Dowódca Zgrupowania "Północ" AK - por. Jan Borysewicz "Krysia", "Mściciel" / Źródło: Narodowe Archiwum Cyfrowe, sygn. 37-910
Dowódca Zgrupowania "Północ" AK - por. Jan Borysewicz "Krysia", "Mściciel" / Źródło: Narodowe Archiwum Cyfrowe, sygn. 37-910

Jan Borysewicz „Krysia” – legenda północno-wschodnich kresów

Jan Borysiewicz ps. „Krysia” „Mściciel” to jeden z najwybitniejszych dowódców partyzantki Armii Krajowej. Działał na północno-wschodnich kresach. Już za życia stał się znaną i szanowaną postacią. Przeprowadzał przeciwko obu okupantom wiele akcji. Jednak nie ograniczał się do działalności bojowej. Rozkręcał kolportaż prasy i organizował również tajne komplety. Przez niektórych podkomendnych a także przez część ludności cywilnej nazywany „tatą” lub „ojcem”.

Ppor. Jan Borysewicz podczas służby w 41 pułku piechoty WP w Suwałkach.

Ppor. Jan Borysewicz podczas służby w 41 pułku piechoty WP w Suwałkach.

Jan Borysewicz w trakcie Kampanii Wrześniowej dowodził plutonem, udało mu się uniknąć niewoli niemieckiej i sowieckiej. Przedarł się do Wilna, gdzie, w 1940, został aresztowany przez NKWD. Zbiegł z więzienia w czasie jego ewakuacji, by powrócić w rodzinne tereny (dzisiejsza Białoruś) i nawiązać kontakt z konspiracją.

Został zaprzysiężony do ZWZ-AK w 1941 roku. Był jedynym z najstarszych stażem organizatorów podziemia niepodległościowego na macierzystych terenach. Jan wybrał pseudonim „Krysia” (lecz był on często zmieniany przez ludzi na np. Kryś lub Krysiak), ponieważ tak miała na imię jego sympatia sprzed wojny. Zapewne już się nie dowiemy, dlaczego nie było im pisane być razem. Dziewczyna pochodziła ze szlachty, więc być może różnica statusu uniemożliwiła wspólną drogę.

„Krysia” został leśnikiem, co było doskonałą przykrywką działalności niepodległościowej, ponieważ taka praca chroniła go przed przymusową wywózką a jego dłuższe zniknięcia nie budziły podejrzeń. W tym okresie praca w konspiracji obejmowała rozbudowę organizacji pozyskiwanie osób i szkolenie ich oraz zdobywanie amunicji i ekwipunku. Prowadzono też akcje informacyjno-propagandowe oraz wywiad mający na celu dostarczanie wiadomości o poczynaniach niemieckiej administracji i policji.

Wiosną 1943 roku sformował na terenie placówki konspiracyjnej AK Bieńkiewicze grupę partyzancką, występującą jako oddział nr 314. Początkowo dla zmylenia band komunistyczno-rabunkowych i nie afiszowania się przed Niemcami zamaskowany był jako grupa sowiecka. Niektóre osoby posiadały ubiory sowieckie wobec ludności niezorganizowanej posługiwano się językiem rosyjskim lub białoruskim. Do jego zadań należało: zdobywanie broni, zabijanie konfidentów oraz ochrona ludności przed bandami rabunkowymi. Latem tego samego roku wszedł w skład Batalionu Zaniemeńskiego.

W listopadzie 1943 roku kompania „Krysi” uzyskała status samodzielnego oddziału występującego jako II batalion 77 Pułku Piechoty AK. Jego dowódcą został Borysewicz awansowany 11 listopada na stopień porucznika. Powierzone mu zadania były znacznie szersze niż dotychczas. Obejmowały nie tylko akcje bojowe. Borysewicz był odpowiedzialny za całość pracy organizacyjnej AK północnej części powiatu lidzkiego. Rozkazom dowódcy podlegało ponad dwa tysiące żołnierzy. Zaczęto ich nazywać krysiakami.

II batalion 77 pp AK - imieniny por. Jana Borysewicza

II batalion 77 pp AK – imieniny por. Jana Borysewicza „Krysi” (siedzi czwarty od lewej) w czerwcu 1944 r.

Krysiacy, rekrutowani głównie z ludzi miejscowych, przeprowadzili wiele spektakularnych akcji zarówno przeciwko Niemcom, jaki i Sowietom. Jego oddział rozbił więzienie w Lidzie, uwalniając około siedemdziesięciu osób. Jednak najpotężniejszą akcją było zdobycie miasteczka Raduń w maju 1944 roku.

