Widok na Cmentarz Obrońców Lwowa na którym został pochowany dowódca 3 DSP gen. Wacław Iwaszkiewicz-Rudoszański

Początki Wojska Polskiego na Wschodzie: Trzecia Dywizja Strzelców Polskich

Wchodzące w skład I Korpusu jednostki rozrzucone zostały po rozległych terenach Rosji. Decyzją władz bolszewickich rejony formowania dzieliły duże odległości, podobno spowodowane to było miejscem rozbrajania rosyjskich oddziałów, ale nadchodzące wydarzenia pokazały, że nie tylko to przyświecało bolszewickim władzom.

Najdalej od siedziby dowództwa I-go Korpusu przebiegała organizacja Trzeciej Dywizji Strzelców w Jelni. Trzecia Dywizja Strzelców  Polskich  powstała ze spolonizowanych jednostek  2-giej Kaukaskiej Dywizji Grenadierów. W jej skład weszły: 9 Pułk Strzelców (były 23 Grenadierski Manglisski Pułk); 10 -ty pułk Strzelców (były 24 Grenadierski Nawtługski Pułk ); 11-ty Pułk Strzelców (były 703 Grenadierski Suramski Pułk); 12-ty Pułk Piechoty (były 704 Grenadierski Rioński Pułk); 3-cia Brygada Artylerii; 3-ci Dywizjon Parkowy (rezerwowy); kompania inżynieryjna; szpital polowy (były 2 Lazaret 11 Syberyjskiej Dywizji Strzelców)  i oddziały tyłowe. Stan ewidencyjny w grudniu 1917 roku: 329 oficerów; 10 lekarzy; 22 urzędników; 2264 żołnierzy frontowych i 1151 żołnierzy nie frontowych oraz ok. 1590 koni.

