USS "Pueblo"/ Źródło: Wikimedia Commons

Okręt US Navy w czerwonych łapach KRLD – sprawa USS „Pueblo”

23 stycznia 1968 r. kilka mil od wód terytorialnych Koreańskiej Republiki Ludowo-Demokratycznej amerykański okręt szpiegowski, USS „Pueblo” został zajęty przez żołnierzy komunistycznego reżimu Kim Ir Sena. O tym wydarzeniu opowiada poniższy tekst.

Sklep Urodzeni Patrioci

W roku 1966 do służby w US NAVY został wcielony pamiętający jeszcze czasy II wojny światowej transportowiec FP-344. Po przebudowaniu otrzymał on nazwę USS „Pueblo” i miał wziąć udział we wspólnej misji amerykańskiej marynarki i Agencji Bezpieczeństwa Narodowego (NSA) u brzegów Koreańskiej Republiki Ludowo-Demokratycznej opatrzonej kryptonimem „Pinkoot I”. Rozpoczęła się ona 11 stycznia, kiedy okręt wypłynął z japońskiego portu Sasebo, leżącego na wyspie Kiusiu. Dowódca, komandor Lloyd Bucher poprowadził następnie „Pueblo” przez Morze Japońskie, w kierunku północno-wschodnich wybrzeży KRLD. Oficjalnie okręt funkcjonował jako oceanograficzna jednostka badawcza. Prawdziwym zadaniem, które otrzymała załoga było m.in. zebranie informacji o ruchach floty KRLD w pobliżu portów Chongjin, Songjin, Mayang i Wonsan, północnokoreańskiej komunikacji elektronicznej, a także zgromadzeniu danych o aktywności radzieckiej marynarki wojennej na tym obszarze. Pomóc w tym celu miały zainstalowane na pokładzie urządzenia radioelektroniczne. Załogę USS „Pueblo” stanowiło 83 marynarzy i specjalistów obsługujących aparaturę szpiegowską.

W dniach 21 i 22 stycznia w pobliżu okrętu pojawiły się północnokoreańskie kutry i okręt patrolowy. Następnego dnia około godziny 1200 komandor Bucher został zaalarmowany o zbliżaniu się nieprzyjacielskiej jednostki. „Pueblo” znajdował się w tym momencie 15 mil morskich od koreańskich wybrzeży. Pas graniczny wód terytorialnych sięgał 12 mil morskich od lądu. W chwili zaatakowania Amerykanie znajdowali się więc na wodach międzynarodowych i początkowo dowódca nie był zaniepokojony. Po jakimś czasie okazało się, że nadpływa ścigacz okrętów podwodnych S01. Bucher nakazał wywiesić flagę informującą, że „Pueblo” jest statkiem oceanograficznym, a także polecił kilku członkom załogi „rozpocząć prace na pokładzie”. Koreańczycy zażądali identyfikację jednostki. Po chwili nad okrętem zaczęła powiewać amerykańska flaga. Mimo tego, że Amerykanie podali wiadomość, że znajdują się na wodach międzynarodowych, ścigacz wydał rozkaz zastopowanie maszyn, grożąc otwarciem ognia. Sytuacja stała się bardzo poważna i z pokładu „Pueblo” wysłano sygnał CRITIC informujący o kłopotach.

Część wyposażenia radio-technicznego na okręcie/ Źródło: Wikimedia Commons

Część wyposażenia radio-elektronicznego na okręcie/ Źródło: Wikimedia Commons

Komandor Bucher rozkazał niszczenie tajnych dokumentów w specjalnie do tego przygotowanych niszczarkach. Amerykanie próbowali także palić zgromadzone papiery, ale nie przyniosło to oczekiwanego rezultatu. Nie mieli także na pokładzie odpowiednich obciążonych toreb, które mogłyby zostać wyrzucone za burtę. Z drugiej strony dno w tym miejscu miało około 55 metrów głębokości, więc wyłowienie papierów byłoby możliwe.