Raduń był siedzibą okupacyjnych władz rejonowych. Niemcy zakwaterowani byli w dwóch murowanych budynkach szkolnych niedaleko rynku. Znajdowało się tam ponad 30 żandarmów i żołnierzy Luftwaffe i drugie tyle białoruskich policjantów. Obiekt ubezpieczały cztery bunkry, które były połączone przejściem z dwupiętrową, żelbetową wieżą posterunku obserwacyjnego, gdzie ulokowana była radiostacja. Garnizon niemiecki chroniony był też przez zasieki z drutu kolczastego. Do walki zaangażowano większość pododdziałów batalionu.

Około pierwszej w nocy główne siły ruszyły do ataku. Walka trwała kilka godzin. Niemcy, nie wytrzymując ataku i porzuciwszy trzy bunkry, schronili się w wieży obserwacyjnej. Przed świtem i ostatni bunkier skapitulował. W walce poległo pięciu Niemców a kilku odniosło rany. Do niewoli zostało wziętych dwudziestu trzech Niemców i trzydziestu białoruskich policjantów. Rozstrzelanych zostało kilka osób skazanych przez wojskowy sąd specjalny. Był to m.in. komendant milicji. Polacy zdobyli pokaźną ilość amunicji. Straty po stronie polskiej wynosiły pięciu rannych.

Por. Jan Borysewicz

Por. Jan Borysewicz „Krysia”

„Krysia” był światłym oficerem, który w okupacyjnej rzeczywistości cenił znaczenie działalności informacyjno-propagandowej prowadzonej w taki sposób, aby budowała więź między żołnierzami, dowódcami i ludnością mieszkającą na terenach działania. Już w lecie 1943 roku ukazywała się dzięki niemu jednodniówka „Dzień w Kompanii” a w listopadzie rozpoczął wydawanie biuletynu „Szlakiem Narbutta”. Pisane w nim teksty poruszały m.in. zagadnienia społeczne lub polityczne. Znajdowały się w nim również reportaże z walk. Były i takie, które miały charakter religijny. Znajdowało się w nich miejsce także na drobne formy pisarskie, jak wiersze czy anegdoty.

To był tylko wycinek jego aktywności. Odpowiedzialny był za zorganizowanie Tajnych Kompletów po nawiązaniu kontaktu z nauczycielami przedzielał im wioski, w których mieli nauczać. Lekcje odbywały się przeważnie w niedużych grupach, w przyleśnych gospodarstwach. Pod pretekstem zajęć gospodarczych lub zabaw.

Jan cieszył się dużą popularnością wśród żołnierzy i ludności cywilnej. Jego legenda opierała się na paśmie sukcesów militarnych. Borysewicza cechowała zdolność organizacyjna i silna wola przetrwania. Raz nawet powiedział jednemu ze swoich żołnierzy, że wolałby dostać się do niewoli niż zginąć, bo w niewoli jest zawsze nadzieja. Był oficerem który potrafił chronić ludność i nigdy nie zostawiał swoich.

W lecie 1944 roku został skierowany do akcji „Ostra Brama”. Dotarł w odpowiednim czasie do Wilna. Jednak nie otrzymał tam rozkazów, więc nie mógł wziąć udziału w operacji. Uniknął rozbrojenia przez czerwonoarmistów, przedostając się do Puszczy Rudnickiej. Tam, wykonując rozkaz przełożonych, rozformował jednostkę. Nie zamierzał jednak kończyć swojej walki i kilka dni później sformował kolejny oddział, składający się z najwierniejszych podkomendnych. Było w nim ponad trzydziestu żołnierzy. Powrócił z nimi na rodzinną ziemię: w rejon Naczy oraz Radunia. Zmienił pseudonim na „Mściciel”, lecz przez cywilów i akowców nazywany był jak za pierwszej konspiracji. W okresie od sierpnia 1944 do stycznia 1945 jego odział prowadził akcje chroniące ludność przed łapankami oraz poborem do sowieckiego wojska.

„Mściciel” poległ 21 stycznia 1945 roku w walce z komunistami pod Kowalkami. Krysiacy chcieli jego ciało zabrać saniami i godnie pochować. Niestety nie zdążyli tego zrobić, ponieważ stalinowcy pohańbili zwłoki, obwożąc je po okolicznych wsiach i miasteczkach, by wystawiać na widok publiczny. Jego szczątek do dziś nie udało się odnaleźć.

Tablica ku czci por. Jana Borysewicza

Tablica ku czci por. Jana Borysewicza „Krysi” w kościele św. Antoniego w Warszawie.

Bibliografia:
Kazimierz Krajewski, Jan Borysewicz „Krysia” „Mściciel” 1913-1945, Oficyna Wydawnicza Rytm 2013.
Żołnierze wyklęci. Antykomunistyczne podziemie zbrojne po 1944 roku, Oficyna Wydawnicza VOLUMEN [praca zbiorowa]

Komentarze

Najpopularniejsze posty