Krażownik pancerny Rossija w Helsingforsie (Helsinki.). Na tym starym okręcie mieścił się sztab Floty Bałtyckiej. W okresie zimowych pauz operacyjnych, charakterystycznych dla Bałtyckiego TDW, wszystkie okręty zostały pośpiesznie przemalowane ne biało: przemalowywano nie tylko burty, ale także górne pokłady, nadbudówki, etc., by, dla patrzącego z góry, okręty zlewały się z otaczającym je lodem, pokrytym śniegiem. W opinii rosyjskich i niemieckich lotników, z dużej wysokości i przy pochmurnej pogodzie bardzo trudno było dostrzec pojedyncze okręty. Źródło: wikimedia.org

Radiowywiad rosyjskiej Floty Bałtyckiej w latach Wielkiej Wojny

Armia rosyjska miała słabo zorganizowaną łączność. Sztaby armii, korpusów i formacji kawaleryjskich zostały wyposażone w radiostacje, były jednak duże kłopoty z ich wykorzystaniem. Najwięcej kłopotów przysparzało szyfrowanie i rozszyfrowanie.  Z powodu bałaganu, zagubienia części kodów, braku odpowiedniej liczby szyfrantów, czy pewnie i zwykłego lenistwa część meldunków i rozkazów przesyłano drogą radiową otwartym tekstem. Do połowy 1915 r. potrafiono telegramy przesyłać bez kodowania, wyraźnie brakowało zwykłego doświadczenia w obchodzeniu się z tym środkiem łączności.
Z kolei w przedwojennych ocenach Dowódcy Sił Morskich na Bałtyku oraz Sztabu Generalnego Marynarki Wojennej, ważną rolę w uniknięciu zaskoczenia strategicznego i operacyjnego miała odegrać Służba Łączności Floty Bałtyckiej. Rosnące znaczenie łączności radiotelegraficznej i roli jaką mogła ona odegrać w przyszłej wojnie nie znajdowało zbyt wielkiego zrozumienia w kręgach admiralicji rosyjskiej. Tym niemniej jeszcze przed wybuchem pierwszej wojny światowej we Flocie Bałtyckiej podjęte zostały pierwsze próby utworzenia służby nasłuchu radiowego. Jednakże mimo poparcia ze strony adm. von Essena oraz wysiłków oficerów jego sztabu, Flota Bałtycka (podobnie jak Flota Czarnomorska) przystąpiła do pierwszej wojny światowej bez odrębnej służby radiowywiadu morskiego. 
Tymczasem, już zaledwie półtorej roku później, w bitwie koło Östergarnu (2 VII 1915), dzięki bieżącemu rozkodowywaniu meldunków niemieckich, dowódca zespołu rosyjskiego był przez cały czas informowany przez sztab Floty o zmianie kursu i prędkości eskadry niemieckiej, co ułatwiło mu jej odnalezienie na morzu. Był to nowy sposób dowodzenia, który nie był dotąd stosowany w żadnej flocie.

Sklep Urodzeni Patrioci

Podczas wojny na Bałtyku nieocenione usługi oddała Flocie sprawnie działająca służba radiowywiadu morskiego prowadząca rozpoznanie operacyjne i taktyczne na akwenie. Przechwytywanie transmisji, które wychodziłu z okrętów niemieckich umożliwiało monitorowanie ruchu jednostek Kaiserliche Marine, a dekryptaż szyfrogramów pozwalał na zorientowanie się w planach dowództwa niemieckiego. W raportach dowódców okrętów i dowódców związków taktycznych Floty Bałtyckiej wielokrotnie pojawiają się wzmianki, iż informacje służby radiowywiadu pozwalały na uniknięcie spotkania z przeważającymi siłami przeciwnika, bądź uzyskanie taktycznego zaskoczenia.
Problematyka ta jest nadal słabo rozpoznana w literaturze przedmiotu i wymaga dalszych pogłębionych badań.

