Extremalna promocja notebooka MSI

Implikacje konfliktu na wschodniej Ukrainie dla bezpieczeństwa Polski – kryzys sojuszy

Po latach zniewolenia Polska w 1989 roku odzyskała niepodległość. Nasze państwo po kolejnym w swej historii  wybiciu się na niepodległość musiało ugruntować swoje bezpieczeństwo w sieci sojuszy z których priorytetowym był Pakt Północnoatlantycki. Nie był on jedynym sojuszem, który miał zapewniać bezpieczeństwo kraju  i platformę współpracy III RP z innymi państwami. Polska rozpoczęła współpracę z Francją i Niemcami poprzez utworzenie Trójkąta Weimarskiego, podjęła również wysiłki na rzecz zawiązania współpracy ze Słowacją, Czechami oraz Węgrami poprzez Grupę Wyszehradzką. W 2004 roku  nasze państwo stało się członkiem Unii Europejskiej a tym samym dołączyło do kolejnego paktu, który poprzez integrację z zachodnią cywilizacją miał wpłynąć pozytywnie na poziom bezpieczeństwa narodowego Rzeczpospolitej. Ingerencja Rosji w dążenia Ukraińców do dołączenia do grona państw Unii Europejskiej oraz niezdecydowane ruchy państw zachodu wobec działań Rosji skłaniają do refleksji nad sensem i skutecznością sojuszy zawieranych przez nasz kraj.

Sklep Urodzeni Patrioci

POLSKA STRATEGIA BEZPIECZEŃSTWA NARODOWEGO

Strategia Bezpieczeństwa Narodowego (SBN) powstała w 2007 roku. Składa się ze wstępu, 4 rozdziałów oraz zakończenia – łącznie 36 stron.  Jest ona ogólnym planem, który ma wykonywać nasze państwo aby zapewnić sobie bezpieczeństwo. Jaki był cel stworzenia takowego dokumentu przeczytać możemy w punkcie czwartym SBN:

Prezentowany dokument jest wyrazem nowego podejścia do sprawy bezpieczeństwa narodowego. Określa on interesy narodowe i formułuje cele strategiczne w zgodzie z aktem rangi najwyższej, jakim jest Konstytucja RP. Jest wyrazem troski konstytucyjnych organów państwa o zapewnienie Polsce i Polakom bezpieczeństwa i jednocześnie określa formy narodowego wysiłku w tej dziedzinie. Urzeczywistnienie zawartych w nim kierunków działań jest obowiązkiem władz Rzeczypospolitej Polskiej i całego społeczeństwa. Taki wysiłek zapewni Polsce bezpieczeństwo dzisiaj i w przyszłości oraz pozycje na arenie międzynarodowej na miarę jej aspiracji”.

Dokument ten porusza wiele kwestii, patrzy na bezpieczeństwo narodowe wielowymiarowo.

Jednak  o ile  odpowiadał rzeczywistości roku 2007 o tyle w roku 2014 czyli po wojnie rosyjsko-gruzińskiej oraz w obecnym konflikcie ukraińsko-rosyjskim okazał się jedynie pobożnymi życzeniami  i założeniami. Stało się tak dlatego, że wobec szczególnie drugiego z wyżej wymienionych konfliktów unaoczniła się słabość praktycznie WSZYTSKICH sojuszy i paktów jakich Polska jest sygnatariuszem . Konflikt zbrojny na wschodniej Ukrainie między władzami w Kijowie a separatystami bardzo aktywnie wspieranymi przez Rosję ukazał bankructwo polskich strategii bezpieczeństwa – różnorakich sojuszy i platform współpracy na rzecz bezpieczeństwa. W tym momencie należy każdy z istotnych sojuszy/paktów przeanalizować aby takową tezę potwierdzić.

