B-25 bierze kurs na Tokio. (Źródło: Wikimedia Commons)

Rajd Doolittle’a – pierwszy amerykański nalot na Japonię

W dniu 7 grudnia 1941 roku siły japońskie zaatakowały amerykańskie bazy floty i lotnictwa na Hawajach, w tym najważniejszą bazę marynarki wojennej na Pacyfiku w Pearl Harbor. Pięć miesięcy po ataku na amerykańskie cele, Japończycy zostali zszokowani doniesieniem o amerykańskim bombardowaniu Tokio i czterech dużych japońskich miast.

Pomysł, planowanie i przygotowanie do „Rajdu Doolittle’a”:

Słynny plan Rajdu Doolittle’a zrodził się w dniu 21 grudnia 1941 roku w Białym Domu, podczas spotkania Kolegium Połączonych Szefów Sztabu. Wówczas prezydent Stanów Zjednoczonych, Franklin D. Roosevelt stwierdził o konieczności jak najszybszego zorganizowania bombardowania Japonii — wszystko dla odbudowania załamanego po ataku na Pearl Harbor morale amerykańskiego społeczeństwa i sprawienia by Japończycy zaczęli wątpić w swoich przywódców.

Koncepcja nalotu na Japonię zrodziła się w głowie asystenta szefa sztabu ds. zwalczania okrętów podwodnych adm. Ernesta Josepha Kinga — kpt. Francisa Low’a.

James Doolittle podczas II wojny światowej. Źródło: Hill Air Force Base

James Doolittle podczas II wojny światowej. Źródło: Hill Air Force Base

W dniu 10 stycznia 1942 roku kpt. Low odwiedził swojego dowódcę, by przedstawić mu pomysł zaatakowania Japonii poprzez wykorzystanie średnich bombowców startujących z lotniskowców — taka idea zrodziła się w głowie kapitana podczas obserwacji ćwiczeń pilotów na lotnisku należącym do marynarki wojennej w Norfolk (Wirginia). Załogi samolotów ćwiczyły wówczas lądowania na specjalnie wymalowanych na lotnisku konturach pokładu lotniskowca. Atak został zaplanowany i przeprowadzony pod dowództwem amerykańskiego pilota Jamesa „Jimmy” Doolittle’a — słynnego pilota testowego, cywilnego lotnika i inżynier aeronautyki przed wojną.

Amerykańscy stratedzy zaczęli poważnie rozważać bombardowanie Japonii trzy miesiące przed realizacją operacji i doszli oni do wniosku, że nalot z użyciem lotnictwa pokładowego stwarzałby, zbyt wielkie ryzyko jego utraty, oraz że Stany Zjednoczone nie dysponowały lotniskowcem, z którego mogłyby operować bombowce dalekiego zasięgu.

Na etapie planowania określono, że samoloty, które wykonają misję uderzeniową muszą mieć zasięg 2.400 mil morskich (4.400 km) oraz posiadać ładowność na poziomie 2.000 funtów (910 kg) – takie założenia doprowadziły do decyzji, że operację wykonać miały średnie amerykańskie bombowce North American B-25 Mitchell. Zasięg Mitchell’a w tamtym czasie wynosił około 1.300 mil (około 2.000 km), dlatego też, przed wykonaniem zadania bombowce zostały poddane dużym modyfikacjom — dla przenoszenia dwukrotnie większych zapasów paliwa. Wśród kandydatów znajdowały się także inne maszyny m.in.: Martin B-26 Marauder, Douglas B-18 Bol oraz Douglas B-23 Dragon, ale żadna z nich nie spełniła oczekiwań amerykańskich strategów.

Bombowce B-25 musiały być jeszcze przetestowane w boju, ale kolejne testy wykazały, że mogą one wypełniać powierzone im zadania. Początkowo dowódca słynnego rajdu, zaproponował, aby bombowce po wykonaniu zadania wylądowały we Władywostoku — skróciłoby to ich drogę o około 600 mil morskich (około 1.100 km), jednakże, negocjacje z władzami Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich zakończyły się fiaskiem.