>>> Czytaj także: Rola Służby Łączności rosyjskiej Floty Bałtyckiej i służby radiowywiadu MW Imperium Rosyjskiego w zmaganiach na Bałtyckim TDW 1914–1917.
Geneza, organizacja, problemy związane z wyposażeniem technicznym oraz wyszkoleniem personelu Służby Łączności Floty Bałtyckiej. Ćwiczenia praktyczne w prowadzeniu nasłuchu radiowego podczas letnich manewrów Floty Bałtyckiej w latach 1912–1914 i podczas pierwszych miesięcy wojny na akwenie bałtyckim. <<<<

Doświadczenia pierwszych miesięcy wojny na Bałtyku, które wykazały jak wielkie znaczenie dla prowadzenia działań bojowych posiadają informacje wywiadu, skłoniły dowództwo floty rosyjskiej do popierania wysiłków na rzecz dalszego rozwoju tejże służby. Poprawa jakości pracy wywiadu Floty, którego główne zadanie polegało na zbieraniu i analizowaniu informacji o flocie niemieckiej, dała się stopniowo odczuć po objęciu stanowiska szefa Sekcji Statystyki (wchodziła w skład Wydziału Operacyjnego sztabu Floty) przez lejtienanta Fiodora Dowkontta (2 XI 1914.).

Dowkontt usprawnił system przekazywania informacji do sztabu Floty poprzez zainicjowanie z dniem 1 lutego 1915 r. regularnego wydawania biuletynów wywiadu, które posiadały ujednoliconą strukturę i numerację. Wprowadził też nowy termin na określenie podległej mu służby – Oddział Wywiadu sztabu Floty Bałtyckiej. Jak wykazał w swych badaniach historyk rosyjski Michaił Partała, komunikaty opublikowane w pierwszych ośmiu numerach biuletynu wywiadu jedynie w znikomym stopniu  oparte były na ściśle tajnych informacjach przekazanych Sekcji Statystyki przez służbę radiowywiadu Floty, zakamuflowaną pod przykrywką Sekcji Telegraficzno-Sygnałowej sztabu Służby Łączności Floty Bałtyckiej.

Aż do maja 1915 r. informacje o flocie niemieckiej, pozyskiwane przez służbę radiowywiadu, publikowane były wyłącznie w wydawanym przez nią biuletynie Komunikat z nasłuchu nieprzyjacielskiej łączności radiotelegraficznej, mającym bardzo wąski krąg odbiorców (dowódca Floty, szef sztabu i jego zastępcy.). Współpraca między obu służbami została zapoczątkowana po objęciu stanowiska p.o. szefa Sekcji Statystyki przez lejtienanta Aleksandra Sakowicza (9 V 1915), który pozostawał w dobrych relacjach z szefem Sekcji Telegraficzno-Sygnałowej starszym lejtienantem Iwanem Rengartenem.

Szefowie obu sekcji wspólnie redagowali biuletyn wywiadu, który począwszy od nr 9 był wydawany w podwójnej formule: pełnej (obejmującej komunikaty radiowywiadu Floty) oraz skróconej (jak w nr 1-8.). Wersja skrócona była wydawana w ilości 8o egzemplarzy, które przesyłano do sztabów związków taktycznych i na okręty. Wersja pełna, w nakładzie zaledwie 5 egzemplarzy, trafiały jedynie do sztabu Floty.
Począwszy od nr 17 biuletyn wywiadu był przygotowywany jedynie w wersji pełnej, powielany w ilości 15-18 egzemplarzy i rozsyłany według specjalnej listy. Rengarten, dzięki swej wiedzy i doświadczeniu, w krótkim czasie zdobył dominującą pozycję w pracach Sekcji Statystyki, w efekcie czego w końcu maja 1915 r. został wyznaczony jej szefem.