 GRUPA WYSZEHRADZKA

Grupa Wyszehradzka / Źródło: WikimediaTo nieformalne zrzeszenie czterech państw (Polski , Czech , Słowacji oraz Węgier)  miało za zadanie ułatwić im integrację polityczną i gospodarczą z Unią Europejską, które finalnie miało się zakończyć dołączeniem do wspólnoty krajów UE. Nic więc dziwnego, że gdy cel ten został osiągnięty zasadność istnienia ów grupy stanęła pod znakiem zapytania. Mimo, że planowane jest nawet stworzenie Wyszechradzkiej Grupy Bojowej to fakt ten nie zmienia rozbicia politycznego między jej członkami.   Blokuje to skuteczne funkcjonowanie i wpływanie na politykę Europejską. Obecny konflikt u naszego wschodniego sąsiada uwydatnił ten fakt wystarczająco dobrze. W przeciwieństwie do Polski , ani Czechy ani Słowacja a już szczególnie Węgry nie widzą niebezpieczeństwa płynącego z prób destabilizacji państwa ukraińskiego przez Federację Rosyjską. Premier Słowacji Fico zablokował możliwość dużego rewersu paliwowego na Ukrainę – Wielkie Kapuszany-Użhorod. Strach przed Rosją był większy niż solidarność z narodem Ukraińskim. Zapewne dlatego, że Słowacja w niemal 100% jest zależna od Rosyjskiego gazu. Czechy również nie angażują się w konflikt, zapewne uważając że Rosja nie stanowi dla nich realnego zagrożenia. Z Czech słychać dwugłos w sprawie Ukrainy z jednej strony władze czeskie krytykują działania Rosji z drugiej są przeciwne sankcjom i umieszczeniu wojsk NATO na wschodniej flance sojuszu. Dzieje się tak dlatego, że Czechy mają bardzo dobrze rozwinięte stosunki handlowe z Federacją Rosyjską i nie chcą aby sytuacja ta uległa zmianie. Najjaskrawszym w negatywnym tego słowa znaczeniu przykładem braku solidarności są Węgry z ich premierem Viktorem Orbanem na czele. Kraj ten rozpoczął współpracę z Rosją, która dotyczyć ma budowy elektrowni atomowej na Węgrzech przez państwowy  rosyjski koncern nuklearny Rosatom. Węgry popierają również budowę rurociągu South Stream. Na domiar złego, premier Węgier wysunął roszczenia wobec rządu w Kijowie dotyczące „uzyskania autonomii Węgrów mieszkających na Ukrainie”. Takie zachowanie premiera  państwa będącego członkiem  paktu Wyszechradzkiego a zarazem UE jakoby legitymizuje  i usprawiedliwia działania Moskwy wobec Ukraińców. Grupa wyszechradzka czyli możliwy zalążek Międzymorza – historycznego projektu Marszałka Piłsudskiego – ukazała swój dezintegracyjny potencjał. Interesy narodowe wzięły górę nad zarówno Europejską jak i Środkowo Europejską (tj. bardziej lokalną) solidarnością.  Uważam , że przytoczone fakty  dostatecznie obnażają polityczną impotencję tego paktu. Polska nie znajdzie w nim oparcia gdy będzie go potrzebowała.

TRÓJKĄT WEIMARSKI

Trójkąt Weimarski / Źródło: WikimediaTrójkąt Weimarski czyli organizacja powołana w 1991 roku przez ministrów spraw zagranicznych trzech państw – Niemiec, Polski i Francji – miała za zadanie rozwijać współpracę między tymi państwami, a także promować i wspierać odradzającą się Polskę na arenie międzynarodowej. Niestety konflikt na Ukrainie zweryfikował skuteczność i tej platformy współpracy. Powody takiego stanu rzeczy są dwa – tak jak dwa (oprócz Polski) są państwa sygnatariusze.

Francja nie zamierza zrywać kontaktów z Federacją Rosyjską szczególnie kontaktów handlowych z powodu Mistrali – wielomiliardowej umowy na dostarczenie dla Rosji nowoczesnych okrętów desantowych wraz z technologią potrzebną do ich konstruowania. Interesujące  jest to, że Francja równocześnie jest zaangażowana w przetargi na rzecz modernizacji Wojska Polskiego.

Niemcy również obawiają się i co za tym idzie  są przeciwni wprowadzeniu jakichkolwiek sankcji wobec działań Rosji gdyż ich gospodarka jest silnie powiązana handlowo z gospodarką państwa nad Wołgą. Co prawda widać ostatnio pozytywne działania ze strony Niemiec, na przykład zablokowanie budowy nowoczesnego centrum szkoleniowego dla rosyjskiej armii, które miało być budowane przez niemiecką firmę zbrojeniową, jednak w większości przypadków działania Niemiec można określić jako stonowane a wręcz niemrawe.

Trójkąt Weimarski nie tyle nie może co nie chce angażować się zbyt mocno w konflikt na Ukrainie. Konflikt, który rzutuje na bezpieczeństwo zarówno Polski jak i Europy. I tym razem zwyciężyły interesy narodowe a solidarność okazała się rzeczą możliwą do kupienia za odpowiednie pieniądze. Taki stan rzeczy zdecydowanie eliminuje tą organizację jako jakikolwiek gwarant polskiego bezpieczeństwa. Co jeśli dojdzie do ataku na Polskę w formie chociażby wojny hybrydowej podobnej do tej na Ukrainie? Co jeśli Francja i Niemcy nie będą chciały stracić jeszcze korzystniejszego kontraktu niż wyżej wymieniane Mistrale?

