Generał Horatio Gordon Robley wraz ze swą niezwykłą kolekcją/ Źródło: Wikimedia
Generał Horatio Gordon Robley wraz ze swą niezwykłą kolekcją/ Źródło: Wikimedia

Niezwykłe hobby brytyjskiego generała

„Każdy ma jakiegoś bzika, każdy jakieś hobby ma” śpiewał niegdyś popularny wśród dzieci zespół Fasolki. Wielu z Nas posiada hobby dzięki któremu możemy rozwijać swoją pasję, a także odpocząć od codziennych obowiązków. Jedni pasjonują się sportem, inni militariami kolejni zaś numizmatyką itd. Na tle tych zainteresowań dosyć osobliwie wygląda hobby jakim mógł pochwalić się Horatio Gordon Robley – angielski żołnierz i artysta.

Horatio Gordon Robley urodził się 28 czerwca 1840 roku na Maderze. W jego rodzinie kultywowano tradycje wojskowe, dlatego też kariera w armii stała się dla Niego naturalną przyszłością. Niewątpliwie wybór tej drogi życiowej miał wpływ na przyszłe zainteresowania naszego bohatera, lecz zacznijmy od początku. Pierwszą jednostką do której trafił Robley był 68. Pułk lekkiej piechoty wraz z którym nasz bohater trafił na blisko pięć lat do Birmy. Ciekawość świata, chęć poszerzania horyzontów jak również duża inteligencja sprawiły że młody żołnierz w ciągu okresu pobytu regionie nauczył się języka, a także bacznie obserwował lokalne zwyczaje. Przełożyło to się na serię szkiców przedstawiających miejscową ludność, krajobrazy, a także tatuaże którymi zainteresował się do tego stopnia, iż wytatuował sobie czerwony wizerunek Buddy na prawym ramieniu!

Po pięcioletnim pobycie w Birmie wraz ze swoim pułkiem został przeniesiony do Auckland w ogarniętej wojną Nowej Zelandii. Na początku stycznia 1864 roku, Robley podobnie jak wcześniej w Birmie zainteresował się lokalnymi mieszkańcami i ich zwyczajami. Po zakupieniu kilku książek [m.in. „Old New Zealand”] na temat języka oraz zwyczajów Maorysów rozpoczął zgłębianie wiedzy nad autochtonami stając się z czasem specjalistą w tej dziedzinie. Oczywiście pojmowanie wiedzy na temat Maorysów było zajęciem dodatkowym, bowiem głównym był udział w walkach. W zmaganiach zbrojnych Robley radził sobie równie dobrze jak w posługiwaniu ołówkiem. Brał udział m.in. w kwietniowych walkach pod Pukehinahina,  a także w czerwcowych zwycięskich zmaganiach pod Rangaranga. Co ciekawe jego talent w rysowaniu sprawił, iż zdołał naszkicować wrogie pozycję z dokładnością pozwalającą oskrzydlić i pokonać wroga. Jako ciekawostkę warto dodać, że jego rysunki były publikowane w Illustrated London News po to by zobrazować aktualne wydarzenia w Nowej Zelandii.  W Tauranga, Robley pozostał przez najbliższych kilkanaście miesięcy, aż do czerwca 1866 roku kiedy to powrócił do Wielkiej Brytanii. W tym czasie powstała niesamowita kolekcja szkiców przedstawiających różne aspekty życia Maorysów ich sztuki ze szczególnie ciekawymi tatuażami na twarzach maoryskich wojowników. W tym czasie poznał Harete Mauao z Matapihi , owocem tego związku był narodzony w 1866 roku,syn nazwany Hamiora Tu Ropere .

W 1880 roku żołnierz-rysownik został awansowany do stopnia majora po czym skierowano go do służby na Mauritiusie. Później został wysłany południowej Afryki, następnie udał się na Cejlon, gdzie w 1882 roku, napisał historię swego pułku. Robley został awansowany na podpułkownika, a 1887 roku odszedł z armii w randze generała-majora po czym zamieszkał w Londynie. Na emeryturze Robley nadal poświęcał się zainteresowaniom, które towarzyszyły mu przez całe życie. Na początku napisał książkę poruszającą temat  maoryskiej sztuki tatuażu opatrzony licznymi szkicami swojego autorstwa. Jednak prawdziwą sławę przyniosła mu niesamowita kolekcja tzw. „mokomokai”. Były to wytatuowane, specjalnie zabalsamowane, odcięte od korpusu głowy Maoryskich wojowników, które były łakomym kąskiem dla kolekcjonerów. Emerytowany generał zgromadził kolekcję liczącą 35 egzemplarzy tych niezwykłych osobliwości, dysponując w ten sposób najlepszym na świecie zbiorem. Warto dodać, że wielu Maorysów z obawy przed pośmiertnym ścięciem głowy, darowało sobie ten rodzaj tatuowania. W 1908 roku generał Robley chciał sprzedać swój niezwykły zbiór rządowi Nowej Zelandii, który jednak nie był zainteresowany kolekcją [później żałowano tego czynu]. Ostatecznie pakiet 30 „mokomokai” za cenę 1 250 funtów znalazł się w Amerykańskim Muzeum Historii Naturalnej w Nowym Jorku.

Generał Horatio Robley wraz ze swoją niezwykłą kolekcją/ Źródło:Wikimedia
Generał Horatio Robley wraz ze swoją niezwykłą kolekcją/ Źródło:Wikimedia

Horatio Gordon Robley „żołnierz z ołówkiem” jak zwykli go nazywać podwładni, niezwykły kolekcjoner zmarł 29 października 1930 roku. Dzięki jego szkicom, a także kolekcji badacze nadal czerpią wiele informacji na temat życia codziennego Maorysów.


Moko – tradycyjny maoryski tatuaż twarzy na rycinie z 1908 roku/ Źródło: Wikimedia

Te Kuha wódz Maorysów na akwareli autorstwa Robleya. Na twarzy wojownika doskonale widać jak wyglądał maoryski tatuaż twarzy/ Źródło: Wikimedia

Komentarze

Absolwent historii na Uniwersytecie Marii-Curie Skłodowskiej w Lublinie. Interesuje się historią wojskowości XIX i XX wieku oraz dziejami Rosji. Był członkiem koła historyków krajów Europy Wschodniej.

Najpopularniejsze posty