IV fala mobilizacji na Ukrainie i nowy sprzęt dla armii!

Według najnowszych informacji płynących z Kijowa jeszcze w grudnia 2014 r. ma rozpocząć się na Ukrainie IV fala mobilizacji w ramach której do wojska powołane zostanie ok. 20 tys. rezerwistów, aczkolwiek liczba ta może ulec zwiększeniu. Oprócz tego w ciągu ostatnich kilku dni ukraińskie zakłady zbrojeniowe przekazały armii łącznie 100 sztuk nowych lub też wyremontowanych i zmodernizowanych czołgów, dział samobieżnych, ciężarówek, śmigłowców i myśliwców. Dziś w Charkowie odbyła się uroczystość przyjęcia ich do służby.

Sklep Urodzeni Patrioci

Ogłoszenie nowej fali mobilizacji w grudniu 2014 r. na Ukrainie jest dużym zaskoczeniem, gdyż do tej porty Kijów twierdził, że nie ma obecnie potrzeby podejmowania takich działań. Nowa fala mobilizacji (nie mylić z normalnym poborem, który także ciągle się odbywa) nie jest jednak bezpośrednio związana z ryzykiem pogorszenia się sytuacji na wschodzie Ukrainy. Władze w Kijowie zdają sobie sprawę z tego, że niektórzy rezerwiści powołani w ramach I i II fali mobilizacji są już ponad pół roku w wojsku.

Z tego też powodu chcą, aby część z nich została wymieniona na nowe osoby, które do tej porty nie zostały powołane do służby. Nie wiadomo jednak, czy rzeczywiście rezerwiści wcielone do wojska z I i II fali mobilizacji zostaną zwolnieni z wojska, czy też trafią do jednostek, które nie są zaangażowane w walki tj. zasilą np. dopiero formowane brygady zmechanizowane czy też aeromobilne.

Obecnie władze w Kijowie nadal twierdzą, że nie ma potrzeby ogłaszania masowej i totalnej mobilizacji, aczkolwiek jej plany istnieją na wypadek ewentualnej otwartej  inwazji ze strony Federacji Rosyjskiej na całe terytorium Ukrainy.

Wydaje się jednak, że w połowie następnego roku (maj-lipiec) można spodziewać się następnej tj. V fali mobilizacji w ramach, której powołane zostanie także od ok. 15 do być może nawet 50 tys. ludzi, którzy zastąpią najdłużej przebywających w wojsku rezerwistów z I, II i częściowi III fali. Prawdopodobnie jednak IV fala mobilizacji może ruszyć dopiero w styczniu. Od podjęcia decyzji do przygotowania odpowiednich rozporządzeń minię trochę czasu. Obecnie mowa jest głównie o decyzji politycznej.

***

W dniu dzisiejszym doszło także do drugiego ważnego wydarzenia. Siły Zbrojne Ukrainy przyjęły do służby łącznie ok. 100 sztuk sprzętu wojskowego w tym m. in.:

– 26 czołgów T-64 dwóch typów: BM Bułat i BW;

– 7 czołgów T-72AW (prawdopodobnie partia, która miała trafić do Etiopii);

– 30 kołowych transporterów opancerzonych BTR-4E i BTR-3E-1U;

– 18 haubic samobieżnych 2S1 Goździk;

– 3 myśliwce MiG-29;

– 3 śmigłowce Mi-8 i 4 Mi-2;

– nieokreślona liczba samochodów ciężarowych KrAZ w różnych wersjach (ok. 16 sztuk).

Poniżej znajduje się link do galerii ze zdjęciami z Charkowa i uroczystości przekazania sprzętu wojskom lądowym.

http://www.president.gov.ua/gallery/2369.html

Jest to kolejna partia sprzętu, który został gruntownie wyremontowany lub też dodatkowo zmodernizowany i przekazany siłom zbrojnym. Kilka razy w miesiącu armia otrzymuje partie nowego lub też wyremontowanego uzbrojenia. Od kilku miesięcy ukraiński przemysł zbrojeniowy pracuje na pełnych obrotach, 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu budując nowy sprzęt, jak i też remontując oraz w mniejszym stopniu modernizując pojazdy i systemy artyleryjskie znajdujące się w składnicach.