USS „Hornet” (CV-8). Źródło: National Museum of the U.S. Air Force.

USS „Hornet” (CV-8). Źródło: National Museum of the U.S. Air Force.

Podczas planowania stwierdzono, że bombowce B-25 są najbliższe oczekiwaniom amerykańskich strategów. Misja została zatwierdzona dopiero po tym jak w dniu 3 lutego 1942 roku, po załadowaniu na pokład lotniskowca USS „Hornet” (CV-8) w bazie Norfolk (Wirginia) dwóch maszyn B-25 i ich swobodnym starcie.

Po zatwierdzeniu planu operacji przez amerykańskie dowództwo podjęto również decyzję, że zapewnieniem załóg bombowców dla potrzeb operacji zajmie się 17. Grupa Bombowa — załogi zostały skompletowane z ochotników. 17. Grupa Bombowa była pierwszą grupą, która otrzymała na wyposażenie bombowce B-25 Mitchell, dla wszystkich czterech eskadr do września 1941 roku. 17. Grupa Bombowa była nie tylko pierwszą „średnią” grupą bombową w szeregach Korpusu Powietrznego Armii Stanów Zjednoczonych (United States Army Air Corps – USAAC), ale w okresie wiosny 1942 roku posiadała najlepiej wyszkolone załogi B-25 – stąd decyzja o wykorzystaniu zasobów ludzkich właśnie tej grupy wydaje się najbardziej zasadna.

Wówczas 17. GB prowadziła patrole lotnicze z celem zwalczania okrętów podwodnych z Pendleton w stanie Oregon. Po wydaniu stosownym rozkazów grupa została natychmiastowo przeniesiona do bazy lotniczej armii Lexington nieopodal miasta Columbia w Karolinie Południowej — rzekomo w celu prowadzenia misji zwalczania okrętów podwodnych na wschodnim wybrzeżu Stanów Zjednoczonych, a w rzeczywistości w celu przygotowania do pierwszego w historii amerykańskiego nalotu na terytorium Japonii. Na miejscu załogi bombowców stanęły przed trudnym wyborem, albowiem zaoferowano im możliwość zgłoszenia się do udziału w „niezwykle niebezpiecznej” nieokreślonej misji.

Początkowo plany zakładały wykorzystanie do misji 20 samolotów, w związku w tym 24 maszyny grupy — B-25B Mitchell — zostały przebazowane do centrum modyfikacji w Minneapolis w Minnesocie.

Maszyny zmodyfikowano w następujący sposób:
– usunięto wieżyczkę dolnego karabiny maszynowego,
– usunięto instalacje odmrażające i zapobiegające oblodzeniu,
– usunięto stalowe płyty zamontowane na kadłubie wokół górnej wieżyczki,
– usunięto celowniki bombowe „Norden” zastępując je prymitywnymi przyrządami,
– zainstalowano 600 litrowe zbiorniki paliwa, które zamontowano m.in. w górnej części komory bombowej B-25 co pozwoliło na zwiększenie poziomu przenoszonego paliwa z 646 do 1.141 galonów (2.445–4.319 litrów),
– dwa bombowce zostały wyposażone w aparaty fotograficzne, celem udokumentowania nalotu i jego skutków.

Po odebraniu zmodyfikowanych maszyn grupa Doolittle’a została wysłana do bazy na lotnisku Eglin Field w pobliżu Penasacoli na Florydzie, gdzie począwszy od 1 marca 1942 roku, nieustannie ćwiczyła rajd na Tokio. Na pasach startowych starannie odwzorowano wymiary pokładu lotniskowca — załogi ćwiczyły starty z pokładu lotniskowca, niskie i nocne loty, bombardowanie z niskiej wysokości i nawigację.

Doolittle — dowódca akcji — w swoim raporcie stwierdził, że załogi osiągnęły niezbędny poziom przygotowania pomimo kilku dniu, gdzie z powodów deszczu i mgły, ćwiczenia nie były możliwe. Jedna z maszyn wytypowanych do udziału w akcji uległa ciężkim uszkodzeniom podczas startu z obszaru imitującego pokład lotniskowca, z kolei inna została wyłączona z misji ze względu na usterkę, która nie mogła, by być naprawiona na czas.

