I nie widziałem ich więcej wśród żywych… Pacyfikacja Michniowa 12-13 lipca 1943 r. w dokumentach i relacjach

Kwestia martyrologii i eksterminacji stanowią nieodłączny element badania i poznawania II Wojny Światowej. Szczególny wymiar ta materia posiada na ziemiach II Rzeczpospolitej. Zarówno ludność polska jak i innych nacji doznały z rąk okupanta niemieckiego oraz sowieckiego niewyobrażalnych cierpień i terroru na tym terytorium.

To bestialstwo jak w soczewce skupiło się najbardziej na obszarach wiejskich. Mordy, gwałty, destrukcja całych miejscowości, wywózki, deportacje, przymusowe kontyngenty a wreszcie głód i spirala strachu, były codziennością mieszkańców wsi. W literaturze historycznej już od zakończenia wojny, problem ten był wyraźnie obecny i podejmowany. Chociaż wieś była traktowana nieco po macoszemu, jako mniej transparentna, mniej „widowiskowa” względem tego co działo się w głównym nurcie wydarzeń politycznych w wielkich aglomeracjach miejskich.

Ogląd danego problemu en masse często nie daje pełnego obrazu. Dlatego też nieodzowną kwestią jest pochylenie się nad konkretnym przypadkiem, krystalizującym całość panoramy danej kwestii. Tak właśnie czyni wydawnictwo źródłowe Delegatury Instytutu Pamięci Narodowej w Kielcach „I nie widziałem ich więcej wśród żywych…” pod redakcją Tomasza Domańskiego, które wraz z wydawnictwem Barbara wydało zbiór dokumentów dotyczących krwawej pacyfikacji wsi Michniów dokonanej 12 i 13 lipca 1943 r. Zbrodni tej dokonały niemieckie formacje policyjne dystryktu radomskiego Generalnego Gubernatorstwa. W jej wyniku okrutną śmierć poniosło 204 osoby, wieś zaś została splądrowana i spalona. Niniejsza edycja dokumentów opiera się na aktach sądowych i relacjach świadków w dwóch śledztwach: przeciwko dowódcy SS i Policji w dystrykcie radomskim Herbertowi Böttcherowi oraz w sprawie pacyfikacji Michniowa. Instytucjami , które w głównej mierze zajmowały się badaniami tej zbrodni były Główna oraz Okręgowa Komisja Badania Zbrodni Hitlerowskich.

Autorzy tego zbioru podzielili zgromadzony materiał na cztery klarowne części. Są nimi: Zachowane dokumenty z okresu okupacji; Materiały śledcze i sądowe z pierwszych lat po wojnie; Dokumenty Okręgowej Komisji Badania Zbrodni Hitlerowskich oraz Relacje. Natomiast wewnątrz każdej z nich nadali układ problemowo-chronologiczny. Tak wytworzona struktura tej pracy pozwala w sposób naprawdę optymalny zarówno sprawne zapoznanie się z poszczególnymi aktami jak i efektywne przyswojenie szeregu danych i faktów w nich zawartych. Twórcy takiej oto konstrukcji uniknęli w ten sposób pułapki możliwych zbędnych powtórzeń czy też zaburzeń pojęciowych oraz manipulacji faktograficznych obecnych u wytwórcy okupacyjnego, które zaciemniałyby tylko obraz całości. Tymczasem w tym przypadku percepcja materiałów zarówno dla badacza czy też zwykłego czytelnika nie powinna nastręczać większych trudności.

W tym miejscu należy podkreślić In plus na korzyść edytorów tego wydawnictwa, obecność obszernego i niezwykle pomocnego aparatu naukowego w postaci przypisów, odsyłaczy, komentarzy, bibliografii, załączonej jako aneks mapy terenu itd. Pozwalają one na wyjaśnienie wielu niełatwych kwestii, takich chociażby jak np. dość zawiłej i skomplikowanej struktury organizacyjnej niemieckich policyjnych i wojskowych sił okupacyjnych na poziomie lokalnym. Wprowadzają one w nierzadko zmieniające się zależności i układy, jakie pomiędzy nimi zachodziły wraz z kolejnymi latami czy nawet miesiącami. Bez takiej pomocy informacyjnej , odbiorca który dopiero wchodzi w tę tematykę, mógłby dość łatwo ugrzęznąć w gąszczu definicji, pojęć i nazw.

