Major Jan Żychoń – as przedwojennego wywiadu

Historia polskich służby wywiadowczych okresu II Rzeczypospolitej jest bardzo interesującym tematem. II Oddział Sztabu Generalnego(Głównego) od momentu powstania skupiał w swych szeregach najlepsze i najzdolniejsze osoby. Wśród nich był jeden z najwybitniejszych oficerów „dwójki” major Jan Henryk Żychoń. Dla wielu osób niedościgniony wzór w trudnych sprawach wywiadu wojskowego: kompetentny, sprytny, rywalizujący jak równy z równym z niemiecką Abwehrą. Sukcesy jakie osiągał sprawiały, polscy konkurenci oskarżali go o pijaństwo, malwersacje czy też wystawny styl życia.

Sklep Urodzeni Patrioci

Jan Żychoń urodził się 1 stycznia 1902 roku w Skawinie. Przygodę z wojskiem rozpoczął od służby w Legionach Polskich, do których wstąpił po ucieczce z domu w wieku zaledwie 12 lat! Po odzyskaniu niepodległości przyjęty został do Wojska Polskiego, uczestniczył w walkach o Lwów, Małopolsce Wschodniej oraz w III powstaniu śląskim. Po okresie służby liniowej objął w 1924 roku stanowisko kierownika katowickiego posterunku Ekspozytury Nr 4 rozpoczynając w ten sposób swą przygodę z wywiadem. Na stanowisku tym pracował do marca 1928 roku, w opinii przełożonych wykonywał swe obowiązki pieczołowicie, dzięki czemu odnosił spore sukcesy. Potencjał jaki tkwił w Żychoniu szybko dostrzegli jego przełożeni,dlatego też został przeniesiony Wolnego Miasta Gdańsk będącego w międzywojniu jednym z głównych miejsc walki wywiadów: polskiego i

Panorama Gdańska będącego przed II wojną areną ścierania się wywiadów polskiego i niemieckiego/ Źródło:Wikimedia

Panorama Gdańska będącego przed II wojną areną ścierania się wywiadów polskiego i niemieckiego/ Źródło:Wikimedia

niemieckiego. Sytuacja panująca w Gdańsku sprawiła, że polskie służby nie mogły w pełni rozwinąć swej działalności przeciw Niemcom. W celu zwiększenia efektywności wywiadu postanowiono zreorganizować strukturę II Oddziału. Tak więc w 1930 r. Ekspozyturę Nr 3 przeniesiono z Poznania do Bydgoszczy jednocześnie powierzając kierownictwo nad tą ważną dla polskiego wywiadu placówką zbierającemu dobre recenzję kapitanowi Żychoniowi. W ten sposób rozpoczął się dziewięcioletni okres działalności, który przyniósł sporą sławę naszemu bohaterowi.

Ekspozyturze bydgoskiej oprócz siedmiu posterunków oficerskich na terenie Polski podlegało dwie placówki wywiadowcze na terenie III Rzeszy. Placówka zajmowała się zbieraniem informacji z wielu dziedzin, oczywiście z wiadomych względów największą uwagę przywiązywano do spraw wojskowych, gospodarki czy też polityki. W 1934 r. rozpoczęła się najsłynniejsza akcja oddziału, która otrzymała kryptonim „Wózek”. Na czym polegał ów majstersztyk? Niemcy zgodnie z postanowieniami wersalskimi korzystali z prawa tranzytu kolejowego do Prus Wschodnich – sytuację tą postanowił do swoich celów wykorzystać Żychoń. Utworzony przez Niego specjalny zespół ludzi począwszy od agentów, kolejarzy, pracowników poczty, a skończywszy na kryminalistach zajmował się infiltracją i przechwytywaniem przesyłek szczególnie interesujących z punktu widzenia polskiego wywiadu. Po przechwyceniu wartościowych dokumentów, fotografowano czy też kopiowano je i następnie powrotem wrzucano do kolejnych pociągów. Dzięki tej akcji do Oddziału II wpływało ponad 50 % ogólnych materiałów wywiadowczych na temat poczynań III Rzeszy. Jako ciekawostkę warto dodać, że akcji „Wózek” poświęcono dwa odcinki w słynnym polskim serialu „Pogranicze w ogniu” z początku lat 90. Kolejne sukcesy bydgoskiej ekspozytury pod kierownictwem Żychonia to zwerbowanie sturmführera Kofera – sekretarza dowódcy brygady SA (Sturmabteilung) Maxa Linsmayera w Gdańsku. Na koncie Żychonia znalazł się Reinhold Kohtz zastępca szefa gdańskiej Abwerhy, rozpracowany i inwigilowany dzięki pozyskaniu do współpracy Pauliny Tyszewskiej będącej kochanką niemieckiego wywiadowcy. Dzięki temu ekspozytura bydgoska znała każdy krok przeciwnika na swoim odcinku działania. Major Żychoń zdobył wiele wartościowych informacji dzięki swojemu agentowi Wiktorowi Katlewskiemu. Agent zatrudniony był w Urzędzie Uzbrojenia niemieckiej Marynarki Wojennej w Berlinie. Pracował tam jako księgowy i przez jego ręce przechodziło wiele ważnych dokumentów. Katlewski przekazał polskiemu wywiadowi m.in. dane na temat urządzeń morkich na całej długości niemieckiego wybrzeża.

