regina

Kręta droga do Kraba. Moduł Regina. Cz. II

W drugiej części cyklu moich artykułów powiązanych z tematem armatohaubicy Krab opiszę system, którego jest ona najważniejszą częścią: Reginy. Jest to oznaczenie całego programu i modułu ogniowego wokół, którego narosło wiele kontrowersji dotyczących jego realizacji.

Sklep Urodzeni Patrioci

Koncepcja i założenia nowego systemu artylerii lufowej.

Żeby móc w pełni opowiedzieć o początkach koncepcji na jakiej zaprojektowano Kraba musimy się cofnąć w czasie, aż do początku lat dziewięćdziesiątych XX w. Wszystko zaczęło się wraz z rozpoczęciem wycofywania dział i haubic ciągniętych, kiedy to uświadomiono sobie ich małą przydatność na współczesnym polu walki. Rozwój nowoczesnych środków wykrywania i lokalizowania skąd były wystrzeliwane pociski artyleryjskie w postaci radarów milimetrowych sprawiał, że istniało ryzyko ich wyeliminowania po pierwszej salwie poprzez ogień kontrbateryjny lub atak z powietrza. Dlatego też w 1991 roku postanowiono opracować nowy system artyleryjski w Polsce z udziałem kooperatora z zagranicy.

Jednym z pierwszych pewnych założeń było to, że nowe działo powinno mieć NATO-wski kaliber 155 milimetrów. Kolejnym założeniem dla działa był zasięg do 40 kilometrów co sprawiło, że trzeba było zastosować lufę o długości 52 kalibrów. Było to dwukrotnie więcej niż w dotychczas eksploatowanych 152 mm samobieżnych haubic wz. 77 Dana, dostarczonych z Czechosłowacji pomiędzy 1983 a 1987 rokiem. Partnerem w tamtym okresie w programie była Słowacja. Rozpoczęto z nią nawet rozmowy na temat wspólnego opracowania systemu artyleryjskiego kalibru 155 mm. Strona Polska zakładała, że system zostanie umieszczony na nośniku o kryptonimie Kalina, ale ostatecznie nadano mu nazwę Zuzanna.

W 1993 r. Huta Stalowa Wola S.A. zaproponowała Sztabowi Generalnemu Wojska Polskiego, że dostarczy takie armatohaubice uzasadniając to potrzebą wprowadzenia do uzbrojenia nowego systemu artyleryjskiego zapisaną w jednym z pierwszych programów modernizacji na lata 1996-2010.
W lipcu 1994 r. Szefostwo Wojsk Rakietowych i Artylerii dokładniej sprecyzowało wymagania stawiane przed samobieżnym systemem artyleryjskim kalibru 155 mm. Jednocześnie Stalowa Wola otrzymała prośbę o sporządzenie analizy techniczno-ekonomicznej projektu i harmonogramu dostarczenia modułu dywizjonowego. Miał on się składać z baterii sześciu armatohaubic wraz ze wszystkimi pojazdami dowodzenia, zabezpieczenia i logistyki zarówno na poziomie baterii i dywizjonu. Założono wtedy, że działa będą zwalczały wrogie systemy artyleryjskie i rakietowe, baterie i zestawy przeciwlotnicze oraz oddziały w głębi ugrupowania przeciwnika, w tym siły żywej i jego infrastruktury.

W marcu 1996 roku Departament Rozwoju i Wdrożeń Ministerstwa Obrony Narodowej zwrócił się do HSW z zapytaniem dotyczącym „Zuzanny”. 28 listopada podpisano umowę ze Stalową Wolą na prace badawczo-rozwojowe. Umowa dotyczyła zarówno ostatecznych ustaleń co do założeń taktyczno-technicznych, a także opracowania koncepcji modułu dywizjonowego. Huta Stalowa Wola została upoważniona do przeprowadzenia przetargu na system wieżowy. Chodziło o wybór dostawcy samodzielnej wieży artyleryjskiej, którą planowano obsadzić na nośniku zbudowanym w Polsce.

