Recenzja książki Łukasza Kamieńskiego „Nowy wspaniały żołnierz”

Rozwój cywilizacji ludzkiej związany jest niezaprzeczalnie z konfliktami zbrojnymi. Wymowny jest fakt, że wiele technologii, które dla każdego z nas współcześnie są stałym elementem życia w cywilu, swoją genezę mają w projektach inicjowanych na potrzeby sił zbrojnych, aby dzięki przewadze technologicznej mogły zdominować, a następnie pokonać przeciwnika. Obecnie żyjemy w czasach, w których wizje rodem z powieści science fiction stają się rzeczywiste jak nigdy dotąd. Amerykańska armia jest tego świadoma i nie poprzestaje nad tworzeniem programów żołnierza przyszłości. Współczesna wojna w wydaniu państw zachodnich jest instrumentem zarządzania ryzykiem globalnym, w którym najsłabszym ogniwem jest człowiek – żołnierz. Biotechnologia i technika XXI wieku są postrzegane przez dowódców amerykańskich jako rozwiązanie tego „problemu” o czym w sposób bardzo przekonujący pisze Łukasz Kamieński w swojej książce, którą miałem przyjemność recenzować.

Jest to już kolejna książka dr. Łukasza Kamieńskiego, którą miałem okazję przeczytać. Należy Autorowi pozazdrościć wiedzy i umiejętności poruszania się w trudnej i interdyscyplinarnej problematyce. Tym bardziej, że książka zawiera liczne zapożyczenia i odniesienia z nauk przyrodniczych, co dla humanisty jest sporym wyzwaniem. Co ważniejsze Autor reprezentuje nieczęstą niestety u młodej generacji badaczy tendencję do jasnego stawiania hipotez, i ich weryfikacji, a także prezentowania własnych wątpliwości natury etycznej, filozoficznej, i merytorycznej. Odnoście tej właśnie książki nie mogło być inaczej, gdyż porusz ona problematykę kondycji ludzkiej w XXI wieku,oraz szans i zagrożeń jakie niesie najnowsza technologia. Jak bowiem podejść do kwestii modyfikacji genetycznej, czy cyborgizacji żołnierza na polu walki? Czy człowiek powinien przekraczać pewne granicę i nadać nowe tempo ewolucji „bawiąc” się przy tym w Boga? Po przeczytaniu tej książki można odnaleźć wiele ciekawych konkluzji na ten temat i wyrobić sobie własne zadnie oparte o merytoryczne argumenty Autora i jego odwagę intelektualną.

Zagłębiając się w meandry rewolucji biotechnologicznej XXI wieku i związanej z nią rewolucją pola walki w książce można zauważyć pewien moty przewodni. Jest on związany z rozpatrywaniem zjawisk przez Autora poprzez pryzmat koncepcji Tayloryzmu i społeczeństwa ryzyka. Pierwsza koncepcje stanowi w istocie określenie początkowej fazy rozwoju nauki organizacji i kierownictwa, którego triumf obserwujemy w epoce przemysłowej i we współczesności. Jak udowadnia Autor współczesny świat wpisuje się w koncepcję społeczeństwa ryzyka zaproponowaną przez Urlicha Becka w 1986 roku, która stanowi  użyteczne narzędzie w analizach współczesnej rzeczywistości postindustrialnej, charakterystycznej dla państw cywilizacji zachodniej. Tak rozumiane społeczeństwo ryzyko będące wytworem późnej nowoczesności koncentruje swój dyskurs oraz wysiłki na szacowaniu niepewności i zarządzaniu ryzykiem, które ogarnia każdą dziedzinę życia. Wysiłki Amerykańskiej armii koncentrują się na eliminacji ryzyka z pola walki, co w pewnym sensie jest sprzeczne Clauzewitzowską „mgłą wojny”. Ulepszony biologicznie i technologicznie człowiek – żołnierz może na naszych oczach zmienić odwieczną naturę wojen.

W książce odnajdujemy także wiele odniesień do literatury science fiction. Było to odważne posunięcie ze strony Autora. Niemniej jednak bardzo udane, gdyż jak udowadnia, wielu autorów science fiction swoich dystopijnych dziełach na temat przyszłości ludzkiego gatunku przedstawiało problemy i dylematy przed jakimi współcześnie staje cywilizacja. Okazuje się, że technologie takie jak internet, egzoszkielet, drony, laser, czy satelity, zanim stały się przedmiotem badań naukowych i rzeczywistością zrodziły się w głowach pisarzy intelektualistów. Na podstawie wówczas istniejącej wiedzy w pewnym sensie nakreślili oni zjawiska występujące współcześnie. Nie jest również przypadkiem, że w  DARPA (Defense Advanced Research Projects Agency – Agencja Zaawansowanych Projektów Badawczych w Obszarze Obronności) zatrudnia się autorów dzieł science fiction aby podjęli się projektów badawczych wykraczających poza ramy współczesnej nauki. To tylko jeden z niewielu „smaczków” intelektualnych jakie czekają na nas podczas lektury.

