Żołnierze "Totenkopf"/ Źródło: Wikimedia Commons
Żołnierze "Totenkopf"/ Źródło: Wikimedia Commons

Masakra w Le Paradis – zbrodnia wojenna dokonana przez żołnierzy Dywizji SS „Totenkopf”

W początkowym okresie II wojny światowej wojska niemieckie kroczyły od zwycięstwa do zwycięstwa, pozostawiając w pokonanym polu armie swoich przeciwników. Rycerskość żołnierzy niemieckich, tak szumnie przedstawiana przez hitlerowską propagandę rzadko jednak szła z prawdziwym obrazem Wehrmachtu i Waffen SS. Dowodem na to są liczne zbrodnie wojenne dokonywane na bezbronnych cywilach czy wziętych do niewoli jeńcach. Podczas kampanii francuskiej szczególnie „wyróżnili” się żołnierze Dywizji SS „Totenkopf”, którzy z zimną krwią rozstrzelali Brytyjczyków w miasteczku Le Paradis.

Walki na Zachodzie esesmani „Totenkopf” (d-ca. SS-Gruppenführer Theodor Eicke )rozpoczęli w rezerwie Grupy Armii „A”. Dopiero tydzień po rozpoczęciu walk, 17 maja dywizja otrzymała rozkaz dołączenia do XV Korpusu Zmotoryzowanego dowodzonego przez generała Hermanna Hotha. Zarówno Eicke jak i jego podwładni byli pełni zapału i pragnęli jak najszybciej udowodnić swoją wartość bojową. Po spokojnym przejściu przez terytorium Holandii i Belgii „Totenkopf” wzięła udział w walkach z żołnierzami francuskimi i Brytyjczykami pod Cambrais, Artois i Arras. Szczególnie pod tą ostatnią miejscowością esesmani toczyli ciężkie walki, opierając się brytyjskiemu kontraatakowi.

Następnie została oddana pod dowództwo generała Ericha Hoepnera z XVI Korpusu Zmotoryzowanego. Eicke otrzymał zadanie sforsowanie Kanału Le Bassee, aby uniemożliwić odwrót cofającym się w tym rejonie oddziałom należącym do Brytyjskiego Korpusu Ekspedycyjnego. Pomimo ciężkich strat, dywizja zdobyła przyczółek, który jednak musiała opuścić na rozkaz Hitlera, wstrzymujący wszelkie ataki na wycofujących się Aliantów. Jednak po kilku dniach żołnierze Eickego otrzymali zadanie ponownego przebicia się przez kanał i ataku na pozycje brytyjskie. Ciężkie straty jakie poniosły pułki dywizji spowodowane były ogromną determinacją obrońców, którzy ochraniali drogę prowadzącą do Dunkierki.

27 maja 1940 r., atakujący w kierunku na Le Cornet Malo i Le Paradis żołnierze „Totenkopf” natknęli się na Brytyjczyków z 8. Pułku Lancashire Fusiliers, 2. Batalionu Pułku Royal Norfolk i 1. Batalionu Pułku Royal Scots. Po zaciętych starciach, w których obie strony poniosły duże straty, po południu pozostali przy życiu żołnierze z Royal Norfolk broniący rejonu Le Paradis wywiesili białą flagę. Esesmani z 4. kompanii 1. Batalionu 2. Pułku Piechoty „Totenkopf”, którą dowodził SS-Obersturmführer Fritz Knochlein wyprowadzili 99 Brytyjczyków na plac przed jedną ze stodół. Czekały tam już na nich dwa ckm-y, których obsługa na znak dany przez swojego dowódcę otworzyły ogień do bezbronnych jeńców. Niemcy kontynuowali ostrzał trupów, a tych którzy dawali jeszcze oznaki życia dobijali bagnetami. Masakrę przeżyło dwóch Brytyjczyków: Edward Pooley i William O’Callaghan, którzy zdołali wydostać się spod sterty ciał swoich towarzyszy i ukryć się w pobliskim chlewie. Niedługo potem zostali wzięci do niewoli przez szpicę 251. Dywizji Piechoty.

Niedługo po masakrze na ciała pomordowanych natknęli się m.in. Gunther d’Alquen, korespondent wojenny oraz major Friedkerr von Riedner, którzy złożyli obszerne raporty dotyczące odnalezionych zwłok. Pogłoski o dokonanej zbrodni dotarły do generała Erich Hoepner, który nie darzył Eickego sympatią i najchętniej zdymisjonowałby dowódcę „Totenkopf” z zajmowanego stanowiska. Jednak swoich wpływów użył Heinrich Himmler i ani Eicke, ani Knochlein nie odpowiedzieli przed niemieckim sądem polowym za masakrę w Le Paradis.

Ciała pomordowanych żołnierzy Pułku Royal Norfolk zostały w 1942 r. ekshumowane przez Francuzów i pochowane na cmentarzu w Le Paradis. Udało się ustalić nazwiska jedynie 50-ciu Brytyjczyków. Pozostałych 47-em ofiar pozostało anonimowych. Zarówno Pooley jak i O’Callaghan przeżyli wojnę i dzięki ich zeznaniom po zakończeniu walk możliwe było postawienie przed sądem Fritza Knochleina. Mimo prób, które podejmowali obrońcy oskarżonego, sąd nie dał wiary jego tłumaczeniom – były esesman twierdził, że brytyjscy żołnierze w Le Paradis używali zakazanej amunicji dum-dum oraz wywieszali białą flagę, a podchodzący Niemcy byli następnie podstępnie ostrzeliwani. Fritz Knochlein został skazany przez brytyjski sąd w Hamburgu na karę śmierci i stracony w 1949 r.

Komentarze

Absolwent historii UMCS. Jego zainteresowania to historia XX-lecia międzywojennego, front wschodni podczas II Wojny Światowej, historia wojsk powietrznodesantowych oraz dzieje Waffen SS.

Najpopularniejsze posty