Fot. MON.

MON: rozpoczęto procedurę pozyskania nowych śmigłowców dla Wojska Polskiego

W poniedziałek, w dniu 20 lutego br. Ministerstwo Obrony Narodowej poinformowało o rozpoczęciu postępowania przetargowego w sprawie zakupu śmigłowców wielozadaniowych dla Wojska Polskiego. Jak poinformował Inspektorat Uzbrojenia do składania ofert zaproszono Airbus Helicopters, PZL Mielec oraz PZL-Świdnik.

Sklep Urodzeni Patrioci

Komunikat Ministerstwa Obrony Narodowej opublikowany w dniu 20 lutego br. na jego oficjalnym portalu internetowym podaje, że komisja negocjacyjna przekazała już zaproszenia do składania swoich ofert trzem wykonawcom, którzy już wcześniej złożyli oferty wstępne na dostawy 8 śmigłowców do misji bojowego poszukiwania i ratownictwa (ang: Combat search and rescue; CSAR) dla Wojsk Specjalnych oraz 8 śmigłowców zwalczania okrętów podwodnych (ZOP, ang. Anti-Submarine Warfare; ASW) zdolnych do prowadzenia misji poszukiwania i ratownictwa na morzu (ang. Search And Rescue; SAR).

W komunikacie MON nie podano tożsamości „trzech oferentów”, ale jeśli komunikat Inspektoratu Uzbrojenia, widać, że są to:  Airbus Helicopters (oraz Heli Invest Sp. z o.o. Services S.K.A), PZL Mielec (oraz Sikorsky Aircraft Corporations) oraz PZL-Świdnik (AgustaWestland). Zgodnie z komunikatem prasowym resortu obrony, obecnie trwa oczekiwanie na przystąpienie oferentów do negocjacji, w ramach których doprecyzowane mają być wymogi taktyczno — techniczne maszyn, parametry finansowe porozumienia, harmonogramy dostaw oraz szczegółowe zobowiązania offsetowe dostawcy.

W pierwszym etapie postępowania przetargowego negocjacje obejmą kwestię pozyskania śmigłowców wielozadaniowych dla Wojsk Specjalnych, albowiem obecny resort obrony uznał, że pozyskanie tych maszyn jest „najbardziej pilne” (czytaj także: Kownacki: Najpilniejsze śmigłowce dla Wojsk Specjalnych i Marynarki Wojennej). W komunikacie resortu obrony zaznaczono, że maszyny wykorzystywane obecnie do prowadzenia misji poszukiwania i ratownictwa (SAR) w polskim rejonie odpowiedzialności na Morzu Bałtyckim maszyny „posiadają resursy do końca 2019 roku i nieprzerwanie wypełniają stawiane przed nimi zadania”. W związku z powyższym negocjacje w sprawie pozyskania śmigłowców poszukiwania i ratownictwa prowadzone będą dopiero po analizie przedstawionych przez podmioty uczestniczące w przetargu proponowanych harmonogramów możliwych dostaw. Resort dopuszcza możliwość ich pozyskania w dwóch transzach po 4 maszyny.

Warto zaznaczyć, że zgodnie z decyzją Ministerstwa Obrony Narodowej, postępowanie przetargowe prowadzone będzie „w trybie przewidzianym dla zamówień o podstawowym znaczeniu dla bezpieczeństwa państwa” – oznacza to, że negocjacje z trzema oferentami prowadzone będą z zachowaniem „całkowitej poufności”. W związku z tym opinia publiczna będzie mogła zapoznać się ze szczegółami postępowania dopiero po zakończeniu negocjacji. Komunikat resortu obrony informuje ponadto, że opóźnienia w tzw. fazie wstępnej, czyli rozpoczęciu postępowania spowodowane były potrzebą ustanowienia nowych zasad obiegu informacji. Powodem opóźnień ma być „niecałkowita spójność” w zakresie przepisów panujących w Rzeczpospolitej Polskiej i Stanach Zjednoczonych. Nowo wypracowane przez prowadzący postępowanie przetargowe Inspektorat Uzbrojenia MON formuły „w zakresie wymiany niezbędnych dokumentów” mają zapewniać konkurencyjność postępowania przy jednoczesnym zagwarantowaniu bezpieczeństwa informacyjnego.

Komunikat informuje, że poza opracowaniem nowych zasad obiegu informacji, prace prowadzone były także w kwestii ustalenia nowych wymagań w zakresie offsetu, który jak podkreśla resort „stanowić musi integralną część kontraktu”. W swoim komunikacie prasowym resort obrony zaznaczył istnienie błędów „w obszarze wymagań offsetowych”, obwiniając za to poprzednie kierownictwo MON i przerwanie negocjacji przez Ministerstwo Rozwoju oraz unieważnienia poprzedniego postępowania przetargowego. Według obecnych władz Ministerstwa Obrony Narodowej „starannie przygotowane” wymagania offsetowe zapewniają, że negocjacje z oferentami doprowadzą do ustalenia takiego zakresu ich zobowiązań, „który w pełni zabezpieczy interesy krajowego przemysłu i zapewni pełne bezpieczeństwo dostaw, napraw i obsługi sprzętu w sytuacjach kryzysowych”. Komunikat ujawnia, że jednym z oczekiwań resortu będzie zobowiązanie przyszłego dostawcy do utworzenia centrum serwisowego w Wojskowych Zakładach Lotniczych nr. 1 w Łodzi — wraz z uwzględnieniem zdolności do remontowania zespołów głównych oraz pozyskanie przez krajowy przemysł możliwości modernizacji tych maszyn.

