Powstanie czortkowskie – polski zryw niepodległościowy

W nocy z 21 na 22 stycznia 1940 roku, w okupowanym przez sowietów Czortkowie wybuchło powstanie. Było ono pierwszym antysowieckim zbrojnym zrywem Polaków w okresie II wojny światowej.

położenie Czortkowa na mapie II RP / Źródło: IPN

Położenie Czortkowa w granicach II RP / Źródło: IPN

W podręcznikach do historii zazwyczaj nie piszę się o pierwszej okupacji sowieckiej, a poświęca się uwagę wyłącznie Generalnemu Gubernatorstwu i okupacji prowadzonej przez III Rzeszę. A okupacja polskich kresów to historia niezwykle dramatyczna, mimo że obejmuje ona niespełna dwa lata. Podobnie jak w GG istniała tam wówczas polska partyzantka, działały szeroko rozgałęzione i prężne struktury konspiracyjne organizacji niepodległościowych, które usiłowały przeciwstawiać się sowieckiemu terrorowi, likwidować zdrajców i szczególnie niebezpiecznych kolaborantów. Istniały też zalążki Polskiego Państwa Podziemnego, które stanowiło odczuwalny znak sprzeciwu wobec komunistycznej, sowieckiej uzurpacji.

W samym Czortkowie, położonym nad Seretem – zaledwie 40 km od Zaleszczyk nad rumuńską granicą, powstała w październiku 1939 roku organizacja konspiracyjna Stronnictwo Narodowe, której założycielami byli: Tadeusz Bańkowski, Henryk Kamiński i Heweliusz Malawski. Celem tej organizacji była walka z wrogiem oraz sabotaż.

Panorama Czortkowa / Źródło: IPN

Panorama Czortkowa / Źródło: IPN

Wraz z przybyciem na te tereny sowietów rozpoczęły się nieustanne represje i prześladowania ludności polskiej. W miejscowym więzieniu, obliczonym na 275 miejsc, już wkrótce przebywało 1200 osób. W takiej atmosferze postanowiono o wybuchu powstania – atak na sowiecki garnizon w Czortkowie, osłabiony wyjazdem dużej części żołnierzy na front fiński.

Wybuch powstania

W niedzielę w nocy 21 stycznia na 22 stycznia ok. godz. 20.00 w kościele oo. Dominikanów spotkało się około 200 konspiratorów, których podzielono na cztery grupy, które miały oddzielne zadania: pierwsza – opanować koszary główne, druga – koszary dolne i więzienie, trzecia – miasto, a czwarta stację kolejową (ponieważ planowano zdobyć pociąg i przedostać się nim aż do Rumunii, gdzie według powszechnych wyobrażeń stacjonowały polskie jednostki wojskowe, które uszły tam we wrześniu 1939 roku).

Na tym planie Czortkowa zaznaczono m.in. koszary, więzienie, szpital, pocztę i dworzec kolejowy – obiekty, które planowali opanować lub zaatakowali powstańcy 21 stycznia 1940 roku / Źródło: IPN

Na tym planie Czortkowa zaznaczono m.in. koszary, więzienie, szpital, pocztę i dworzec kolejowy – obiekty, które planowali opanować lub zaatakowali powstańcy 21 stycznia 1940 roku / Źródło: IPN

Z militarnego punktu widzenia akcja nie miała żadnych szans powodzenia, miała się bowiem odbyć w terenie przygranicznym, nasyconym wojskiem oraz jednostkami NKWD.  Dlatego też bunt został szybko i brutalnie stłumiony. Z miejsca aresztowano 98 osób, z których w pierwszej fazie śledztwa 27 osób przyznało się do winy. Aresztowania nadal trwały. Sowieckie władze bezpieczeństwa ujęły łącznie około 600 osób, podejrzanych o udział w powstaniu lub pomoc udzieloną powstańcom, jak więc widać, represje objęły znacznie szersze kręgi niż tylko samych uczestników, albowiem aż 35 osób skazano na karę śmierci (wyroki wykonano), inni otrzymali kary długoletniego więzienia i katorgi w bezkresnych przestrzeniach Sybiru.

Ocena powstania

Powstania w Czortkowie nie można oceniać wyłącznie z militarnego punktu widzenia ponieważ nie mogło się ono udać z powodu olbrzymiej dysproporcji sił. Również na płaszczyźnie politycznej nie przyniosło ono żadnych korzyści – przeciwnie, wzmogło jeszcze sowieckie represje. Miało ono jednak ogromną wymowę moralną – oto już na początku sowieckiej okupacji doszło do buntu na dosyć dużą skalę, co – biorąc pod uwagę inne formy oporu ludności, a także istniejącą gdzieniegdzie polską partyzantkę świadczyło o silnym poczuciu patriotyzmu kresowej ludności i jej przywiązaniu do polskiej państwowości.

Dlatego też powstanie czortkowskie to nie tylko część naszej przeszłości, ale też jakże wyraźny ślad trwającej setki lat przynależności kresowych ziem do Polski.

Komentarze

Absolwent historii i politologii na Uniwersytecie Marii-Curie Skłodowskiej w Lublinie. Interesuje się historią wojskowości XX w., stosunkami międzynarodowymi, terroryzmem oraz polskimi misjami stabilizacyjnymi poza granicami kraju.