Tymczasem na miejsce zaczęły płynąć dodatkowe cztery kutry torpedowe, a w powietrzu pojawiły się dwa północnokoreańskie MiGi-21. Widząc, że na jednym z kutrów do abordażu szykuje się grupa koreańskich żołnierzy, dowódca „Pueblo” zaczął manewrować okrętem, aby nie dopuścić do wejścia na pokład nieprzyjaciela. Koreańczycy nie mieli zamiaru ustąpić i ostrzelali pokład z karabinów maszynowych i działek. W rezultacie jeden z marynarzy, Duane Hodges poniósł śmierć. Nie widząc szans na sukces, Bucher rozkazał zastopować maszyny. Cały czas niszczono dokumenty. O godzinie 1430 na pokład weszli północnokoreańscy żołnierze. Amerykanom zawiązano oczy, a koreański pilot poprowadził okręt w kierunku wybrzeży KRLD. Około godziny 1900 23 stycznia 1968 r. „Pueblo” został doprowadzony do portu Wonsan, a cała załoga została przewieziona do więzienia w Pjongjangu. Kiedy meldunki o kontakcie z jednostkami KRLD dotarły do Japonii i Waszyngtonu strona amerykańska planowała odbicie siłą zatrzymanego okrętu. Jednak z powodu małych szans na pomyślne przeprowadzenie planu zrezygnowano z tych zamiarów. Postanowiono wydostać załogę metodami dyplomatycznymi.

Część załogi podczas "konferencji prasowej" - stoi komandor Bucher/ Źródło: history.navy.mil

Część załogi podczas „konferencji prasowej” – stoi komandor Bucher/ Źródło: history.navy.mil

Tymczasem w Pjongjangu rozpoczęły się długotrwałe przesłuchiwania. W ich trakcie Amerykanie byli bici, zastraszani karą śmierci. Nie obeszło się także bez indoktrynacji komunistyczną propagandą. Reżim KRLD oskarżył załogę okrętu o naruszenie swoich wód terytorialnych, a po zbadaniu wyposażenia „Pueblo” także o szpiegostwo. Dowódcy okrętu przystawiano do głowy pistolet, grożąc mu śmiercią, jeśli nie podpisze oświadczenia mówiącego, że „Pueblo” znajdował się na wodach terytorialnych KRLD. Gdy odmówił, komuniści przyprowadzili jednego z członków załogi, strasząc że będzie patrzył jak mężczyzna umiera. Bucher podpisał. Jeńcy musieli brać udział w specjalnie przygotowanych „konferencjach prasowych”. Intencją komunistów było ukazanie, że Amerykanie są szczęśliwi z pobytu w KRLD. Ci jednak umiejętnie wplątywali w swoje wypowiedzi czy listy różnego rodzaju gesty i słowa, które miały świadczyć, że jest wprost przeciwnie. Najbardziej znane są zdjęcia, na których Amerykanie przyjmując różne pozy wystawiają niby przypadkiem środkowe palce do aparatów.

USS "Pueblo" w Pjongjang/ Źródło: Wikimedia Commons

USS „Pueblo” w Pjongjang/ Źródło: Wikimedia Commons

21 grudnia 1968 r. stojący na czele zespołu negocjatorów, generał Gilbert Woodward ogłosił sukces rozmów dwustronnych. Incydent „Pueblo” zakończył się propagandowym zwycięstwem przywódcy Koreańskiej Republiki Ludowo-Demokratycznej, Kim Ir Sena. W zamian za uwolnienie przetrzymywanych więźniów Stany Zjednoczone musiały oficjalnie przeprosić rząd KRLD za ten incydent, przyznać że „Pueblo” naruszył północnokoreańskie wody terytorialne, a jego misja miała charakter szpiegowski. Komuniści przedstawili zajęcie wrogiego okrętu szpiegowskiego jako swój wielki sukces, uderzający w zgniły i kapitalistyczny Zachód. 82 członków załogi USS „Pueblo” przetransportowano w rejon strefy zdemilitaryzowanej, gdzie przeszli przez „Most bez powrotu” i znaleźli się na terenie Korei Południowej. Następnie zostali przewiezieni do Stanów Zjednoczonych, gdzie czekały na nich rodziny. Marynarka chciała postawić dowódcę okrętu przed sądem wojennym za utratę „Pueblo” oraz niedopilnowanie zniszczenia dokumentów, ale ostatecznie zrezygnowano z tego pomysłu. Sam okręt pozostał w rękach komunistów. W roku 1999 przetransportowano go do Pjongjangu, gdzie stał się celem propagandowych wycieczek organizowanych przez reżim.

Komentarze

Absolwent historii UMCS. Jego zainteresowania to historia XX-lecia międzywojennego, front wschodni podczas II Wojny Światowej, historia wojsk powietrznodesantowych oraz dzieje Waffen SS.

Najpopularniejsze posty