Jan Żychoń/Źródło:Wikimedia

Jan Żychoń/Źródło:Wikimedia

Od maja 1939 r. bydgoska placówka przekazywała do centrali liczne dane na temat wzmożonej aktywności Niemców. Informowano o transportach drogą morską niemieckich oddziałów do Prus Wschodnich, przemycie broni czy też wzrastających z każdym dniem antypolskich postawach w Gdańsku. Ekspozytura pod kierownictwem majora Żychonia niewątpliwie dzięki wielu osiągnięciom stała się najlepszą tego typu placówką w II RP. Rankiem 31 sierpnia 1939 major informował Komisariat Generalny Rzeczpospolitej Polskiej w Wolnym Mieście Gdańsku, że w ciągu 24 godzin nastąpi atak na Westerplatte. Po zajęciu Bydgoszczy Niemcy szczególnie zainteresowali się siedzibą Ekspozytury nr 3 mieszczącej się przy al. Powstańców Wielkopolskich 5. Liczyli na zdobycie cennych dokumentów polskiego wywiadu, jednak  i tym razem major Żychoń po raz kolejny pokonał ich. Zajmujące budynek niemieckie oddziały zastały istny pustostan, oczyszczony z wszelkich dokumentów. Jedynym dokumentem był bilet wizytowy majora Żychonia wraz z dopiskiem  „Goetz von Berlichingen!”, przypominając w ten sposób Niemcom bohatera dramatu Goethego, chłopskiego buntownika, który miesiącami wodził za nos wojska cesarskie.

Na początku października nasz bohater jak wielu innych polskich żołnierzy znalazł się we Francji. Od 1940 roku objął stanowisko szefa polskiej Sekcji Wywiadowczej w sztabie Admiralicji Francuskiej. Po upadku Francji Żychoń wraz z kilkoma oficerami na pokładzie francuskiego statku przewożącego wolfram przedostał się do Anglii. Na Wyspach w uznaniu zasług, major otrzymał on stanowisko szefa Wydziału Wywiadowczego w Oddziale II Sztabu Naczelnego Wodza. O tym, iż cieszył się poważaniem wśród przełożonych świadczy opinia wystawiona mu przez zastępcę szefa Oddziału II ppłk Stanisława Gano w 1941 roku:

„Patriotyzm i lojalność bez zastrzeżeń. Urodzony talent organizacyjny i wyczucie ludzi; umiejętność uzyskania maksimum wydajności pracy u podkomendnych, przy wielkiej o nich dbałości. Przez życie umie iść przebojem, stąd też ma bardzo wielu niechętnych i zawistnych” [1]

Potwierdzeniem tych słów były dokonania Żychonia na zajmowanym stanowisku – rozbudowana została sieć placówek polskiego wywiadu dysponująca placówkami w Bernie, Sztokholmie, Zagrzebiu, Stambule, Lizbonie czy też Bukareszcie. Ponadto jeszcze przed przystąpieniem USA do wojny Żychoń nawiązał kontakty z wywiadem USA w celu wymiany dokumentów, informacji i danych wywiadowczych. Wszystkie przedsięwzięcia sprawiły, że polski wywiad posiadał silną pozycję w obozie alianckim.

Oczywiście ciągle podnosili głos jego oponenci – major Nowiński i kapitan Niezbrzycki, którzy oskarżali go o najróżniejsze przestępstwa począwszy od współpracy z Abwehrą, lekkomyślność działań wywiadowczych, niedopełnienie tajemnicy służbowej oraz wiele innych pomówień. Wraz z końcem 1943 roku kolegium sędziowskie orzekło o niewinności Żychonia. Nowiński i Niezbrzycki za pomówienia zostali skazani na kilka tygodni pobytu w areszcie.