Książka składa się ze wstępu, czterech zasadniczych rozdziałów podzielonych na podrozdziały w szczegółowy sposób objaśniających zagadnienia ogólne oraz zakończenia będącym kwintesencją rozważań Autora.

We wstępie Autor wyjaśnia dlaczego podjął się poruszanej problematyki, przedstawia podejście badawcze, stawia tezy oraz wynikające z nich pytania badawcze, na które odpowiedź stanowią rozdziały książki oraz przedstawia i omawia jej układ.

W rozdziale pierwszym zatytułowanym „konteksty”, autor wyjaśnia zasadnicze pojęcia niezbędne do poruszania się w omawianej problematyce. Przedstawia także koncepcje i zjawiska poprzez które omawia poszczególne zagadnienia w poszczególnych podrozdziałach.  Właśnie w tym rozdziale Autor przedstawia tajniki pracy DARPA i jej  futurystyczne projekty realizowane an potrzeby US Army.

Rozdział drugi „żołnierz (psycho)farmakologiczny przedstawia farmakologizacje wojny. Nie brakuje bowiem farmaceutyków, które podawane są od dawna żołnierzom calu zarządzania ich czujnością snem i zmęczeniem. Warto zastanowić się jak żołnierze znoszą niekiedy 36 godzinne loty bombowcami zachowując przy tym czujność i koncentrację. Oprócz podtrzymywania zdolności żołnierzy, pracuje się nad specyfikami mającymi na celu ich znaczne wzmocnienie. Kolejne zagadnienia jakie Autor zasadnie porusza w tym rozdziale to między innymi trauma wojenna, spójność grupowa, medycyna pola walki, nowoczesne protezy oraz wzmocnienie zdolności fizycznych żołnierzy między innymi poprzez egzoszkeielet.

Rozdział trzeci „żołnierz cyborgiczny” jest wizją przyszłości w oparciu o badania naukowe na polu cybernetyki, mechatroniki i elektroniki, w której ciało ludzkie „zlewa” się z maszyną. Znajdujemy tu rozważania na temat implantów mózgowych, inwazyjnych i nieinwazyjnych metod wzmacniania zdolności kognitywnych człowieka oraz interfejsów mózg-maszyna. W ciekawy sposób Autor odnosi się tu maszyn bezzałogowych i ich wciąż rosnącego wykorzystania na polu walki.

Rozdział czwarty „żołnierz genetyczny”,jak sama nazwa wskazując porusza problematykę modyfikowania genetycznego człowieka. Okazuje się, że jest to technologia wyjątkowo użyteczna dla armii, gdyż już na etapie rekrutacji pozwala odnaleźć genotyp człowieka idealnie nadającego się do pełnienia służby wojskowej. Autor trafnie podkreśla, że modyfikowanie genetyczne dotyczy istoty ludzkiej i jej charakteru,co może przynieść nieprzewidziane konsekwencje. Niemniej może przynieść też korzyści w postaci poprawiania genetycznego żołnierzy oraz ich leczenia. Z kolei kwestie takie jak klonowanie, czy programowanie ludzi rodzi zasadne obawy Autora i recenzenta.

Całość kończy zakończenie, w którym zawarto najważniejsze wnioski i bogata bibliografia. Książkę pomimo trudnych zagadnień czyta się przyjemnie, gdyż już na wstępie autor wyjaśnia w zrozumiały nawet dla laika sposób niektóre z nich. „Nowy wspaniały żołnierz” dotyka problematyki, która stanowi w zasadzie nowy, mało znany obszar badań. Autor dotyka bowiem problemu postępującej instrumentalizacji człowieka, który w imię produktywności i zarządzania ryzykiem wyzbywa się tradycyjnie rozumianego i przeżywanego człowieczeństwa. Tezy zawarte w książce pozwalają spojrzeć na ewolucję wojen i ludzkości w nowy, oryginalny sposób. Każdy zainteresowany przytoczoną tematyką powinien mieć ją na swojej półce.

Komentarze

Absolwent Wydziału Bezpieczeństwa Narodowego Akademii Obrony Narodowej w Warszawie (obecnie Akademii Sztuki Wojennej). Instruktor strzelectwa sportowego i zagorzały fan trekkingu. Członek grupy rekonstrukcyjnej SPAP Wojkowice i Stowarzyszenia "Głos bohatera". Do jego zainteresowań należą między innymi zagadnienia związane z współczesnym terroryzmem, społecznymi inicjatywami w obszarze bezpieczeństwa i obronności oraz zarządzaniem w sytuacjach kryzysowych.

Najpopularniejsze posty