media

Przemoc w mediach, a agresja

Szczególnie dziś, kiedy środki masowego przekazu stały się zasadniczym składnikiem życia codziennego, warto zastanowić się jaki wpływ na ludzką psychikę mają treści emitowane w mediach, zwłaszcza te, które emanują przemocą i agresją. Powszechnie wiadomo, że obraz świata i wizja człowieka kreowane przez media wywierają głęboki wpływ na postawy i przekonania odbiorców, a zwłaszcza tych małoletnich. Jeśli, więc w obecnych czasach na ekranach telewizorów, w grach komputerowych, Internecie dominują przemoc i brutalność, to czy w konsekwencji dochodzi do brutalizacji zachowań u odbiorców przekazu?

Jednoznaczna odpowiedź na to pytanie nie jest bynajmniej prosta. Przemoc w mediach, sposoby i częstotliwość jej ukazywania oraz konsekwencje jakie ponosi odbiorca w wyniku kontaktu z nią poprzez środki masowego przekazu, to jedno z zagadnień, które jest przedmiotem zainteresowania badaczy od wielu dziesięcioleci. Agresją w mediach zajmują się specjaliści wielu dziedzin: medioznawcy, psychologowie, socjologowie, pedagodzy, wychowawcy czy teologowie[1]. Coraz częściej agresja staje się przedmiotem badań nad bezpieczeństwem, gdyż warunkuje zjawiska rozpatrywane w kategoriach zagrożeń społecznych[2].

W literaturze przedmiotu odnajdujemy zarówno badania, które potwierdzają wpływ mediów na zachowania agresywne, jak i te które takowy wpływ negują. Problemem jest już samo zdefiniowanie agresji. Nie ma zgodności w rozumieniu tego pojęcia i nie ma też jednej teorii wyjaśniającej jej genezę. Pochodzenie agresji wyjaśnia teoria instynktów wywodząca się z koncepcji Freuda, teoria frustracji Dollarda i teorie społecznego uczenia się. Niemniej można przyjąć iż agresja to wszelkie działanie (fizyczne lub słowne), którego celem jest wyrządzenie krzywdy fizycznej lub psychicznej – rzeczywistej lub symbolicznej – jakiejś osobie lub czemuś, co ją zastępuje[[3].

Rys. 1. Agresja, a pojęcia pokrewne. / Źródło: Opracowanie własne.

Rys. 1. Agresja, a pojęcia pokrewne. / Źródło: Opracowanie własne.

Tego, że zjawisko agresji występie w mediach, należy postrzegać przez specyficzny sposób funkcjonowania współczesnych mediów, które skoncentrowane na walce o widza „żywią” się tym, co szokujące, wykraczające poza normy społeczne i moralne, a więc promują zachowania gwarantujące wysoką oglądalność wskazując tym samym drogę wszystkim tym, którzy są zainteresowani obecności w przestrzeni medialnej[4].

O szkodliwym wpływie agresji w przekazie medialnym na odbiorców przekonanych prócz badaczy jest także wiele instytucji, które wprowadzają regulacje, mające temu zapobiegać. Zagadnienie normowane jest przez przepisy prawa oraz różnego rodzaju kodeksy dziennikarskie. W Ustawie o Krajowej Radzie Radiofonii i Telewizji znajduje się zapis, mówiący, że zabronione jest rozpowszechnianie audycji lub innych przekazów zagrażających fizycznemu, psychicznemu lub moralnemu rozwojowi małoletnich, w szczególności zawierających treści pornograficzne lub w sposób nieuzasadniony eksponujących przemoc[5].

Media ingerują w życie dzieci, młodzieży, ludzi dorosłych. Ogrywają ogromna rolę w formułowaniu młodego człowieka, kształtują poglądy i postawy przez podsuwanie określonej wiedzy o świecie i lansowanie pewnych wartości. Osobowość, która posiada solidny system wartości, potrafi krytycznie ustosunkować się wobec drapieżnych, medialnych przekazów. Okazuję się jednak, iż nawet dorośli ulegają psychologicznym trikom medialnym, nie zdając sobie sprawy, iż stają się ofiarami ukrytej manipulacji.

