USS Stethem (DDG-63), witany przez orkiestrę reprezentacyjną Marynarki Wojennej Chińskiej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej (PLAN) podczas wejścia do portu wojennego w Szanghaju. / fot.  Johannes Eisele/AFP.
USS Stethem (DDG-63), witany przez orkiestrę reprezentacyjną Marynarki Wojennej Chińskiej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej (PLAN) podczas wejścia do portu wojennego w Szanghaju. / fot. Johannes Eisele/AFP.

Manewry amerykańsko-chińskie

W dniu 16 listopada br. do portu wojennego w Szanghaju wpłynął amerykański niszczyciel rakietowy USS Stethem (DDG-63) na tygodniowe ćwiczenia z Marynarką Wojenną Chińskiej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej (PLAN).

Niszczyciel rakietowy USS Stethem (DDG-63), typu Arleigh Burke, przeprowadzi wspólnie z chińskimi okrętami wojennymi ćwiczenia w zakresie komunikacji i symulacji ratownictwa morskiego.

Jak twierdzi dowódca amerykańskiej jednostki, kmdr Harry Marsh, wizyta ma na celu budowę wzajemnego zaufania pomiędzy flotami obu państw. Dodał, że amerykańscy marynarze nauczą się od swoich chińskich kolegów ich doświadczeń morskich, tak aby działając na morzach i oceanach robić to bezpiecznie i wzajemnie rozumiejąc działania drugiej strony.

USS Stethem (DDG-63), zanim wpłynął do portu wojennego w Szanghaju, przepłynął niedaleko siedmiu sztucznych wysp na Morzu Południowochińskim, rozbudowywanych przez Pekin do celów militarnych (czytaj więcej: Chiny rozbudowują instalacje wojskowe na Morzu Południowochińskim). Waszyngton twierdzi, że projekt ten może stanowić zagrożenie dla swobody żeglugi w regionie, w którym odbywa się transport 1/3 światowego handlu ropą naftową. Chiny odrzucają te twierdzenia, sugerując, iż krytyka administracji Baracka Obamy ma na celu zwiększenie obecności wojskowej USA w regionie. Spór stał się przyczyną tarć pomiędzy dwoma mocarstwami i może być problemem podczas nadchodzącego szczytu państw APEC (Asia-Pacific Economic Co-operation, pol. Wspólnota Gospodarcza Azji i Pacyfiku) na Filipinach, gdyż Pekin uprzedził stanowczo USA, że nie będzie żadnych rozmów na ten temat.

Komandor Marsch jednak bagatelizuje problem, twierdząc, że państwa mogą mieć pewne nieporozumienia, ale nasze floty są w stanie współdziałać bezpiecznie na morzu.

Czytaj także:

Manewry rosyjsko-chińskie na Morzu Japońskim

Rosyjsko-chińskie manewry na Morzu Śródziemnym

Chińskie gry morskie niebezpieczne dla Azji?

Chiny budują dwa lotniskowce?

Drugi „morderca lotniskowców” w służbie

Chiny pracują nad samolotem krótkiego startu i lądowania

Komentarze

Rafał "Ralph" Muczyński, koordynator działu "Wojsko". Absolwent stosunków międzynarodowych na Uniwersytecie w Białymstoku i politologii na Politechnice Białostockiej. Rysownik-hobbysta (więcej: http://ralph1989.deviantart.com oraz www.facebook.com/Ralph1989Arts) Zainteresowania: rysunek, wojskowość (szeroko pojęte zagadnienia współczesnej armii od strony uzbrojenia, zwłaszcza lotnictwo i technika rakietowa), polityka międzynarodowa, historia XX wieku.

Najpopularniejsze posty