Piotr Zychowicz, Skazy na pancerzach. Czarne karty epopei Żołnierzy Wyklętych-recenzja

Niezwykle trudnym i wymagającym zadaniem jest dla pisarzy stawanie na przekór narodowym świętościom. Zwłaszcza w Polsce. Jedna strona rodzimej barykady tzw. opinii publicznej takiego śmiałka wyklnie, druga na krótki okres weźmie na swoje sztandary. Uruchomiona w ten sposób quasi debata pali się bardzo jasnym płomieniem jednak bardzo szybko gubi przyczynek do jej rozpoczęcia, by skupić się na lawinie wzajemnych obelg, żalów i gróźb. Zatem może nie warto, tak dla świętego spokoju, poruszać niektórych tematów, budzących niezdrowe namiętności? Takiego sposobu myślenia nie podziela Piotr Zychowicz i jego najnowsza książka „Skazy na pancerzach. Czarne karty epopei Żołnierzy Wyklętych” wydana nakładem Rebisu.

Problematyka Żołnierzy Wyklętych, którą porusza ta praca, stanowi w ostatnich latach w naszym kraju jedno z najbardziej newralgicznych zagadnień w przestrzeni publicznej. Jest tak ze względu na próbę ukonstytuowania bohaterów walki z okupacją sowiecką po 1944 r., jako swoistego fundamentu świadomości oraz tożsamości współczesnych Polaków. Najpierw oddolnego potem zaś regulowanego przez instytucje państwa. Takie procesy, bez względu na miejsce, w którym je się realizuje, mogą nieść nieuchronne zagrożenia mitologizacji promowanych zdarzeń czy postaci. Kreowanie rycerzy bez skazy. Co z prawdą i historią musi w niejednym miejscu się kłócić. Wiele z nich zebrał i skonfrontował z faktami redaktor Zychowicz.

Przyjmując rzeczową konstrukcję swojej książki, autor oparł ją na kilku chyba najbardziej znanych Wyklętych- Łupaszce, Burym czy Ogniu. Bohaterom o tyle legendarnym co wciąż budzącym kontrowersje i ferment. Zarówno w ich przypadkach jak i pozostałych postaci, Zychowicz swoją opowieść tworzy na zasadzie pewnego kontrastu. Z jednej strony grubą kreską rysuje kontekst faktograficzny i okoliczności w jakich przyszło każdemu z nich działać i walczyć. W tym miejscu nie pomija niesłychanej odwagi, heroizmu i poświęcenia oraz licznych sukcesów. Z drugiej zaś, jakby kładąc na tle poprzedniego elementu, umieszcza drastyczną i szokującą rysę. Historie zbrodni, okrucieństwa i niegodziwości, których dopuścili się w tamtych nieludzkich czasach „bohaterowie polskiej wyobraźni”. Dokonuje każdorazowej oceny, starając wybić się na niepodległość osądów. Czyni to, jak sam podkreśla, nie z perspektywy sielankowej laurki, ale uniwersalnych prawideł moralności. Zasad wobec których człowiek postawiony nawet w sytuacjach ekstremalnych dalej powinien podlegać. Powinien jeżeli nadal przysługuje mu miano człowieka cywilizowanego. Autor ponadto zwraca się po wielokroć do czytelnika z postulatem położenia na własnej szali etycznej złych czynów Wyklętych. Jest to poniekąd jedyna droga, po poznaniu prawdy do wyrobienia sobie własnej opinii, już opartej na realnych danych.

Piotr Zychowicz po raz kolejny oddaje w ręce czytelników rzecz trudną i wymagającą. Nie dającą prostych wskazówek jak ma się myśleć. Odwrotnie nakazującą podjąć wysiłek rzetelnego spojrzenia na przedstawione wydarzenia. Ta książka nie jest potępieniem Żołnierzy Wyklętych. Przeciwnie ona ich gloryfikuje. Lecz robi to w zgodzie z faktami i ludzką przyzwoitością, ponieważ pokazuje ludzi wrzuconych w tryby historii, która dobrych wyjść w tamtym momencie nie dawała. Pokazuje ponadto jak trauma wojny oddziałuje na pojedynczego człowieka w odniesieniu do dotychczas wyznawanych przez niego wartości i przede wszystkim do drugiego człowieka. Napisana w sposób klarowny i przystępny. Warto aby zbliżający się Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych mógł być momentem bardziej pogłębionej i spokojnej refleksji, do której ta książka może stać się wstępem. Chyba najlepsza praca Zychowicza od „Obłędu 44”.


Autor: Piotr Zychowicz

Tytuł: „Skazy na pancerzach. Czarne karty epopei Żołnierzy Wyklętych”

Wydawnictwo: Rebis

Rok wydania: 2018

ISBN:  978-83-8062-289-0

Liczba stron: 408

> Książkę można kupić u wydawcy tutaj <

Komentarze