Jakub Pawełek „#WAWSKIE14” – recenzja

We wrześniu br. na polskim rynku wydawniczo-księgarskim miejsce miała premiera najnowszego dzieła Jakuba Pawełka. Autor ten, znany głównie za sprawą świetnego cyklu powieści pod tytułem „Przymierze” tym razem podjął się niezwykle trudnego tematu, jakim jest Powstanie Warszawskie. Książka o wymownej nazwie „#WAWSKIE14” przenosi nas z Warszawy 1944 roku do czasów współczesnych i ukazuje powstańczy zryw w czasach Internetu i mediów społecznościowych.

Warszawa, rok 2014. Niemcy od kilku lat okupują polską stolicę. Po ulicach krążą patrole, a akty terroru i brutalne represje na obywatelach miasta stały się codziennością. Cały zachodni świat nie robi nic, by wyrwać Polskę z rąk okupanta.

Do Warszawy zbliża się Armia Czerwona. Udręczona stolica ma nadzieję na odzyskanie wolności, a Armia Krajowa przygotowuje się do powstania. Na Facebooku, Twitterze i Instagramie pojawiają się relacje ukazujące to, co się dzieje w kraju nad Wisłą. Do reszty świata zaczyna docierać, jaki los zgotowali warszawiakom Niemcy.

Polacy szykują się do ostatecznej rozgrywki. Jaki będzie jej finał?

Jakub Pawełek znany jako autor współczesnych powieści wojennych podejmuje temat Powstania Warszawskiego i szuka odpowiedzi na pytanie, czy jego pokolenie zachowałoby się podobnie do pokolenia Kolumbów. Jak wyglądałby powstańczy zryw w czasach Internetu i mediów społecznościowych?

– Warbook

 

#WAWSKIE14 to niezwykle ciekawa powieść, która przenosi wydarzenia z 1944 roku w czasy nam współczesne. Gdy dowiedziałem się o nadchodzącej premierze nowego dzieła Jakuba Pawełka, byłem niesamowicie podekscytowany. Uwielbiam powieści typu „co by było, gdyby” [wciąż pamiętam swoją ekscytację serialem i książką Człowieka z Wysokiego Zamku (tyt. oryg. The Man in the High Castle)] – #WAWSKIE14 to książka, która właśnie do takich dzieł się zalicza. Mimo wszystko miałem spore obawy, albowiem przed Jakubem stało bardzo, ale to bardzo trudne zadanie. Jak przenieść wydarzenia z przeszło siedemdziesięciu laty, wkomponować je w czasy współczesne i nie popełnić przy tym rażących błędów?

Mimo ciężkiego zadania w moim osobistym odczuciu Jakub Pawełek poradził sobie z tym doskonale. Język w którym napisano powieść jest dośc prosty, a więc łatwo się ją czyta. Oczywiście sam dobór formy, może niektórych zrażać do lektury, ale w moim przypadku było wręcz odwrotnie.  Jeśli chodzi o bohaterów powieści to mamy tu do czynienia z różnorodnymi postaciami, od agentki Armii Krajowej zdobywającej dane wywiadowcze dzięki swojej urodzie, po pracownika sklepu elektronicznego, który chce tylko przeżyć i nie w głowie mu walki o wolność. Książka ta to bez wątpienia opowieść wojenna, ale niech was to nie zmyli, ponieważ ma także ciekawy wątek miłosny oraz zmiany w bohaterach. Ciekawie opisane zostały sceny batalistyczne oraz niezwykle brutalne zbrodnie popełniane podczas Powstania Warszawskiego, które mrożą krew w żyłach.

Chyba najbardziej intrygującym okazało się pytanie zawarte w opisie książki: „Jak wyglądałby powstańczy zryw w czasach Internetu i mediów społecznościowych?” – rozmyślałem, rozmyślam i będę robił to jeszcze długo. Czy dzisiejsza młodzież z takim samym zaangażowaniem ruszyłaby do boju przeciw okupantowi? Jakie jest wasze zdanie na ten temat? Podzielcie się nim w sekcji komentarzy – zbudujmy ciekawą i co najważniejsze kulturalną dyskusję.

Muszę przyznać, że bardzo długo zastanawiałem się nad oceną tej lektury! Po niezwykle długim okresie przemyśleń stwierdzam jednak, że „#WAWSKIE14” to istny strzał w dziesiątkę. Polecam książkę każdemu miłośnikowi wojennych opowieści oraz prawdziwej historii zgrabnie wplecionej w fikcję literacką.


Autor: Jakub Pawełek

Tytuł: #WAWSKIE14

Wydawnictwo: Warbook

Oprawa: Oprawa miękka

Rok wydania: 2017

ISBN: 978-83-64523-93-9

Liczba stron: 400

Komentarze

Zainteresowania: szeroko pojęta kwestia bezpieczeństwa, wojskowość, polityka międzynarodowa, historia najnowsza, kino, książki, gry wideo.

Najpopularniejsze posty