Z dziewiętnastu proponowanych wież wybrano cztery najbardziej odpowiednie propozycje. Wszystkie posiadały działa kaliber 155mm. Były to: Denel (wieża T-6), ZTS Dubnica (wieża Zuzana), Vickers Shipbuilding and Engineering Limited (AS90) i Krauss-Maffei Wegmann (PzH-2000). Podział wyboru był następujący: Huta Stalowa Wola miała wybrać konstrukcje odpowiadające założeniom, a MON ostatecznie wybrać zwycięzcę.

Po perturbacjach związanych z anulowaniem konkursu i zmianą założenia pozyskania technologii (od tej pory partner zagraniczny miał brać udział w koprodukcji systemu oraz dokonać transfer technologii całego modułu wieżowego do Polski). Warunkami wyboru działa były: długość lufy 52 kalibrów oraz zgodność z NATO-wskimi normami Joint Ballistic Memorandum of Understanding (JBMoU).

Wtedy też zostały sformułowane następujące założenia taktyczno-techniczne: zasięg do 40 km, automatyzacja, czas reakcji ogniowej miał wynosić 30 sekund, wysoka manewrowość, automatyczne powiązanie topograficzne, wysoka autonomiczność pojazdu, praca w wilgotności powietrza do 98% i zapylenia 2 g/m3, praca w temperaturach od -35 do +50 stopni C i w wysokości do maksymalnie 3000 m n.p.m., wyposażenie pojazdu w system ochrony przed bronią masowego rażenia, wysokość nie przekraczająca 4,2 m. Autonomiczna wieża miała być osadzona na podwoziu skonstruowanym przez Ośrodek Badawczo-Rozwojowy Urządzeń Mechanicznych sp. z o.o.

W 1997 roku opracowano „Założeniach rządowego programu modernizacji Sił Zbrojnych na lata 1998-2012”. Początkowo przewidywano zakup ponad 20 dywizjonów czyli inaczej mówiąc 360 samobieżnych armatohaubic kalibru 155 mm Zuzanna-T. Później tą liczbę zredukowano.

Początki Reginy

Pod koniec 1997 r. odbył się drugi przetarg z udziałem trzech konstrukcji: AS90 Braveheart z lufą Extended Range Ordnance (ERO) o długości 52 kalibrów, Zuzana oraz PzH-2000. Przez 1998 trwały analizy, a w czerwcu następnego roku odbyły się strzelania poligonowe z konstrukcją brytyjską, która wygrała przetarg.

W lipcu 1999 roku pomiędzy HSW S.A, GEC Marconi Marine (obecnie część BAE Systems), Land and Naval Systems, właścicielem VSEL umowę o wartości około 90 mln zł. Zawarto ją w Warszawie podczas spotkania ówczesnego sekretarza obrony Wielkiej Brytanii [późniejszego szefa NATO] George’a Robertsona z premierem Jerzym Buzekiem.

Umowa zakładała pełny transfer technologii produkcji wież do Polski, wsparcia marketingowego obu stron w zakresie ewentualnego eksportu systemu do krajów trzecich. Obejmował on dostawę sześciu wież (wyprodukowanych w Wielkiej Brytanii), a także przekazanie praw licencyjnych do działa i wieży wraz ze wsparciem technologicznym. Brytyjczycy mieli dostarczać lufy do produkowanych na miejscu dział, a także umożliwić polonizację systemu. Plany zakładały, że pierwsza wieża na polskim podwoziu powstanie 2000 roku. Było to spowodowane tym, że środków finansowych na opracowanie armatohaubicy przeznaczono 200 mln zł. Wtedy planowano, że działa, podwozie z silnikiem, systemu kierowania ogniem oraz całego modułu dywizjonowego będą produkowane przez krajowe firmy.