W okresie walk z bolszewikami duże jednostki otrzymały rozkaz koncentracji  gen. Dowbor-Muśnickiego z dnia 2-go lutego 1918 r.  Z Jelni do Żłobina wyrusza 3-cia Dywizja Strzelców, miejscowe władze bolszewickie odmawiają podstawienia wagonów kolejowych, żądając natychmiastowego rozbrojenia oddziałów. Był to efekt dążenia bolszewików do całkowitego zlikwidowania ewentualnego przeciwnika Niemców. Bolszewickie władze Smoleńska w nocy z 3 na 4-go lutego wysyłają  pod Jelnię odziały Czerwonej Gwardii mające rozbroić 3-cią Dywizję Strzelców. Dywizja zbiera oddziały z okolicznych miejscowości. Pułki koncentrują się w Jelni staczając drobne potyczki z wojskami bolszewickimi. W dniu 8 lutego do Brygady Rezerwowej stacjonującej pod Dorohobużem dołączają rozbite pod Rżewem i Wiaźmą pododdziały 8-go Pułku z 2-giej Dywizji. Dowódca brygady gen. Pawłowski zwleka z decyzją połączenia z 3-cią Dywizją pragnąc zachować prowiant brygady znajdujący się w 20 wagonach na stacji kolejowej, zwłoka ta spowodowała niezadowolenie i zamieszki w brygadzie. Dopiero zdecydowany rozkaz dowódcy 3-ciej Dywizji gen. ppor. Iwaszkiewicza i zagrożenie ze strony bolszewików przyspiesza koncentrację. Po naradzie z dowódcami oddziałów gen. Iwaszkiewicz podejmuje decyzję i 11 lutego 1918 roku 3-cia Dywizja wyrusza pieszo z Jelni. Przebijając się przez zanarchizowane oddziały byłej armii rosyjskiej, wśród nieustannych potyczek z oszalałym i uzbrojonym chłopstwem, walcząc z dezerterami i oddziałami Czerwonej Gwardii, należy dodać, że przemarsz odbywał się w warunkach zimowych przy nieustającym mrozie. Pierwszy etap marszu ok. 60 km odbywał się drogą z Jelni do stacji kolejowej Poczynek (pomiędzy Smoleńskiem i Rosławiem) kolumnę prowadził 9-ty Pułk Strzelców. Przemarszowi dywizji towarzyszyły ciągłe potyczki straży przedniej (9PS) i tylnej (12-ty pułk Strzelców) z piechotą rosyjską podążającą za Dywizją na saniach. Rozpoznanie prowadził dywizjon ułanów. Dopiero w środę 13 lutego cała Dywizja osiągnęła cel pierwszego etapu, stację kolejową Poczynek, gdzie zatrzymała się na krótki postój. Rankiem 14-go przy 20-sto stopniowym mrozie i silnym wietrze,  ścigana przez Achtyrski Pułk Huzarów. Dywizja wyruszyła w kierunku miasteczka Chosławicze, które osiągnięto tego samego dnia. W Chosławiczach Dywizja pozostawała cały dzień, wysłane patrole potwierdziły o przygotowywanej przez bolszewików zasadzce na drodze do Mohylewa. Gen. Iwaszkiewicz zmienił marszrutę i skierował Dywizję na Piotrowicze, gdzie Dywizja po całonocnym marszu, przybyła w rankiem 16 -go lutego. Po kilkugodzinnym odpoczynku rankiem 17-go dywizja wyrusza w kierunku miasteczka Klimowicze. Do Klimowicz dywizja dotarła po północy, miejscowy „sow-dep” uciekł z miasta, a miejscowa ludność powitała żołnierzy chlebem i solą. Z miejscowego więzienia uwolniono Polaków żołnierzy 1-ej Dywizji, których miano rozstrzelać następnego dnia. Trzecia Dywizja maszerując do Klimowicz całą drogę była ostrzeliwana przez drobne oddziałki Czerwonej Gwardii wyposażonej w broń maszynową. Wiadomości otrzymane w Klimowiczach nie były pomyślne, 1-sza Dywizja opuściła już Rohaczew udając się do Bobrujska, nikt nie czekał na 3-cią Dywizję, wokół zacieśniał się krąg wojsk bolszewickich i podburzonego chłopstwa, które było cały czas, agitowane tym, że Polacy zabiją ich i spalą ich domostwa. Po jednodniowym odpoczynku Dywizja wyrusza do wsi Bakunowicze odległej od Klimowicz o około 70-80 km. Do Bakunowiczów dywizja dociera 21 lutego. Miejscowa ludność była zastraszana przez bolszewików, którzy wzywając do oporu przeciwko Polakom jednocześnie rozdawali broń głosząc,że Polacy mordują wszystkich mieszkańców, palą i rabują. W Bakunowiczach dogonił Dywizję kurier por. Perkowicz, który przywiózł rozkazy od dowództwa Korpusu. Od por. Perkowicza gen.Dowbor-Muśnicki uzyskał cenne informacje o siłach i dyslokacji czerwonogwardzistów. Rozesłane podjazdy zwiadowcze przywiozły informacje uzupełniające obraz położenia Dywizji, część wysłanych zwiadowców w ogóle nie powróciła tak jak podjazd por. Jurewicza ,którego los pozostaje nieznany. Dywizja wyrusza w dalszą drogę 22-go lutego, omijając Rohaczew zajęty przez bolszewików, wieczorem zatrzymuje się we wsi Kromy, pozostając tam do 24-go lutego. W niedzielę 24-go Dywizja wyrusza w dalszą drogę do miasta Horodziec. Następnego dnia mszę polową przerywa atak bolszewików, marynarzy i Łotyszy z artylerią. Dywizja zostaje otoczona z trzech stron. Dywizja walcząc odchodzi w kierunku wsi Kozłowicze, gdzie zdobywa dwa wozy taborowe wypełnione karabinami i karabin maszynowy, w nocy po lodzie Dywizja przeprawia się przez Dniepr pod wsią Łuczyn, we wsi stacjonuje 19-ty Syberyjski Konny Pułk, jego żołnierze nie chcą jednak walczyć i proponują dobrowolnie złożyć broń, lecz nie ma na to czasu. 3-cia Dywizja posuwa się dalej. Przed nimi w Streńkach stacjonuje dywizja finlandzka i marynarze, w Czerwonym Brzegu i w Pobołowie oddziały Czerwonej Gwardii uzbrojone w artylerią i samochody pancerne. W miasteczku Pobołów dochodzi do bitwy spotkaniowej, idący w straży przedniej 10-ty Pułk Strzelców wychodzi z lasu wprost na oddziały Czerwonej Gwardii oczekujące na 3-cią Dywizję. Ostrzeliwana z broni maszynowej i artylerii dywizja ponad trzy godziny usiłuję przebić się przez miasteczko. Kompania k.m. 10 PS dowodzona przez por. Gromadzkiego wsparta przez drużynę strzelców 8-go pułku zdobywa na przedmieściach samochód pancerny uzbrojony w dwa karabiny maszynowe. Samochód ten pod nazwą „Czubaryk” pozostaje na stanie Dywizji do końca jej istnienia. Około 6-tej rano bolszewickie karabiny maszynowe milkną, miasteczko jest opanowane, nadal jednak trwa nawała artyleryjska z obu skrzydeł dywizji: od strony wsi Streńki, gdzie stacjonowała dywizja finlandzka i okolic wsi Czerwony Brzeg. Przez miasteczko przez kilka godzin trwa przemarsz pododdziałów dywizji, na szczęście rozpętała się zamieć śnieżna, która ukrywa przemarsz oddziałów. W bitwie tej 3-cia Dywizja straciła czterech zabitych oficerów i podoficerów, 6-7-miu rannych oraz 12 przepadłych bez wieści żołnierzy z 8-go i 10-go PS, zdobyto oprócz wspomnianego samochodu pancernego kilkanaście karabinów maszynowych z amunicją. Straty bolszewików są nie do określenia, ale w zachowanych wspomnieniach przewija się osąd, że bolszewickie straty były spore. Wg H . Bagińskiego , Wojsko Polskie na wschodzie 1914 – 1920:
„…Wyjeżdżając z lasu widoczne były liczne trupy po obu stronach drogi, a w Pobołowie pełno ich było na wszystkich ulicach…”. Około godz. 9-tej czoło Dywizji osiąga wieś Turki odległej od Bobrujska o 30 km. W Turkach też dochodzi do spotkania 3-ciej dywizji z podjazdem 3-go Pułku Ułanów. Cel przemarszu został osiągnięty. 3-cia Dywizja dotarła do Bobrujska, w pełnym składzie, wkroczyła 2-go marca 1918 r, przechodząc marszem ponad 500 km, w terenie opanowanym przez bolszewickie oddziały i hordy zbuntowanego i uzbrojonego chłopstwa umiejętnie podburzanego przez komisarzy. Kadra oficerska i żołnierze wykazali hart ducha i patriotyzm.

Komentarze