Zastępcą Rengartena na stanowisku szefa Sekcji Statystyki (od września 1915 r. Oddziału Wywiadu) sztabu Floty Bałtyckiej został wyznaczony lejtienant Aleksandr Sakowicz, który pełnił tę funkcję od końca maja do końca września 1915 r., zanim został skierowany do dyspozycji szefa Sztabu Generalnego MW. Zastąpił go miczman Michaił Komiełow. Od 1916 r. w pracach Oddziału Wywiadu uczestniczył Fiodor Dowkontt (od stycznia 1916 r. flagowy historiograf sztabu Floty Bałtyckiej), któremu Rengarten zlecił sporządzenie charakterystyki niemieckich baz i portów, zaplecza stoczniowego oraz Ordre de Bataille Kaiserliche Marine.

Dnia 17 września 1915 r., decyzją szefa sztabu Floty Bałtyckiej kontradm. Nikołaja Grigorowa, Sekcja Statystyki została formalnie przemianowana na Oddział Wywiadu. Głównym zadaniem nowego organu było zbieranie i analizowanie informacji dotyczących dyslokacji i ruchów floty niemieckiej. Po analizie i opracowaniu dane wywiadu miały być regularnie dostarczane, w formie biuletynów, do sztabu Floty.

Równolegle z zaangażowaniem w prace Sekcji Statystyki (Oddział Wywiadu) Rengarten kierował działalnością Sekcji Telegraficzno-Sygnałowej (radiowywiad Floty.). W lutym 1915 r. na jego wniosek, poparty przez Sztab Generalny MW, szef resortu adm. Grigorowicz zdecydował o zainstalowaniu na półwyspie Spithamn (Pöösaspea), na południowy zachód od Portu Bałtyckiego (Paldiski), radiostacji nasłuchowej odbierającej korespondencję floty niemieckiej. Równocześnie, w oddalonym od siedzib ludzkich miejscu, gdzie zainstalowano radiostację, miała powstać komórka kryptograficzna.

Wiosną 1915 r. w ośrodku radiowywiadu, który formalnie został włączony w skład Służby Łączności Floty Bałtyckiej (Południowy Rejon, sektor zachodni) zorganizowano całodobową służbę deszyfrażu. Tworzył ją zespół kryptografów, którzy dysponując książką szyfrów i kodów z krążownika Magdeburg mogli śledzić na bieżąco rozkazy i meldunki napływające na i z okrętów niemieckich. 1 kwietnia 1915 r. dowódca Floty Bałtyckiej wyznaczył na stanowisko naczelnika nowo utworzonego ściśle tajnego ośrodka radiowywiadu Floty Bałtyckiej, tzw. Radiostacji Specjalnego Przeznaczenia1, kpt. 2. rangi Pawła Kołokolcowa. W skład podległego mu zespołu wchodziło 3 oficerów-kryptografów przekazanych z komórki kryptograficznej Sztabu Generalnego Marynarki (lejtienant Dmitrij Izmałkow, miczmani – Wasilij Markow, Oswald Proffin), praporszczyk Iwan Jamczenko oraz 48 podoficerów i marynarzy, w tym 8 radiotelegrafistów.
W dalszej fazie wojny do prac w ośrodku włączono ponadto kilku kolejnych, doświadczonych kryptografów pracujących wcześniej w komórce kryptograficznej Sztabu Generalnego MW (m.in. radcę nadwornego Jurija Pawłowicza, starszego radcę Borisa Orłowa) oraz Departamencie Szyfrów Ministerstwa Spraw Zagranicznych (m.in. Ernesta Fetterleina.)2.

W pełnym zakresie (przejmowanie szyfrogramów floty niemieckiej i ich dekryptaż) Radiostacja Specjalnego Przeznaczenia zaczęła funkcjonować latem 1915 r. Szyfrogramów niemieckich dostarczała zarówno radiostacja zainstalowana na półwyspie Spithamn, jak również pozostałe rozmieszczone w Północnym i Południowym Rejonie Służby Łączności („Hapsal”, „Libawa”, „Engsö”, „Prestö” i „Łagiernyj”), które także prowadziły całodobowy nasłuch. Po dekryptażu, niemieckie depesze były niezwłocznie przekazywane do centralnej Stacji Południowego Rejonu Służby Łączności, z którą Radiostacja Specjalnego Przeznaczenia miała bezpośrednie połączenie telegraficzne. W przypadkach nadzwyczajnych naczelnik Radiostacji Specjalnego Przeznaczenia miał prawo przekazywać drogą radiową informacje (zaszyfrowane) dotyczące ruchów okrętów niemieckich bezpośrednio do dowódcy związku taktycznego przebywającego już na akwenie operacyjnym.