Po 1999 r. prace nad armatohaubicami prowadzone były zgodnie z trzema deklaracjami NATO: TL0900 „Mobilność i usprawnienie artylerii lufowej”, TL0905 „Ulepszenie systemu wsparcia ogniowego – pośrednie wsparcie ogniowe” i TL0911 „Środki walki wojsk lądowych do prowadzenia głębokich operacji”. W ich zakresie Polska do 2008 r. miała wprowadzić do służby pierwszy moduł dywizjonowy, którego skład miał być następujący: sześć dział z działami o zasięgu do 40 km z amunicją następujących typów: kasetową i precyzyjną, cztery wozy dowodzenia (dowódca dywizjonu, zastępca dowódcy, dowódca baterii i dowódca drugiego plutonu ogniowego), wóz amunicyjny, dwa wozy warsztatowe, ciągnik ewakuacyjny oraz wóz remontu uzbrojenia i elektroniki, miały zostać przekazane do prób w 2003 roku. Do 2005 r. planowano stworzyć dywizjon, a w 2012 r. w służbie miały być cztery dywizjony armatohaubic wraz z baterią przeznaczoną dla Centrum Szkolenia Artylerii i Uzbrojenia za koszt 7 mld zł. Według planów dywizjon miał liczyć: 18 Krabów, 2 wozy dowódczo-sztabowe, 6 wozów dowodzenia, 12 wozów amunicyjnych, wóz warsztatowy i ciągnik ewakuacyjny. Całość programu została ochrzczona nazwą „Regina”.

Program od 2000 do 2008 roku.

Początkowo kontrakt zawarty z GEC Marconi nie był realizowany. Było to spowodowane „oficjalnie” brakiem środków, a nieoficjalnie korupcją wśród kierownictwa MON. W 1999 r. zapreliminowano 196 mln zł, ale ostatecznie musiano je zwrócić. Dopiero w maju 2000 r. pomiędzy MON a HSW S.A został sfinalizowany kontrakt na rozwój i produkcję samobieżnego systemu artyleryjskiego kal. 155 mm Regina. Miał być on produkowany w składzie: armatohaubica Krab, system dowodzenia i kierowania ogniem Azalia i system logistyczny Waran. W czerwcu zapłacono stronie brytyjskiej. Pomiędzy czerwcem, a wrześniem tego roku HSW S.A. podpisała kolejne umowy z OBRUM S.A., który miał dostarczyć podwozie, WB Electronics Sp. z o.o. system kierowania ogniem i łączności wewnętrznej, Star Trucks Sp. z o.o. pojazdy logistyczne.

Pierwszy prototyp zaczęto montować w październiku 2000 r., a w marcu 2001 r. do Polski przybyła pierwsza wieża. Został w niej zamontowany między innymi nowy komputer dowódczy działa, ale został zachowany oryginalny procesor sterowania wieżą i komputer celowniczego. W kwietniu 2001 r. ORUM ukończył nowe podwozie, które miało masę 32 ton. Armatohaubicę skończono montować w czerwcu 2001 r., a do końca listopada zostały przeprowadzone pierwsze fabryczne próby ogniowe. W tym samym czasie był rozwijany zautomatyzowany system łączności, dowodzenia i kierowania ogniem Azalia. Dopiero w 2003 roku wybrano jego nośniki: KTO Ryś miały być wozami dowódczo-sztabowymi, które były produkowane w Wojskowych Zakładach Motoryzacyjnych nr 5 w Poznaniu; wozy dowódcze zaś miały powstać na Honkerach. Dzięki zaangażowaniu własnych i przewidzenia wykorzystanie Rysiów i Honkerów zasobów przez WB Electronics, Azalia mogła zostać zamontowana na pojazdach w 2003 r. Z powodu kłopotów finansowych z programu Warana zbudowano wyłącznie wóz amunicyjny na podwoziu Stara 1466, a także zostały opracowane wstępne ustalenia co do wozów ewakuacyjnego i remontowego na podwoziach gąsienicowych.

W 2001 r. w przyjętym przez Radę Ministrów „Programu Przebudowy i Modernizacji Technicznej Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej na lata 2001-2006” w planach modernizacji Wojsk Rakietowych i Artylerii chciano kontynuować program, ale ze zmniejszonym o 22% finansowaniem badań. Na Reginę wydano jedynie 7,7 mln zł. Podobna sytuacja była w roku następnym, a dodatkowo zaplanowano zbudowanie dwóch dział zamiast sześciu. Moduł ogniowy miał być gotowy do 2004 r., a dywizjon do 2008 r. Opracowano dwa warianty realizacji programu pomimo zmniejszonego finansowania: w 2003 r. przez dofinansowanie 1,3 mln zł chciano dokończyć budowę i badania dwóch dział z wraz z systemem kierowania ogniem, a później przeprowadzić badania zdawczo-odbiorcze; albo po wydzieleniu 100 mln zł od 2004 do 2006 r. planowano zakupić pełen moduł dywizyjny, który obejmował: sześć armatohaubic, dwa wozy amunicyjne, jeden wóz zabezpieczenia technicznego wraz z systemem dowodzenia i kierowania ogniem na szczeblu dywizjonu. Ostatecznie zwyciężył wariant pierwszy, który oznaczał opóźnienia.

