Na świecie, a zwłaszcza w regionie Azji Południowo-Wschodniej wciąż istnieje wiele punktów zapalnych. Jednym z takich miejsc jest Morze Południowochińskie.  Chiny zbudowały tam kilka sztucznych wysp dzięki którym chcą kontrolować zasoby oraz ruch w regionie. (Źródło: Google Maps)
Na świecie, a zwłaszcza w regionie Azji Południowo-Wschodniej wciąż istnieje wiele punktów zapalnych. Jednym z takich miejsc jest Morze Południowochińskie. Chiny zbudowały tam kilka sztucznych wysp dzięki którym chcą kontrolować zasoby oraz ruch w regionie. (Źródło: Google Maps)

Potężny radar i myśliwce na Morzu Południowochińskim

Do rozmieszczonych ostatnio na spornych terenach na Morzy Południowochińskim wyrzutni przeciwlotniczych pocisków dalekiego zasięgu HQ-9 dołączyły myśliwce Shenyang J-11 i Xi’an JH-7. Jak wynika z dostarczonych przez CSIS/DigitalGlobe zdjęć satelitarnych wkrótce może pojawić się tam także potężny pozahoryzontalny system radarowy.

Wszystko wskazuje na to, że Chiny budują potężny system radarowy, zdolny do wykrywania samolotów wykonanych w technologii stealth na sztucznej wyspie położonej na środku Morza Południowochińskiego. Taki system ostrzegania byłby przydatny w wykrywaniu takich maszyn jak myśliwce F-22A Raptor, F-35 Lightning II czy bombowce strategiczne B-2A Spirit. Zdjęcia satelitarne uzyskane przez Centrum Badań Strategicznych i Międzynarodowych (CSIS) oraz DigitalGlobe ukazują niedawno powiększoną rafę Cuarteron, która obecnie zajmuje powierzchnię około 52 akrów. Pekin nie poprzestał na tym, gdyż najnowsze zdjęcia satelitarne wskazują, że Chiny zbudowały albo budują dalej, dwie wieże radarowe, latarnię morską, wieże łączności, bunkier i nabrzeże do dokowania okrętów zaopatrzeniowych.

Rafa Cuarteron, gdzie Chiny budują nowe instalacje wojskowe. Źródło: (CSIS Asia Maritime Transparency Initiative/Digital Globe)

Rafa Cuarteron, gdzie Chiny budują nowe instalacje wojskowe. / Źródło: (CSIS Asia Maritime Transparency Initiative/Digital Globe)

Największą uwagę przyciąga duże pole pokryte, rozmieszczonymi w równomiernych odstępach, 20-metrowymi słupami. To jeden z elementów infrastrukturalnych, potrzebnych do działania potężnych pozahoryzontalnych systemów radarowych o wysokiej częstotliwości, mogących wykrywać obiekty znajdujące się do 3.000 kilometrów (1.864 mil) dalej, włączając w to samoloty wykonane w technologii stealth.

Widoczne na zdjęciach satelitarnych duże pole pokryte rozmieszczonymi w równomiernych odstępach 20 metrowymi słupami jest prawdopodobnie częścią prac nad pozahoryzontalnym systemem radarowym o wysokiej częstotliwości. Źródło: (CSIS Asia Maritime Transparency Initiative/Digital Globe)

Widoczne na zdjęciach satelitarnych duże pole pokryte rozmieszczonymi w równomiernych odstępach 20-metrowymi słupami jest prawdopodobnie częścią prac nad pozahoryzontalnym systemem radarowym o wysokiej częstotliwości. / Źródło: (CSIS Asia Maritime Transparency Initiative/Digital Globe)

Choć radary wysokiej częstotliwości mogą dostrzec samoloty przeciwnika, nie mogą naprowadzać rakiet obrony przeciwlotniczej — jeszcze. Mimo tego systemy radarowe są użyteczne — działają jako sieć wczesnego ostrzegania — dzięki naprowadzaniu chińskich myśliwców takich jak Shenyang J-11 (także stacjonujących na sztucznej wyspie) na prawdopodobne cele stealth zbliżające się nad Chiny.

Jak niedawno doniosło Fox News, amerykańskie źródła wywiadowcze zauważyły, że chińskie myśliwce Shenyang J-11 i Xi’an JH-7 zostały rozmieszczone na Woody Island (zwanej także Yongxing lub Phu Lam), leżącej w archipelagu spornych Wysp Paracelskich. Chiny rozmieściły myśliwce na tej samej wyspie, na której niedawno zauważono baterie pocisków ziemia-powietrze HQ-9 – o zasięgu około 200 km (125 mil).

Stanowisko radaru byłoby idealne do wykrywania amerykańskich i sojuszniczych samolotów działających z baz na Filipinach. Filipiny uwikłane w spór o tereny na Morzy Południowochińskim poczyniły pewne kroki, zwiększając współpracę ze Stanami Zjednoczonymi poprzez przekazanie im praw do korzystania z lotnisk i baz morskich.

Strefę, w której powstają radary, po raz pierwszy zauważono w 2015 roku. Zyskała ona na uwadze dopiero niedawno, po tym, jak tydzień temu ogłoszono, że Chiny rozmieściły na pobliskiej sztucznej wyspie systemy obrony przeciwlotniczej dalekiego zasięgu HQ-9. Chociaż oba systemy są rozmieszczone zbyt daleko od siebie, aby móc się wzajemnie wspierać są jasnym komunikatem władz w Pekinie o roszczeniu praw do tych rejonów Morza Południowochińskiego.

W ostatnich latach Chiny zaczęły rościć sobie prawa aż do 90% terenów na Morzu Południowochińskim. Co prawda wiele krajów regionu rości sobie prawa do części tego akwenu, ale żadne z nich nie działa tak agresywnie, jak Chiny i nie przypisuje sobie kontroli nad spornym regionem w tak dużym stopniu. Chiny w celu wzmocnienia swoich roszczeń terytorialnych zajęły kilka mielizn i raf w rejonie i drastycznie je przebudowały do roli baz wojskowych.

Zobacz także:

Komentarze

Absolwent Wyższej Szkoły Stosunków Międzynarodowych i Komunikacji Społecznej w Chełmie ukończył politologię o specjalności Polityka bezpieczeństwa państwa. Zainteresowania: szeroko pojęta kwestia bezpieczeństwa, wojskowość, polityka międzynarodowa, historia najnowsza, kino, książki, gry wideo.

Najpopularniejsze posty