Marek M. Meissner „Czas straceńców. Żołnierza OT i oficera opowieść o wojnie polsko-rosyjskiej” – recenzja

W październiku br. nakładem wydawnictwa Arbitror na rynku pojawiła się książka z rodzaju „political-fiction” pod tytułem „Czas straceńców.. „. Długo oczekiwana debiutancka powieść Marka Meissnera to przytłaczająco realistyczna wizja konfliktu w której to Federacja Rosyjska dokonuje inwazji na Polskę. 

A gdyby TO się stało? Gdyby w Europie Środkowej Rosja przeszła od słów do czynów, tak jak uczyniła na Kaukazie i na Krymie? Gdyby na paskach stacji informacyjnych całego świata doniesienia o walkach w Donbasie zostały zastąpione newsami choćby z przesmyku suwalskiego? Jak wyglądałaby nasza reakcja, gdzie byliby sojusznicy z NATO, jak szybko i czy w ogóle zaangażowaliby się w obronę Polski? Na ile my sami jesteśmy w stanie stawić skuteczny opór najeźdźcy?

Książka Marka M. Meissnera jest fabularyzowaną opowieścią o wojnie, która dziś jest oczywiście literacką fikcją, ale czy wiemy na pewno, że w tak niestabilnych czasach fikcją pozostanie zawsze? Poza wartką opowieścią z gatunku political fiction walorem książki są dokładne informacje na temat współczesnego pola walki, stosowanej taktyki i wykorzystywanego uzbrojenia, głęboka znajomość sposobu, w jaki w XXI wieku prowadzi się wojny – te hybrydowe i te punktowe. Przeczytamy w niej o heroizmie żołnierzy – w tym głównego bohatera będącego członkiem Wojsk Obrony Terytorialnej – i o niedojrzałości polityków w sytuacji ataku Rosji na Polskę i zmiennych losów prowadzonych działań wojennych.

– oficjalny opis ze strony internetowej wydawnictwa Arbitror

Czas straceńców. Żołnierza OT i oficera opowieść o wojnie polsko-rosyjskiej” składa się z części głównej, a więc 21 wizyt u Majora, któremu główny bohater opowiada własną historię wojennej tułaczki. Oprócz wspomnianej części głównej lektura wyposażona jest w słownik pojęć oraz trzy dodatkowe rozdziały, które stanowią wstęp i zakończenie książki. Głównym bohaterem tej jakże realistycznej fikcji wojennej jest żołnierz Wojsk Obrony Terytorialnej (WOT) Ryszard Nowak – w wojennej zawierusze towarzyszą mu koledzy z oddziału Przemysław Sieniawski i Kazimierz Manteuffl. Trzej muszkieterowie – bo taki przydomek zyskują po jednej z akcji w czasie wojny — rozpoczynają kampanię wojenną pod Suwałkami w szeregach Podlaskiej Brygady OT. Od początku działają w totalnej defensywie – do tego muszą zmagać się z pierwszymi zdradami i dezercją towarzyszy broni.

W toku kolejnych starć ze świetnie wyekwipowanym i wyszkolonym wrogiem w postaci sił rosyjskich, nasi żołnierze wycofują się w głąb kraju i dołączają do kolejnych brygad OT. Starcia pomiędzy wojskami rosyjskimi a żołnierzami OT niejednokrotnie kończą się masakrą – nieco lepiej w odpieraniu natarcia sił przeciwnika radzą sobie wojska operacyjne. W tym czasie chaos spowodowany wojną daje się we znać mieszkańcom kraju, którzy w obawie o własne życie masowo uciekają na zachód.

Niezwykle krwawa i kosztowna wojna obronna stawia przed naszymi bohaterami kilka okazji.. muszkieterowie kilkukrotnie dokonują zasadzek – podkładają miny, niszczą czołgi, transportery itp. – przez co nieco spowalniają marsz jednostek wroga. Pomysłowość i zaradność Nowaka, Sieniawskiego i Manteuffla zostają wkrótce dostrzeżone. Bohaterowie trafiają do regularnej armii, gdzie kontynuują wciąż bardzo nierówną walkę z wrogiem. Kolejne potyczki z siłami rosyjskimi, zwykłymi bandytami i kolaborantami owocują zdobywaniem coraz większego uznania w oczach kadry dowódczej – Nowak, Sieniawski i Manteuffl bardzo szybko awansują. W końcu szczęście ich opuszcza i po jednej z bitew trafiają do szpitala w Berlinie. Od tej pory powoli muszą przyzwyczajać się do życia w cywilu i nowej rzeczywistości!