Pomiędzy 2002, a 2003 rokiem były prowadzone zarówno badania fabryczne jak i poligonowe dwóch prototypów wraz z ukończonym w 2002 r. drugim prototypem. Planowano ich zakończenie na 2003 r. Według planów pomiędzy lutym, kwietniem 2003 r. zostało przeprowadzone pod nadzorem DPZ MON, badania kwalifikacyjne Kraba. W czerwcu 2004 r. Azalia przeszła próby. Oficjalnie testy potwierdziły spełnienie stawianych wymagań. Orzeczenie w tej sprawie zostało potwierdzone w sierpniu 2003 r. Nastąpiło to pomimo, że system Waran nie został skompletowany w całości, a HSW z własnych środków dokończyła budowę Stara 1466 w wersji wozu amunicyjnego. Tak się zakończył etap prac badawczo-rozwojowych.

W ciągu trzech lat działa miały trafić na wyposażenie oddziałów, a do 2018 r. miało zostać dostarczonych 72 sztuki dział. Do 2004 r. na Reginę wydano 85,6 mln zł z planowanych 200 mln zł na prace badawczo-rozwojowe i zakup sześciodziałowego modułu dywizjonowego. 72 mln zła kosztowały prototypy.

Proponowano odłożenie sprawy Reginy ad acta ze względów finansowych i koncepcyjnych.

HSW miała do 2006 r. wyprodukować dywizjonowy moduł ogniowy, który w tym samym roku miał uzyskać wstępną gotowość operacyjną. Potem miał zostać uzupełniony kolejnymi działami, a do 2012 r. chciano skompletować cztery osiemnastodziałowe dywizjony armatohaubic Krab. Ale z tych planów ostatecznie nic nie wynikło.

W grudniu 2004 r. Szefostwo Wojsk Rakietowych i Artylerii Wojsk Lądowych postanowiło przekazać oba prototypy Krabów do CSAiU w Toruniu. Miały tam zostać wykorzystane w procesie dydaktycznym. System Azalia i pojazd logistyczny Waran miały trafić do wyznaczonych jednostek. Pierwszy prototyp miał trafić do muzeum Centrum Szkolenia Artylerii i Uzbrojenia.

W czerwcu 2006 r. po trzech latach przerwy drugi prototyp Kraba odbył strzelania, kiedy w Polsce gościła delegacja Wojsk Lądowych Indii. Szukała ona możliwości zakupu nowych systemów artyleryjskich kalibru 155 mm. We wrześniu Rada Uzbrojenia dała zielone światło na wdrożenie Kraba, ale z zastrzeżeniem wyposażenia go w amunicję precyzyjną. MON potwierdził plany zakupu czterech seryjnych armatohaubic Krab, żeby móc skompletować pododdział. Obydwa dotychczas wyprodukowane prototypy miały zostać zmodernizowane.

Pojawiły się informacje o tym, że dywizjon miał się składać z dwunastu armatohaubic (trzy baterie po cztery Kraby w dwóch plutonach po dwa działa) i pojazdów logistycznych. Potrzeby miały wynosić cztery dywizjony artylerii w liczbie 48 dział i dwa dla CSAiU. Według planu z 2007 r. działa miały trafić do 10. Brygady Kawalerii Pancernej, a po 2012 r. następny dywizjon miał być przydzielony do 34. Brygady Kawalerii Pancernej, a ostatnie dwa do 23. Brygady Artylerii (która już nie istnieje – obecnie jest to 23. pułk artylerii).

Kwiecień 2007 r. przyniósł rozpoczęcie negocjacji pomiędzy Departamentem Polityki Zbrojeniowej MON, a Centrum Produkcji Wojskowej Huty Stalowa Wola. Dotyczył ono rozpoczęcia produkcji seryjnej. Do końca 2009 r. miano dostarczyć baterię z ośmioma działami wraz ze wsparciem według ustaleń z 2006 r.

