Fot. Przystanek Historia
Fot. Przystanek Historia

„Przystanek – WOŁYŃ. Relacja ze spotkania”

Jak mogło dojść do tej tragedii i w imię czego przez tyle lat o niej milczano? Te dwa pytania nurtowały zebranych w budynku warszawskiego Przystanku Historia. Najnowszy film Wojciecha Smarzowskiego na tle historii ludobójstwa oraz współczesnych relacji polsko-ukraińskich, otworzyły nowy cykl dyskusji „Między swastyką a czerwoną gwiazdą” w Centrum Edukacji IPN.

Jak stwierdził prowadzący tę debatę Piotr Zychowicz, przedstawiciele dwóch różnych pokoleń, doświadczeń i sposobów patrzenia na katastrofę wschodnich województw Rzeczpospolitej, będą gośćmi Przystanku Historia. Z jednej strony Stanisław Srokowski ocalały z piekła Kresów, pisarz i autor opowiadań na kanwie, których nakręcono film „Wołyń”, z drugiej Witold Szabłowski, dziennikarz i reportażysta, twórca wydanych niedawno „Sprawiedliwych zdrajców”, poświęconych Ukraińcom ratującym z rzezi swoich polskich sąsiadów.

Obaj twórcy opowiadali zarówno o swoich reakcjach na film jak i komentowali skrajne głosy, które się po nim pojawiły. Konstatacja była w tym przypadku jedna. O dramacie Wołynia trzeba rozmawiać z Ukraińcami. Praktyka przemilczania, uprawiana przez decydentów w okresie ostatnich lat poniosła całkowite fiasko. Zaś w tej materii dalej cofać się nie można, ponieważ po prostu nie ma już gdzie. Brak reakcji na państwowy kult UPA, pomimo geopolitycznych gier ze strony Rosji, będzie natomiast dla dalszych relacji polsko-ukraińskich zabójcze.

Wysoka temperatura tematu przyciągnęła wielu ludzi praktycznie w każdym wieku. Co charakterystyczne, chyba każdy zjawił się z jakimś określonym obrazem tej zagłady i już wyrobionym na nią poglądem. Stąd też spontaniczne polemiki i komentarze a nawet prowokacyjne pytania z sali. Rozmowa nad samą produkcją Smarzowskiego i jej faktograficzną prawdziwością, płynnie przechodziła na kwestie obecnych stosunków jakie łączą oba narody. Co ważne wiele miejsca poświęcono, nie raz pomijanej nawet wewnątrz samej dyskusji o Wołyniu, kwestii Ukraińców którzy z narażaniem życia ratowali Polaków. I właśnie to zagadnienie spuentowało całą dyskusję.

Frekwencja tego spotkania jak i emocje, które mu towarzyszyły świadczą klarownie o tym, że temat ludobójstwa Polaków na Wschodzie, jest żywy i cieszy się sporym zainteresowaniem. Potrzeba edukacji i szerokiego informowania o tych treściach, jest jednak wciąż szczególnie na Ukrainie ogromna. Zatem spotkania takie jak to powinny stać się stałym elementem krajobrazu debaty publicznej, zarówno w Polsce jak i na stopie międzynarodowej.

Fot. Przystanek Historia

Fot. Przystanek Historia

 

Komentarze

Najpopularniejsze posty