BGM-109 Tomahawk w wersji do atakowania celów lądowych (Tomahawk Land Attack Missile; TLAM-C/D). / fot. US Navy.

Japonia opracuje własną rakietę manewrującą?

Jak poinformował dziennik The Yomiuri Shimbun, japońskie Ministerstwo Obrony rozważa rozpoczęcie prac badawczo-rozwojowych (B+R) nad własną rakietą manewrującą, zdolną do atakowania celów naziemnych, nazwaną roboczo „japońskim Tomahawkiem”.

Sklep Urodzeni Patrioci

W poniedziałek, 20 listopada br. japoński dziennik The Yomiuri Shimbun poinformował, że Ministerstwo Obrony rozważa w roku fiskalnym 2018 rozpoczęcie prac badawczo-rozwojowych (B+R) nad własną rakietą manewrującą, zdolną do atakowania celów naziemnych. Jeśli projekt „japońskiego Tomahawka”, jak go roboczo nazwano z uwagi, iż nowa broń ma mieć wiele wspólnego z amerykańskimi rakietami, zostanie zrealizowany, będzie to pierwsza sytuacja, kiedy Japonia samodzielnie opracuje tego typu uzbrojenie na pełną skalę.

Jak podkreśla dziennik, głównym celem tych planów jest uzyskanie kontroli nad spornymi wyspami na Morzu Wschodniochińskim, ale nowa rakieta będzie technicznie zdolna do ataku na cele lądowe przeciwnika, co ma zwiększyć odstraszanie wobec Korei Północnej.

Ministerstwo Obrony Japonii zgłosiło do parlamentu we wniosku budżetowym kwotę 7,7 mld JPY (68,7 mln USD) na rok fiskalny 2018 na rozpoczęcie prac B+R nad nową bronią, która będzie w różnych wariantach atakować zarówno okręty nawodne, jak i cele lądowe, i które będą posiadać wiele cech wspólnych pod kątem konstrukcji. MO Japonii chce, aby gotowy do testów prototyp rakiety powstał do 2022 roku.

Wstępne wymagania techniczne resortu obrony to zasięg ponad 300 km, a rakiety mają być wystrzeliwane przez specjalne mobilne wyrzutnie, niszczyciele rakietowe, samoloty patrolowe Kawasaki P-1 czy myśliwce wielozadaniowe F-2. Rakieta będzie latać nisko przy użyciu nawigacji GPS i urządzeń inercyjnych, po czym będzie przełączać się na naprowadzanie za pomocą pokładowego radaru tuż przed osiągnięciem i zniszczeniem celu.

Japończycy chcą również zmniejszyć sygnaturę radarową (radar cross section; RCS), dzięki czemu będzie on trudnowykrywalny (stealth) dla radarów przeciwnika, co ma być atutem w porównaniu z wiekowym już BGM-109 Tomahawk. Nowa rakieta ma również otrzymać środki przeciwdziałania systemom zakłóceń elektronicznych, co ma jeszcze bardziej zwiększyć jej przeżywalność.

Warto zauważyć, że w dniu 6 maja br. inny japoński dziennik Sankei Shimbun poinformował, że rząd w Tokio, w związku z rozwojem północnokoreańskiego programu rakietowego i nuklearnego, rozważa zakup amerykańskich rakiet manewrujących z rodziny Tomahawk.

Pod znakiem zapytania pozostaje, czy i ile ewentualnie wspólnego pod kątem konstrukcji będzie mieć „japoński Tomahawk” z prototypową ponaddźwiękową rakietą przeciw-okrętową XASM-3, która wejdzie do produkcji w 2018 roku na uzbrojenie Japońskich Powietrznych Sił Samoobrony (Kōkū Jieitai; JASDF) pod nazwą ASM-3, zastępując w linii rakiety ASM-1 (typu 80) i ASM-2 (typu 93) (czytaj także: Japonia: Testy nowej ponaddźwiękowej rakiety przeciw-okrętowej XASM-3 [WIDEO]).

Dwie rakiety XASM-3 podczepione pod skrzydłami myśliwca F-2A. / fot. Twitter via @MR2AW11SP.

Innym ważnym aspektem ewentualnego zakupu lub opracowania rakiety manewrującej, zdolnej do atakowania celów naziemnych jest kontekst polityczny, czyli pacyfistyczna Konstytucja Japonii, która nakłada na rząd obostrzenia w zakresie przeprowadzania ofensywnych działań zbrojnych, zastrzegając jedynie prawo do obrony, co wyraża się w nazwie sił zbrojnych tego wyspiarskiego państwa – Japońskie Siły Samoobrony (Jieitai). Dlatego koncepcja opracowania nowej rakiety manewrującej będzie firmowana „potrzebą obrony” zamorskich terytoriów.

Jednak w rządzie oraz Partii Liberalno-Demokratycznej istnieją głosy, że Japonia powinna mieć prawną możliwość atakowania celów przeciwnika, biorąc pod uwagę sytuację w Korei Północnej, a także w związku z narastającym sporem chińsko-japońskim o Wyspy Senkaku, gdzie już podjęto militarne kroki (czytaj więcej: Spór Chiny-Japonia: Nowe pociski przeciw-okrętowe trafią na Wyspy Riukiu) oraz zwiększeniem aktywności chińskiego lotnictwa wojskowego nad Morzem Wschodniochińskim (czytaj więcej: Kolejny incydent chińskiego i japońskiego lotnictwa wojskowego oraz: Incydent z udziałem japońskiego i chińskiego lotnictwa).

Źródła:

the-japan-news.com: Japanese version of Tomahawk eyed

sankei.com: 2017.5.6のニュース

Czytaj także:

Opóźnienia programu japońskiego myśliwca 5. generacji F-3

Kolejna północnokoreańska rakieta balistyczna nad Japonią

Północnokoreańska rakieta balistyczna przeleciała nad Japonią

Japonia: Projekt nowego niszczyciela rakietowego wybrany

Japonia ujawniła nowy kołowy transporter opancerzony [WIDEO]

Japonia odebrała pierwszy myśliwiec F-35A Lightning II [ZDJĘCIA + WIDEO]

US Navy przeprowadziła atak rakietowy na Syrię [WIDEO]

Komentarze

Rafał "Ralph" Muczyński, koordynator działu "Wojsko". Absolwent stosunków międzynarodowych na Uniwersytecie w Białymstoku i politologii na Politechnice Białostockiej. Rysownik-hobbysta (więcej: http://ralph1989.deviantart.com oraz www.facebook.com/Ralph1989Arts) Zainteresowania: rysunek, wojskowość (szeroko pojęte zagadnienia współczesnej armii od strony uzbrojenia, zwłaszcza lotnictwo i technika rakietowa), polityka międzynarodowa, historia XX wieku.

Najpopularniejsze posty