Odznaka pamiątkowa 13 WBS "Rysiów" którego członkiem był Żychoń/ Źródło:Wikimedia

Odznaka pamiątkowa 13 WBS „Rysiów” którego członkiem był major Żychoń/ Źródło:Wikimedia

Zmęczony ciągłymi atakami na swoją osobę major Żychoń odszedł z zajmowanego stanowiska, a także wystosował prośbę do Naczelnego Wodza o skierowanie go na front. Po odbyciu stażu w 5. Kresowej Dywizji Piechoty, otrzymał przydział  na stanowisko zastępcy dowódcy 13. Wileńskiego Batalionu Strzelców „Rysiów” (13. WBS) w ramach którego wziął udział w bitwie pod Monte Cassino. 17 maja po śmierci ppłk Kamińskiego dowódcy 13. WBS major Żychoń objął dowodzenie nad oddziałem. O 15.30 poprowadził on oddział do kolejnego już natarcia na jeden z kluczowych odcinków obrony niemieckiej umieszczonej na „San Angelo” jednak po kilkunastu minutach został ranny. Tak relacjonował to bezpośredni świadek tych wydarzeń pchor. Stanisław Żurakowski:

„Pada jeden, drugi pocisk, major Stańczyk przyklęka, bo nigdy nie padał, ja klękam[…] a major Żychoń opiera się na ramieniu, żeby uklęknąć i jęknął. Poderwałem się i przez moje ręce zwalił się na ziemię. Ułozułem go na wznak, podniosłem mu głowę, a on mówi: „Za Polskę i dla Polski” i to byłby zdaje się koniec.” [2]Po przeniesieniu do szpitala, major Żychoń zmarł następnego dnia – 18 maja 1944 roku na skutek odniesionych ran. Następnego dnia został pochowany.

Polski Cmentarz Wojenny na Monte Cassino na którym pochowano majora Żychonia/ Źródło:Wikimedia

Polski Cmentarz Wojenny na Monte Cassino na którym pochowano majora Żychonia/ Źródło:Wikimedia

Po wojnie jego ciało zostało przeniesione na Polski Cmentarz Wojenny na Monte Cassino. Pośmiertnie nasz bohater został odznaczony orderem Virtuti Militari V klasy. Niestety jego przeciwnicy nawet po śmierci nie dali mu spokoju, wykorzystując każdą okazję do ataków na jego osobę. Tadeusz Nowiński, który po wojnie powrócił do kraju doskonale wpisał się w działalność polskich komunistów, bowiem opublikował istny paszkwil na działalność „dwójki” przed II wojną światową. Niezbrzycki w swej emigracyjnej działalności już jako publicysta zasłynął również jako główny oskarżyciel polskiego wywiadu.

Jak widać z powyższych rozważań major Żychoń był osobą był osobą o dosyć ciekawym charakterze. Jednak wszystkie jego działania miały na celu dobro ojczyzny, dlatego często w celu osiągnięcia sukcesów stosował różne zabiegi, które przysporzyły mu tyleż samo przyjaciół jak i wrogów. Należy stwierdzić iż był on osobą nieprzeciętną, wyróżniającą się na tle innych ale na de wszystko był on prawdziwym patriotą.

Bibliografia:

Bochaczek-Trąbska J., Major Jan Henryk Żychoń. Oficer wywiadu 1902-1944, Oświęcim 2012

Ćwięk H., Przeciw Abwehrze, Warszawa 2001

Jastrzębski W., Major Żychoń i bydgoska ekspozytura wywiadu, Bydgoszcz 1994

Misuk A., Służby specjalne w  II Rzeczypospolitej 1918 – 1939, Warszawa 1994

Suchcitz A., Major Żychoń – oficer wywiadu, „Teki Historyczne” 1988 – 1989

 Wawer Z., Monte Cassino. Walki 2 Korpusu Polskiego, Warszawa 2009

 

[1] Suchcitz A., Major Żychoń – oficer wywiadu, „Teki Historyczne” 1988

[2] Bochaczek-Trąbska J., Major Jan Henryk Żychoń. Oficer wywiadu 1902-1944, Oświęcim 2012

Komentarze

Absolwent historii na Uniwersytecie Marii-Curie Skłodowskiej w Lublinie. Interesuje się historią wojskowości XIX i XX wieku oraz dziejami Rosji. Był członkiem koła historyków krajów Europy Wschodniej.