W dniu 25 marca 1942 roku, 22 pozostałe na wyposażeniu 17. Grupy Bombowej maszyny wystartowały z bazy Eglin w kierunku McClellan Field (Kalifornia). Dwa dni później dotarły do Sacramento Air Depot (obecnie nosi nazwę McClellan Air Force Base) gdzie dokonano ostatecznych modyfikacji.

Przebieg operacji:

W dniu 1 kwietnia 1942 roku, 16 zmodyfikowanych maszyn, pięcioosobowe załogi oraz armijny personel techniczny, w sumie 71 oficerów oraz 130 osób zostało załadowanych na pokład lotniskowca USS „Hornet” (CV-8). Grupa Doolittle’a wyruszyła na misję w dniu 2 kwietnia 1942 roku z San Francisco.

Doolittle przypinający japoński medal do jednej z pięciu bomb. Źródło: U.S. Naval History & Heritage Command.

Doolittle przypinający japoński medal do jednej z pięciu bomb. Źródło: U.S. Naval History & Heritage Command.

Każdy z 16 załadowanych na pokład samolotów przenosił cztery specjalnie skonstruowane do celów misji 500 funtowe (225 kg) bomby (trzy burzące i zapalająca). Do pięciu bomb przyczepiono japońskie medale – medale przyznane przez rząd Japonii, żołnierzom amerykańskim przed wojną.

Jakkolwiek bombowce mógłby przenieść większą ilość uzbrojenia, decyzja o jego zmniejszeniu pokierowana była chęcią wydłużenia zasięgu maszyn – poprzez zmniejszenie wagi. Każdy z bombowców wystartował z dwoma karabinami M2 kal. 12.7 mm zamontowanymi w górnych wieżyczkach oraz karabinem maszynowym kal. 7.62 mm zamontowanym na nosie maszyny.

Jak już wspomniano wyżej, grupa Doolittle’a na pokładzie lotniskowca Hornet wyruszyła w towarzystwie grupy bojowej  dowodzonej przez admirała Williama F. „Bull” Halsey’a. Myśliwce i samoloty zwiadowcze z pokładu USS „Enterprise” (CV-6) zapewniały ochronę całym siłom zadaniowym biorącym udział w operacji – myśliwce z Horneta znajdowały się w hangarach pod pokładem, z tego powodu każdy japoński atak lotniczy skutkowałby całkowitą klęską.

Hornetowi oprócz lotniskowca USS „Enterprise (CV-6) ochronę zapewniały także trzy krążowniki ciężkie (USS „Salt Lake City, USS „Northampton i USS „Vincennes), lekki krążownik (USS „Nashville”), 7 niszczycieli (USS „Balch, USS „Fanning, USS „Benham, USS „Ellet, USS „Gwin, USS „Meredith, USS „Grayson i USS „Monssen) oraz dwa tankowce (USS „Cimarron i USS „Sabine).

Bombowiec B-25 przygotowuje się do startu. Źródło: US Naval Historical Center.

Bombowiec B-25 przygotowuje się do startu. Źródło: US Naval Historical Center.

Po południu, 17 kwietnia, powolne tankowce zatankowały okręty sił zadaniowych, po czym wycofały się w towarzystwie niszczycieli na wschód, natomiast lotniskowce i krążowniki ruszyły na zachód w kierunku planowanego miejsca startu bombowców — na wody kontrolowane przez Japonię.

Japońska łódź patrolową „Dai-23 Nittō Maru zatopiona przez USS "Nashville". Źródło: US Navy.

Japońska łódź patrolową „Dai-23 Nittō Maru zatopiona przez USS „Nashville”. Źródło: US Navy.

