazał na wygnanie Hyperbolosa – przywódcę Aten rywalizującego z Nikiaszem. Zwycięstwo Alkibiadesa oddało w jego ręce ster polityki ateńskiej, a jego wspólnik zdecydowanie zszedł się na drugi plan. Cała Grecja od tamtej pory była zdana tylko na Alkibiadesa, a ten, korzystając z okazji, zerwał pokój ze Spartą i rozpętał na nowo wojnę peloponeską.

Jego celem stało się podbicie Syrakuz. Zwycięstwo zapewniłoby mu ogromny wpływ na przebieg konfliktu. Jednak w przygotowaniach do wyprawy przeszkodził do dziś dnia niewyjaśniony wypadek, który zaszedł w Atenach. Nieznani sprawcy uszkodzili posągi Hermesa, stojące na rogach placów i ulic. W trakcie dochodzeń zarzucono Alkibiadesowi, że podczas prywatnego zebrania wyśmiewał ogólnie czczone misteria ku czci bogini Demeter. To właśnie na niego padło podejrzenie zniszczenia posągów. By uspokoić wzburzone społeczeństwo, Alkibiades zażądał natychmiastowego sądu, pewny poparcia wojska. Jednak jego przeciwnicy uzyskali zawieszenie śledztwa aż do ukończenia wyprawy wojennej. Ruszyła ona z opóźnieniem i była przyjmowana z oporami przez miasta południowej Italii, aż w końcu znalazła punkty oparcia na Sycylii i walki z Syrakuzami zostały rozpoczęte.

W tym samym czasie w Atenach, przeciwnicy Alkibiadesa zmienili uprzednio podjętą decyzję i wezwali go do stawienia się przed sądem w ateńskiej polis. Ten początkowo wyraził aprobatę, lecz po drodze zbiegł z okrętu i uciekł na Peloponez, a tam znalazł schronienie w Sparcie. W Atenach wrogowie wykorzystali zdradę Alkibiadesa i skazali go na śmierć za rzekomo popełnione świętokradztwo.

Tymczasem sytuacja pod Syrakuzami nie układała się pomyślnie dla Ateńczyków. Pozostali wodzowie, zwłaszcza Nikiasz, prowadzili opieszałe działania wojenne i podejmowali nieprzemyślane decyzje. W końcu, pomimo pomocy nadesłanej z Aten przez Demostenesa, ponieśli klęskę w bitwie morskiej, a w czasie marszu zostali otoczeni przez Syrakuzan i głodem zmuszeni do kapitulacji.

Mapa przebiegu wyprawy sycylijskiej / źródło: Wikimedia Commons

Mapa przebiegu wyprawy sycylijskiej / źródło: Wikimedia Commons

Wyprawa sycylijska stanowi punkt zwrotny wojny peloponeskiej. Lacedemończycy byli pod wrażeniem klęski Ateńczyków. Zdecydowali się wznowić kroki wojenne. Za radą Alkibiadesa, który wtajemniczał Spartan w plany ateńskie, obsadzili miejscowość oddaloną o kilkanaście kilometrów od Aten, by nękać polis nieustającymi napadami. Natomiast w samych Atenach działać zaczęli oligarchowie. Wykorzystali osłabienie pozycji obozu demokratycznego i dokonali zamachu stanu. Znieśli demokrację i wprowadzili własne rządy. Tłem tego wydarzenia były wypadki, jakie po katastrofie sycylijskiej rozegrały się w Azji Mniejszej. Persja bowiem, która trzymała się dotąd z dala od konfliktu, uznała, że nadszedł korzystny moment dla jej interwencji i zażądała od krajów małoazjatyckich, wchodzących w skład państwa perskiego zaległych danin. Równocześnie u wybrzeży Jonii pojawiła się flota spartańska, która swą obecnością wzmocniła anty-ateńskie nastawienie miast związkowych. W tej sytuacji nawiązał się kontakt między Persją a Spartą, która spodziewała się uzyskać od Wielkiego Króla środki na utrzymanie floty. Władca Persji zgodził się udzielić wsparcia pod warunkiem, że Lacedemon odda mu miasta na wybrzeżu Azji Mniejszej. Trudno więc się dziwić, że w tak tragicznej sytuacji osłabła w Atenach demokracja.

Lysander witany przez lud / źródło: Wikimedia Commons

Lysander witany przez lud / źródło: Wikimedia Commons

Tymczasem Sparta wzmocniona finansami przez króla Persji stała się poważnym zagrożeniem dla Aten. Nie pomogło liczne wojsko i doświadczenie w walce na morzu. W kwietniu 404 r. p. n. e. wódz spartański – Lysander zdobył Ateny. Mieszkańcy polis postanowili zawrzeć pokój ze Spartą i zgodzić się na podyktowane przez nią warunki. Wydali Lacedemonowi całą flotę z wyjątkiem dwunastu okrętów wartowniczych, zburzyli wszystkie fortyfikacje (m. in. długie mury łączące Ateny z Pireusem) i uznali hegemonię Sparty w świecie greckim.

Wojna peloponeska zrujnowała materialnie i moralnie siły greckie i rozdrobniła politycznie Hellenów. Mimo zwycięstwa odniesionego w walce sytuacja wewnętrzna Sparty była pełna napięcia, natomiast klęska Aten pociągnęła za sobą rozwiązanie Związku Morskiego. Dodatkowo ta polis spadła do roli drugorzędnego państwa greckiego, które
w koncepcji Sparty miało być przeciwwagą dla Teb i Koryntu. W Lacedemonie i Atenach, tak jak w innych polis greckich, trwał głęboki kryzys, który doprowadził do upadku znaczenia Grecji w świecie starożytnym.

>>> Czytaj także: Falanga w świecie greckim <<<

BIBLIOGRAFIA:

  1. Hammond N.G.L., Dzieje Grecji, Warszawa 1973.
  2. Ksenofont, Historia grecka, Wrocław 2004.
  3. Stabryła S., Starożytna Grecja, Warszawa 1988.
  4. Tukidydes, Wojna peloponeska, Warszawa 2003.
  5. Wolski J., Historia powszechna – starożytność, Warszawa 1979.

Komentarze