Poprzedni przetarg

Przypomnijmy, że Ministerstwo Rozwoju zerwało negocjacje umowy offsetowej z Airbus Helicopters dotyczącej kontraktu na zakup francuskich śmigłowców wielozadaniowych w dniu 4 października br. (czytaj także: Rząd zerwał negocjacje z Airbusem ws. śmigłowców Caracal). Z kolei w dniu 10 października 2016 roku Minister Obrony Narodowej Antoni Macierewicz poinformował, że Wojska Specjalne zostaną wyposażone w śmigłowce wielozadaniowe Black Hawk. Zgodnie z deklaracją ministra Macierewicza pierwsze maszyny mają zostać dostarczone do 7. Eskadry Działań Specjalnych jeszcze w tym roku (czytaj także: Macierewicz: Black Hawki dla Wojsk Specjalnych).

Koncern zbrojeniowy Airbus Helicopters w dniu 11 października 2016 roku wydał oświadczenie w związku zerwaniem przez rząd polski negocjacji offsetowych dotyczących kontraktu na zakup śmigłowców wielozadaniowych EC725/H225M Caracal dla Wojska Polskiego (czytaj także: Oświadczenie Airbus Helicopters ws. śmigłowców Caracal). Kilka dni po tym ogłoszeniu, Ministerstwo Obrony Narodowej poinformowało, że w ramach pilnej potrzeby operacyjnej zgłoszonej przez Siły Zbrojne RP ponownie ponownie zaprosiło trzy podmioty – PZL-Mielec Sp. z o.o., PZL-Świdnik S.A. i Airbus Helicopters – które brały udział w poprzednim postępowaniu (czytaj także: MON: Trzy firmy zaproszone do przetargu na śmigłowce). Później MON poinformowało, że wszystkie trzy firmy zaproszone do udziału w postępowaniu rozpoczęły rozmowy z Inspektoratem Uzbrojenia MON (czytaj także: MON: Rozpoczęły się rozmowy ws. pozyskania śmigłowców).

Poprzedni rząd i MON pod kierownictwem Tomasza Siemoniaka zaaprobowali zakup 50 śmigłowców Caracal dla Wojska Polskiego za 13,347 mld PLN brutto (łącznie z umową offsetową), o czym ostatecznie informował parlamentarzystów w dniu 24 września 2016 roku podczas posiedzenia Komisji Gospodarki szef IU MON (czytaj także: Inspektorat Uzbrojenia podał cenę śmigłowców Caracal). Decyzja była poprzedzona testami śmigłowca, które zakończyły się pozytywną opinią Wojska Polskiego. W połowie listopada 2015 roku francuski gigant zbrojeniowy informował o możliwych inwestycjach firmy w Polsce, które zostałyby przeprowadzone wraz z zakupem maszyn (czytaj także: Inwestycje Airbusa wraz z zakupem śmigłowców Caracal).

Po wygranych wyborach parlamentarnych przez Prawo i Sprawiedliwość, nowe kierownictwo MON z Antonim Macierewiczem na czele opowiedziało się za rezygnacją z zakupu jednego typu śmigłowców, w tym przypadku Caracali (czytaj także: Polska nie kupi 50 śmigłowców Caracal? [AKTUALIZACJA]) i dostawie trzech modeli, czyli również AW149 od włosko-brytyjskiej AgustaWestland (z PZL-Świdnik S.A.) oraz S-70i Black Hawk wraz z S-70B Seahawk od amerykańskiego Sikorsky Aircraft Corporation (z PZL-Mielec Sp. z o.o.) (czytaj także: Macierewicz: Śmigłowce od trzech dostawców). Na początku sierpnia 2016 roku Nasz Dziennik poinformował o głębokim impasie pomiędzy polskim rządem a francuskim, jednak później Minister Rozwoju, Mateusz Morawiecki zdementował te informacje (czytaj także: Nasz Dziennik: Rząd odrzucił francuską propozycję ws. Caracali oraz: Minister Morawiecki dementuje informacje ws. Caracali).

Źródło: Komunikat MON

Komentarze

Absolwent Wyższej Szkoły Stosunków Międzynarodowych i Komunikacji Społecznej w Chełmie ukończył politologię o specjalności Polityka bezpieczeństwa państwa. Zainteresowania: szeroko pojęta kwestia bezpieczeństwa, wojskowość, polityka międzynarodowa, historia najnowsza, kino, książki, gry wideo.

Najpopularniejsze posty