Media deformują światopogląd społeczeństwa bardzo skutecznie, najbardziej prestiżowe programy informacyjne, wiadomości z kraju i ze świata przepełnione są informacjami wyłącznie negatywnymi, przykrymi: zamachy, akcje policji, oszustwa, napady, korupcja, terroryzm, sprawy sądowe, gwałty, dewiacje, coraz mniej miejsca na kulturę, sztukę, muzykę sprawy przyjemne, których nie brakuje we współczesnym świecie.

Trudno nie zgodzić się z faktem, że świat medialny nie jest dosłownym ani dokładnym odwzorowaniem świata rzeczywistego. Proporcje poszczególnych zjawisk, problemów, zagrożeń, jakie obserwujemy w mediach elektronicznych, w żadnym stopniu nie mają się do rzeczywistego poziomu problemów, z którymi spotyka się człowiek. Jednak to właśnie przekaz medialny konstruuje nasz stosunek do wielu problemów współczesnego życia.

Jest to problem tak dalece złożony, że jednoznaczne ustalenie w jaki sposób obcowanie z agresywnym przekazem mediów, wpływa na odbiorcę, jest bardzo trudne. Problemem jest udzielenie odpowiedzi na pytanie czy to media, przekazując agresję, czynią z ludzi agresywne jednostki, czy też ludzie o podwyższonym poziomie agresji poszukują w mediach przekazu o agresywnym charakterze, by w ten sposób podnosić poziom swojej stymulacji. W ten sposób wytworzyć może się cykl, w którym osoby agresywne poszukują agresji w mediach, by w ten sposób podwyższyć poziom swojej agresji[6].

Podejmując rozważania na temat przemocy w mediach, należy również wspomnieć o grach komputerowych. Nowe informacyjno-edukacyjne i rozrywkowe technologie elektroniczne, określane często jako hipermedia, mają coraz większy wpływ na nasze życie. W wielu sytuacjach funkcjonowanie bez nich jest wręcz niemożliwe. W sondażu społecznym przeprowadzonym w 2010 roku wykazano, że w średnim warszawskim domu jest 16 urządzeń elektronicznych, a w domach mazowieckich 11. Równolegle zwiększa się liczba czasu, jaki przeciętny Mazowszanin poświęca na życie przed „ekranem”.

Rys. 2. Postal 2 - jedna z najbrutalniejszych gier komputerowych, jakie kiedykolwiek wydano. Sprzedaż gry została zakazana w wielu krajach, między innymi w Australii i Nowej Zelandii. / Źródło: http://goretastic.com/postal.html, dostęp: 07.07.2015.

Rys. 2. Postal 2 – jedna z najbrutalniejszych gier komputerowych, jakie kiedykolwiek wydano. Sprzedaż gry została zakazana w wielu krajach, między innymi w Australii i Nowej Zelandii. / Źródło: http://goretastic.com/postal.html, dostęp: 07.07.2015.

Nieprzypadkowo też mówi się o pokoleniu trzech ekranów: telewizora, komputera, telefonu komórkowego[7]. W odniesieniu do młodego pokolenia, szczególną rolę odgrywają rzeczywistość wirtualna i Internet. Cechą wielu gier sieciowych jest także udostępnianie pierwszego poziomu za darmo, a przejście do kolejnego wymaga zakupienia specjalnego pakietu poszerzającego.

Analiza treści gier pozwala na sformułowanie ich specyficznych cech w kontekście zjawiska agresji w mediach :

  • aktywne uczestnictwo w grze komputerowej – gracz nie tylko ogląda przemoc, ale poprzez prowadzenie swojego bohatera sam jej dokonuje;
  • koncentracja na grze – gracz całkowicie angażuje się w wirtualny świat, przez co zaczyna on odgrywać coraz większą rolę w jego życiu;
  • nieograniczone powtarzanie gry – pozwalające na szybkie przyzwyczajenie się do udziału w spektaklu przemocy (przemoc staje się czymś normalnym i nie wzbudzającym
  • emocji);
  • kojarzenie przemocy z nagrodą – zadawanie śmierci jest najskuteczniejszym sposobem osiągania sukcesu. Agresja i destrukcja są nagradzane, a przemoc sprzyja awansowi (zło jako skuteczny sposób osiągania celów zawodowych);
  • brak konsekwencji czynów popełnianych wirtualnie w realnej rzeczywistości (kradzież nie jest przestępstwem, zabójstwo nie jest czynem karalnym, włamanie nie wywołuje reakcji prawnych)[8].

