p1010243a [Rozmiar oryginalny]

Polskie Kły cz. VII Rosyjska reakcja, opóźniona Orka

Kolejna część artykułu związana z programem Polskie Kły dotyczyć będzie reakcji Federacji Rosyjskiej na program wyposażenia Wojska Polskiego w rakiety manewrujące odpalane z pod wody. Do tego omówię kwestię dalszych opóźnień w programie Orka i ich ewentualnych możliwych skutkach.

Reakcja Rosjan

Pierwszą oficjalną reakcją Rosjan na program Orka są słowa wypowiedziane przez Rusłana Puchowa, dyrektora Centrum Analiz Strategicznych i Technologii (CAST). Stwierdził on, że prowadzony obecnie przetarg mający wyłonić dostawcę trzech OP z takim rodzajem uzbrojenia …”naruszy równowagę sił w rejonie Morza Bałtyckiego i stanowi zagrożenie dla Federacji.” Dodatkowo w internetowym wydaniu gazety „Moskiewski Konsomolec” czyli portalu MK.RU pojawił się artykuł sugerujący, że …„Francuzi zamienili dwa śmigłowcowce dla Rosji na trzy okręty podwodne z rakietami manewrującymi dla Polski.” Jednocześnie w Rosji ruszyła kampania propagandowa mająca zniechęcić potencjalnych dostawców do dostarczenia takiej broni.

Poziom obaw

Rosjanie mają poważne powody, by się obawiać pozyskania przez nasz kraj OP nowej generacji. Jednostki te wyposażone w pociski manewrujące dalekiego zasięgu operując na Bałtyku będą miały w swoim zasięgu wiele ważnych dla sił zbrojnych Rosji instalacji wojskowych i infrastruktury. Pomimo posiadania systemów obrony przeciwlotniczej takich jak S-300 czy S-400 trudno będzie przechwycić, lecące z dużą szybkością na niskim pułapie, pociski.

Dyrektor moskiewskiego CAST (Centrum Analiz Strategii i Technologii) Rusłan Puchow twierdzi nawet: „Nikt z zasady nie kwestionuje prawa jednego demokratycznego kraju, Francji, do handlowania z innym demokratycznym krajem – Polską. Ale pikanterii tej sytuacji dodaje fakt, że w Europie w ciągu ostatnich 70 lat po zakończeniu II wojny światowej, kraje bałtyckie, w tym Związek Radziecki, dołożyły wszelkich starań, żeby stworzyć z Bałtyku morze pokojowe”.

Jest to o tyle śmieszne, bo Rosja obecnie uzbraja Flotę Czarnomorską w okręty projektu 636.6, które mają zasilić tą, jedną z najważniejszy formacji MW Rosji. Prawdopodobnie niedługo Flota Bałtycka również dostanie nowe okręty. Do tego autorka jednego artykułu wyraziła swoją opinię na ten temat: „zakup przez Polskę trzech okrętów podwodnych z rakietami dalekiego zasięgu nie tylko naruszy równowagę sił na Morzu Bałtyckim, ale i jest bezpośrednim zagrożeniem dla nas. Nie możemy ignorować potencjalnej możliwości pokrycia rakietami przez jedno z państw NATO naszej północnej stolicy, a w pewnych przypadkach również Moskwy. Efekt tego – wszystkie wcześniejsze wysiłki krajów europejskich co do demilitaryzacji Morza Bałtyckiego spełzły na niczym”.

Chodzi prawdopodobnie o to, że do tej pory to Rosjanie dysponowali zdecydowaną przewagą na Bałtyku jeśli chodzi o OP, a wprowadzenie nowych OP w skład PMW do tego mogących strzelać pociskami manewrującymi może poważnie zmienić równowagę sił na tym akwenie.

