Przemysław Piotrowski „Radykalni. Rebelia” – recenzja

Niemiecka Republika Islamska. Niedorzeczność? Może. Świat w rozpoczętej w ubiegłym roku serii „Radykalnych” to spełnienie się najgorszych koszmarów i gróźb nienawistnych imamów, to flagi Państwa Islamskiego – nie w odległej Syrii czy Iraku – ale tuż za miedzą. W sercu Europy Zachodniej. Po pierwszym, wstrząsającym „Terrorze”, Przemysław Piotrowski serwuje kontynuację losów grupki młodych Polaków rzuconych w wir muzułmańskiej „Rebelii”. Nienawiść, zemsta, zatracenie ludzkich uczuć, umierająca nadzieja, potworność powracającego na Stary Kontynent holocaustu. Bez tabu i poprawności politycznej, Autor podejmuje się próby przewodzenia po najmroczniejszych zakamarkach ludzkiego umysłu, które z obrzydzeniem oddalamy od swojej świadomości, udając że nie istnieją. Ale czy na pewno?

Na początek muszę ostrzec, iż niniejsza książka nie może zostać przeczytana bez wcześniejszego zapoznania się z pierwszym tomem, gdyż Czytelnik nie będzie znał postaci ani motywów ich decyzji. Podobnie jak w przypadku „Terroru”, który również miałem przyjemność zrecenzować w ubiegłym roku (czytaj więcej: Przemysław Piotrowski „Radykalni. Terror” – recenzja), Czytelnik otrzymuje solidną, mrożącą krew w żyłach okładkę, utrzymaną w czerwono-zielonkawej szacie graficznej. Przedstawia ona dwie kobiety w pełnych burkach (tzw. afgańskich) zasłaniających całe ciało, w tle berlińską Bramę Brandenburską z grupką bojowników z charakterystycznymi Kałasznikowami w rękach. Nad nimi widać śmigłowiec, będący istotnym elementem powieści, a wszystko jest skąpane w ciężkiej mgle i deszczu, znakomicie oddających klimat tego tomu.

Akcja powieści jest bezpośrednią kontynuacją wydarzeń z pierwszego tomu i rozgrywa się we wrześniu i październiku 2023 roku, co kilka rozdziałów przenosząc nas do 2033 roku poprzez pamiętniki jednej z bohaterek, co ma przygotować nas na nieuchronną kontynuację podejmowanej opowieści i potwornych skutków przedstawionych wydarzeń. Dlatego powracają starzy bohaterowie: Jakub Krystian Polak, Krzysiek „Figur” Figurski, Monika Figurska, Michał znany jako „Afgan” czy włoski legionista Franco. Pojawiają się nowi tacy jak żołnierz GROM-u Patryk „Klamka” Koperski, ale także Irakijka Laila Al-Sahili, w której Jakub zobaczył swoją ukochaną Nawal, bestialsko zamordowaną w „Terrorze”. Zupełnym przeciwieństwem siebie są mały Amir, który pojawił się w pierwszym tomie i jego bezwzględny ojciec, Muhammad Chalil Abi Rabi’a, będący symbolem pierwotnego zła, drzemiącego w książce.

Fabuła zatem rozpoczyna się w Zielonej Górze po częściowo udanej ewakuacji z Francji i Niemiec. Nasi bohaterowie obmyślają plan wymiany porwanego (trochę przypadkiem) syna głównego czarnego charakteru, który pojmał z kolei „Afgana”. Miało do tego dojść tuż pod Bramą Brandenburską, ale niespodziewane wypadki związane z radykalną zmianą władzy w RFN zupełnie przeistacza kraj, który wrze w rewolucyjnym tyglu. Wszystkie plany biorą diabli, a w chaosie i piekle gwałtownych przemian społeczno-politycznych nasi bohaterowie raz po raz gubią się i zostają wielokrotnie cudem uratowani. Nie brakuje jednak tutaj śmierci i zdrady „swoich”, a nawet honorowego postępowania „tamtych” (choć w innych wypadkach „honor” ma zupełnie odmienne znaczenie…). Dlatego „Radykalni” nie wpisują się w żadne ramki czy konwenanse.

Język tej historii ocieka krwią. Dosłownie i w przenośni. Wiele opisów utrwala się w pamięci Czytelnika, a Autor wiele poświęca przemyśleniom, naturze psychicznej bohaterów i ich próbom zrozumienia irracjonalnego postępowania przeciwników. Zupełną trwogę wzbudzają opisy świata naszych bohaterów dekadę później w ogóle nie przypominającego nasz realny, a raczej ten znany z powieści postapo. Akcja jest przenoszona z jednego bohatera na drugiego w oddzielnych rozdziałach. Jest to kontynuacja stylu z pierwszego tomu, w moim odczuciu wielkim atutem, który pozwala Czytelnikowi lepiej wczuć się i wejść w buty naszych bohaterów i przeżyć niemal na własnej skórze ich zmagania z nieustępliwym wrogiem.

Podsumowanie. Nie mogę wyjść z podziwu. Po pierwszej, rewelacyjnej części spodziewałem się godnej kontynuacji i nie zawiodłem się. Czekam z niecierpliwością na trzeci tom, choć z drugiej strony lękam się, co jeszcze Autor może wymyślić… Na pewno jest to najlepsza książka przeczytana przeze mnie w tym roku. Nie muszę chyba polecać jej fanom pióra Pana Przemysława Piotrowskiego i pierwszego tomu „Radykalnych”, ale osoby „nie w temacie” zachęcam do przyjrzenia się całej serii.

PRZEMYSŁAW PIOTROWSKI (ur. 5 czerwca 1982 roku) – zielonogórzanin, były dziennikarz sportowy, a potem śledczy w „Gazecie Lubuskiej”. Absolwent Uniwersytetu Zielonogórskiego, studiujący również w Hiszpanii i USA. Kocha podróże i nowe wyzwania. Pasjonat sportu, podróży, geografii i historii. Wychowany na Stephenie Kingu, Grahamie Mastertonie, Connie Igguldenie i Bernardzie Cornwellu. Zadebiutował entuzjastycznie przyjętym thrillerem „Kod Himmlera”, następnie wykreował mroczny świat w ciężkiej gatunkowo „Drodze do piekła”. Najnowsze powieści – „Radykalni. Terror” i „Radykalni. Rebelia” – to cykl thrillerów political fiction, podejmujący niezwykle trudny i kontrowersyjny temat radykalnego islamu. To książki o miłości, stracie, bólu i cierpieniu. I nienawiści, która często kwitnie powoli i niepostrzeżenie, ale zawsze prowadzi nas w otchłań zła.


Autor: Przemysław Piotrowski

Tytuł: Radykalni. Rebelia

Wydawnictwo: Wydawnictwa Videograf SA

Oprawa: Miękka ze skrzydełkami

Rok wydania: 2018

ISBN: 978-83-7835-578-6

Liczba stron: 384

Format: 13,5 x 20,8 cm

>>>> Książkę można kupić u wydawcy tutaj <<<<

Komentarze

Rafał "Ralph" Muczyński, koordynator działu "Wojsko". Absolwent stosunków międzynarodowych na Uniwersytecie w Białymstoku i politologii na Politechnice Białostockiej. Rysownik-hobbysta (więcej: http://ralph1989.deviantart.com oraz www.facebook.com/Ralph1989Arts) Zainteresowania: rysunek, wojskowość (szeroko pojęte zagadnienia współczesnej armii od strony uzbrojenia, zwłaszcza lotnictwo i technika rakietowa), polityka międzynarodowa, historia XX wieku.

Najpopularniejsze posty