Extremalna promocja notebooka MSI

Pułkownik Adolf Waraksiewicz – przedwojenny mistrz ciętej riposty

Każda z osób pasjonujących się historią Polski słyszała o wielu niezwykle ciekawych sytuacjach, których bohaterami byli przedwojenni kawalerzyści wśród których prym wiódł generał Wieniawa Długoszowski. Zagłębiając się jednak w historię armii II Rzeczpospolitej okazuje się, iż nie był on jedynym posiadaczem wielkiego intelektu i równie ciętego języka. Niezwykle ciekawą postacią był zupełnie dzisiaj zapomniany  Adolf Mikołaj Waraksiewicz.

Sklep Urodzeni Patrioci

Bohater niniejszej ciekawostki urodził się w lutym 1881 roku w Wielkim Krzywcu na Ukrainie, pierwsze szlify żołnierskie zbierał w armii carskiej uczestnicząc w wojnie rosyjsko – japońskiej oraz w I wojnie światowej. Służbę  w rosyjskiej armii zakończył w stopniu pułkownika – co świadczyło o jego niewątpliwych umiejętnościach.

W listopadzie 1918 roku wstąpił w szeregi odradzającego się Wojska Polskiego. Doświadczony kawalerzysta czynnie zaangażował się w walkę o obronę granic II RP dowodząc m.in. III i I Brygadą Jazdy podczas wojny polsko – bolszewickiej.

Pułkownik Adolf Waraksiewicz

Pułkownik Adolf Waraksiewicz

Po wojnie otrzymał przydział IX Brygady Jazdy – przemianowanej w 1924 roku na 9 Samodzielną Brygadę Kawalerii. Właśnie w czasie pełnienia tej funkcji miało miejsce zdarzenie którym Waraksiewicz pokazał doskonale swój intelekt… Pewnego razu pułkownik  Waraksiewicz, wracał pociągiem z Wilna do swojej jednostki [do Baranowicz]. Jako dowódca był zobowiązany do podróżowania pierwszą klasą. Kupił więc bilet, ale okazało się, że w pociągu był tylko jeden przedział pierwszej klasy, do tego cały zajęty przez posła na Sejm. Pułkownik jednak wszedł do przedziału, zasalutował, przedstawił się i usiadł na wolnym miejscu. Poseł dość obcesowo zwrócił mu uwagę, że przedział jest zarezerwowany, a gdy to nie odniosło skutku, pobiegł po konduktora. Gdy i interwencja kolejarza nie przyniosła rezultatu, sprowadzono patrol żandarmerii. I tym razem pułkownik odmówił opuszczenia przedziału, nakazując żandarmom spisać raport, który sam podyktował: „Pułkownik Waraksiewicz odmówił opuszczenia przedziału I klasy, na który posiadał bilet. Uzasadnienie: takich dowódców brygady jest w Polsce 13, a takich durniów jak ten – 444”. Kawalerzysta ostatecznie dojechał pociągiem do swej jednostki.

W późniejszym czasie dowodził XVIII Brygadą Kawalerii oraz Brygadą Kawalerii Suwałki. Otrzymując w styczniu 1928 roku awans na stopień generała brygady. Waraksiewicz mógł pozwolić sobie na takie zachowanie tak jak wcześniej wspomniałem był cenionym dowódcą. Był to prawdziwy kawalerzysta z krwi i kości cieszący się poważaniem wśród swoich żołnierzy, a to dzięki temu że zawsze dbał o podległe mu jednostki, zabiegał o właściwe ich wyposażenie i wyszkolenie. Generał sam również świecił przykładem, ciągle się doszkalał studiując książki i prace teoretyczne na temat kawalerii – był zawsze na czasie ze wszystkimi „nowinkami kawaleryjskimi”. We wrześniu 1928 roku wziął udział w konkursie na nowy wzór szabli polskiej zaś jego projekt został wyróżniony i wraz z trzema innymi stał się podstawą opracowanej przez Instytut Badań Materiałów i Uzbrojenia szabli polskiej wz. 34.

Gen. Adolf Waraksiewicz (stoi) przemawia podczas uroczystego obiadu z okazi 10-lecia 2 Pułku Ułanów Grochowskich/ Źródło: NAC,sygn. 1-W-1386-2

Gen. Adolf Waraksiewicz (stoi) przemawia podczas uroczystego obiadu z okazi 10-lecia 2 Pułku Ułanów Grochowskich/ Źródło: NAC,sygn. 1-W-1386-2

 

Sympatie endeckie jakie przejawiał generał Waraksiewicz sprawiły, iż w styczniu 1932 roku został przeniesiony w stan spoczynku w wieku 51 lat. Dzielny kawalerzysta oczywiście nie mógł pogodzić się z tą decyzją traktując to jako sporą krzywdę. Pozbycie się tak zdolnego oficera również moim zdaniem było sporym błędem sanacyjnych władz.

We wrześniu 1939 r. zgłosił się do służy czynnej jednak otrzymał przydział do Ministerstwa Spraw Wojskowych. Następnie został internowany po przekroczeniu granicy rumuńskiej i przekazany do Oflagu  na terenie Niemiec. Po uwolnieniu z obozu wyjechał do Francji skąd powrócił do kraju w 1946 roku i osiadł w rodzinnych Tylicach, gdzie zajmował się produkcją doniczek ceramicznych i uprawą ziemi. Waraksiewicz zmarł 13 września 1960 roku w Nowym Mieście Lubawskim gdzie został też pochowany.

Bibliografia:

Bielski M., Generał Brygady Adolf Mikołaj Waraksiewicz (1881 – 1960),  Toruń 1998

Stawecki P., Słownik biograficzny generałów Wojska Polskiego: 1918 – 1939, Warszawa 1994

Komentarze

Absolwent historii na Uniwersytecie Marii-Curie Skłodowskiej w Lublinie. Interesuje się historią wojskowości XIX i XX wieku oraz dziejami Rosji. Był członkiem koła historyków krajów Europy Wschodniej.

Najpopularniejsze posty