Opinia:

Od czasu, gdy na poważnie zacząłem interesować się wojskiem (i wszystkim co z nim związane), w moje ręce trafiło wiele książek o tej tematyce. Wśród nich były przede wszystkim pozycje książkowe, które opisywały broń i sprzęt, taktykę oddziałów wojskowych oraz prawdziwe konflikty zbrojne. Nie zabrakło jednak powieści, które omawiałyby fikcyjne zdarzenia / wojny — także z udziałem naszej drogiej ojczyzny. Dominował tam praktycznie jeden scenariusz działań, w którym to zwycięzca armia idzie naprzód bez większych przeszkód i niemal żaden wróg nie stanowi dla niej zbyt dużego problemu. W zdecydowanej większości przypadków były to nieziemsko odbiegające od rzeczywistości dzieła. Właśnie dlatego, gdy dowiedziałem się o nadchodzącej premierze książki „Czas straceńców..” i pobieżnie zapoznałem się z jej opisem, od razu wiedziałem, że może być to ciekawa i niespotykana dotąd lektura.

Książka jest oczywiście literacką fikcją, ale poprzez sprytne wplecenie w nią realiów z kraju i ze świata, autor stworzył dzieło, gdzie wizja w nim zawarta powoduje obawy i zmusza do głębokiej refleksji. Szczególnie jeśli czytelnik nie czerpie informacji o wojsku i m.in. jego wyposażeniu tylko i wyłącznie z biuletynów reklamowych Ministerstwa Obrony Narodowej i wie z jakimi problemami boryka się Wojsko Polskie.

„Czas straceńców..” to przede wszystkim dbałość o szczegóły! Przy lekturach tego typu, autorzy często popełniają błędy, poświęcając zbyt dużo czasu i uwagi pewnym kwestiom przy jednoczesnym częściowym lub całościowym pominięciu innych — w tym przypadku na szczęście tak się nie stało. Po przeczytaniu książki mogłem z całą pewnością stwierdzić, że treści zawarte w lekturze są spójne a autor bardzo profesjonalnie podchodzi do tematu sprzętu wykorzystywanego przez obie strony konfliktu czy kwestii chaosu, polityki i zdrady oraz sytuacji międzynarodowej i tak dalej. Bardzo ciekawym i zasługującym na pochwałę zabiegiem było wplecenie w akcje nowoczesnych jednostek sprzętu, takich jak czołgi T-14 Armata, pojazdów bezzałogowych Uran-9 czy wreszcie m.in. czołgów Leopard 2PL i PT-16/17 oraz takich „historycznych” smaczków jak transporter Sd.Kfz.251/3 czy czołgi T-55 AM Merida i T-34-85.  Na szczególną uwagę zasługuje także porządnie wykonana oprawa graficzna powieści – od samej okładki, która przyciąga uwagę z daleka po ciekawie wplecione pomiędzy rozdziałami mapy taktyczne przedstawiające sytuację na froncie. 

Jedynym elementem, który negatywny sposób wpłynął na mój odbiór lektury, była polityka i jej przedstawienie przez autora, który w mojej ocenie przelał swoje poglądy polityczne na karty tej powieści. Choć nie mogę się z nim w pełni zgodzić i zaakceptować „wrzucania wszystkich do jednego worka” to uważam, że „Czas straceńców..” to dobra książka, na której lekturę warto poświęcić czas.

Moja ocena 9/10

Kim jest autor?

Marek Meissner – (ur. 1963 roku), dziennikarz, publicysta. Zaczynał jako archeolog i zanim udało mu się zostać „znanym uczonym polskiego pochodzenia”, zmuszony był do rezygnacji z kariery naukowej. Potem podróżował po Polsce i po świecie, imając się rozmaitych zajęć: był dziennikarzem ekonomicznym, reporterem, analitykiem IT i militarnym, project managerem IT, kierował zespołem ds. strategii w pierwszym polskim centrum Public Key Infrastructure (zajmującym się tworzeniem systemów usług uwierzytelniania, szyfrowania, integralności i niezaprzeczalności za pośrednictwem kryptografii klucza publicznego i prywatnego oraz certyfikatów elektronicznych).


Autor: Marek M. Meissner

Tytuł: Czas straceńców żołnierza ot I oficera opowieść o wojnie polsko rosyjskiej

Wydawnictwo: Arbitror

Oprawa: miękka

Rok wydania: 2018

ISBN: 978-83-66095-01-4

Liczba stron:  520

>>> Książkę można kupić u wydawcy tutaj <<<<

Komentarze

Zainteresowania: szeroko pojęta kwestia bezpieczeństwa, wojskowość, polityka międzynarodowa, historia najnowsza, kino, książki, gry wideo.

Najpopularniejsze posty