UNIA EUROPEJSKA

Unia Europejska / Źródło: WikimediaUnia Europejska jest podawana jako jeden z najważniejszych gwarantów bezpieczeństwa Rzeczpospolitej zaraz po NATO. Niewątpliwie przyczyniła się do modernizacji kraju szczególnie pod względem infrastruktury komunikacyjnej jak również wielu programów regionalnych. Wzmocniła Polską gospodarkę, ponieważ mogła się ona otworzyć w pełni na rynek zachodni. Dołączając do Wspólnoty Europejskiej Polska zyskała również dużo większą możliwość wpływania na politykę europejską. Prestiż naszego państwa wzrósł niezaprzeczalnie. Pomimo niezaprzeczalnych zalet (przede wszystkim zalet gospodarczych)  bycia w UE, jej możliwości obronne są niewielkie. Politykę Unii kreują przede wszystkim państwa liderzy (Niemcy, Francja w dalszym rzędzie Wlk. Brytania). Postawę Niemiec i Francji omówiliśmy przy analizie Trójkąta Weimarskiego i właśnie ten sposób myślenia  przekłada się na politykę UE wobec zagrożenia płynącego ze strony konfliktu rosyjsko-ukraińskiego. Państwa Grupy Wyszechradzkiej są jednocześnie członkami UE – ich analiza również została dokonana i podobnie jak w przypadku Niemiec i Francji staje się częścią składową analizy sojuszu pt. „Unia Europejska”. Pozytywnym wyjątkiem na tle większości państw Unii jest Wielka Brytania rzeczywiście krytykująca Rosję i popierająca wprowadzenie realnych sankcji uderzających w rosyjską gospodarkę. Ponadto, identyczne (jak Polska) postrzeganie konfliktu ukraińsko-rosyjskiego mają państwa bałtyckie jednak nie są one znaczącymi graczami w UE.

Większość państw nie jest zainteresowana uderzaniem w rosyjską gospodarkę gdyż nie jest to dla ów państw opłacalne. Te, które rzeczywiście chcą działać mają zbyt słabą pozycję w strukturach UE, w dodatku są w mniejszości. Po ostatnim unijnym szczycie zostały wprowadzone realne sankcje gospodarcze przeciwko Rosji obejmujące sektory handlu bronią (jedynie w przypadku nowych umów tak aby ocalić francuski kontrakt), transferu nowoczesnych technologii, usług finansowych. Są one jednak bardzo spóźnione  gdyż na dzień dzisiejszy separatyści są w odwrocie a Donieck jest oblegany. Ukraina dotychczas musiała sobie radzić sama z problemem separatystów i Rosji. Być może sankcje takie byłyby skuteczniejsze gdyby zastosowano je od razu a jedynie jako dodatek do nich traktując listę osób mających zakaz wjazdu na teren UE – nie na odwrót. Wymienione powyżej argumenty świadczą o słuszności tezy, która tyczy się Unii, „gospodarczy gigant, polityczny karzeł”. Oczywiście nie znaczy to, że Polska powinna wystąpić z UE. Opieranie jednak naszego bezpieczeństwa szczególnie tego militarnego  o struktury UE może okazać się długofalowo niewystarczające a wręcz niebezpieczne gdyż Unia nie dysponuje możliwościami współdziałania wojskowego (brak wielu komponentów przede wszystkim logistycznego).

NATO

NATO / Źródło: WikimediaNorth Atlantic Treaty Organization to  największy sojusz wojskowo-polityczny na świecie. Żadne państwo nigdy nie zaatakowało państwa-członka NATO. Sojusz ten powstał po ll wojnie światowej. Miał za zadanie zjednoczyć państwa Zachodu przeciwko możliwemu atakowi ZSRR. Jest uznawany za największy gwarant polskiego bezpieczeństwa. Polska jest członkiem NATO od 1999 roku. Wstąpienie do NATO było jednym z priorytetów polskiej polityki zagranicznej po 1989r. Powodowane było to oczywistymi kwestiami bezpieczeństwa – obawiano się ataku Rosji. Historia kołem się toczy, dziś po 15 latach naszej obecności w sojuszu nadal obawiamy się imperialistycznych zapędów naszego sąsiada. Niewątpliwie dzięki uczestnictwu w NATO Polska zyskała dostęp do wielu zachodnich technologii wojskowych,  ma też okazję ćwiczyć z najlepszymi armiami na świecie, ma gwarancje wynikające z art. 5, chcąc być jednym z członków musiała dostosować swoje siły zbrojne do innych armii Sojuszu co również było pozytywnym bodźcem dla rozwoju Polskich Sił Zbrojnych.

