Meldunek Edwarda Koźlińskiego o zbrodni katyńskiej

W kwietniu 1943 do polskiej i światowej opinii publicznej dotarła informacja niemieckiego radia o znalezieniu w okolicach Katynia masowych grobów polskich oficerów wziętych do niewoli przez Związek Sowiecki. Jednak prawda o zbrodni katyńskiej znana była już wcześniej najwyższym władzom polskim.

Według relacji Zbigniewa Koźlińskiego w kwietniu 1940 oficerowie radzieckiego wywiadu z Moskwy przywieźli do lasu katyńskiego jego ojca – rotmistrza rezerwy Edwarda Koźlińskiego (potomek właścicieli Gniezdowa) żądając od niego wskazania miejsca, gdzie podczas wojny domowej „biali” ukryli dokumenty, broń i złoto (jego brat Henryk uczestniczył w tej operacji). Poszukując tego miejsca natknęli się na dwie zbiorowe mogiły, z których jedna była niezasypana. Znajdowały się tam ciała w polskich w mundurach i z dystynkcjami oficerskimi. Towarzyszący radziecki oficer stwierdził, że to ofiary epidemii. Edward Koźliński jako niewygodny świadek został zamknięty w dworcowym areszcie dla spekulantów, jednak dzięki przekupieniu sprzątaczki wydostał się i po wielu perypetiach dotarł na tereny przedwojennego województwa nowogródzkiego, gdzie spotkał swojego syna, który z kolei przekazał meldunek polskiemu podziemiu. Przesłuchujący go oficerowie polscy obiecali, że meldunek jego ojca zostanie przekazany najwyższym władzom państwowym. Natomiast z relacji kpt. Zbigniewa Melanowskiego (oficer Komendy Okręgu Kraków AK) dowiadujemy się oficerami, którzy przesłuchiwali Koźlińskiego byli: mjr Antoni Hniłka „Bomba”, ppłk Stanisław Lewicki „Szymon” i kpt Józef Prus „Tadeusz”.

W 1941 miała miejsce misja ZWZ, której celem było potwierdzenie informacji Koźlińskiego. W skład czteroosobowego patrolu (wysłanego przez kpt. Bolesława Lisowskiego „Gardy” z nowogródzkiego ZWZ) wszedł Zbigniew Koźliński, a dowodził nim por. Jan Skorp „Puszczyk”. Wyprawa do Katynia powiodła się dopiero za trzecim razem (nadano jej kryptonim Wernyhora). Patrol ZWZ spenetrował las katyński, a także zebrał liczne relacje od miejscowej ludności.

Inna relacja potwierdza, że informacja o zbrodni katyńskiej dotarła do polskich władz w Londynie. Płk Jan Cieślak (kurier i oficer służb specjalnych ZWZ) przekazał swojemu synowi Andrzejowi Cieślakowi relację, według której polski wywiad już latem 1940 informował centralę w Londynie o zbrodni katyńskiej, a następnie polskie władze przekazały tę informację władzom brytyjskim.

Wszystkich bardziej zainteresowanych odsyłam do podanych niżej publikacji.

Opracowano na podstawie:

  • Tadeusz A. Kisielewski, Katyń. Zbrodnia i kłamstwo (2010)
  • Tadeusz A. Kisielewski, Gibraltar i Katyń (2011)

Źródło fot.: Wikimedia Commons

 

Komentarze

Najpopularniejsze posty