Wpływ mediów, a zwłaszcza rzeczywistości wirtualnej na zachowania agresywne u ludzi wyjaśnia w pewnej mierze ma teoria desensytyzacji (znieczulenia). Bombardowanie intensywnymi bodźcami oparte na wzbudzaniu silnych emocji, stało się niezmiennym elementem codziennej rzeczywistości.

Jak podkreśla bowiem, I. Siudem, zaplecze stymulacyjne środowiska (…) podwyższa próg wrażliwości młodzieży, następuje jakby stępienie zmysłów[9]. To zaś sprawia, że powszechne czynienie agresji sceny brutalne nie dziwią już odbiorcy, nie odrażają, przynoszą mniejsze emocje, przez co gracz oswaja się z agresją i popada w letarg emocjonalny, odrętwienie zmysłów, uczuć, emocji oraz procesów intelektualnych[10].

Zanikają empatia i wrażliwość na cierpienie innych . Przykładem może by obniżona ocena powagi ataku i gwałtu w percepcji osób, które uprzednio poddane były oddziaływaniom przekazów pornograficznych. Podwyższona tolerancja i akceptacja zachowań agresywnych określana jest mianem znieczulicy społecznej. To z koeli przekłada się na rosnący poziom „znieczulicy” wśród rozwiniętych społeczeństw[11]. Wpływ mediów na zachowania agresywne wśród młodzieży nie jest jednak jednoznaczny i pewny. Wzory zachowania obserwowane w telewizji zostają wyuczone przez dzieci, nawet przy braku nagradzania i natychmiastowego ćwiczenia przy czym nabywanie odnosi się tak do zachowania społecznie pożądanego, jak i agresywnego.

Jednakże wykonywanie obserwowanego zachowania zależy od wielu czynników odnoszących się do cech bodźca (programu), cech dziecka oraz cech środowiska. Ekscytujące elementy programów (czego szczególnym przypadkiem są sceny grozy i okrucieństwa) prowadzą przynajmniej u pewnej grupy dzieci – do zachowań, które inaczej by się nie pojawiły, bądź wystąpiły w słabszej formie[12].  Co ciekawe, S. Feshbach i B. Singer na podstawie swych badań stwierdzili, że chłopcy, którzy oglądali sceny agresywne w telewizji manifestowali znacznie mniej agresji wobec rówieśników i przełożonych. Badania naukowe wykazuję, że w pewnych okolicznościach oglądanie w telewizji scen ukazujących przemoc wzmacnia szanse agresywności dzieci i młodzieży.

A. Bandura po słynnych eksperymentach z lalką Bobo udowadniał, że dzieci, które wcześniej oglądały programy o dużej liczbie scen przemocy częściej później zachowywały się agresywnie wobec lalek, przy czym wyrażany był wpływ telewizji na sposób okazywania agresji[13]. Duże znaczenie ma to, czy u danej osoby mechanizmy wywołujące agresje trafią na „podatny grunt”. Tym samym ważna jest również osobowość odbiorcy. Stwierdzono np., że osoby skłonne do konformizmu silniej poddają się wpływom mediów. Oddziaływanie medialne zależy też od rodzaju kanału, którym nadawca się posługuje.

Badania dowiodły również, że skłonność do posłużenia się agresją rośnie, jeżeli jednostka obserwuje, jak dokonuje jej osoba-model, którą postrzega jako atrakcyjną, bądź autorytet. Wynika to z faktu, że media posługują się postaciami budzących sympatię rzezimieszków, którzy ukazywani są jako jednostki atrakcyjne. Jednocześnie za złe zachowanie zazwyczaj nie spotyka ich kara.Nie są ukazywane także negatywne skutki ich postępowania, zarówno dla nich samych jak i dla innych osób. Co więcej posłużenie się agresją, zwiększa ich szansę na osiągnięcie końcowego sukcesu, rozwiązanie problemów i górowanie nad przeciwnikami. Kara, wiązana zwyczajowo z konsekwencją zachowania agresywnego, zostaje tu zastąpiona nagrodą[14].