Oprócz skompletowania zespołu doskonałych kryptografów, sukcesom rosyjskiej służby radiowywiadu morskiego sprzyjał też bez wątpienia fakt, iż dysponowała ona coraz lepszym sprzętem. W latach 1914-1915 Rosjanie wprowadzili do wyposażenia radiogoniometry systemu Belliniego-Tosiego, które pozwalały na bardziej precyzyjne ustalenie kierunku, z którego prowadzona była emisja sygnałów3.

Z uwagi na fakt, iż od początku kampanii 1915 r. ilość materiału pozyskiwanego przez radiowywiad zaczęła lawinowo rosnąć, a warunki pracy w sztabie Floty, w których przyszło działać Sekcji Statystyki, absolutnie nie nadawały się do pracy analitycznej4, dowódca Floty Bałtyckiej zdecydował 11 czerwca o utworzenie drugiego ośrodka wywiadu, zakamuflowanego pod nazwą – Tymczasowy Oddział Operacyjny5. Zadaniem tej nowej komórki organizacyjnej, która utworzona została w sztabie Służby Łączności Floty i podlegała bezpośrednio jej szefowi (kontradm. Niepienin), było prowadzenie rozpoznania operacyjnego na Bałtyku.

W efekcie wprowadzonych zmian organizacyjnych, od połowy 1915 r. rozpoznanie operacyjne na Bałtyku prowadziły de facto dwa niezależne ośrodki wywiadu Floty – Sekcja Statystyki (później Oddział Wywiadu) oraz Tymczasowy Oddział Operacyjny. Pozytywną stroną przyjętego rozwiązania był regularny napływ wartościowych informacji o flocie niemieckiej, co z jednej strony znacznie ułatwiło sztabowi Floty Bałtyckiej planowanie operacyjne, a z drugiej uniezależniło sztab Floty od napływających z dużym opóźnieniem, a tym samym posiadających nikłą wartość operacyjną materiałów wywiadowczych, pozyskiwanych przez Referat Specjalny Sztabu Generalnego MW.

Przyjęte rozwiązanie organizacyjne miało jednak także negatywną stronę, o której nadmienia Michaił Partała powołując się na opinię Aleksandra Sakowicza – oficera rosyjskiego wywiadu morskiego podczas pierwszej wojny światowej. W opinii Sakowicza, dublowanie pracy obu ośrodków wywiadu Floty Bałtyckiej  stało się bowiem szybko źródłem tarć i konfliktów między nimi.

1 Terminu „Radiostacja Specjalnego Przeznaczenia” użył w swych memuarach Siergiej Timiriew. Termin ten przyjął się w literaturze przedmiotu – zob. artykuły Michaiła Partały. Używanie wspomnianego terminu podczas Wielkiej Wojny kwestionuje natomiast Boris Dudorow, w tym okresie – oficer Służby Łączności Floty Bałtyckiej. Dudorow twierdzi, iż prace ośrodka radiowywiadu na półwyspie Spithamn były tak pilnie strzeżone, iż zarówno w korespondencji pisemnej, jak i radiowej oraz telegraficznej stosowano wyłącznie termin „Agentura X.”

2 W zespole kryptografów pracujących w ośrodku na półwyspie Spithamn zasłużoną sławą cieszył się przede wszystkim Ernest Fetterlein. Siergiej Timireiw, który miał możliwość rozmawiać z oficerami współpracującymi z Fetterleinem, odnotował w swych memuarach: [Fetterlein] wykazywał niezwykły talent w łamaniu każdego szyfru: nie zdarzyło się, aby po kilku godzinach pracy w odosobnieniu nie znalazł klucza do nowego szyfru bez względu na to jak bardzo byłby skomplikowany. Zob. S.N. Timiriew – Wospominanija…, s. 39.

