Zabawna pocztówka z epoki wiktoriańskiej/ Żródło: Wikimedia Commons
Zabawna pocztówka z epoki wiktoriańskiej/ Żródło: Wikimedia Commons

Jądra łasicy, odchody krokodyla, Coca-Cola… Przeróżne metody antykoncepcji stosowane na przełomie dziejów

Antykoncepcja… W dzisiejszych czasach okazuje się, że dzieci wiedzą niekiedy więcej na ten temat niż ich rodzice, będąc w ich wieku. A jakie metody stosowali ludzie w dawnych czasach? O tym właśnie traktuje poniższy tekst.  

Jedna z najbardziej obrzydliwych recept pochodzi z XIX wieku p.n.e. Starożytny egipski papirus sugeruje zainteresowanym nieposiadania dzieci użycie krokodylich odchodów. Po zmieszaniu ich z miodem, odpowiedniej wielkości kulkę – kobieta powinna włożyć we właściwe miejsce. Krokodyle ekskrementy miały podobno mistyczną moc. Sukces gwarantowany!

Prezerwatywy… Niektórzy badacze dopatrują się ich na naskalnych rysunkach sprzed kilkunastu tysięcy lat. Jednak na pierwszych pomysły wpadli Starożytni Egipcjanie, którzy używali rybich pęcherzy czy płóciennych nakładek. Na pewno wyjątkowo nieprzyjemnym doznaniem było użycie muszli ślimaka. Wy też zastanawiacie się jak to miało wyglądać? Mniej więcej w połowie XVI w. w Europie rozpoczął się proces produkcji prymitywnych prezerwatyw wykonywanych z owczych i wieprzowych jelit WIELOKROTNEGO UŻYTKU. Po stosunku były myte i suszone na słońcu. Wiele z nich przetrwało do dzisiaj. Ciekawe jaka była ich procentowa skuteczność?

Bardzo ekstremalną metodą stosowaną przez kobiety w Chinach setki lat temu było picie rtęci oraz stopionego ołowiu. Tego typu eksperymenty prowadziły do uszkodzenia mózgu, nerek oraz w wielu przypadkach do śmierci. Picie wody, której używali kowale do schładzania metali polecał żyjący w II w. n.e. grecki lekarz, Sorianus. Był on także autorem innej metody, mniej zagrażającej życiu i zdrowiu. Według niego kobieta zaraz po „miłosnym akcie” powinna wstrzymać oddech, kichnąć oraz napić się zimnej wody. Gdyby ten sposób nie pomógł można kopać piętami o pośladki, czekając aż „wypadnie nasienie”.

Kolejny przepis, tym razem pochodzący z okresu „ciemnych wieków” w Europie zalecał obwiązanie wokół wewnętrznej części ud kobiety – jąder łasicy…  Sposób ten na pewno zadziałał w momencie, kiedy mężczyzna zobaczył taki „amulet”. Nie wiem jak wy, ale ja poważnie zastanowiłbym się nad kontynuowaniem zbliżenia. W sumie jednak w „ciemnych wiekach” działy się naprawdę dziwne rzeczy, więc pewnie znaleźli się i tacy, którzy wierzyli, że magiczna moc jąder łasicy uchroni nas przed niechcianą ciążą. Innymi „amuletami” były kości czarnego kota oraz woskowina muła. Lepiej chyba nie myśleć do czego służyła ta ostatnia.

Wszyscy wiemy o prozdrowotnych właściwościach poczciwej cebuli. Jest bogata w witaminy, żelazo, wapń, ma właściwości przeciwzakrzepowe, chroni przed osteoporozą czy nowotworami. Mało jednak kto słyszał, że cebula chroni/chroniła zwłaszcza w XVI – wiecznej Francji przed nieplanowaną ciążą. Wystarczyło, że kobieta wypiła kubek soku z cebuli i mogła bez obaw udawać się cielesnym rozkoszom. Za Atlantykiem w tym samym czasie bardzo popularna, szczególnie wśród mieszkanek dzisiejszej Kanady była herbatka z jądrami bobra. Później zastąpiona przez „drinka” z jądrami bobra. Na pewno jest to jedna z najbardziej odpychających metod antykoncepcji ever.

Giacomo Casanova sprawdza szczelność prezerwatywy, ku uciesze towarzyszących mu osób/ Źródło: Wikimedia Commons

Giacomo Casanova sprawdza szczelność prezerwatywy, ku uciesze towarzyszących mu osób/ Źródło: Wikimedia Commons

Słynny włoski uwodziciel, Casanova polecał szczególnie połówki cytryn, pełniące role wkładek domacicznych. Kobiety używały także specjalne wkładki z gąbek morskich nasączone w kwaśnych roztworach, które miały chronić przed zapłodnieniem.

Jeszcze do niedawna bardzo popularną, szczególnie wśród amerykańskich nastolatek było przepłukiwanie wagin za pomocą Coca – Coli. Napój ten istotnie doskonale sprawdza się jako środek odplamiającym lecz jeśli idzie o antykoncepcję okazał się kompletnym niewypałem.

Jak widać zjawisko antykoncepcji sięga tysięcy lat wstecz. Większość metod, które udało mi się znaleźć należą do kategorii oryginalnych, obrzydliwych oraz niebezpiecznych dla życia lub zdrowia. Dzisiaj na szczęście nie musimy sięgać po niektóre z nich. Należy jednak pamiętać, że żadna nie daje 100 % – ej gwarancji.

Komentarze

Absolwent historii UMCS. Jego zainteresowania to historia XX-lecia międzywojennego, front wschodni podczas II Wojny Światowej, historia wojsk powietrznodesantowych oraz dzieje Waffen SS.

Najpopularniejsze posty