źródło: wikimedia.org
źródło: wikimedia.org

Janusz Korwin-Mikke na Lubelszczyźnie. Spotkanie w Chełmie. Krótka refleksja

W środę 2 kwietnia gościem Chełmskiego Domu Kultury był Janusz Korwin-Mikke. Lider Kongresu Nowej Prawicy przebywał na swoistym tournee po Lubelszczyźnie, podczas którego odwiedził: Lublin, Białą Podlaską, Zamość oraz Chełm.

Prezesowi towarzyszył kandydat nr 1 na eurowyborczej liście KNP z okręgu lubelskiego – Jan Jacek Szymona. Spotkanie miało charakter wyborczy. Na samym początku głos zabrał więc Szymona, który w zwięzły sposób przedstawił powody dla których postanowił wystartować w eurowyborach. Chwilę później mikrofon przejął już Janusz Korwin-Mikke i nie oddawał go przez dobrą godzinę. Ci, którzy na bieżąco śledzą wystąpienia prezesa KNP usłyszeli w zasadzie to samo co zawsze, ale sens tego spotkania był przecież jeden – pozyskanie kolejnych wyborców. I z tym może być problem. O ile osoby obyte ze stylem wypowiedzi Korwin-Mikkego zdają sobie sprawę, że często używa on dość barwnych porównań po to aby wzmocnić swój przekaz, o tyle ktoś, kto pojawił się na podobnym evencie po raz pierwszy, mógł się poczuć lekko skołowany. Usłyszał przecież narrację zupełnie odmienną od tej, którą na co dzień serwują mu poprawne polityczne media i brylujący w nich ulizani politycy. Unia Europejska? Całkowite zaprzeczenie idei europejskiej! Zasiłek dla bezrobotnych? Zlikwidować! Związki zawodowe? Bzdura! Takie hasła, wyciągnięte z kontekstu, w głowie człowieka, który dotychczas indoktrynowany był TVN-em, Polsatem, TVP, Wyborczą itd., są zupełnie niezrozumiałe. Po spotkaniu oczywiście wszyscy tłumie zgromadzili się przy osobie prezesa w celu zrobienia sobie wspólnego zdjęcia, czy choćby uściśnięcia prawicy, ale na miejscu JKM nie dałbym sobie tej prawicy uciąć czy zagłosują na jego partię w wyborach.

Osobiście chciałbym, aby KNP wprowadził kilku posłów do Parlamentu Europejskiego, a w wyborach do sejmu przekroczył próg wyborczy. Obecne przedstawienie, które obserwujemy już kilkanaście lat i które nadal nie doczekało się zmiany obsady – pora trochę zrekonstruować. Partia JKM wydaje się ciekawym rozwiązaniem. Opozycja w postaci tego ugrupowania na pewno wprowadziłaby na sejmowe salony sporo kolorytu, ale i trochę zmieniła publiczny dyskurs. Pozostaje tylko problem o którym wspomniałem wcześniej. Społeczeństwo przywykło do jednego nurtu myślowego, który skrupulatnie wbija im się do głów. Korwin-Mikke przychodzi z zupełnie nowym (w jego przypadku nie można o tym mówić, ma te same poglądy od kilkudziesięciu lat) i dla wielu zbyt ekscentrycznym podejściem. Dodatkowo przez ostatnie kilkadziesiąt lat jego postać zdążyła się zakodować w podświadomości obywateli jako niewybieralna. Zewsząd słychać przecież głosy Panie… Ten to co wybory startuje i nigdy się nie dostał. Szkoda głos marnować! Nie pozostaje nic innego, jak liczyć na zmianę optyki Polaków oraz na to, że w końcu uwierzą w to co podczas spotkania kilkukrotnie powtarzał JKM – Nowa Prawica jest normalną partią.

Komentarze

Politolog - absolwent studiów magisterskich na Uniwersytecie Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie. Interesuje się polityką współczesną i okresem II wojny światowej. Ponadto jest pasjonatem piłki nożnej i muzyki rap.

Najpopularniejsze posty