Rano o godzinie 7:38, w dniu 18 kwietnia, podczas gdy siły zadaniowe były jeszcze około 650 mil morskich (1.200 km) od Japonii, zostały one zauważone przez japońską łódź patrolową „Dai-23 Nittō Maru”, która ostrzegła Japonię o nadciągających silach przeciwnika. Japoński okręt został natychmiast zatopiony przez lekki krążownik USS „Nashville”, który wziął apóźniej do niewoli 11 członków japońskiej załogi.

Po spotkaniu z Japończykami zdecydowano, że w obliczu wykrycia przez Japończyków, nie ma innej możliwości niż wysłać bombowce wcześniej — niemal 10 godzin wcześniej, 310 kilometrów wcześniej niż wcześniej planowano. Pierwsza maszyna miała do startu jedynie 150 m rozbiegu; pomimo tego i faktu, iż żaden z pilotów B-25 nie startował wcześniej z pokładu prawdziwego lotniskowca — starty przebiegły bez problemów — maszyny wzbiły się w powietrze pomiędzy 8:20 a 9:19.

Bombowce B-25 odleciały w kierunku Japonii, w większości w grupach liczących od dwóch do czterech maszyn, przed tym, gdy połączyły się w jedną formację, lecąc tuż nad poziomem wody, w celu uniknięcia wykrycia. Samoloty zaczęły docierać do Japonii w sześć godzin po starcie z lotniskowca, około południa czasu Tokio i zbombardowały 10 instalacji wojskowych i przemysłowych w Tokio, dwie w Yokohama i po jednej w miastach Yokosuka, Nagoya, Kobe oraz Osaka. Zaskoczenie Japończyków było ogromne, bombowce pojawiły się nad Tokio pod koniec japońskich manewrów powietrznych.

Choć prowadzone przez Doolittle’a maszyny napotkały lekki ogień artylerii przeciwlotniczej i kilka wrogich myśliwców, żaden z nich nie został zestrzelony. Jedynie maszyna pilotowana przez porucznika Richard’a O. Joyce’a została uszkodzona przez ogień japońskich dział przeciwlotniczych. Z kolei maszyna pilotowana przez Everett‚a W. Holstrom‚a zmuszona była do wcześniejszego zrzutu ładunku bomb — wszystko przez atak japońskiego myśliwca. Przynajmniej jeden japoński myśliwiec został zestrzelony przez załogę bombowca pilotowanego przez porucznika Harold’a Watson’a. Dwa kolejne myśliwce padły ofiarą strzelców pokładowych bombowca Ross’a Greening‚a.

Start B-25 pilotowanego przez Doolittle'a. Źródło: US Navy

Start B-25 pilotowanego przez Doolittle’a. Źródło: US Navy

Uczestnicy „Rajdu Doolittle’a” zmierzyli się z kilkoma nieprzewidzianymi problemami podczas swojego lotu do Chin, wśród nich były: noc, niski poziom paliwa czy zmieniająca się pogoda. Piętnaście z szesnastu maszyn biorących udział w rajdzie w następstwie nalotu udało się na południowy zachód wzdłuż południowych wybrzeży Japonii i przez Morze Wschodniochińskie w kierunku wschodnich Chin. Jedna maszyna posiadała usterkę techniczną, przez co zużywała więcej paliwa. Jej dowódca Edward J. York postanowił odlecieć do ZSRR i wylądował w pobliżu Władywostoku. Tam lotnicy zostali internowani, a bombowiec zniszczono (Związek Radziecki nie był jeszcze w stanie wojny z Japonią). Załodze udało się jednak przekupić strażników i uciec po roku internowania, a potem przez Cesarstwo Iranu dotrzeć do USA. Był to jedyny z szesnastu samolotów, który wylądował.

Żadna z maszyn nie dotarłaby do Chin, gdyby nie wiatr ogonowy, który pozwolił na zwiększenie prędkości o niemal 40 km/h na około 7 godzin. Gdy załogi zdały sobie sprawę z tego, że prawdopodobnie nie dolecą do baz docelowych w Chinach, stanęły przed trudnym wyborem: mogli wyskoczyć na spadochronach nad wschodnimi Chinami, lub lądować awaryjnie w rejonie chińskiego wybrzeża. 15 załóg maszyn dotarło do chińskiego wybrzeża i lądowało awaryjnie lub korzystało ze spadochronów.