Pojawił się problem w sprawie wyboru nośników systemu Azalia (wozy dowodzenia), oraz podsystemu logistycznego Waran (samochody ciężarowe), w tym okresie bowiem Rysie i Stary nie były już produkowane. Dodatkowo zauważono brak systemów rozpoznawczych w postaci: stacji radiolokacyjnych i bezpilotowych systemów rozpoznawczych. Pojazdy logistyczne zostały oparte o Jelcze z opancerzonymi kabinami, a pojazdy amunicyjne miały przewozić maksymalnie 96 sztuk naboi i ładunków miotających. Wtedy postanowiono, że system flat-rack będzie zastosowany na pojazdach amunicyjnych, a pojazd warsztatowy remontu uzbrojenia i elektroniki będzie przewoził kontener specjalistyczny. Dla wozu dowodzenia istniały dwie oferty: wariant BWP-1 (dostosowany w WZM nr 5) lub modyfikacja MT-LB z HSW.

Restart Reginy

12 maja 2008 r. Departament Polityki Zbrojeniowej MON podpisał trzyletnią umowę, wartą z 223 mln zł z Centrum Produkcji Wojskowej Huty Stalowa Wola (CPW HSW) na wdrożenie 155-mm dywizyjnego modułu ogniowego czyli ostatnią fazę programu oznaczoną kodem Regina. Jest ona efektem Rady Uzbrojenia z 18 września 2006 r. o rozpoczęciu wprowadzenia do służby armatohaubic Krab z wykorzystaniem amunicji precyzyjnej. Negocjacje rozpoczęto wysłaniem zaproszenia do CPW HSW z DPZ 2 kwietnia 2007.

Do grudnia 2011 r. miało nastąpić zakończenie testów, a po ich pozytywnym zakończeniu i potwierdzeniu parametrów użytkowych przez wojskowych planowano w latach od 2012 do 2018 zakupić cztery dywizjony armatohaubic (50 dział Krab).

CPW HSW miała wyprodukować sześć kolejnych Krabów, a dwa istniejące doprowadzić do standardu seryjnego. Zmianami w stosunku do wyprodukowanych wcześniej dział były: wymiana komputerów pokładowych, nowy hamulec wylotowy działa, modernizacja systemów nawigacji, opromieniowania, kierowania ogniem oraz sterowania i rozdziału mocy. System dowodzenia miał zostać przystosowany do wykorzystania amunicji precyzyjnej rażenia. Program zostały wzbogacone o próby wskazanych pocisków precyzyjnych. Postanowiono, że wozy dowódczo-sztabowe, dla dowódcy dywizjonu i szefa sztabu, mają zostać zbudowane na podwoziach haubic samobieżnych 2S1, których produkcję w HSW zakończono w 1994 r. Ich podwozia zachowały jedynie układ jezdny i dolna część kadłuba, a kadłub LPG jest spawany.

W programie modernizacji technicznej SZ RP na lata 2009-2018 zaplanowano ostatecznie zakup do 2012 r. pełnego 24-działowego dywizjonu artylerii samobieżnej. Warunkiem uzyskania kontraktu przez producenta było: spełnienie wymagań taktyczno-technicznych, uzyskanie możliwości użycia przez Kraba amunicji precyzyjnej i pomyślne zakończenie testów polskiego seryjnego podwozia (z uwagi na wykrycie mikropęknięć kadłuba i problemy z układem napędowym).

W sierpniu 2009 r. zostały przeprowadzone po długiej przerwie testy pierwszego Kraba. W następnym roku w Kielcach zostały zaprezentowane następujące elementy Reginy.

Wóz dowódczo-sztabowy (WDSz), wóz dowódcy (WD) baterii i plutonu ogniowego, wóz amunicyjny (WA) na podwozia Jelcza P662D.43 z opancerzoną kabiną i systemem hakowym kontenera flat-rack wraz z paletami amunicyjnymi, a także warsztat remontu uzbrojenia i elektroniki (WRUE) na podwoziu Jelcza P662D.35 z czteroosobową opancerzoną kabiną i 20-stopowym kontenerem warsztatowym 1C o zabudowie modułowej.