Nie oznacza to jednak, że powinniśmy przestać oglądać filmy akcji. Wiele zależy, jak już zauważono od predyspozycji danej osoby, norm kulturowych, czy kontekstu sytuacyjnego. Poszczególne media różnią się od siebie także formą oddziaływania na odbiorcę. Przekaz radiowy można uznać za bardziej „inteligentny”, gdyż wymaga od odbiorcy więcej wysiłku, uruchamiając jego wyobraźnię. Siła telewizji polega w znacznej części na łatwości odbioru. Nawet jeśli przekaz jest bardziej skomplikowany w sensie znaczeń, kryje w sobie głębszy sens, to odbiorca nie musi w niego wnikać, koncentrując się na tym co najbardziej powierzchowne i oczywiste.

Mass media wpływają na poziom agresji w społeczeństwie nie tylko przez wieloaspektowe pokazywanie przemocy ale również przez lansowanie wygodnego, konsumpcyjnego, modnego trybu życia. Bogactwo, młodość, piękno to dziś prawdziwe szczęście. Cechy takie jak patriotyzm i przywiązanie do tradycji w opinii wielu osób stanowią anachronizm w globalnym społeczeństwie XXI wieku. Nie ma czasu ani miejsca na pomoc ludziom starszym, chorym, czy pokrzywdzonym przez los. Wszystkie treści medialne otoczone są odpowiednią kolorystyką, barwą muzyczną, klatki filmowe pokazywane są z coraz większą szybkością, co dodaje dynamiki, atrakcyjności. Kiedy młody człowiek otrzyma taką dawkę informacji i porówna ją ze swą rzeczywistością, okazuje się że jest ona smutna, szara. Wzbudzona frustracja, domaga się natychmiastowego i łatwego zaspokojenia potrzeb[15].

Istota dyskursu naukowego domaga się aby przytoczyć kontrargumenty na tezy zwolenników teorii wpływu mediów wzrost agresji u odbiorców.Zasadniczym argumentem przeciw jest tzw. hipoteza katharsis, wywodząca się z psychoanalitycznej koncepcji redukowania popędów za pośrednictwem wyobraźni. Wskazuje się w niej, że poprzez wysiłek fizyczny, obserwacje zachowań agresywnych innych ludzi lub w wyniku dokonania aktu przemocy, następuje zjawisko uwalniania „agresywnej” energii.

Tym samym agresja staje się sposobem „wyładowania energii”. Podkreśla się, że nie tylko podjęcie pewnych form aktywności fizycznej, np. uderzanie w worek treningowy, lecz także obserwowanie walki zapaśniczej czy oglądanie brutalnego filmu może zastąpić podejmowanie agresywnych zachowań. Oglądanie scen zadawania obrażeń innym ma powodować u widzów zredukowanie agresywnych popędów[16]. Znana też jest hipoteza „zastępowania rzeczywistości”. Odwołuje się ona do dość prostej tezy, zakładającej, iż zamiast uczestniczyć w realnych aktach przemocy, lepiej brać udział w przemocy na niby, a więc przemocy obecnej w świecie wirtualnym, w którym można zabić, zgwałcić i upokorzyć, a także lepiej, bawić się seksem wirtualnym niż realnym. Krytykujący tę teorię, D. Sarzała, podkreśla iż, częste (nawet symulowane) postępowanie kolidujące z normami moralnymi osłabia poczucie winy[17].

Warto wspomnieć także o hipotezie socjocentryczności. W teorii tej zwraca się uwagę, że posiadanie filmów ze scenami nasyconymi agresją i przemocą, a także „agresywnych” gier oraz wysokiej klasy sprzętu komputerowego powoduje, że osoba taka staje się bardziej popularna i atrakcyjna społecznie. Osoby preferujące podobne zainteresowania chętnie wchodzą z nią nie tylko w różnego rodzaju interakcje społeczne, lecz także nawiązują głębsze więzi społeczno-emocjonalne. Zwolennicy tej hipotezy dopatrują się nawet korzyści w relacjach rodzinnych.Podkreślają także, iż nawet bardzo krwawe gry mogą zbliżać ludzi do siebie[18].