Ośmiu lotników schwytano na okupowanym przez Japończyków terytorium. Trzech z nich rozstrzelano, a czterech zmarło w obozie jenieckim. Pozostałych lotników przed japońskimi patrolami ukrywali Chińczycy. Amerykanie otrzymali od nich opiekę medyczną, a potem wrócili do kraju.

Następstwa ataku:

Pomimo iż rajd Doolittle’a nie spowodował znacznych szkód w japońskich zakładach, miał wielkie znaczenie dla przebiegu wojny. Amerykanie dobrze jeszcze pamiętali atak na Pearl Harbor, który wysoce nadszarpnął ich morale, kiedy informacja o nalocie została opublikowana. Wieść o nalocie na Japonię nie tylko odbudowała amerykańskie morale, ale i sprawiła, że Japończycy zmuszeni byli do uświadomienia sobie, że ich terytorium jest w zasięgu przeciwnika. W wyniku ataku Japończycy pozostawili zznaczne siły lotnicze do obrony wysp macierzystych, tym samym osłabiając swoje siły ofensywne.

Japońska prasa komentowała amerykański rajd stwierdzając, że był to okrutny atak, masowe bombardowanie skierowane przeciw ludności cywilnej, kobietom i dzieciom.

Doolittle:

Doolittle za dowodzenie rajdem otrzymał Medal Honoru i później awansował na generała porucznika. Dowodził 12. Armią Powietrzną w Afryce Północnej, 15. Armią Powietrzną we Włoszech i 8. Armią Powietrzną w Anglii. II wojna światowa zakończyła się, gdy razem z 8. Armią Powietrzną został przeniesiony na Pacyfik. W 1959 odszedł na emeryturę, W 1985 roku prezydent Ronald Regan nadał mu czwartą gwiazdę generalską. Generał Doolittle zmarł w 1993 roku w wieku 96 lat.

Ronald Reagan w czasie odznaczania gen. Doolittle'a. Źródło: U.S. Air Force

Bibliografia:

  • 80 Brave Men The Doolittle Tokyo Raiders Roster, http://www.doolittleraider.com/80_brave_men.htm. [dostęp 26 kwietnia 2016]
  • The Doolittle Raid – April 1942 – Documentary. https://www.youtube.com/watch?v=oR6Z_Xtvp2I [dostęp 25 kwietnia 2016]
  • Jakub Czarniak: Szalona szesnastka. http://facet.interia.pl/obyczaje/historia/news-szalona-szesnastka,nId,451463. [dostęp 27 kwiecień 2016].
  • Raport Jamesa „Jimmy” Doolittle’a z nalotu nad Japonię 18 kwietnia 1942. http://www.ibiblio.org/hyperwar/AAF/rep/Doolittle/Report.html [dostęp 27 kwietnia 2016]
  • The War Illustrated. He Flew From ‚Shangri-La’ to Bomb Tokyo. http://www.thewarillustrated.info/160/he-flew-from-shangri-la-to-bomb-tokyo.asp [dostęp 27 kwietnia 2016]
  • The Doolittle Raiders: In Their Own Words. https://www.youtube.com/watch?v=4F0Pcv6Z05I. [dostęp 27 kwietnia 2016]
  • Shepherd, Joel. „1942 – Doolittle Raid Aircrews.” USS Enterprise CV-6. http://www.cv6.org/1942/doolittle/doolittle_crews.htm. [27 kwietnia 2016].
  • Antony Beevor., Druga wojna światowa.  Kraków 2013. Znak Horyzont. [dostęp 27 kwietnia 2016]

 

Komentarze

Absolwent Wyższej Szkoły Stosunków Międzynarodowych i Komunikacji Społecznej w Chełmie ukończył politologię o specjalności Polityka bezpieczeństwa państwa. Zainteresowania: szeroko pojęta kwestia bezpieczeństwa, wojskowość, polityka międzynarodowa, historia najnowsza, kino, książki, gry wideo.

Najpopularniejsze posty