3 Na początku 1916 r. rosyjska Flota Bałtycka dysponowała 8 radiogoniometrami systemu Belliniego-Tosiego.

4 Sztab Floty Bałtyckiej mieścił się na starym krążowniku Rossija; część komórek sztabu (kancelaria, drukarnia) – na stojącym burta w burtę z Rossiją okręcie szkolnym Woin. W opinii Siergieja Timiriewa, od stycznia 1915 r. zastępcy szefa sztabu ds. administracyjnych, w pomieszczeniach [sztabu] panowała straszna ciasnota, co oczywiście bardzo przeszkadzało w pracy. Zob. S.N. Timiriew – Wospominanija…, s. 18.

5 Tymczasowy Oddział Operacyjny stanowił rozwinięcie istniejącej wcześniej w sztabie Floty – Sekcji Telegraficzno-Sygnałowej. W czerwcu 1915 r. Oddział otrzymał 4 etaty dla oficerów sztabowych, zaś 10 października t.r. liczba przyznanych etatów wzrosła do 6.

Bibliografia:

• M.A. Partała – Razwiedywatielnyje organy Bałtijskogo Fłota w pierwuju mirowuju wojny. Woprosy organizacyi, [w:] Sankt Pietierburg i strany Siewiernoj Jewropy: Matieriały wos’moj jeżegodnoj mieżdonarodnoj naucznoj konfierencyi (13-14 apriela 2006 g.), pod red. W.N. Barisznikowa, P.A. Krotowa, St. Pietierburg 2007.
• D.Ju. Kozłow – Sztaby morskich sił (fłotow) nakunanie i w gody pierwoj mirowoj wojny: opyt organizacyonnogo stroitielstwa i funkcyonirowanija 1908-1917 gg., „Wojenno-Istoriczeskij Żurnał” 2006, nr. 7.
• R.R. Bikkienin, A.A. Głuszczenko, A.A. Partała – Oczerki o swiazistach rossijskogo fłota, St. Pietierburg 1998.
• M.A. Partała – Radiorazwiedka Bałtijskogo Fłota w pierwuju mirowuju wojnu (k istorii sozdanija), [w:] Sankt Pietierburg i strany Siewiernoj Jewropy: Matieriały szestoj jeżegodnoj naucznoj konfieriencyi (14-16 apriela 2004 g.), pod red. W.N. Barysznikowa, St. Pietierburg 2005.
• M.A. Partała – Radiostancyja Osobogo Naznaczenia na mysie Szpitgamn (1915-1917) i jejo miesto w istorii radiorazwiedki Bałtijskogo Fłota, [w:] Sankt Pietierburg i strany Siewiernoj Jewropy: Matieriały sied’moj jeżegodnoj naucznoj konfieriencyi (13-14 apriela 2005 g.), pod red. W.N. Barysznikowa, St. Pietierburg 2006.
• S.N. Timiriew – Wsopominanija morskogo oficera, St. Pietierburg 1998.
• B.P. Dudorow – Admirał Niepienin, St. Pietierburg 1993.

Wybrane witryny internetowe:

• http://rhga.ru/science/sience_research/scientific_conferences/konf_StPiter_country_north_Evropa/2006/Partala.htm

Komentarze

Wyznawca teorii wojennomorskich Mahana, Colomba i Corbetta. Gorący orędownik propagowania doktryny Nawalizmu na gruncie medialnym i społecznym w naszym kraju. Zainteresowania: wszystko co związane z budownictwem okrętowym oraz strategią i taktyką wojen morskich wieku pary, od okresu wojny krymskiej do okresu interwencji British Baltic Force w trakcie rosyjskiej wojny domowej włącznie. Dla stosownej przeciwwagi umysłowej, pochłania go również tematyka alianckich bombardowań powietrznych na niemieckie ośrodki miejskie w toku II WŚ oraz historia i rozwój "skrzydła bombowego" Rządu JKM - RAF Bomber Command.