Pełny moduł miał zostać zdany wojsku do 2012 roku.

Pomiędzy 2008, a 2010 rokiem obydwa wyprodukowane dotychczas prototypy dział zostały poddane remontowi połączonemu z modernizacją do standardu seryjnego. Oprócz wzmocnienia opancerzenia wygłuszono wnętrze pojazdów i zmieniono osłony gąsienic. Wieża otrzymała nową elektronikę na tą wyprodukowaną przez WB Electronics: komputer sterowania, terminal celowniczy, napędy podniesienia i kierunku. Badania zdawczo-odbiorcze zostały przeprowadzone w 2010 roku. Jednocześnie trwała produkcja sześciu Krabów i LPG (Lekkich Pojazdów Gąsiennicowych).

W lipcu 2011 r. Regina przeszła testy w Ośrodku Badań Dynamicznych WITU ze Stalowej Woli i została przygotowana dokumentacja do rozpoczęcia produkcji, orzeczenie w tej sprawie podpisano w sierpniu. W sierpniu został ukończony trzeci Krab, wyprodukowany przez HSW. Lufa została wykonana przez francuską firmę Aubert & Duval i koncern Nexter.

Próby Reginy zostały zakończone w czerwcu 2012 r., a Inspektorat Uzbrojenia MON podpisał z HSW aneks do umowy zawartej w 2008 r. Zobowiązywał on HSW do dostawy kompletnego dywizjonu do końca października 2015 ro. Miały się w nim znaleźć: 24 Kraby, 2 wozy dowódczo-sztabowe – dowódcy dywizjonu i szefa sztabu dywizjonu, 9 wozów dowódczych – 3 dowódców baterii i 6 dowódców plutonu ogniowego, 6 wozów amunicyjnych i wóz remontu uzbrojenia i elektroniki. Pierwsza bateria miała trafić do końca 2012 r. do 11. Mazurskiego Pułku Artylerii. Takie były plany.

System Dowodzenia

Dywizjon Krabów posiada Zautomatyzowany System Dowodzenia i Kierowania Ogniem (w skrócie ZSyDiKO), którego zadaniami jest: wspomaganie systemu dowodzenia od dowódcy dywizjonu do dowódców poszczególnych dział.

Umożliwia on wykonywanie zadań ogniowych przez pododdział, po ustaleniu swojej lokalizacji w terenie. Nośnikami są pojazdy dowódcze i dowódczo-sztabowe zbudowane na Lekkich Podwoziach Gąsienicowych. Mają one spawany kadłub z blach stalowych o grubości do 10 mm, które zapewniają ochronę balistyczną na poziomie 1 według STANAG 4569. Uzbrojenie obronne to 7,62-mm karabin maszynowy z zapasem 2000 szt. amunicji.

Na przedzie kadłuba po lewej jest stanowisko kierowcy z własnym włazem w stropie, a po prawej przedział silnikowy. Środek i tył kadłuba zajmuje przedział dowodzenia. Znajdują się w nim cztery stanowiska, a w wozie dowodzenia dwa. W środku jest pięć stanowisk roboczych: dowódcy wozu i oficera operacyjnego, który znajduje się za kierowcą, wzdłuż lewej burty. Wzdłuż prawej burty bokiem do kierunku jazdy są miejsca: oficera ogniowego, dowódcy dywizjonu i oficera rozpoznania. Z lewej strony są drzwi, w stropie dwa włazy, a z tyłu jednoskrzydłowe drzwi. Kierowca ma peryskopy: dzienny OFO-120F i dzienno-nocny PNK-72. W przedziale dowodzenia jest przyrząd noktowizyjny POD-72 Liswarta.

Układ jezdny to siedem kół nośnych zawieszonych na wałkach skrętnych z amortyzatorami hydraulicznymi. Nie posiada rolek biegu powrotnego. Gąsienice są stalowe jednosworzniowe. Posiadają nakładki gumowe i przeguby gumowo-metalowe. Koła napędowe z przodu, napinające z tyłu. System napędowy to silnik wysokoprężny MTU 6V199TE20 o mocy 260 kW (352 KM) przy 2100 obr./min. Pojemność skokowa wynosi 11900 ccm, średnica cylindra 130 mm, skok tłoka 150 mm, cylindry w układzie V, kąt rozwarcia cylindrów 90 stopni, masa suchego silnika 920 kg. Obejmuje on jeszcze automatyczną skrzynię biegów LSG 1000.

