źródło: wikimedia.org
źródło: wikimedia.org

Palikot brzytwy się chwyta

Wymachiwanie sztucznym penisem, pociąganie wysokoprocentowego trunku w miejscu publicznym, palenie jointa podczas Marszu Wyzwolenia Konopi, o kim mowa? Tak, tak, to Janusz Palikot, który powraca…w żenującym stylu.

Z ugrupowaniem pana Janusza musi być wyjątkowo źle. Takie wrażenie odniosłem po obejrzeniu pierwszego spotu koalicji Europy Plus z Twoim Ruchem. Z tego minutowego dzieła nie dowiemy się wprawdzie co politycy kolorowej partii proponują nam, np. w kwestiach gospodarczych, ale dostajemy jasny przekaz, że nie możemy dopuścić do władzy knurów z PiS-u. Streszczając tą prymitywną produkcję – mamy do czynienia z projekcją, w której obserwujemy jak CBA wpada do mieszkania Bogu ducha winnej rodziny, a następnie zleceniodawcy tej interwencji (w domyśle posłowie PiS) upijają się w klubie ze striptizem. Strasznie głębokie. Spot ten, do złudzenia przypomina niegdysiejszą reklamówkę Platformy Obywatelskiej, w której obecna ekipa rządząca straszyła wyborców kibolami, trzymającymi sztamę z Jarosławem Kaczyńskim. Janusz Palikot postanowił uderzyć w podobne tony, wykorzystując starą jak świat metodę – gdy brakuje argumentów, trzeba cisnąć kamieniem w przeciwnika, wtedy znowu będzie o nas głośno. Sęk w tym, że sam medialny szum do przekroczenia progu wyborczego w przyszłych wyborach parlamentarnych może nie wystarczyć. W sondażach, partia w skład której wchodzą takie persony jak Anna Grodzka czy Robert Biedroń, cały czas balansuje na granicy 5% poparcia i nie ma żadnej pewności czy ostatecznie uzyska wynik gwarantujący jej miejsce w sejmie.


Pierwszy Spot Koalicji Europy Plus Twój Ruch | Źródło: Youtube

To, że Janusz Palikot zaczyna chwytać się brzytwy, odrzucając jakiekolwiek moralne standardy, świadczy niedawna wypowiedź przewodniczącego Twojego Ruchu. Były poseł Platformy Obywatelskiej stwierdził, że bardzo by się zdziwił, gdyby Karol Wojtyła nie miał nieślubnych dzieci (cyt. za wyborcza.pl). Wypowiedź ta była pokłosiem akcji planowanej przez Fundację Ateizm-Świeckość-Antyklerykalizm. Członkowie tej organizacji mieli zamiar wywiesić w Lublinie billboard ze zdjęciem Jana Pawła II zatytułowany – Papież rodziny rozbitej. Miała być to próba zasugerowania, iż Karol Wojtyła był ojcem dziecka Ireny Kinaszewskiej, zajmującej się w przeszłości przepisywaniem publicznych wystąpień ówczesnego arcybiskupa krakowskiego. Ostatecznie oszczerczy billboard w Lublinie nie zawiśnie, ponieważ osoby zajmujące się tym happeningiem zaczęły obawiać się konsekwencji ze strony prokuratury, co dobitnie obrazuje, że miała być to zwykła prowokacja. Warto zaznaczyć, że jednym z pomysłodawców tego wyjątkowo haniebnego performensu, był niszowy działacz Twojego Ruchu. Plotki o tym, że Jan Paweł II miał posiadać potomstwo pojawiły się już kilkadziesiąt lat temu, a sprawcą całego zamieszania była Służba Bezpieczeństwa PRL. To chyba wystarczający argument, żeby nad tym tematem dłużej się nie pochylać. Janusz Palikot wypowiadając wspomniane wyżej słowa, strzelił sobie w stopę. Wprawdzie jego antyklerykalny kurs przestał szokować już dawno temu, ale tym razem przekroczył poziom żenady, nawet w oczach ateistów i ludzi, którzy delikatnie mówiąc za kościołem nie przepadają.

Polityka uprawiana przez partię Janusza Palikota od samego początku ukierunkowana była na tematy poboczne, ale z medialnym potencjałem. Legalizacja marihuany, związki homoseksualne, antyklerykalizm, gender – mało konkretów, dużo szumu. Wypuszczony niedawno spot i wypowiedź traktująca o Karolu Wojtyle, to nic innego jak kontynuacja retoryki opartej na wywoływaniu skandali. Jego cel to oburzać, irytować i prowokować. Odnoszę jednak wrażenie, że ta formuła powoli się wyczerpuje. Społeczeństwo staje się coraz bardziej świadome i wyczulone na wszelkie próby manipulacji, a straszenie Kaczyńskim już dawno straciło swoją moc oddziaływania, co zresztą obserwujemy w sondażach. To samo tyczy się opluwania kościoła. Istnieje wprawdzie grupa podzielająca antyklerykalne poglądy pana Janusza, ale jest ona zdecydowaną mniejszością w stosunku do ogromnej rzeszy katolików zamieszkującej nasz kraj. Bajdurzenie o tym, że Polacy chcą żyć w świeckim państwie, wyrzekając się swoich chrześcijańskich korzeni trudno traktować poważnie. Gdyby tak było, dawno byś panie Januszu był prezydentem, bo rzekomej klerykalnej propagandy w mediach głównego nurtu jest jak na lekarstwo. Ostre sądy płynące z ust Palikota to nic innego jak efekt słabnącego poparcia. Grono wyborców TR zaczyna topnieć. Osoby, które w poprzednich wyborach parlamentarnych poparły Ruch Palikota uzmysłowiły sobie, że był to de facto głos wyrzucony w błoto. Żaden ze sztandarowych postulatów, którymi członkowie tego ugrupowania w znacznej mierze przyciągnęli ku sobie głosujących, nie został zrealizowany. Krótka ofensywa dotycząca legalizacji marihuany przycichła w takim stopniu, że dzisiaj nikt nie zawraca sobie tym tematem głowy. Status homoseksualistów w Polsce – pomimo nachalnej medialnej propagandy – również się nie zmienił. Ludzie przekonali się, że za huczną kampanią wyborczą, barwnie wyglądającymi i kontrowersyjnie wypowiadającymi się politykami, tak naprawdę nie kryje się nic nowego. Przerost formy nad treścią. Oczywiście Palikot zebrał już pewien stały postępowy elektorat, ale w dalszym ciągu duża część jego potencjalnych wyborców to osoby niezdecydowane. Stąd ta chwiejność w sondażach, w których TR raz osiąga 5%, a raz wypada poza próg wyborczy. Rok w politycznej rzeczywistości to bardzo dużo i wiele jeszcze może się zmienić, ale na dzień dzisiejszy jesteśmy świadkami stopniowego zjazdu rewelacji poprzednich wyborów parlamentarnych. Strata pięciu procent poparcia (w 2011 r. RP uzyskał 10,2%) to swoiste wotum nieufności dla Janusza Palikota i jego ekipy. Obserwując ostatnie posunięcia przewodniczącego TR można dokonać parafrazy starego porzekadła i śmiało rzec, że Palikot brzytwy się chwyta!

Komentarze

Politolog - absolwent studiów magisterskich na Uniwersytecie Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie. Interesuje się polityką współczesną i okresem II wojny światowej. Ponadto jest pasjonatem piłki nożnej i muzyki rap.

Najpopularniejsze posty