Podobnie jak Trójkąt Weimarski oraz Grupa Wyszehradzka są elementami składowymi analizy Unii Europejskiej tak samo można określić przełożenie stanowiska Unii względem analizy sojuszu NATO. Prawie wszystkie państwa UE są państwami sojuszu Północnoatlantyckiego więc ich postawa wobec konfliktu na Ukrainie staje się częścią (i to nie małą) postawy NATO. Z tą jednak różnicą, że NATO przewodniczą Stany Zjednoczone Ameryki, które faktycznie wprowadzają możliwie najboleśniejsze sankcje wobec Rosji oraz stale zaostrzają retorykę wobec tego państwa. Są one swoistym motorem działań na rzecz zakończenia konfliktu ukraińskiego. By tego dokonać należy zmusić Rosję do zaprzestania działań mających na celu zdestabilizowanie wschodnich obwodów Ukrainy. Nie mniej jednak, o sojuszu Północnoatlantyckim nie bez powodu mówiło się jeszcze do niedawna, że jest to „papierowy sojusz”. Dopiero konflikt ukraiński nieco zmienił ów stan rzeczy. Można jedynie żywić nadzieję, że koncepcja funkcjonowania NATO zmieni się z wypraw ekspedycyjnych na kolektywną obronę członków paktu. Mimo pewnych postępów nie widać jednak szczególnych działań państw sojuszu, które mogłyby realnie wpływać na zwiększenie obronności wschodniej flanki sojuszu. Zawsze (w razie ewentualnego konfliktu zbrojnego) możemy liczyć na NATO Response Force. Ich użycie zależy od zgody Rady Północnoatlantyckiej a tu może pojawić się problem, gdyż NATO jest sojuszem łączącym wiele państw o różnych interesach a jak udowodniono na podstawie przykładów Niemiec, Francji lub Węgier niekiedy interesy te stają się ważniejsze niż solidarność sojusznicza.

 PODSUMOWANIE

Można bagatelizować powyższe argumenty twierdząc, że Ukraina nie jest ani w  UE ani w NATO więc nie powinna spodziewać się żadnej pomocy. Taka opinia miałaby sens gdyby nie memorandum budapesztańskie z 1994 roku czyli  gwarancje „niepodległości, suwerenności i istniejących granic Ukrainy”  jakie Ukraina dostała od Wielkiej Brytanii, Stanów Zjednoczonych oraz… Rosji, za wyzbycie się swojego nuklearnego potencjału, odziedziczonego po ZSRR. Dwa z tych państw to obecni sojusznicy Rzeczpospolitej. Jako inny kontrargument można by użyć fakt, że Ukraina nie jest również członkiem Grupy Wyszechradzkiej i Trójkąta Weimarskiego. Lecz jak można wierzyć, że państwa, które nie chcą interweniować teraz w obliczu tak ważnej sprawy jaką jest walka Ukraińców o suwerenność i dołączenie do UE, nagle w sytuacji, w której to Polsce będzie zagrażać wojna  zechcą umierać za Polskę?

Wobec obecnej sytuacji na wschodniej Ukrainie należy kłaść jeszcze większy nacisk na stałą modernizację Polskich Sił Zbrojnych oraz budowę wojsk Obrony Terytorialnej. Wymagać to będzie jeszcze większych środków finansowych niż dotychczas. Należy również odpowiednio, na miarę Polskich możliwości, aktywizować państwa będące członkami NATO oraz UE aby brały większą odpowiedzialność za procesy, które mają miejsce za naszymi wschodnimi granicami. Sojusze  bez wątpienia podnoszą poziom bezpieczeństwa narodowego lecz nie powinno się ich traktować jako największego i prawie że jedynego gwaranta Polskiej suwerenności. To jak można się na nich zawieść wiemy już z naszej historii.

Komentarze

Absolwent Wyższej Szkoły Administracji Publicznej w Białymstoku na kierunku "Bezpieczeństwo Narodowe". Obecnie student Uniwersytetu Białostockiego na wydziale historyczno-socjologicznym - kierunek "Stosunki Międzynarodowe". Koordynator działu "Bezpieczeństwo" portalu "Nowa Strategia". Prowadzi bloga "Piotr Kular" na portalu Mpolska24.pl gdzie posiada status eksperta. Obszar jego zainteresowań dotyczy bezpieczeństwa narodowego oraz międzynarodowego w kontekście prowadzonej polityki bezpieczeństwa państw takich jak Rosja, Ukraina oraz Białoruś.

Najpopularniejsze posty