Systemy dowódcze i łączności to: systemu komunikacji wewnętrznej Fonet, dwie radiostacje cyfrowe KF Harris RF-5800H-MP i trzy UKF RRC-9311-AP, terminal DD9620T-S i od dwóch do czterech terminali DD9620T-S. Tworzą one trzy albo pięć zautomatyzowanych miejsc pracy bojowej wraz z modułem komputerowym MK16A, zasilaczem elektrycznym systemu. Układ nawigacyjny to TALIN 5000 z odbiornikiem GPS.

Systemy samoobrony pojazdu to SSP-1C Obra-3C wraz dwunastoma wyrzutniami granatów kalibru 81 mm, system przeciwpożarowy i przeciwybuchowy Kidde-Deugra. Posiada on jeszcze urządzenie filtrowentylacyjno-klimatyzacyjne UFK.B2-01 i system detekcji skażeń Taifos-B. Zasilanie jest zapewniane przez pokładowy agregat prądotwórczy PZA.13-01 w.R4, a ogrzewanie przez ogrzewacz Air Top EVO 5500.

Wóz dowodzenia ma następujące dane taktyczno-techniczne: waga bojowa to 17 ton, nacisk na grunt wynosi 0,85 [Kg/cm], długość 7450 mm, szerokość 3025 mm, wysokość 2790 mm, prześwit 380 mm, prędkość maksymalna na drodze wynosi 60 km/h, a w terenie 30 km/h. Zasięg wynosi do 600 km. Pojazd może się poruszać z pochyleniami wzdłużnymi do 30 stopni, a z bocznymi do 20. Może pokonywać ściany pionowe do 80 cm, rowy do 2.5 m, a brody do 1.1 m.

Logistyka

Zaopatrzenia modułu ogniowego Regina w amunicję oraz obsługę pojazdów, uzbrojenia i wyposażenia dywizjonu i składa się z dwóch pojazdów.

Wozu amunicyjnego na podwoziu samochodu ciężarowego Jelcz P882D.53 8×8, dwuosobowej kabinie opancerzonej typu 146 i hakowego systemu załadowczego do kontenerów typu Mk IV. Konstrukcja pojazdu jest ramowa ze spawanych stalowych kształtowników, do której jest przymocowany układ napędowy, system jezdny, kabina, a także system hakowy. Napęd to sześciocylindrowy silnik wysokoprężny z turbodoładowaniem Iveco Cursor 13 o mocy 392 kW (535 KM) przy 1900 obr./min. Pojemność skokowa to 12880 ccm, średnica cylindra 135 mm, skok tłoka 150 mm, cylindry w układzie V, kąt rozwarcia cylindrów 90 stopni, masa suchego silnika 870 kg. Moc napędu jest przekazywana na mechaniczną, 16-przełożeniową skrzynię biegów ZF 16 S2220TO, a także skrzynię rozdzielczą z trybami szosa/teren. Z przodu znajdują się mosty napędowe skrętne. Posiadają one blokadę mechanizmu różnicowego, zostały zawieszone na resorach półeliptycznych z wahaczami. Oprócz tego są wyposażone w amortyzatory teleskopowe i stabilizator mechaniczny. Układ kierowniczy działa na obie przednie osie. Tylne zaś mosty napędowe są typu tandem. Zostały zawieszone na resorach piórowych półeliptycznych z amortyzatorami hydraulicznymi. Wszystkie zostały zaadaptowane do centralnego układu pompowania kół. Hamulce bębnowe są uruchamiane pneumatycznie w układzie ABS. Opony to 14.00R20 szerokoprofilowe z bieżnikiem terenowym. Pojazd posiada kabinowe urządzenie filtrowentylacyjne UWP.

Jego podstawowe dane taktyczno-techniczne są następujące: masa podwozia 18,5 tony; przyczepy 12 ton; długość 10600 m, szerokość 2550 mm, wysokość 3600 mm, prześwit 389 mm, prędkość maksymalna 85, prędkość w terenie 50, zasięg 650 km. Pojazd może się poruszać z pochyleniami wzdłużnymi do 30 stopni, bocznymi do 20 stopni. Może pokonywać ściany boczne do 50 cm, a brody do 1 m.

