gułag recka

„Ocaleni z Gułagu” – Stephan F. Cohen

Obozy Gułagu to nieodłączny element z którym kojarzy nam się totalitarne państwo jakim był Związek Sowiecki. Swój „złoty okres” Gułag przeżywał w czasie rządów Józefa Stalina, wtedy też zapisała się niejako najczarniejsza karta w historii tej instytucji. Do tysięcy obozów trafiło według różnych rachunków od 12 do 20 milionów w zdecydowanej większości niewinnych osób. O ile zagadnienia dotyczące sposobów skazywania, wysyłania czy też w końcu funkcjonowania w sowieckich obozach są dobrze znane, o tyle losy ocalałych po zwolnieniu są mało znane i pozostają na marginesie badań historycznych. Za sprawą Wydawnictwa Replika możemy uzupełnić stan naszej wiedzy na ten temat dzięki książce „Ocaleni z Gułagu”.

Autorem omawianej pracy jest Stephen F. Cohen, amerykański historyk – sowietolog autor biografii politycznej Nikołaja Bucharina, a także wielu innych prac na temat różnych aspektów historii Związku Sowieckiego. W czasie swej kariery był m.in. doradcą prezydenta Georgeʹa Busha, a także konsultantem CBS News.

Książkę „Ocaleni z Gułagu” rozpoczyna przedmowa po której to mamy zamieszczone pięć zasadniczych rozdziałów: Historia książki, Oswobodzenie, Powrót ofiar, Powstanie i upadek „zeków” Chruszczowa, Ofiary znikają i powracają. Publikację kończy epilog poświęcony losom stalinowskich ofiar w dzisiejszej Rosji.

Praca amerykańskiego badacza ma niejako wymiar osobisty. Cohen przez wiele lat mieszkający i pracujący w Moskwie miał możliwość poznania wielu więźniów określanych jako „zeki” [od rosyjskiego wyrazu zakluczonnyj – uwięziony] którym udało się przetrwać piekło Gułagu. Wobec trudności w dostępie do sowieckich archiwów, to właśnie relacje setek byłych więźniów i ich rodziny stały się głównym materiałem źródłowym autora przy tworzeniu książki. Praca ta jest więc próbą ocalenia od zapomnienia osób przez sowieckie władze skazane na margines dziejów. Całości tych wszystkich zagadnień pisarz przeznaczył właśnie pierwszy rozdział swej książki.

Śmierć Stalina zapoczątkowała duże zmiany w historii Związku Sowieckiego, a także jak się okazało miała ogromny wpływ na życie wielu bohaterów książki. Po zgonie sowieckiego satrapy dzięki amnestii na wolność trafili pierwsi uwięzieni. Jednak prawdziwym punktem zwrotnym dla milionów „zeków” okazał się XX zjazd KPZR w lutym 1956 roku. Bowiem to właśnie wtedy Chruszczow w swym słynnym przemówienie ostro skrytykował Stalina i jego liczne zbrodnie. Odcięcie się od polityki poprzednika, a następnie wydanie dekretu o powszechnej amnestii zapewniło wielu milionom osób niejako „drugie życie”.

W czasie prowadzonej przez autora narracji, poznajemy koleje życia wielu setek osób na tle sytuacji politycznej panującej w danej chwili w sowieckim imperium. Położenie byłych więźniów zmienia się wraz z przeobrażeniami na najwyższych szczeblach władzy – „dobre” czasy Chruszczowa i Gorbaczowa stoją w opozycji do władzy Breżniewa kiedy sytuacja byłych więźniów znacznie się pogarsza.

Na szczególną uwagę zasługuje rozdział „Powrót ofiar”, Cohen bowiem przedstawia nam różne koleje życia uwolnionych „zeków”. Jedni ciepło przyjęci przez wyczekujące ich rodziny, odzyskujący utracone mienie czy też pracę, powracający w pełnym znaczeniu do społeczeństwa. Jednak zdecydowaną większość stanowili Ci których czekał gorszy los. Bez szans na godną pracę oraz środki potrzebne do życia doświadczali życia okrutniejszego niż w Gułagu. Niepotrafiący odnaleźć się w nowej rzeczywistości, złamani psychicznie, schorowani po latach przebywania w obozach prowadzili istną wegetację na marginesie społeczeństwa. Niezwykle przejmujące są przypadki „zeków”, których wyparły się własne dzieci bądź naubliża rodzina po to by jedynie móc zrobić karierę w nowej sowieckiej rzeczywistości.

Epilog. Stalinowskie ofiary i przyszłość Rosji – jest to część, która zamyka książkę. Cohen jako sowietolog na podstawie obserwowanych wydarzeń snuje swe rozważania na temat przyszłości jaka czeka ocalonych z Gułagu w dzisiejszej Rosji? Czy ponownie zostaną zepchnięci na margines, czy też doczekają się jakiejś poważnej formy upamiętnienia?

Książka napisana jest ciekawym językiem narracji, dzięki czemu czyta się ją bardzo szybko i przyjemnie. Niezwykle wartościową jej częścią jest szesnasto stronnicowa wstawka zawierająca unikalne zdjęcia głównych bohaterów, a także ilustracje związane z zagadnieniami Gułagu.

Autor prezentuje na kartach pracy pewne poglądy spotykane u amerykańskich historyków, które jednak osobiście odczytuję jako wadę. Mankamentem owym jest niejako „ocieplanie wizerunku” Chruszczowa. Cohen zdaje się zapominać o tym, iż Nikita Siergiejewicz podobnie jak wielu innych radzieckich przywódców miał na swych rękach krew wielu niewinnych osób. Oprócz obywateli własnego kraju, także Polaków w czasie II wojny światowej oraz pośrednio odpowiada za krwawe stłumienie rewolucji na Węgrzech w 1956 roku. Podobny zabieg stosuje autor przy przedstawianiu Nikołaja Bucharina przedstawiając go jako ofiarę stalinowskiej czystki w 1938 roku. Zaś zupełnie zapominając o tym, iż Bucharin przez wiele lat pozostawał w najwyższych sowieckich władzach, współtworząc ustrój który notabene przyniósł mu śmierć.

Ogólnie podsumowując oceniam książkę dobrze. Zaprezentowanie niezwykle ciekawego tematu, oparcie się na licznych relacjach „z pierwszej ręki” w połączeniu ze stylem autora sprawia, że książka jest bardzo ciekawą pozycją na rodzimym rynku wydawniczym. Dlatego zdecydowanie polecam ją wszystkim osobom zainteresowanym nie tylko historią Gułagu, lecz także wszystkim miłośnikom historii społecznej.

Komentarze

Absolwent historii na Uniwersytecie Marii-Curie Skłodowskiej w Lublinie. Interesuje się historią wojskowości XIX i XX wieku oraz dziejami Rosji. Był członkiem koła historyków krajów Europy Wschodniej.

Najpopularniejsze posty