Śmieszna troska Rosji o „pokój” na Bałtyku

Rosja przedstawia Polskę jako „źródło” wszelkich niepokojów w rejonie Bałtyku, co ma wzmocnić przekaz propagandowy wobec własnego społeczeństwa. Opinie takie jak: „Francuzi w jednym przypadku dostarczają broń średniowiecznej, trudnej do zaakceptowania monarchii, w drugim zaś – krajowi NATO, który z pomocą tego uzbrojenia faktycznie podsyca ogień konfrontacji w bałtyckim regionie”. Jako kraj frontowy w prawdopodobnej nowej zimnej wojnie powinniśmy zdać sobie sprawę z tego, że należy jak najszybciej wprowadzić do uzbrojenia systemy mogące zagwarantować nam bezpieczeństwo. Jest to jedyne wyjście w tej sytuacji mogące zagwarantować nam bezpieczeństwo i możliwość zadania ciosu odwetowego w przypadku ataku.

Kolejne opóźnienia programu Orka

Najbardziej jednaj niepokojącymi informacjami ze strony MON-u są plotki na temat przedłużenia resursów OP typu Kobben, które mają pozostać w służbie do czasu wprowadzenia do służby nowych OP. Ale to może się opóźnić z powodu nadchodzących jesienią wyborów parlamentarnych, które mogą jeszcze bardziej opóźnić program co w nasze sytuacji może być groźne.

Nowe OP mają zastąpić w służbie cztery Kobbeny i...

Nowe OP mają zastąpić w służbie cztery Kobbeny i…

Nieco światła dała interpelacja nr 31015 dotycząca pozyskania nowych okrętów podwodnych dla polskiej floty. Zgłosił ją poseł Marek Opioła ( z PiS) w lutym br., który zaniepokoił się opóźnieniami w programie nowych OP i możliwością utraty wyszkolonych specjalistów, gdy oni odejdą z MW. Odpowiedź wiceministra obrony narodowej Macieja Jankowskiego uspokoiła posłów, ale wprost przeciwnie stało się z specjalistami.

i ORP Orzeł

…ORP Orzeł

Marynarka Wojenna, po przeprowadzonych w ostatnich latach remontach okrętów podwodnych typu Kobben oraz na podstawie oceny faktycznego stanu technicznego, podjęła działania w celu zmiany normy docelowej eksploatacji planowanych do wycofania w najbliższych latach okrętów. Przedłużenie docelowej normy eksploatacji umożliwi utrzymanie niezbędnego poziomu wyszkolenia załogom okrętów podwodnych, jak i prowadzenie działalności operacyjnej przez Marynarkę Wojenną”.

Nie przewiduję się również tymczasowego leasingu OP, które mogłyby zapewnić zastępstwo dla starszych jednostek i zabezpieczenie działań MW, bo jak stwierdził wiceminister: „Wnioski wynikające z przeprowadzonej analizy i konsultacji w ramach dialogu technicznego wskazują, że na rynku uzbrojenia możliwe są do pozyskania w krótkim czasie okręty podwodne spełniające wymagania dla programu ORKA. Dlatego też na obecnym etapie realizacji zadania nie przewiduje się braku możliwości pozyskania nowych okrętów podwodnych do 2022 r., a co za tym idzie alternatywnych sposobów zabezpieczenia zdolności operacyjnych Marynarki Wojennej”.

Według wiceministra Jankowskiego: „Rozbudowa i modernizacja floty Marynarki Wojennej, realizowana w ramach Programu Operacyjnego-Zwalczanie zagrożeń na morzu, obejmuje m.in. zadanie dotyczące pozyskania trzech okrętów podwodnych nowego typu, z czego dwóch pierwszych okrętów do 2022 r., a trzeciego po tym roku. Środki finansowe na realizację tego przedsięwzięcia do 2022 r., zostały zabezpieczone w zatwierdzonym przez Ministra Obrony Narodowej w dniu 20 lutego br. Planie modernizacji technicznej Sił Zbrojnych RP w latach 2015-2022”. Oznacza to, że nie powinno być żadnych opóźnień w programie nowych OP ale jak zwykle czas pokaże czy MON może dotrzymać słowa napisanego w programie.