Wraz z kolejnymi prezentowanymi dokumentami, czytelnik może spojrzeć na opisywane wydarzenia oraz ich bohaterów z kilku ekstremalnie różnych punktów widzenia. Pierwszym z nich jest spojrzenie niemieckiego okupanta-funkcjonariusza Orpo czy Gestapo. W tej wizji Niemcy „bohatersko” i skutecznie rozprawiają się z „bandytami”, uniemożliwiającymi optymalne funkcjonowanie aparatu państwowego Rzeszy. Natomiast metody, którymi się posługują opisywane są za pomocą kwiecistych eufemizmów, zupełnie jakby nikt z miejscowej ludności w większym stopniu nawet nie ucierpiał. Drugą perspektywą są relacje nielicznych ocalałych świadków-krewnych czy sąsiadów zmasakrowanych ofiar. Z kolejnych wersów zeznań i protokołów, wyłania się obraz sterroryzowanego i zmaltretowanego człowieka, pozbawionego nie tylko najbliższych mu ludzi ale i elementarnej godności. Ci prości ludzie mimo upływu nawet wielu lat od tragedii nie potrafili ukryć swojego bólu, spowodowanego nieopisanym nieszczęściem.

Przytaczany materiał przeprowadzonych postępowań i śledztw może stanowić doskonałą bazę badawczą zarówno dla psychologów, socjologów czy antropologów chcących zrozumieć i wyjaśnić jak zachowuje się człowiek postawiony w sytuacjach skrajnych. Natomiast z punktu widzenia historii, przekazy te stanowią kopalnię informacji i danych dotyczących różnych płaszczyzn. Można w nich odnaleźć wiele rzeczy związanych z działalnością konspiracyjną ZWZ-AK pod okupacją niemiecką-sposoby działania, strukturę organizacyjną, sprawy kadrowe, bazę logistyczną itd. Niezwykle cenny jest również sam obraz życia podziemia na prowincji. Charakterystyka z pierwszej ręki ma dla badacza kapitalne znaczenie.

Z drugiej strony mamy zaś niemieckie siły okupacyjne i ich modus operandi w ostatnim okresie ich krwawej obecności w Polsce. Widzimy zatem ich techniki operacyjne, sposoby dokonywania pacyfikacji, siły jakich używali do ich przeprowadzania, wykorzystywany sprzęt wojskowy, rozpoznanie terenu itp. W uporządkowanych i starannie sporządzonych dokumentach niemieckiej administracji policyjnej czy wojskowej nie odnajdziemy mordu, gwałtu, grabieży czy łuny pożarów. Jednak wiele spraw technicznych czy organizacyjnych, oddano tam w sposób niezwykle precyzyjny.Kolejnym elementem pośrednio poruszonym w tym wydawnictwie jest kwestia nie osądzenia i ukarania zarówno decydentów jak i wykonawców tej strasznej zbrodni. Jest jakimś ponurym absurdem, że spośród kilkuset funkcjonariuszy biorących udział w tych wydarzeniach udało się osądzić jednego. Bestialstwo w Michniowie może posłużyć jako asumpt do bliższego zbadania indolencji niemieckiego wymiaru sprawiedliwości po wojnie, zarówno tego ze wschodu jaki i z zachodu.

Wydawnictwo Barbara i Instytut Pamięci Narodowej wspólnie wydając niniejszą edycję źródłową dokumentów, stanęły na wysokości zadania, spełniając swoje edukacyjne role. Praca ta spełnia wszelkie kryteria naukowego opracowania a jednocześnie, co nie bez znaczenia, jest przejrzysta i nie trudna w odbiorze dla przeciętnego pasjonata historii. Może ona posłużyć zarówno jako niezwykle solidna pozycja bibliografii każdej rozprawy naukowej czy badawczej, jak i znaleźć się na półce miłośników dziejów Polski w XX wieku. Warte polecenia.

Komentarze