Skrzynia ładunkowa to 20-stopowa platforma typu flat-rack, która posiada: otwierane burty, pałąki, plandekę i punkty do mocowania maksymalnie 6 palet z amunicją 155 mm. Każda z nich jest w stanie pomieścić 16 pocisków wraz z 16 modułowymi ładunkami miotającymi w tubach transportowych. Oprócz tego są także i inne elementy: zapłonniki, zapalniki, reduktory podciśnienia (gazogeneratory), sprzęt do uzbrajania pocisków. Palety posiadają blokady, które umożliwiają mocne zamocowanie kontenera, a ich konstrukcja pozwala na załadunek i wyładunek przy użyciu wózka widłowego lub zawiesia.

Warsztat Remontu Uzbrojenia i Elektroniki – diagnostyka i polowa naprawa uzbrojenia i elektroniki dywizjonu systemu Regina. Obsługa techniczna, dostarczanie podzespołów i części zamiennych. Podwozie WRiUE to Jelcz P662D.35 6×6 z czteroosobową kabiną opancerzoną typ 144. Wszelkie szczegóły techniczne są zgodne z wozem amunicyjnym.

Jego dane taktyczno-techniczną są następujące: masa podwozia 14,5 tony; przyczepy 16 ton, długość 9895 mm, szerokość 2600 mm, wysokość 3850 mm, prześwit 398, prędkość na drodze i w terenie jest taka sama podobnie jak zasięg. Pochylenia są mniejsze o 5 stopni, a reszta specyfikacji jest taka sama.

Warsztat został umieszczony w 20-stopowym kontenerze warsztatowym typu 1C. Jest to konstrukcja o budowie modułowej z zabudowanym zestawem podpór hydraulicznych SUPK, które pozwalają na szybki zarówno rozładunek i załadunek na podwozie. Pozwalają one także na zdalne sterowanie podporami albo samodzielne poziomowanie z pulpitu zamontowanego w przedziale technicznym. Wewnątrz znajdują się dwa pomieszczenia: techniczne (moduły: klimatyzacja, zasilanie elektrycznego z akumulatorów, filtrowentylacji i osuszacz, zespołu prądotwórczego o mocy 12 kVA i napięciu 3×400 V, sprężarki powietrza i jak wyżej poziomowania) i użytkowe, które posiada moduły szafek i stołów po obu stronach pomieszczenia, oświetlenie miejscowe stanowisk pracy, klimatyzację i ogrzewanie, gniazda elektryczne, gniazdo zasilania sprężonego powietrza.

Kontener posiada podstawowe jak i specjalistyczne oprzyrządowanie w tym między innymi urządzenie do napełniania układów hydraulicznych i zamontowane na zewnętrza urządzenie do azotowania. Drzwi z oknem z tyłu i prawej bocznej ścianie z żaluzją. Oświetlenie jest typu OPL, którym sterują czujniki w drzwiach.

Krab. Wprowadzenie i opis techniczny cz. I

Bibliografia:
• Kiński A., Seryjne Langusty i „zmartwychwstanie” Reginy, „Nowa Technika Wojskowa”, 2008, nr. 8, s. 14-16.
• Kiński A., Kraby coraz bliżej Węgorzewa, „Nowa Technika Wojskowa”, 2012, nr. 11, s. 10-11.
http://dziennikzbrojny.pl/artykuly/art,5,50,2782,wojska-ladowe,artyleria-lufowa,155-mm-samobiezna-armatohaubica-krab-cz-i-historia-projektu, [dostęp: 11-03-2015]
http://dziennikzbrojny.pl/artykuly/art,5,50,4975,wojska-ladowe,artyleria-lufowa,155-mm-samobiezna-armatohaubica-krab-cz-ii-opis-techniczny-elementow-modulu-artyleryjskiego-regina, [dostęp: 11-03-2015]

Komentarze

Student Instytutu Historycznego UW. Interesuję się historią wojskowości oraz techniką wojskową, w szczególności okres od początku II wojny światowej aż do dnia współczesnego.

Najpopularniejsze posty