Jedno jest dwóch brak

Najgorsze jednak jest co innego. Obecnie w programie „Modernizacji Technicznej Sił Zbrojnych RP” znajdują się fundusze przeznaczone na zakup OP nowej generacji, ale z drugiej strony brakuje konkretnych decyzji i dokumentacji technicznej. Jest to o tyle niepokojące, że od wielu miesięcy są prowadzone prace analityczne dotyczące programu i możliwych ofert więc należałoby mieć już przygotowane jakieś podstawy, których tymczasem nadal brak. A gdy dojdzie do wyborów parlamentarnych może dojść do kolejnych komplikacji co przełoży się na obniżenie poziomu bezpieczeństwa narodowego Rzeczpospolitej poprzez utratę możliwości zwiększenia naszych zdolności do odstraszania.

Zakończenie

Na sam zaś koniec przytoczę eksperta z Uniwersytetu Jagiellońskiego doktora Łukasz Kister, eksperta ds. bezpieczeństwa jak o on ocenia potrzebę posiadania przez Polskę pocisków manewrujących. Całość jest dostępna pod zamieszczonym niżej linkiem:
Nasza armia nigdy nie będzie potęgą militarną w sensie liczebności czy ilości uzbrojenia. Musimy mieć takie siły i środki, które mimo to będą jednak odstraszały naszych wrogów, które będą skuteczne, nowoczesne, dostosowane do współczesnego pola walki – mówi ekspert. – Kluczem są rakiety manewrujące, pociski, które będą zdolne do rażenia celów daleko poza naszymi granicami, które będą uderzały w punkt najbardziej newralgiczny dla naszego przeciwnika.

I na zakończenie jako ostrzeżenie przed konsekwencjami odkładania zakupów nowych broni można przytoczyć jeszcze jeden cytat:
Niewykorzystana dzisiaj sytuacja może być dla nas ciężarem w następnych latach i może spowodować, że modernizacja Marynarki Wojennej i zbudowanie komplementarnego systemu odstraszania będzie niemożliwe. Tu nie chodzi o faworyzowanie jednego czy drugiego dostawcy, ale o racjonalne i szybkie przygotowanie Polski na zagrożenia – mówi Kister. – Te decyzje już dziś są nieco spóźnione, więc nie możemy ich jeszcze odkładać w czasie, bo może się okazać, że po zmianie sytuacji geopolitycznej nie będziemy mogli zrealizować tej modernizacji, bo nie będzie już od kogo kupić najnowocześniejszego uzbrojenia.

Bibliografia:
http://www.defence24.pl/news_rosja-orki-z-rakietami-zagrozeniem-dla-pokojowego-baltyku-w-tle-mistrale-i-rafale#, [dostęp: 04-07-2015]
http://www.defence24.pl/analiza_co-z-okretami-podwodnymi-dla-marynarki-wojennej, [dostęp: 04-07-2015]
http://www.defence24.pl/232890,programy-miecznik-i-czapla-opoznione-orka-wkrotce, [dostęp: 04-07-2015]
http://www.biznes.newseria.pl/news/czas_na_negocjacje,p2035932409, [dostęp 04-07-2015]

Lista artykułów:

Polskie Kły – Oczy i uszy. Cz. I.

Polskie Kły Cz. II. Naval Strike Missile – NSM

Polskie Kły – Cz. III. JASSM.

Polskie Kły Cz. IV. MdCN.

Polskie Kły Cz. V Orka i przetarg na pociski

Polskie Kły cz. VI Okręty, MdCN czy Tomahawk?

Komentarze

Student Instytutu Historycznego UW. Interesuję się historią wojskowości oraz techniką wojskową, w szczególności okres od początku II wojny światowej aż do dnia współczesnego.

Najpopularniejsze posty