Media odgrywają współcześnie niebagatelną rolę w propagowaniu agresji. Wiele badań potwierdza, że obserwowanie agresji w mediach, sprzyja podwyższeniu poziomu agresji u potencjalnego widza. Częste ukazywanie agresji w mediach może także wywołać przekonanie, że jest ona czymś zupełnie naturalnym i możliwym do wykorzystania przy rozwiązywaniu problemów. Ponad to epatowanie agresją przez media powoduje wzrost jej popularności. Należy jednocześnie podkreślić, iż nie zawsze przekaz ten przekłada się na eskalacje zachowań agresywnych u odbiorców. Nie można zatem udzielić jednoznacznej odpowiedzi na postawione we wstępie pytanie, co jest charakterystyczne dla analizy problemu z punktu widzenia psychologii.

PRZYPISY

[1] B. Wlaźlik, Negatywne wzorce zachowań, „Edukacja i Dialog” 5/2000, s. 46.

[2] R. Jakubczak, Obrona narodowa w tworzeniu bezpieczeństwa III RP, Dom Wydawniczy BELLONA, Warszawa 2003, s. 96.

[3]W. Szewczuk, Słownik Psychologiczny, WP, Warszawa 1985.

[4] E. Aronson, T. D. Wilson, R. M. Alert, Psychologia społeczna. Serce i umysł, Zysk i  S-ka wydawnictwo S.C., Warszawa 1997, s.505-516

[5] Art. 18. Ustawy z grudnia 1993 r. o radiofonii i telewizji. Dz.U. 1993 Nr 7 poz. 34.

[6] B. Krahé , Agresja, Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne. Gdańsk 2006, s. 91.

[7] P.T. Nowakowski, Fast food dla mózgu, czyli telewizja i jej okolice, Kraków 2002, s. 8.

[8] I. Ulfik-Jaworska, Czy gry komputerowe mogą być niebezpieczne?, „Wychowawca” 2002, nr 1

[9] I. Siudem, Zapotrzebowanie na stymulację a zachowania agresywne uczniów, referat podczas Ogólnokrajowej Konferencji Naukowej „Agresja w szkole. Próby rozwiązania problemu”, WSP TWP, Warszawa 31 maja 2007.

[10] M. Thomas, R. Horton, E. Lippencott i R. Drabman, Desensitization to portrayals of Real-life Aggression as a Function of Exposure to Television Violence, „Journal of Personality and Social Psychology”, nr 35/1977, s. 450-458

[11] K. Kmiecik-Baran, Młodzież i przemoc. Mechanizmy socjologiczno-pedagogiczne¸ Warszawa 2000, s. 51 -53.

[12] S. Feshbach, B. Singer, Television and Aggression: An Experimental Field Study, San Francisco: Jassey – Bass 1979, s. 134-137.

[13] Podając za: A. Bandura, Aggression: A Social Learning Analysis, Englewood Cliffs:

New York 1973.

[14] B. Krahé B, Agresja… op.cit.,. s. 96-97

[15]Jachym M., Przejawy zachowań agresywnych dzieci w środowisku szkolnym – przyczyny i następstwa ich występowania, (w:] Przemoc dzieci i młodzieży w perspektywie polskiej transformacji ustrojowej, (red) Papież J., Płukis A, Wydawnictwo Adam Marszałek, Toruń I998, s. 292.

[16] A. Bałandynowicz, Agresja i przemoc w środkach komunikacji społecznej, „Prokuratura i Prawo” 1, 2008, Warszawa 2008, s. 76. s. 83.

[17] D. Sarzała, Agresja i przemoc w multimediach elektronicznych wyzwaniem dla edukacji człowieczeństwa, [w:] D. Kowalski, M. Kwiatkowski, A. Zduniak, Edukacja dla bezpieczeństwa, Lublin – Ponań 2004, s. 61.

[18] A. Bałandynowicz, Agresja i przemoc… op.cit., s. 84.

Komentarze

Absolwent Wydziału Bezpieczeństwa Narodowego Akademii Obrony Narodowej w Warszawie (obecnie Akademii Sztuki Wojennej). Instruktor strzelectwa sportowego i zagorzały fan trekkingu. Członek grupy rekonstrukcyjnej SPAP Wojkowice. Do jego zainteresowań należą między innymi zagadnienia związane z współczesnym terroryzmem, społecznymi inicjatywami w obszarze bezpieczeństwa i obronności oraz zarządzaniem w sytuacjach kryzysowych.

Najpopularniejsze posty