Duża część zakładów przemysłowych o charakterze zbrojeniowym jest obecnie dosłownie „zapchana” sprzętem wojskowym, który trafia tam ze składnic przyfabrycznych i wojskowych. Trwa produkcja także całkiem nowych pojazdów pancernych i innego sprzętu wojskowego. Remontuje się także uzbrojenia uszkodzone podczas walk. Do pracy w zakładach przyjmuje się kolejnych bezrobotnych – w wielu innych sektorach trwają lub nadejdzie dopiero duża fala zwolnień.

Przemysł zbrojeniowy tworzy także coraz większą liczbę mobilnych brygad remontowych, które odpowiadają za remonty i naprawy sprzętu na zapleczu frontu w Donbasie oraz mają wspierać wojskowe oddziały remontowe w pracach na terenie koszar.

Obecnie na terenie Ukrainy może być już ponad 30 takich grup remontowych wystawionych przez przemysł.

Armia ukraińska otrzymuje obecnie sprzęt z 4 źródeł:

– Pierwsze z nich i największe to zapasy mobilizacyjne i składnice sprzętu na których nadal znajdują się setki pojazdów pancernych, systemów artyleryjskich i tysiące pojazdów transportowych. Przemysł i wojsko systematycznie przywraca każdego tygodnia po kilkadziesiąt wozów pancernych różnego typu, systemów artyleryjskich, środków transportu, samolotów i śmigłowców. Z tego źródła armia utrzymuje najwięcej uzbrojenia, który nie jest jednak modernizowany, lecz jedynie poddawany remontom. Jest to typowe działanie na zasadzie „zapchaj dziurę”;

Praca w zakładach zbrojeniowych – przywracanie starych czołgów T-64 do służby

– Drugie z nich to sprzęt nowy, lub też wyremontowany i poddany gruntownej modernizacji. W tym przypadku chodzie przede wszystkim o czołgi, kołowe transportery opancerzone, samoloty oraz śmigłowce. Skala dostaw takiego sprzętu jest dużo mniejsza, aczkolwiek szybko rośnie. W 2015 r. armia ma w taki sposób otrzymać nawet do 300 pojazdów pancernych różnego typu (w tym 100 czołgów T-64BM Bułat) oraz 40-50 śmigłowców i samolotów. Biorąc pod uwagę obecny stopień mobilizacji i skali dostaw istnieję bardzo duże prawdopodobieństwo, iż plany zostaną dotrzymane.

– Trzecie z nich to sprzęt importowany z innych państw, który dopiero zaczyna docierać do Ukrainy. Wyróżnić możemy tutaj m. in. zaplanowane ok. 550-600 pojazdów Humvee z zapasów US Army, radary artyleryjskie AN/TPQ-48, 75 brytyjskich transporterów opancerzonych Saxon (z czego 20 ma trafić na Ukrainę już w przyszłym tytoniu – przy okazji ich zakup budzi bardzo duże kontrowersje), 90 włoskich pojazdów opancerzonych Iveco LMV, czy też chorwackie śmigłowce Mi-17 i Mi-24. Oprócz tego Ukraina sprowadza (jak i też dostaje za darmo) coraz większą liczbę uzbrojenia lekkiego (wyposażenie indywidualne, strzeleckie, zimowe, do walki nocnej, łączności, środków medycznych itp.). Kijów ma w planach na 2015 r. zakup bardzo dużej partii uzbrojenia, wyposażenia i amunicji z państw NATO.

– Ostatnim z nich to sprzęt przekazywany przez osoby cywilne i organizacje. Skala dostaw jest tutaj mała, aczkolwiek zauważalna. Armia z tego źródła otrzymała już m. in. karetki wojskowe, ciężarówki, broń strzelecką i lekkie wyposażenie. Oprócz tego obywatele w wielu miejscach budują polowe umocnienia dość często korzystając z własnych środków (koparki, drewno, beton itp.). Na terenie całej Ukrainy nadal organizuje się społeczne akcje wsparcia armii, aczkolwiek ich intensywność spada ze względu na pogarszającą się sytuacje gospodarcza.

Ukraina jest dziś prawdopodobnie jedynym państwem na ziemi, które określić można, jako podmiot międzynarodowy autentycznie przygotowujący się do wojny totalnej. Skala prowadzonych prac remontowych, stopnień mobilizacji przemysłu, państwa, armii i obywateli oraz rozbudowa umocnień polowych nie ma sobie równych w Europie od wielu lat.

Komentarze

Politolog, historyk wojskowości specjalizujący się w historii armii francuskiej w XX w. oraz współczesnych konfliktach zbrojnych.

Najpopularniejsze posty